polibius 12.10.05, 20:22 I jak tu zostawić dziecko samo w szpitalu... wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,2963668.html Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
buleczka3 Re: Koszmar :-( 13.10.05, 08:48 To co zrobily te pielegniarki dla mnie jest okrucienstwem , ale prosze o jedno : nie oceniajcie zle calego pielegniarskiego srodowiska na podstawie dwoch bezmyslnych istot. W szpitalach ( GCDiM rowniez) pracuja naprawde odpowiedzialne osoby, zawsze jednak znajdzie sie czarna owca( w tym przypadku dwie)ktore psuja skutecznie wizerunek bialego personelu. Mysle , ze nasze dzieci sa bezpieczne. Pozdrawiam , Bozena i Wiktoria ( ToF) Odpowiedz Link Zgłoś
arv123 Re: Koszmar :-( 13.10.05, 11:16 Przecież one zrobiły to z "sympatii" - taki fajny maluszek. A że zrobiły mu krzywdę? To można wytłumaczyć chyba tylko wybitną lekkomyślnością i głupotą. Natomiast czy nasze dzieci są bezpieczne .... Mój syn (daaawno temu) miał w nocy podany środek uspokajający. Wyjaśnienie - atak anoksemiczny. To był jedyny taki atak o jakim wiem w całym jego sześcioletnim życiu. Jaka była przyczyna ataku ? Pytanie retoryczne - nigdy się nie dowiemy. Dziecko opowiedziało mi też, na kilka dni po operacji, że widziało jak maszyna zaszywała mu klatkę piersiową. Teraz nic już nie pamięta. Co naprawdę widział ? Jak to wytłumaczyć ? Może zapamiętał aparat od cewnikowania będąc w płytkiej sedacji ? Jakie wspomnienia mają nasze dzieci nie dowiemy się nigdy. Nie przypomnę przypadków związanych z innymi dzieciakami. Ja wszystkim rodzicom rekomenduję warowanie przy dziecku 24/7. Nawet tam, gdzie nas nie chcą (np. zabiegówka). I nie zarzucam tutaj "białemu personelowi" braku kompetencji, złej woli, rutyny, zmęczenia itp. Po prostu nasze dzieci potrzebują więcej opieki niż może zapewnić im placówka służby zdrowia - dlatego jesteśmy potrzebni na miejscu. Takie przykre sytuacje jak opisana, utwierdzają mnie tylko w tym przekonaniu. Odpowiedz Link Zgłoś
aaparzoch1 Re: Koszmar :-( 13.10.05, 11:16 Zupełna głupota i brak wyobraźni, konsekwencji. Tak jak powiedziała jedna z dyrektorek Centrum - latami tyle osób pracowało na zaufanie i dobrą opinię, zaś wystarczyła jedna, czy w tym przypadku dwie osoby, by to zaufanie podważyć. Tak jak to bywa w życiu. Starsze dziecko jest w stanie reagować na pewne sytuacje, takie maluszki sa zupełnie bezbronne. Ola Odpowiedz Link Zgłoś