Dodaj do ulubionych

lamblie a kąpiele w ziołach itp ?

28.10.05, 11:52
Weszłam na forum pediatryczne i przeczytałam że co niektórzy kąpią się w
ziołach lub gotowanych płatkach owsianych potem smarują się miodem i mąką a
po spłukaniu takiego ,,ciasta,, COŚ wychodzi ze skóry i ściąga się to poprzez
golenie lub szmatką frote ...to coś ma ostry koniuszek wyczówalny pod
palcami , długość 1-2 mm, po wyciągnięciu jest rozciągliwe jak ,,żelka,,.
Zielarze ponoć twierdzą że to pasożyty ...
co to jest ??????? bardzo mnie to zaciekawiło i nigdy o tym nie słyszałam .
Obserwuj wątek
    • fiola1 Re: lamblie a kąpiele w ziołach itp ? 28.10.05, 21:08
      boze o czym ty mowisz?
    • martad73 Re: lamblie a kąpiele w ziołach itp ? 30.10.05, 00:37
      Witam,
      Ja też niedawno o tych kapielach przeczytałam. I wczoraj zrobiłam swojemu
      synkowi (przeziebiony, kaszel , katar itp. ) wyczytałam, że ma pomóc, co mi tam
      nie bardzo wierzyłam, ale spróbowałam. Kapiel w samej wodzie mocno ciepłej i
      smarowanie najpierw miodem na to maka, rzeczywiście, po pewnym czasie (2-3 min)
      coś?? zaczęło wychodzic mu z plecków i ramion. Normalnie szok!!! Pierwsze co
      widziałam to czarne czubki, a potem biała reszta. Kiedy to zmyłam szorstką
      gąbką i polałam wodą z miesznaką miodu i mąki dalej wychodzilo - było tego
      sporo - ale co to było nie mam pojęcia. Mój mąż sądzi, że to po prostu jakieś
      zanieczyszczenia gruczołów łojowych, potowych itp, ale on tego dokładnie nie
      widział - zajmował się młodszą córką poza łazienką. Ale co najciekawsze, mały
      kasłał potem w nocy okropnie, dzis w dzień również plus okropny katar - co
      prawda dostaje Engystol, oscillo i kropleki do nosa (to wszystko dziś zaczął),
      ale teraz śpi bez żadnego kaszlu ani kataru i mam nadzieję, że moje "czary"smile)
      pomogą.
      pozdr
      Marta
      • kaka61 do martad73 30.10.05, 18:03
        W jakim wieku jest Twój synek, mój ma dwa lata, czy też by mógł?
        Pozdrawiam

        Renata i Karolek
        • martad73 Re: do martad73 30.10.05, 18:39
          Witam,
          moj synek ma 5 latek, ale corka ma dwa i pół roku icały czas mam ochotę
          spróbowa to na niej. jedyny problem to czy da radę tyle czasu posiedziec,
          jednak to wcieranie miodu i maki plus wychodzące "coś" trwa okolo 10-15 minut,
          a moja mala jest żywym sreberkiem i nie wiem czy wytrzyma tyle w wannie, z tego
          co wiem nie ma przeciwskazań co do stosowania o dwulatków.
          pozdrawiam i zyczę miłego smile) spotkania z "obcymi"
          Marta
          • myelegans Re: do martad73 31.10.05, 02:05
            MOja bratowa kilka lat temu sprobowala tego na moim bratanku, mial wtedy chyba
            5-6 lat i mowila to samo, ze zaczelo wychodzic "cos" ze skory i ze wygladalo to
            na pasozyty. Sceptycznie do tego podeszlam i niezupelnie jej wierzylam, wtedy
            bo to wygladalo na jakies totalne bzdury, ale widze, ze inni tez probowali.
            Hmmmmm, tez jestem ciekawa co to. Moze ktoras z Was zlapie "to" i zaniesie do
            jakiegos laboratorium. Moja bratowa zastosowala ta kuracje, kiedy jej synek
            bardzo czesto chorowal na anginy ropne, juz nie pamietam, czy poskutkowalo czy
            nie, ale chyba nie, anginy przeszly, ale dopiero po jakims czasie.
            Lamblie to na pewno nie sa, bo raz, ze one pasozytuja w jelicie cienkim,
            trofozoity sa ksztalu gruszkowatego i nie maja ciemnych lebkow, a cysty sa
            owalne i wychodza z kalem.
            • konwalka Re: do martad73 31.10.05, 10:35
              mmsol, możesz podrzucic link?
              Czy na ten temat mógłby sie wypowiedzieć lekarz? COŚ to brzmi zbyt tajemniczo,
              ale wypowiedzi mam, które sprobowały śwadcza, że faktycznie zachodzi jakaś
              reakcja.
              Pozdrawiam wszytskie mamy, ktore bezzskutecznie, jak ja, walczą z lamblią u
              dzieciaczka.
              • mario999999999 Re: do martad73 31.10.05, 14:21
                www.dzieci.org.pl/cgi/forum/ikonboard.cgi?s=acf0aeb753734c9881603a6368f6bbc3;act=ST;f=12;t=461
                Dużo czytania wink
                • kasia_ol1 Re: do martad73 31.10.05, 19:25

                  ja też czytałam na forum pediatrycznym o tym sposobie na pasożyty, a oto link:
                  www.forumginekologiczne.pl/forum/vt,41,235,638,75
                  proszę nie sugerować się tytułem f. gin. smile

                  a swoją drogą; też jestem ciekawa co na to lekarze.
                  pozdrawiam smile
                  • powiedz_to_koniowi Re: do martad73 12.01.09, 02:22
                    A może to wyłazi po prostu mieszanka miodu i mąki?
                    Najpierw rozszerzone po kąpieli pory napełniają się małymi drobinkami mokrej mąki, a potem, gdy ciało oziębnie - kurczące się pory "wyciskają" ciasto z ciała?

                    Nie próbowałem tej kuracji, ale po przeczytaniu tego wątku tylko taki pomysł wpadł mi do głowy...
            • renata.j Re: do martad73 02.10.06, 12:00
              Tak się składa że u kobiety która wygania te robale (robi to od 18 lat) była ze
              swoim dzieckiem pielęgniarka i wzieła to coś do laboratorium, wynik był
              zaskakujący bo oprócz lambli były w tym jeszcze 3 inne gatunki, po wnikliwej
              analizie poszczególnych gatunków robali(czyli okres wylegu z jaj i składanie
              nowych) opracowała system terminów co ile tygodni powinna jechać do tej
              powiedzmy ,,szamanki" aby je zlikwidować. Rezultat był jeden-koniec
              przewlwkłych chorób u dziecka, koniec z bulami brzucha itd.
          • koprofag4 Re: do martad73 17.02.06, 16:52
            to na pewno sa kosmici
            to pierwsza faza przepoczwarzania sie w ogromne pasozyty, ktore nastepnie
            chowaja sie za szafa i w nocy jak nikt nie widzi wyjadaja z lodowki musztarde
            sarepska

            ale mozna je przechytrzyc: w sloik po musztardzie sarepskiej wkladamy musztarde
            chrzanowa kamisa i kosmita peka - zostaje tylko zielony szlam na suficie, mozna
            go zmyc ludwikiem
            • cafe_panika Re: do martad73 18.02.06, 10:46
              Poważny temat a ty bzdury piszesz!!!
              Wcale nie chodzi im o musztardę sarepską, ale o miodową. Dlatego tak ciągną do
              tej mazi z miodem.
            • werbena11 Re: do martad73 18.02.06, 19:16
              super, umarlam ze smiechu smile))))))))))))))))
            • 1milenunia55555 Ja czytałam o jeszcze innym sposobie na pasożyty 01.02.07, 10:42
              Sprawdziłam to i chociaż zdawało mi się to trochę głupie, zrobiłam to. Otóż
              trzeba najpierw się wykąpać w gorącej wodzie, potem wysmarować całe plecy w
              miodzie, obsypać je mąką i nie siedzieć w wannie, bo to nie pomoże, ale albo
              założyć jakąś obcisłą koszulkę, albo okręcić plecy bandażem(ja wypróbowałam ten
              drugi sposób). Po tych czynnościach należy położyć się spać pod ciepłą kołdrę i
              koc, aby się wypocić. Efekty są zaskakujące!!!! Rano zaczęło wychodzić ze mnie
              to "coś". Potem, po zmyciu z siebie tego "czegoś" weszłam pod prysznic.
              Zauważyłam, że wychodziły one spoad skóry w takich miejscach, gdzie ostatnio
              chorowałam i chociaż posmarowałam tym "ciastem" tylko plecy, to te jak sie
              później okazało pasożyty wychodziły z różnych miejsc. Wiem, że to były
              pasożyty, gdyż wzięłam kilka takich "robaczków" i włożyłam do ampułki po
              lekach. W laborarorium powiedziano mi potem, że to nie tylko lamblie, ale i
              inne pasożyty.
              • mika_007 Re: Ja czytałam o jeszcze innym sposobie na paso 05.02.07, 11:49
                1milenunia55555 napisała:

                Wiem, że to były
                > pasożyty, gdyż wzięłam kilka takich "robaczków" i włożyłam do ampułki po
                > lekach. W laborarorium powiedziano mi potem, że to nie tylko lamblie, ale i
                > inne pasożyty.


                a łyżka na to -niemożliwe

                kitować to my ale nie nas
                w laboratorium powalają się ze śmiechu jak dostają coś takiego

                nie bądź śmieszna

                podaj adres tego laboratorium-zadzwonimy,zapytamy

                • bobik1967 Re: Ja czytałam o jeszcze innym sposobie na paso 23.02.08, 11:16
                  Ty nie badz smieszna boisz sie o swoich klientow, ale nie interesoje cie los masy ludzi ktorzy maja problemy,najlepiej zapisac antybiotyk, i na wakacje sponsorowane przez firme kturej produkty chetnie wypisujesz?
            • osa2.dwa Re: do martad73 19.06.08, 19:45
              super kosmici ja tez to chcialam napisac ale bylas pierwsza ja tez
              niewierze w te "cos"ale chce wiedziec jak one "kosmici"sie
              rozmnarzaja i czy to jest zarazliwe i jakimi "ziolami" to leczyc
              czy moze byc zwykla trawa
          • renata.j Re: do martad73 02.10.06, 11:35
            Jak najbardziej mozna to robic u dwu latka, ja jeżdżę do kobiety która to robi
            od 18 lat i nie wskazane jest aby robic to w domu gdyż powodzenie wypędzenia
            tych robali tkwi w mieszance ziół i odpowiednim masowaniu aby mogły szybko
            wyjsć. Moja 4 letnia córka i 13 letni synek mieli tyle tego draństwa że do dziś
            przechodzą mnie ciarki jak sobie przypomne ten widok. Moim zdaniem działa to
            działa bo z wizyty na wizytę robali jest coraz mniej.
            • dada2005 Re: do martad73 18.10.08, 11:35
              Nie wiem kiedy pisałaś o kąpielach swojej córki przeprowadzanych
              przez jakąś pania,więc nie mam pewności, że odpiszesz. Ale jesli
              przeczytasz moja wiadomośc, to czy moge prosić o adres do tej pani?
              jestem z Warszawy. Jesli nie miesdzka w Warszawie, to może
              podpowiedz mi pod jakim hasłem powinnam szukać taka osobe w stalicy.
              będę wdzięczna za pomoc.
    • kasia_ol1 Re: lamblie a kąpiele w ziołach itp ? 31.10.05, 20:03

      słuchajcie, to niewiarygodne, paskudne i obrzydliwe. kiedy pisałam poprzedniego
      posta mój mąż "moczył" w ciepłej wodzie młodszego synka. smarowałam go później
      papką z miodu i mąki, a teraz nie możemy zetrzeć tyle tego świństwa wyłazi.
      • konwalka nie wiem, co powiedzieć 31.10.05, 21:11
        Kasia, pisz dalej, co się dzieje?
        Chryste Panie, czy może się wypowiedzieć jakiś lekarz?
        • kasia_ol1 Re: nie wiem, co powiedzieć 31.10.05, 22:07
          właśnie kończymy kapiel starszego synka (3,3 lata) i mam porównanie. szok, szok,
          szok!!!!! ja nie jestem lekarzem i nie wiem co to było. jest prawie 22.00 a
          młody już od dawna ziewa ze zmęczenia, ale chciałam spróbować z tym mazidłem w
          kąpieli. wyłaziły takie ilości tego czegoś, że aż ciarki przechodzą na samą myśl.
          młodszy synek (17 m-cy) ma ciągle katar i kaszel krtaniowy. na początku, gdy
          zmywałam z niego pierwszą warstwę ciasta, myślałam, że czuję pod palcami
          ziarenka mąki, ale później po drugim smarowaniu to "coś" było dłuższe. ścierałam
          to z niego frotową ściereczką, a to ciągle na nowo wychodziło w okolicach karku,
          po bokach szyjki, na ramionkach i za uszkami. zdrapywałam niektóre delikatnie
          paznokciami, bo nie chciały wychodzić. kąpiel trwała ok. godziny, aż woda była
          letnia.
          starszy synek też często zapada na katary, ale większy problem mamy z kaszlem
          (podejrzenie astmy). robale wychodziły z ramionek, z karku, wzdluż kręgosłupa, z
          okolic płuc, nawet z małżowiny uszka, chociaż uszu nie smarowałam wink starszemu
          musiałam zmienić wodę, bo wystygła i moczyliśmy go 1,5 godz.
          ja tez czekam na wypowiedź lekarza, no i na efekty.

          p.s. za chwilę wchodzi do wanny mój mąż, a ja spróbuję jutro smile))
          • kasia_ol1 Re: nie wiem, co powiedzieć 31.10.05, 23:31

            już po wszystkim wink mojemu mężowi wychodziły w okolicach serca, nerek, trochę na
            ramionach. dalej jestem w szoku...
            • bumbum4 Re: nie wiem, co powiedzieć 01.11.05, 00:09
              W okolicach serca? Ponoc kapac mozna tylko tyl i boki...

              Przy okazji - pytanie troche naiwne, ale kto pyta - nie bladzi - czy jesli jest
              alergia na miod, to miod sztuczny jest bezpieczny?
              • kasia_ol1 Re: nie wiem, co powiedzieć 01.11.05, 00:19
                może mało precyzyjnie napisałam, ale chodziło mi o plecy, tylko z lewej strony.
                wiesz, gdzieś czytałam, że zamiast miodu ktoś mieszał makę z mlekiem i cukrem.
                generalnie chyba chodzi o słodkość "ciasta". ponoć były widoczne efekty.

                jutro moja kolej wink
                • mama403 Re: nie wiem, co powiedzieć 01.11.05, 00:26
                  A możecie podać proporcje jak zrobić takie mazidło?
                  • myelegans Re: nie wiem, co powiedzieć 01.11.05, 04:43
                    Kasia, a moze zlap to do jakiejs fiolki i zanies do sanepidu, niech wezma pod
                    mikroskop i zobacza, czy to pasozyt.
                    • fiola1 Re: nie wiem, co powiedzieć 01.11.05, 09:33
                      dziewczyny! co wy wypisujecie!
                      • kasia_ol1 fiola1 01.11.05, 11:14
                        fiola, jestem ostatnią, która wierzy w takie historie. spróbowałam wysmarować
                        rodzinkę na zasadzie maseczki z miodu i mąki, zeby się trzymała, no i może
                        trochę z ciekawości. dzisiaj sama siedziałam w wannie przez godzinę, a mąż
                        smarował mnie ciastem. dostawałam gęsiej skórki, gdy pod palcami czułam coś w
                        rodzaju wysypki bardzo drobnych kaszaków. wylazło mi to wokół szyi, najwięcej w
                        okolicy migdałów, na karku i po bokach przy biuście. pomimo, że smarowana byłam
                        tylko po plecach, czułam wychodzące "robaki" na klatce piersiowej.
                        dodam tylko, że w ciągu ostatniego miesiąca chorowałam dwa razy na zapalenie
                        gardła (kuracja antybiotykowa bez skutku z nawrotem choroby), a w ciągu ostanich
                        10 dni na zapalenie krtani.
                        dziewczyny proponowały oddać materiał do sanepidu, ale szczerze powiem nie wiem
                        jak to zrobić.
                        kurację będziemy powtarzać. jutro dzwonię do lekarza, może coś podpowie.
              • logic Re: nie wiem, co powiedzieć 18.02.06, 14:54
                Zrób badania toksykologiczne. Alergia "na miód" to uczulenie na któryś z jego
                składników. Jeśli do sztusznego miodu się go dodaje, to masz przerąbane, glisty
                nigdy z Ciebie nie wyjdą i nie doświadczysz wzmożonego oczyszczania porów skóry
                smile N.b., to nie są pasożyty smile Toto nie jest żywe, to jest takie coś, jak
                wychodzi z maszynki do mięsa smile
          • sneq Re: nie wiem, co powiedzieć 18.02.06, 01:16
            buahahahaha big_grin
            jestem lekarzem i powiem wam że zaraz peknę ze śmiechu big_grin
            • belefegor Re: nie wiem, co powiedzieć 18.02.06, 13:14
              Nie ma sie co smiac. Na moim osiedlu zmarlo od takich robakow kilka osób. To
              jakas tejemnicza sprawa. Zaklady pogrzebowe ladowaly zwloki do karawanów nocą.
              W specjalnych ubraniach. Wszystko w otoczeniu policji.
              Zarty z musztarda sa nie na miejscu.
              Ja osobiscie kupilem Antyrobaka ( Kilerworm było na opakowaniu). Przywoza takie
              cos Chinczycy. Robia to na bazie ziól. Preparat wciera sie w plecy. Ma maly
              skutek uboczny, rosna po tym wlosy. Jestem lysy wiec sie nawet ucieszylem.
              Prosze was nie robcie sobie jaj z poważej sprawy. Ptasia grypa przy robaczycy
              nieznego pochodzenia to pryszcz.
              • biceratops Re: nie wiem, co powiedzieć 18.02.06, 14:59
                Masssaaakra!!
                Prawdziewe matki - polkismile

                Dzieciak choruje? To do pieca na 3 zdrowaśki (w sam raz po wysmarowaniu miodem i mąką)

                Zniesmaczony.
                • ewuniaaa3 Re: nie wiem, co powiedzieć 29.05.07, 05:56
                  Ha ha ha nie chce mi się dalej czytać, ale fajna historyjkasmile Może kiedyś
                  spróbuję i zobaczę czy i ze mnie te potwory wyłażą ha ha hasmile
              • bobik1967 Re: nie wiem, co powiedzieć 23.02.08, 11:30
                zkad sie biora yecy jak ty?,z akademi medycznej,niby przysiega hipokratesa niby szlachetni ludzie...... , dlamnie banda naciagaczy,tylko "KASA" wam w glowie!
    • fiola1 Re: lamblie a kąpiele w ziołach itp ? 01.11.05, 13:28
      na jakiej podstawie twierdzisz ze to robale?wybacz ale nie slyszalam o zadnych
      robakach wychodzacych przez skore,a to co czulas napewno mozna racjonalnie
      wyjasnic,to co sie ostatnio tu dzieje(paranoja pasozytowa)zaczyna sie robic
      niebiezpieczne
      • myelegans Re: lamblie a kąpiele w ziołach itp ? 01.11.05, 14:29
        ja tez jestem sceptyk, dodatkowo jeszcze zawodowy sceptyk i kiedys zrugalam
        moja bratowa, ze bzdury opowiada, jezeli nie pasozyty, to co to jest i czy
        wszyscy mamy to w sobie? gruczoly lojowe to chyba nie, bo male dzieci nie maja
        ich wyksztalconych.
        Chyba sie pokusze i na sobie wyprobuje i poogladam pod mikroskopem.
    • joolanta Re: lamblie a kąpiele w ziołach itp ? 01.11.05, 14:43
      ???????????????!!!!!!!!
      • kasia_ol1 do sceptyków 01.11.05, 17:03
        nie wiem co wyłaziło spod skóry wszystkich członków mojej rodziny. jeżeli ktoś
        ma pomysł lub po prostu zna racjonalne wytłumaczenie - proszę o odpowiedź.
        nazwałam to "coś" robale, bo samo wychodziło, przypominało małe robaczki (białe,
        cienkie jak włos, ok. 2 mm długości). nie wiem czy to pasożyty, nigdzie nie
        znalazłam dowodu na to, choć przegrzebałam trochę net. nie będę się upierać przy
        określeniu nazwy. z ciekawości sprawdziłam na sobie to mazidło i opisałam jak to
        u nas przebiegało. teraz czekam na racjonalne wytłumaczenie od kogoś, kto wie co
        to było. brzmi niewiarygodnie, nawet dla mnie samej i mojego męża, który z racji
        tego, ze jest facetem przyjmuje postawę racjonalną.
        do teraz mam gęsią skórkę, jak przypomnę sobie poranną kąpiel, brrr...
        • mario999999999 Re: do sceptyków 01.11.05, 18:10
          Jedna z lekarek (lekarz medycyny) u których leczyłem mojego Syna powiedziała, że
          w ten sposób wychodzą owsiki, po prostu przyciąga je cukier czy miód jak kto woli.
          • myelegans Re: do sceptyków 01.11.05, 21:31
            ale owsiki nie maj czarnych lebkow, no i zwykle pasozytuja w dolnym odcinku
            jelita grubego, gdzie jest dostep tlenu, bo bez niego gina. Poza tym musialyby
            sie przedostac do krwi, to wiaze sie z przekroczeniem bariery jelita grubego, a
            jednynie przepuszczalne sa kapilary, ale one nie sa takie duze, zeby przepuscic
            calego robaka, no i musialyby dostac sie do krwioobiegu i z niego wyjsc, wiec
            dlaczego wychodza tylko na plecach, ramionach, szyi, jak moglyby wyjsc na calym
            ciele. Poza tym jezeli rzeczywiscie osoby sa zarobaczone, to by o tym
            wiedzialy, szczegolnie dzieci. Jakos tego nie kupuje, to musi byc co innego
            • asiabed Re: do sceptyków 01.11.05, 21:59
              Przepraszam, ze sie tak wtrace - jestem na tym forum pierwszy raz i trafilam tu
              poprzez linkowanie z forum Alergie.
              Zastanawiam sie czy nie sa to po prostu toksyny? skoro normalnie toksyczne
              zwiazki sa usuwane przez skore - to tuaj w drodze takiego zabiegu - ja bym to
              nazwala peelingiem (bo swoja droga widzialam juz nie jeden raz przepis na
              peeling do ciala - z platkow owsianych, miodu, soli, cukru, no moze z wyjatkiem
              maki) takze maja prawo wychodzic rozne wydzieliny (skora jest smarowana nie
              tylko tym "mazidlem" ale takze sam masaz! moze miec taki pobudzajacy charakter).
              Mnie sie nie chce wierzyc w jakies robale.... Jakby byly takie zarloczne to
              wychodzily by przez sluzowke jamy ustnej w ktorej nie trudno o slodkie
              (weglowodany proste). Z reszta ten na predce wymyslony przeze mnie argument nie
              jest dla mnie podstawa do obalania Waszych tez (o tym, ze to jakies robale).
              Mam troche wrazenie jakym czytala o jakichs zabiegach rodem ze srednioweicza
              (tylko prosze nie obrazcie sie) - bo wowczas ludzie tlumaczyli sobie podobnie
              pewne zjawiska... I bynajmniej, nie chodzi mi o sam zabieg - ktory moze miec
              dzialanie oczyszczajace, ale o tlumaczenie!!! efektow.
              Naprawde, prosze nie zlinczujcie mnie za te wypowiedz, nie chce nikogo urazic.
              Po prostu glosno sie nad tym co piszecie zastanawiam.
              pozdrawiam,Asia
            • mario999999999 Re: do sceptyków 01.11.05, 22:08
              Czy to było cos takiego:
              www.practicalscience.com/ev10.jpg" border="0" alt="www.practicalscience.com/ev10.jpg">
              Bo jeśli tak to sa właśnie owsiki.
              • mario999999999 Re: do sceptyków 01.11.05, 22:10
                Jeszcze raz.
                www.practicalscience.com/ev10.jpg" border="0" alt="www.practicalscience.com/ev10.jpg">
              • kasia_ol1 Re: do sceptyków 01.11.05, 22:13

                nasze "coś" nie ma czarnych łebków, to takie małe białe niteczki.
                ale pod tym linkiem nic mi się nie otwiera sad
                • kasia_ol1 Re: do sceptyków 01.11.05, 22:15

                  hmmm... być może, tylko nasze są pojedyncze. niestety nie mam lupy ani
                  mikroskopu, oglądałam na palcu gołym okiem.
                  • asiabed Re: do sceptyków 01.11.05, 22:37
                    Jedyne robale, jakie znalazlam - i ktore moga bytowac sobie w tkankach (larwy)
                    nawet przez wiele lat - to toxocara pia labo kocia (toksokaroza) - ale czy
                    mozliwe jest to, ze wychodza przez skore??nie mam pojecia, nadal w to watpie...
                    Ale mowicie tutaj o owsikach, czy lambliach - a przeciez one zyja tylko w
                    przewodzie pokarmowym.
                    pozdrawiam
                    • asiabed Re: do sceptyków 01.11.05, 22:44
                      www.republika.pl/tszelag/Toks.htm
                      artykul o toksokarozie
                    • kasia_ol1 Re: do sceptyków 01.11.05, 22:49
                      wiesz, ja juz sama nie wiem o co tu chodzi uncertain
                      wiem tylko, że faktycznie coś wyłazi w czasie tych kąpieli, a tutaj szukam
                      odpowiedzi, bo moze ktoś już zbadał/dowiedział się co to. sama jestem zaskoczona
                      efektem, bo metoda, jak ktoś wczesniej napisał, jak ze średniowiecza wink
                      • asiabed Re: do sceptyków 01.11.05, 22:56
                        Zgadza sie, i choc naturalne metody leczenia bardzo sobie cenie, to zastanawiam
                        sie caly czas co to wylazi??chyba w nocy nie pospie dlugo, tak mi to daje do
                        myslenia smile pozdrawiam
                        • powiedz_to_koniowi A może to wyłazi... 12.01.09, 02:22
                          A może to wyłazi po prostu mieszanka miodu i mąki?
                          Najpierw rozszerzone po kąpieli pory napełniają się małymi drobinkami mokrej mąki, a potem, gdy ciało oziębnie - kurczące się pory "wyciskają" ciasto z ciała?

                          Nie próbowałem tej kuracji, ale po przeczytaniu tego wątku tylko taki pomysł wpadł mi do głowy...
          • doktor_i_pielegniarze To robaki, metoda jest opisana w literaturze 17.02.06, 22:17
            Co prawda na tasiemca. A oto ta literatura:

            Przychodzi facet do lekarza i pyta, jak zrobić, żeby tasiemiec wyszedł.
            Lekarz:
            - Codziennie wieczorem szklanka mleka i ciastko. I tak przez tydzień, potem
            proszę przyjść do mnie.
            Facet stosował tydzień, a po tygodniu lekarz zmienił kurację:
            - Teraz samo mleko!
            Facet idzie do domu, wypija szklankę mleka, a po chwili wychodzi tasiemiec i pyta:
            - A ciacho gdzie?
            • fammpirella Re: To robaki, metoda jest opisana w literaturze 16.07.08, 22:48
              rżę ;D;D;D
              • patrice7 Re: To robaki, metoda jest opisana w literaturze 25.08.08, 22:35
                Rozbawil mnie ten wateksmile
    • kaka61 Re: lamblie a kąpiele w ziołach itp ? 01.11.05, 22:55
      zrobiłam ciepłą kapiel i posmarowałam ciastem plecy i nic. Czy jestem wolna od
      robali?
      • kasia_ol1 Re: lamblie a kąpiele w ziołach itp ? 01.11.05, 23:01

        kaka61, a jak długo trwała Twoja kąpiel?
        nasze dziady wyłaziły po ok. 20 minutach od rozpoczęcia, a pokazały się przy
        zmywaniu pierwszego smarowidła a nie wtedy, gdy ciasto leżało na plecach.
        a może jesteś wolna smile
        • kaka61 Re: lamblie a kąpiele w ziołach itp ? 01.11.05, 23:18
          Ciasto leżało około 15 min, jutro będzie kąpał się mąż.
          • myelegans Re: lamblie a kąpiele w ziołach itp ? 02.11.05, 02:10
            Teoria o toksynach jest kuszaca, ale przeciez dzieci jeszcze tych toksyn nie
            nazbieraly, chyba. Zreszta toskyn nie byloby widac, chyba by sie wysaczyly, a
            nie wylazily.
            Wiecie, ze sprobuje tej kapieli, ale sama, bo maz by sie obsmial i zobacze. Moja
            bratowa robila wlasnie takie mazidlo z owsianki i miodu. Jak cos wylezie to
            zabiora do labu i wsadze pod mikroskop.
            A to co wychodzi to sie rusza, bo owsiki sie ruszaja, takim ruchem wahadlowym.
            Brrr, ale temat, chociaz ja biolog to mnie nie obrzydza smile
            • myelegans Re: lamblie a kąpiele w ziołach itp ? 02.11.05, 03:52
              No wiec poeksperymentowalam na sobie i NIC nie wylazlo. Siedzialam w wannie pol
              godziny z mazidlem miodowo-makowo-owsianym na plecach i nic. Neutralizowalam sie
              w miedzyczasie wisniowka, zeby sie nie przerazic, wiec, albo nie mam robali,
              albo je wisniowka przestraszyla, albo nie mam toksyn, czyli ze raz w miesiacu
              peeling caleog ciala i body wrap dziala.
              Dziewczyny ja Wam WIERZE i bardzo chce dojsc do sedna tego, wiec probujcie to
              zidentyfikowac. Poprobowalabym na moim 15-miesieczniaku, ale on 20 minut nie
              usiedzi, bedzie sie kladl i szalal w wannie. Moze namowie meza, ale on mnie
              wysmieje.
              • kasia_ol1 do myelegans 02.11.05, 09:12
                myelegans, już to komuś pisałam, że wtedy jak jest ciasto na plecach, to u nas
                też nic nie wyłaziło, dopiero po spłukaniu i przy kolejnym smarowaniu. zabieg
                powtarzaliśmy kilka razy (może 5-6) przez 1-1,5 godz.kąpieli. ale lepszy motyw,
                mój mąż prześmiewca włączył się w "kurację" i wczoraj zarządził powtórkę.
                wyłaziły od razu jak tylko poczuły słodycz ciasta. Boże, co to jest?
                myelegans, jak jesteś biologiem, to doradź mi jak to zapakować i w co? w
                słoiczek czy woreczek foliowy spożywczy? no i jeszcze jedna rzecz; to coś po
                wyjściu nie rusza się, tak jakby nie żyło, pomimo spłukania zostaje trochę
                ciasta. czy w laboratorium da się to jakoś oddzielić? i gdzie to trzymać- w
                lodówce? zadaję głupie pytania, ale ja się na tym nie znam.
                wiesz, ja też pomyślałam o toksynach, ale jak mówisz, ze toksyny się sączą, to
                musi być coś innego.
                a jeśli chodzi o dzieci; mój młodszy ma 17 m-cy a starszy 3,3 lata, obaj bardzo
                żywi, ale nawrzucaliśmy im trochę zabawek i cały czas ktoś z nimi był. jest
                jeszcze jeden haczyk, oni nie są przyzwyczajeni do kąpieli, bo na co dzień tylko
                prysznic, a tu takie święto wink

                • matiuszka Re: do myelegans 02.11.05, 09:24
                  Z przerażeniem śledzę wątek od wczoraj...
                  Ale jeśli to coś się nie rusza to może nie jest robalkiem - może to po prostu
                  wydzielina z zatkanych porów skóry?
                  • kasia_ol1 Re: do myelegans 02.11.05, 09:42
                    i my z mężem głowimy się nad tym co to za dziadostwo. taki pomysł też nam
                    zaświtał, ale jak to sprawdzić?
                    nie upieram się, że to robale, ale tak najłatwiej określić to po wyglądzie.
                    w postach wcześniejszych, kiedy "relacjonowałam" przebieg zjawiska, powiązałam
                    miejsca wychodzenia tych niteczek z ostatnimi naszymi choróbskami, miejscami
                    stanów zapalnych organizmu. może to ma jakiś związek?
                    ja jestem laikiem w tej kwesti, trochę topornie opisuję co widzę, może nawet
                    błędnie wysuwam wnioski, ale chciałabym wiedziec co jest.
                    • hahashi Re: do myelegans 02.11.05, 12:43
                      no i jak tam, czy sprawdzacie co to jest? Witam Was, czytam z wielkimi oczami.
                      Pozdrawiam
                      hahashi
                      • mmsol Re: do myelegans 02.11.05, 12:51
                        Witam wszystkich ...ale się burza rozpętała ...niecierpliwie czekam jak wielu
                        tutaj na odpowiedź co to jest ? raczej jestem za teorią wydzieliny z zatkanych
                        porów skóry a jeśli tak to zdrowo raz na jakiś czas zrobić z siebie miodowe
                        ciasto... pozdrawiam
                        mmsol
                        • kasia_ol1 mmsol 02.11.05, 13:07

                          ja też biorę pod uwagę wydzielinę z porów, tylko dlaczego każdemu z nas
                          wychodziła w miejscu ostatnich chorób? no i na drugi dzień była szybsza reakcja
                          i więcej tego świństwa. bardzo mnie to zastanawia.
                          • mmsol Re: mmsol 02.11.05, 14:36
                            Moja mała jest teraz chora , jak wyzdrowieje to może skuszę ją na taką
                            kąpiel ...ciekawe czy będą wychodzić te brzydale w miejscu gdzie teraz jest
                            infekcja czyli oskrzela ..
                            mmsol
                      • kasia_ol1 Re: do myelegans 02.11.05, 12:52
                        zadałam pytanie na innych forach i czekam przy kompie na odpowiedzi. ale tak
                        wirtualnie to chyba jednak się nie dowiem sad powoli tracę nadzieję.
                        w miejscowości, w której teraz mieszkam jest "laboratorium", nie mam możliwości
                        zawiezienia tego do sanepidu do Krakowa, bo nie prowadzę auta i nie mam komu
                        zotawić dwójki chorych (z dusznościami) dzieci, żeby jechać samej. denerwuję się
                        bardzo, choć mój mąż jest rozochocony i mówi "precz robalom" wink to jednak mnie
                        nie jest do śmiechu. dzisiaj kolejny dzień kąpieli - zarządzenie "pana męża" wink
                        • matiuszka do Kasi_ol1 02.11.05, 13:19
                          A jak dzieci po tym? Lepiej? Gorzej?
                          Pan mąż się rozochocił.... smile))

                          U mnie póki co nie ma chętnych na kąpiel, mój pan mąż zbyt delikatny ja też nie
                          wiem czy zaryzykuję spotkanie z Obcym.
                        • ada_zie do kasia_ol1 02.11.05, 13:21
                          Przeczytałam wszystkie wątki i jestem w szoku...
                          Daj znać jak dowiesz się cokolwiek...
                • asiabed Re: do myelegans 03.11.05, 23:13
                  wiem, ze istnieja ziolowe kuracje na lamblie (m.in) - ale tam sie ziolowe
                  nalewki pije - a kapiel - to co najwyzej moze byc pomocna w usuwaniu toksyn.

                  • asiabed Re: do myelegans 03.11.05, 23:15
                    poza tym to wlasnie wzdluz kregoslupa i na karku jest najwiecej takich malutkich
                    cieniutkich wloskow.....prawie nie widocznych...
                    • nikita076 Re: do myelegans 03.11.05, 23:39
                      niby tak, ale mojej córce najwiecej wyszło "tego" na i za uchem a tam chyba nie
                      wiele jest włosków. Juz wspominałam wcześniej, że własnie z uchem mamy ogromne
                      problemy.
                      • awo Re: do myelegans 03.11.05, 23:45
                        ok, wylażą wam robaki skórą smile
                        Dziewczyny! no poczytajcie, proszę!
                        włosoglówka ma 3 cm i to najmniejsza!
                        lamblia za to 0,01 mm i to największa! glizda - 30 cm.

                        Czyli co to jest?
                        A wy napewno dalej swoje: pani kufel mówiła, że to włosogłówka.
                        Ta.. a świstak siedzi i zawija w te sreberka...
                        • tata_ziomal_corci Re: do myelegans 05.11.05, 21:31
                          Eee... Już nie zawija... Zamknęli go... Sreberka były kradzione... tongue_out

                          A tak na poważnie. Robale... A to dobre...
                          Szanowne grono forumowiczów chyba dało się tutaj ponieść nieco emocjom.
                          Przecież to najzwyczajniejsze zanieczyszczenia porów skórnych i nie trzeba do
                          tego żadnych specjalistycznych badań robić, ani pytać Pań doktor, które z marsa
                          mają donosy o owsikach. Hehehe, to mnie rozbawiło nawet... Że niby owsiki tak
                          wychodzą - tej Pani to cofnąć uprawnienia... Hehehe...
              • magnuovo Re: lamblie a kąpiele w ziołach itp ? 18.02.06, 03:22
                Mnie tez nic nie wyszlo, ale moze nie posiedzialam wystarczajaco dlugo. Kapiel
                byla dosc ciepla i zrobilo mi sie dziwnie. Posmarowalam sie miodem i posypalam
                maka. Wygladalam jak balwan i caly czas balam sie, ze maz mnie zobaczy i
                pomysli, ze oszalalam. Chcialam TO zobaczyc.
    • myelegans Re: lamblie a kąpiele w ziołach itp ? 02.11.05, 14:08
      NO to ja jeszcze raz sprobuje kapieli i mazidla za kilka dni i bede smarowala
      kilka razy, zobaczymy czy cos wylezie, albo czy zostanie wyciagniete.
      kasiu, z ta wlosoglowka to tez mi nie pasuje, bo ta ma okolo 5cm, no to nie
      moze byc taka cienka.
      Jak cos ze mnie wyjdzie to na pewno wezme pod mikroskop.
      A jak ktos chce zebrac to dobrze byloby do malej fiolki bo lekarstwach z
      odrobina wody, zeby nie wyschlo.
      Cos mi sie wydaje, ze to jednak nie pasozyty, tylko wydzieliny ze skory, ale
      nie pasuje mi to do dzieci, bo one gruczolow lojowych nie maja jeszcze
      wyksztalconych.
      • kasia_ol1 Re: lamblie a kąpiele w ziołach itp ? 02.11.05, 14:13
        dostałam kontakt do dr Mikołajewicz z Warszawy, ponoć bardzo skuteczna w
        leczeniu pasozytów. czekam też na przesyłkę pocztową jakiegoś artykułu nt.
        pasożytów.
        dziś namówiłam przedszkolaka na zrobienie kupy do nocnika. wygląd bardzo
        brzydki, kawałki śluzu, mnóstwo pokarmu w kawałkach może nie dużych, ale do
        odróżnienia. czy to nie glista machała ogonkiem, ten śluz? wink
        • ona-25 Re: lamblie a kąpiele w ziołach itp ? 02.11.05, 17:00
          Mi wlasnie dr Mikolajewicz zalecila ten sposob leczenia pasozytow.
          • asiabed Re: lamblie a kąpiele w ziołach itp ? 02.11.05, 18:35
            Moze wlasnie po to zalecial, by usuwac regularnie, takze i przez skore, toksyny,
            ktore produkuja te pasozyty i ktorymi to zatruwaja nasze zarazone organizmy!
    • kasia_ol1 Re: lamblie a kąpiele w ziołach itp ? 02.11.05, 14:32

      jestem po telefonie do dr Mikołajewicz, która też potwierdziła teorię o
      włosogłówce. za trzy tygodnie mam powtórzyć kurację, tzn kąpiele.
      • fiola1 Re: lamblie a kąpiele w ziołach itp ? 02.11.05, 14:39
        slawna doktor mikolajewicz,specjalistka od izopatii,homeopatii innych tego typo
        cudow!dla mnie sciema
        • k.a.m.a Re: lamblie a kąpiele w ziołach itp ? 12.12.06, 12:38
          Jestem świeżo po wizycie u p. Mikołajewicz. Czy ona w ogóle ma uprawnienia? Czy
          ona jest w ogóle lekarzem? Po prostu jestem oszołomiona.
      • matiuszka do Kasi_ol1 02.11.05, 14:42
        Kasiu, a czy te kąpiele wystarczą aby pozbyć się pasożyta? I co, stosować je do
        skutku? Czytam w necie ale nie mogę nic znaleźć...
        • kasia_ol1 do Matiuszki 02.11.05, 14:53

          już gdzieś wcześniej przeczytałam, ze kurację powtarza się po trzech tygodniach.
      • 2911bable Re: lamblie a kąpiele w ziołach itp ? 28.12.05, 16:46
        ja to bym tak tę pania doktor jednak cofnęła do Akademii Medycznej na egzamin z
        parazytologii.Włosogłówka????????A może uffoludek?
    • ewaktw Re: lamblie a kąpiele w ziołach itp ? 02.11.05, 14:53
      Przeczytałam cały wątek z niemałym przerażeniem, ale to chyba przesada. Tak na
      zdrowy rozsądek. Jak pasożyt o nazwie włosogłówka, który pasożytuje w jelitach,
      może w ciągu paru minut zacząć wychodzić z porów skory na plecach i ramionach?
      Poza tym pasożyt ruszałby się, a nie widziałam w ani jednym poście, aby to coś
      się ruszało wychodząc ze skóry. Jedyne rozsądne wytłumaczenie to oczyszczanie
      się porów skóry, które być może po przebytych chorobach są bardziej zatkane.
      Nie wiem, nie rozumiem tego do końca, ale po prostu nie wierzę, że to taki
      poważny pasożyt jak włosogłówka! Z uwagą jednak będę śledzić losy tego wątku.
      • kasia_ol1 do sceptyków cd. 02.11.05, 15:00
        nie wiem kim jest dr Mikołajewicz i nie wnikam w jej kompetencje. jak już
        wcześniej napisałam nie jestem ekspertem, nie znam się na tym, a jedynie szukam
        odpowiedzi, a po to jest to forum, zeby wymieniac poglądy.
        uważam tą kurację za nieszkodliwą, nawet jeśli działa na zasadzie pilingu i
        oczyszcza pory, to warto spróbować.
        dr Mikołajewicz wspomniała o kąpielach w ziołach, a co do tego byłabym
        ostrożniejsza, bo sądzę, że na ziołach trzeba się bardzo dobrze znać, żeby nie
        zaszkodzić. ja zastosuję w dalszym ciągu kąpiel w ciepłej wodzie i miód
        zmiksowany z mąką.
        • matiuszka Re: do sceptyków cd. 02.11.05, 15:14
          Kasiu,
          nikomu się nie musisz tłumaczyć - jeśli ktoś chce to niech spróbuje kąpieli,
          nie zaszkodzi, jeśli nie chce próbować to niech pomoże i poszuka wyjaśnienia
          zamiast tylko wszystko negować włącznie z kompetencjami dr. Mikołajewicz. To
          nie fair.
          • fiola1 Re: do sceptyków cd. 02.11.05, 15:25
            ja poprostu nie wierze w takie rzeczy ktore uskutecznia ta lekarkain tyle,to
            tylko moje zdanie,zeby stwiedzic co to moglo byc musialabym to zobaczyc,ale nie
            wierze ze to robaki i tyle
            • kasia_ol1 Re: do sceptyków cd. 02.11.05, 15:29
              fiola, właśnie uskuteczniam rozmowę z mężem na gg. wklejam to co on - ekonomista
              wymyślił:
              "teoretycznie, wchłania się przez skórę (miód) do krwiobiegu i trafia do jelita,
              a one po stężeniu słodkiego we krwi trafiają na plecy, ale to moja hipoteza"
              • wypasiona_foczka heheheheh 18.02.06, 16:50

                no i tak to jest jak się ekonomista o biologii wypowiada. Wybacz Kasiu ale Twój mąż wymyślił niemożliwą z anatomicznego punktu widzenia teorie.
        • karolina_xv Re: do sceptyków cd. 02.11.05, 15:46
          Ja tam uważam, że to nie są żadne robale.
          Co do wogóle znaczy robale? Człowiek może mieć jedynie pasożyty, a te żyją w
          przewodzie pokarmowym a nie pod skórą.
          Byłam jednak bardzo ciekawa tego eksperymentu z miodem i mąką i wczoraj
          wypróbowałam na sobie. Najpierw sobie wysmarowałam klatkę piersiową i szyję.
          Już po kilku minutach pojawiły mi się jakieś białe małe kropki, które które
          były krótsze lub dłuższe.Jednak jestem pewna tego, że niczym się to nie różni
          od zatkanych porów na twarzy. A żeby było śmieszniej to wysmarowałam sobie
          nawet ręce i nogi - no i też się to pojawiło.
          Czy ktoś z Was kiedykolwiek miał coś takiego jak zaskórniki na nosie? Z
          zewnątrz jest to widoczne jako mała czarna kropka a jak się wyciśnie to
          wychodzi taka mała "glizdka, która ma łepek czarny a reszta jest biała".
          To jest właśnie wytłumaczenie całej sprawy - oczyszczanie się porów.
          Poza tym do tego jeszcze dochodzi efekt złuszczonego naskórka, który się
          zdziera przy ścieraniu skóry i też może go ktoś odebrać jako glisdy.
          Nie wiem jakie właściwości ma miód, może podobne do maści ichtiolowej tzn, że
          wyciąga wszystkie zanieczyszczenia na zewnątrz.
          Nie są to żadne robale na pewno.
          A poza tym skoro się te "glisdy" nie ruszają to jakim cudem były takie sprytne,
          że wyczuły miód i się wydostały przez skórę na zewnątrz a potem "padły".
          Mnie cała ta sprawa śmieszy, bo nagle ludzie wmawiają sobie jakieś robale,
          których to nawet medycyna jeszcze nie odkryła.
          Może powinno to zostać zbadane przez "strefę 11", bądź też "archiwum X". Temat
          byłby bardzo ciekawy.
          Nie wiem też dlaczego piszecie, że małe dzieci nie mogą mieć zatkanych porów.
          Przecież też się pocą, tak samo jak i dorośli.
          Proponuję zachować chociaż odrobinę rozsądku.
          • fiola1 Re: do sceptyków cd. 02.11.05, 16:03
            zgadzam sie z karolina! juz myslalam ze nikt sie trzezwo myslacy nie znajdzie.
          • kasia_ol1 Re: do sceptyków cd. 02.11.05, 16:07

            tak się składa, że z jakichś powodów właśnie szyi ani klatki piersiowej smarować
            nie wolno.
            Karolino, nie chcesz nie wierz, Twoje prawo. a nazwę pasożytów jelitowych-
            włosogłówka usłyszałam z dwóch źródeł.
            pozdrawiam smile
            • karolina_xv Re: do sceptyków cd. 02.11.05, 18:13
              kasia_ol1 napisała:

              > tak się składa, że z jakichś powodów właśnie szyi ani klatki piersiowej
              smarować nie wolno.

              A niby dlaczego? Miód mi zaszkodzi czy co? smile

              > a nazwę pasożytów jelitowych-
              > włosogłówka usłyszałam z dwóch źródeł.

              Nie wiem co słyszałaś i gdzie. Ja Ci wkleję coś co ja znalazłam:

              Włosogłówka ludzka (Trichocephalus trichiurus) - jest pasożytem jelita ślepego,
              rzadziej grubego. Ma 30 - 50 mm i cienki nitkowaty odcinek ciała. Dzięki temu
              może głęboko wnikać w błonę śluzową jelita, skąd trudno ją usunąć. Włosogłówka,
              podobnie jak wymienione wcześniej gatunki należą do pasożytów
              kosmopolitycznych. W Europie najwięcej zarażeń występuje na południu. Wywołuje
              chorobę zwaną włosogłówczycą (trychocefalozę). Występuje ona na wszystkich
              kontynentach, ale szczególnie często w krajach o klimacie gorącym i wilgotnym.
              Rozprzestrzenia się głownie równolegle z rozprzestrzenianiem się glistnicy,
              także epidemiologia tych schorzeń jest podoba. Przy małej intensywności inwazji
              pasożytów zazwyczaj nie występują objawy kliniczne. Obecność w przewodzie
              pokarmowym większej ilości pasożytów, szczególnie u dzieci, może być powodem
              długotrwałej, niekiedy krwawej biegunki, śluzowych stolców, bólów brzucha,
              odwodnienia, niedokrwistości, utraty ciężaru ciała, osłabienia, nerwowości.
              Ludzie zarażają się jajami, spożywając nie domyte warzywa i owoce oraz pijąc
              zanieczyszczoną wodę. Jaja tego pasożyta są bardzo odporne na niekorzystne
              czynniki atmosferyczne (zachowują zdolność do zarażania przez ok. 5 lat). W
              jelicie z jaja wydostaje się larwa, z której dojrzewa dorosły płciowo osobnik.
              Włosogłówki żywią się krwią. Mogą doprowadzać do zapalenia wyrostka
              robaczkowego, anemii i chorób wrzodowych przewodu pokarmowego.

              Właśnie - od 30 do 50mm, tzn. od 3 do 5 cm.
              Nic tu nie pasuje. Wszyscy którzy tu piszą, że te "robaki" miały może z 2mm.
              Poza tym pasożyt ten żyje w przewodzie pokarmowym, więc jakim cudem nagle ma
              komuś wychodzić przez skórę?
              Wpisałam sobie w wyszukiwarkę słowo "włosogłówka" i mimo, że wyskoczyło pełno
              stron i wiele sobie poczytałam to nigdzie nie znalazłam nic na temat tego, że
              ten pasożyt jest w stanie wyjść przez skórę.

              No cóż. Jak ktoś chce wierzyć w to, że mu jakieś robale żyją pod skórą, to
              proszę bardzo.
              Ja jednak po sobie wiem, że to nie są żadne robale tylko zanieczyszczenia z
              porów skórnych połączone ze strartym na skórkiem i tyle.
              Swego czasu były do nabycia plastry samoprzylepne na twarz, które się
              przylepiało na nos czy też brodę w celu usunięcia zanieczyszczeń z zatkanych
              porów. Po odklejeniu go na tym plastrze też zostawały takie rzekome "robaki".
              Stosowałam to i wyglądało to identycznie jak te które wyłaziły po tym miodzie.

              Na moim rocznym dziecku napewno tego eksperymentu robić nie będę. Jakoś nie mam
              potrzeby go smarować żadnymi papkami, tym bardziej, że ma bardzo wrażliwą
              skórę. Lekarki o to bym też raczej nie zapytała, bo chyba by mnie uznała za
              nienormalną jakbym jej nagle stwierdziła, że zdrowe dziecko, któremu nic nie
              dolega smaruję jakąś papką z miodu i mu potem pełno robali wyłazi.
              To się chyba nadaje do "niesamowitych historii"
              • asiabed Re: do sceptyków cd. 02.11.05, 18:39
                Karolina - to juz predzej bylabym w stanie przyjac opcje,ze to np larwy
                toksokarozy wylaza przez skore - a dlatego, ze te cholery zyja w organzimie
                ludzkim poza jelitem i przewodem pokarmowym i moga powodowac miejscowe stany
                zapalne (gdzies wczoraj wklejalam link do artykulu o toksokarozie). Co nie
                znaczy, ze jestem tego pewna... Jakos wczoraj niokt nei pociagnal tematu...
                Ale nadal mysle, ze to bleden tlumaczenie z tymi robalami...
          • asiabed Re: do sceptyków cd. 02.11.05, 18:33
            Ja tez sie z Toba zgadzam. zastanwia mnie tylko jak te kwestie odniesc do dzieci
            (nie wiem jak wyglada ich skora w porownaniu ze skora doroslych), ale wydaje mi
            sie, ze i dzieci usuwaja toksyny przez skore.. I tu nie tyle chodzi o wydzieline
            gruczolow lojowych co o toksyczne substancje wytwarzane chociazby przez robale
            albo inne pasozyty czy organizmy patogenne w jelicie np. a wedrujace potem w
            krwioobiegu, po czy usuwane m.in. przez skore (poprzez masaz, temperature wody -
            kapiel, dzialanie wyciagajace i zluszczajace tego mazidla). A nie zapominacie o
            wloskach, moze one oblepione tym mazidlem przybieraja forme tych "robali" jak to
            nazywacie...
            ja Wam wierze Dziewczyny, ze cos sie dzieje na skutrek tego calego zabiegu,
            tylko to tlumaczenie, ze to robale....Dziwie sie tez, ze niektorzy ze swiatka
            medycznego potwierdzaja to - choc przeciez wlosoglowka ni w cholere pod skora
            ani w krwioobiegu nie bytuje...Ale wiem tez, ze lekarze czeeeeesto sie mysla...
            sledze watek dalej i pozdrawiam, Asia
          • ewamro Re: do sceptyków cd. 16.11.05, 22:22
            karolina_xv napisała:

            A poza tym skoro się te "glisdy" nie ruszają to jakim cudem były takie sprytne,
            >
            > że wyczuły miód i się wydostały przez skórę na zewnątrz a potem "padły".
            > Mnie cała ta sprawa śmieszy,
            Mnie też, do rozpuku smile Jak zobaczyłam teorię wnikania miodu do jelit przez
            skórę to mało się nie zadławiłam, a już wyprawa robalowa do miodnego żłobu z
            takim tragicznym finałem wycisnęła łzy z moich oczu smile

            W sumie to fajnie że prawie nikt z dyskutujących nie mial nigdy problemów z
            wągrami smile Tylko pozazdroscić tongue_out
          • osa2.dwa Re: do sceptyków cd. 20.06.08, 00:10
            zgadzam sie z toba to poprostu oczyszczanie poruw bo niewierze w to
            ze gddybysmy wszyscy sie wysmarowali tym miodem to ktos by niemia,
            wsystkm wyjda i dlaczego dopiero teraz sie tym wszyscy inteesuja
            skoro juz od dawna o tym sie muwi
    • monika_lwo Re: lamblie a kąpiele w ziołach itp ? 02.11.05, 15:33
      Wiecie co...nie wierzyłam w to wszystko, ale po tylu przypadkach wyłażenia tego
      czegoś z Was postanowiłam spróbować...z ciekawości ogromnej...I co? Nic z syna
      nie wylazło??? Dajcie znać jak się ktoś dowie co to jest, bo umieram z
      ciekawości...
      • myelegans Re: lamblie a kąpiele w ziołach itp ? 02.11.05, 16:04
        Pytalam znajomego lekarza weterynarii i pasozyty wykluczyla. No, ale dzieci nie
        maja gruczolow lojowych, to te sie zatykaja np. na nosie i wychodzi bialy loj,
        a przez potowe wychodzi pot, ktory jest wodnisty i bezbarwny.
        Ja tez coraz bardziej sie sklaniam, ze to nie pasozyty, bo rzeczywiscie jak
        jedna forumowiczka zauwazyla, latwiej byloby im przez blony sluzowe wylezc, bo
        bardziej ukrwawione i ciensze, poza tym ruszalyby sie, chyba, ale z kolei nie
        wszystko co zyje musi sie ruszac.
        • karolina_xv Re: lamblie a kąpiele w ziołach itp ? 02.11.05, 18:24
          Znalazłam coś co może całą niesamowitą historię wyjaśnić:

          www.resmedica.pl/zdart89911.html
          Wystarczy poczytać o właściwościach miodu i wszystko stanie sie jasne
          • karolina_xv Re: lamblie a kąpiele w ziołach itp ? 02.11.05, 18:25
            "Miód zajmuje ważne miejsce w kosmetyce leczniczej. Dzięki wysokim wartościom
            odżywczym wzbogaca on skórę w substancje biologicznie aktywne, m.in. w
            glikogen. Podwyższa napięcie skóry, czyni ją miękką i gładką. Ze względu na
            właściwości higroskopijne wchłania substancje wydzielane przez skórę. Wykazuje
            działanie odkażające. Na drodze osmozy powoduje wzmożenie przepływu krwi w
            tkance skórnej, polepszając jej odżywianie. Skóra nabywa w ten sposób
            elastyczności, zmarszczki ulegają wygładzeniu. Miód usuwa złuszczony naskórek,
            działa oczyszczająco i leczniczo, szczególnie w przypadku skóry źle ukrwionej i
            o rozszerzonych porach."
            • kasia_ol1 Re: lamblie a kąpiele w ziołach itp ? 02.11.05, 18:39

              nie wiem czy czytałaś cały wątek czy skubiesz po kawałku.
              nie przekonasz mnie, ze to nie pasożyty, przekonać mnie może jedynie wynik
              laboratoryjny.
              a co do dzieci; jakby Twojemu dziecku nic nie pomagało w ciągłych chorobach, to
              może też spróbowałabyś metod niekonwencjonalnych czy po prostu dziwnych/
              śmiesznych/ sredniowiecznych. robię to z bezsilności, a jeśli pomoze, to super.
            • asiabed Re: lamblie a kąpiele w ziołach itp ? 02.11.05, 18:47
              A przeciez to nie tylko miod, ale jeszcze maka (skrobia) - pytanie jak reaguje
              skrobia (cukier slozony) z poszczegolnymi skladnikami miodu.

              A duzo niekonwencjonalnych metod leczenia ma swoje racjonalne wytlumaczenie,
              tylko lekarze czesto nie sa przekonani co do ich skutecznosci - wiec nie tyle
              chodzi tutaj o zasadność stosowania metod niekonwencjonalnych, co raczej o
              tlumaczenie ich dzialania...
              • beba2 Re: lamblie a kąpiele w ziołach itp ? 02.11.05, 19:45
                Szczycimy się naszymi zdolnościami, które zmechanizowały i zchemizowały świat,
                a o naturze nic nie wiemy...smutne. Tym niemniej zanim to coś wykonam na sobie
                i dziecku wolę wiedzieć co to jest.
                • myelegans Re: lamblie a kąpiele w ziołach itp ? 02.11.05, 21:55
                  eeee, beba przeciez nie azbest bedziesz nakladac, tylko nature smile , A terapie
                  picia moczu znasz? A w niektorych kulturach sie stosuje z powodzeniem smile
                  • jonka7 Re: lamblie a kąpiele w ziołach itp ? 02.11.05, 23:05
                    a jak to sie robi-technicznie??
                    bo jak siedze w wodzie to trudno sie posmarowac miodem z mąką..bo sie rozpłynie

                    chyba, ze bedzie bardzo malo wody, ale wtedy bedzie mi/synkowi ziiimmmnnnooo..

                    pytam powaznie!
                    • myelegans Re: lamblie a kąpiele w ziołach itp ? 03.11.05, 04:09
                      Karolina-xv, glikogen nie jest substancja biologicznie czynna, tylko zapasowa,
                      to skrobia zwierzeca gromadzona w watrobie i miesniach. No pewnie, ze bedzie
                      wzmacnial synteze glikogenu, bo jak sie go nazre to gdzies musi te cukry proste,
                      ktore go buduja musza byc zebrane, bo tak od razu sie nie spali, wiec jest
                      dolaczany do glikogenu, zeby nie zaburzac gospodarki osmolitycznej i zebysmy nie
                      puchli z wchlaniania wody.
                      • dorfy Re: lamblie a kąpiele w ziołach itp ? 03.11.05, 08:16
                        A moze to jakieś wągry wyłazą?
                        Ja wczoraj z ciekawości zaserwowałam sobie taką kapiel z ciastem z miodu i
                        mąki, siedziałam tak z 15 minut i nic ze mnie nie wylazło. Ciekawe czemu?
                        • kasia_ol1 Re: lamblie a kąpiele w ziołach itp ? 03.11.05, 08:36

                          po 15 minutach u nas też nie było widać za pierwszym razem smile
                          jak poczytasz wcześniejsze moje posty, to tam mniej więcej określiłam czas jaki
                          my spędzaliśmy w wannie. ale jeśli to się jednak okaże pasożytem, to może nie
                          wszyscy to mamy.
                          dzisiaj spróbuję oddać połapane "cosie" do laboratorium. zobaczę czy w ogóle mi
                          przyjmą materiał do badania smile
                          • dorfy Re: lamblie a kąpiele w ziołach itp ? 03.11.05, 08:55
                            no tak, Ty pisałaś o 20 minutach, ja mniej więcej też tak siedziałam 15-20
                            minut i NIC, zero, nawet jeden nie wylazł. Wczesniej kaka pisała ze z niej tez
                            nic nie wylazło. Ja mysle ze to moze byc cos, co zyje w mące albo własnie coś w
                            rodzaju wągrów. Nie jest mozliwe, zeby pasozyty wychodziły przez skórę.
                          • koral777 Re: lamblie a kąpiele w ziołach itp ? 03.11.05, 09:28
                            a ja z zaciekawienia i przypominając sobie też że maseczki moja twarz nie
                            widziała wieki nałozyłam sobie te papke po gorącej kapieli na twarz i szyje
                            czyli tamn gdzie mam najbardziej zanieczyszczoną skórę jesli i mi to wyjdzie to
                            na pewno będą to zatkane pory!!!!! a ja bęę wtedy gładziutka jak pupcia
                            niemowlaczka. Bardzo mi sie tęskni dotakich pasków na nos i brodę już ich nie
                            ma w sprzedaży a mi bardzo podchodziły.
                            • veevaa Re: lamblie a kąpiele w ziołach itp ? 03.11.05, 09:32
                              No wg mnie to cos w stylu wagra wylazi... przeciez sie nie rusza, nie zyje, to
                              moze byc tylko to. pasozyty? chyba tylko liszta, ale nie sadze, ze az tyle osob
                              to ma. Ludzie, co wy wymyslacie?
                            • dorfy Re: lamblie a kąpiele w ziołach itp ? 03.11.05, 09:33
                              koral7777 - nałożyłaś już czy dopiero zamierzasz nałożyć? Daj koniecznie znać
                              jak było / będziesmile
                              • renste Re: lamblie a kąpiele w ziołach itp ? 03.11.05, 09:43
                                No,no dyskusja rozgorzała na kilku forach.Juz nie nadążam z czytaniemsmile)))).
                                A na Homeopatii Apotheker napisał/a:

                                JA wiem co wychodzi !!!

                                to zalezy od maki - w mące sa czesto pasozyty zbozowe i sami o tym nie wiecie.
                                Wystarczy potrzymac mąkę w wilgotnym pomieszczeniu kilka miesiecy i zobaczycie
                                ze sama zacznie sie ruszac! smile

                                Prawda jest taka ze sposob ten dziala na podobnej zasadzie jak uzdrowiciele
                                Filipinscy - operujacy bezkrwawo.

                                Efekt ten sam - efekt placebo !
                                A jak wiadomo wiara czyni cuda wink)
                                --

                                korzystalas widocznie z dobrej maki bez pasozytow zbozowych ewentualnie z
                                takiej w ktorej byly nie dosc rozwiniete albo ich nie zauwazylas.

                                Wszystkim proponuje zrobic to doswiadczenie ponownie ale bez maki - zamiast
                                maki uzyjcie zincum oxydatum i talcum po polowie wagowo do tego miodu ile dusza
                                zapragnie.

                                I ZAPEWNIAM WAS ZE NIC NIE WYJDZIE !!!

                                big_grinDDD
                            • alfa-66-66 Re: lamblie a kąpiele w ziołach itp ? 06.11.06, 16:13
                              Bardzo sceptycznie podeszłam do rozpętanego tematu....ale mnie on
                              nurtował.Postanowiłam spróbowac....Pomyslalam, co mi szkodzi? Jesli mam to
                              dziadostwo w sobie-co by to nie było-to niech wyjdzie, jesli nie-to tez
                              dobrze.No i wylazło!Nie dałabym wiary, ale COŚ wyszło! Sama sobie mogłam
                              zobaczyc tylko pod pachami, tam wyszły najszybciej.Nie wiem co to, ale raczej
                              nie robale, nie wszystkie jednakowej wielkości i kształtu, jedne podłuzne, inne
                              bardziej wrzecionowate, a jeszcze inne owalne.Po mojemu to cos, co zalega
                              pory.I tak naprawde, to stwierdzam,ze nie jest wazne , co to było, ważne,ze sie
                              czegos pozbyłam i o to chodzi. za jakis czas powtórzę kuracje i zastosuje to
                              swoim dzieciom.P.S. Rozmawiałam z moja babcia o tym (92)-bardzo trzeźwa na
                              umysle kobieta, powiedziała, ze 70 lat temu tez stosowano te mwtode, z tym,ze
                              wówczas uważano,ze to robale.....pozdrawiam i namawiam-co Wam szkodzi? ; )
                          • kasia_ol1 do jonki7 03.11.05, 09:50

                            nalewam tyle wody, zeby pupę na siedząco przykryła, trochę cieplejszą niż
                            normalnie na kąpiel, ale żeby nie parzyła. w łazience robi się cieplutko, a jak
                            woda przestygnie, to dolewam cieplejszej. tak to wygląda u nas smile
                      • tranka Re: lamblie a kąpiele w ziołach itp ? 24.05.07, 14:00
                        www.rozanski.henryk.gower.pl/demodex_fizjol.htm
                    • doktus Re: lamblie a kąpiele w ziołach itp ? 09.01.08, 17:57
                      Wczoraj byłam w Instytucie Medycyny Holistycznej w Warszawie. Od lat
                      mam problemy ze zdrowiem, ktoś mi polecił ten instytut. Zajmują się
                      tam rozpoznaniem i leczeniem pasożytów i toksyn u człowieka. To, co
                      usłyszałam przeraziło mnie. Jak z karty czytano mi problemy ze
                      zdrowiem. Doktor wspomniała, że jestem nosicielką włosogłówki.
                      Zaleciła mi kąpiele w ziołach, tam kupionych, i papkę z miodu i
                      mąki. Mam prawie 30 lat, podchodzę do tego sceptycznie, ale dziś
                      wypróbuję ten zabieg. Włosogłówkę mam od dzieciństwa, nikt tego nie
                      leczył, a z tego co usłyszałam, to ona, i jej toksyny, sieją
                      spustoszenie w organizmie. Na 24 godziny przed kuracją, których jest
                      kilka, nie wolno jeść słodyczy. Włosogłówka i inne pasożyty
                      odżywiają się słodyczami i dlatego tak ważne jest, by ograniczyć ich
                      spożycie. Wychodzą przez skórę, bo chcą się dostać do słodkiego. Ile
                      w tym prawdy? - zobaczymy. Do pomocy w zabiegu potrzebna jest druga
                      osoba, która smaruje plecy. Jeśli się zabieg uda, to dam znać.
        • magnuovo Re: lamblie a kąpiele w ziołach itp ? 18.02.06, 03:15
          Wlasnie to zrobilam i w kapieli stwierdzilam, ze chyba wariuje z nudow.
          Wymoczylam sie za wszystkie czasy, obficie posmarowalam miodem i posypalam
          maka. Przejrzalam sie w lustrze, odczekalam 3 minuty. Nic ze mnie nie wyszlo.
          Czy cos zrobilam nie tak? Chce zeby cos wyszlo!
          • strong7 Re: lamblie a kąpiele w ziołach itp ? 18.02.06, 13:50
            ...a jak wyjdzie nie to co powinno?
    • majewska12 Re: lamblie a kąpiele w ziołach itp ? 03.11.05, 09:42
      Prosze o podanie proporcji. Dodam,iz przy zapaleniu ucha lekarz z pogotowia
      radził mi okładać ucho ciastem wykonanym z miodu i mąki. Nie zaszkodzi a może
      pomóc.
    • dorota_98 Re: lamblie a kąpiele w ziołach itp ? 03.11.05, 10:17
      jejku co to takiego nigdy nie słyszałam o czymś takim i bała bym sie zastosować
    • nataszkam Re: lamblie a kąpiele w ziołach itp ? 03.11.05, 10:41
      Smarowanie skóry miodem i ew, maką podczas ciepłej kapieli to stary zwyczaj
      pozbywania się włosogłówek. Te pasozyty nie bytuja tylko w jelitach- przeciez u
      części mocno zarobaczonych dzieci dochodzą do krtani i w ten sposób powoduja
      uciązliwy kaszel w nocy- toz to jeden z podstawowych objawów w robaczycach. A
      skoro przechodzą do dróg oddechowych, to na zewnątrz za słodka glukozą, która
      jest najlepszym źródłem energii, także wylezą. Mąka jest po to, by je po prostu
      zatjkać czy zalepic- stąd najczęściej juz się nie ruszają po przedarciu się
      przez skórę. Jesli uzywa się tylko miodu, to mozna zaobserwować jak się ruszają-
      widziałam na własne oczy podczas takiego "leczenia". Gdyby to była wydzielina
      z gruczołów łojowych czy toksyny, to wystapiłyby u KAŻDEGO, a nie tylko u
      części korzystających z tego sposobu. Wg starych zwyczajów nie smarowało się
      skóry miodem w okolicy serca i krtani, aby przełażące robale nie uszkodziły
      tych ważnych narządów.
      PS Taki sposób leczenia robaczyc mozna wyczytać w starych przedwojennych
      podręcznikach do medycyny. Mozna sprawdzić w bibliotekach.
      Przyjemnej lektury.
      • airebea Re: lamblie a kąpiele w ziołach itp ? 03.11.05, 10:45
        Dla mnie to dalej nie przekonujące.Przypomina mi opowieści ,ktore krązyły wśrod
        dzieci za czasów mojego dzieciństwa ,że po nachyleniu sie nad garnkiem z
        gorącym mlekiem z miodem z otwartych ust wychodzi tasiemiec.Ale śledzę watek i
        być może jeszcze zmnienie zdanie.
        • kasia_ol1 Re: lamblie a kąpiele w ziołach itp ? 03.11.05, 10:55

          nie przyjęli mi materiału w lab. sad nawet nie udostępniły mi mikroskopu, zeby to
          powiększyć sad
          a ja chcę wiedzieć co to jest. jeszcze raz powtórzę, że NIE BYŁO czarnych
          główek, a jak wyglądają wągry też wiem i to nie to.
          • dorfy Re: lamblie a kąpiele w ziołach itp ? 03.11.05, 11:20
            jeszcze jedno pytanko - czy najpierw mieszacie miór z mąką na papke i to na
            skórę? Czy osobno - najpierw smarujecie sie miodem a na to mąkę. Niby nie
            powinno mieć znaczenia, bo i tak tworzy się ciasto, ale zastanawia mnie czy
            wszystko dobrze zrobiłam. Ja najpierw posmarowałam sie miodem i na to dopiero
            mąkę. Moze cos źle zrobiłam i dlatego TO COS ze mnei nie wylazło, a moze nie
            mam TEGO CZEGOS? Kurcze, przyznam ze strasznie mnie to intryguje.
            • kasia_ol1 dorfy 03.11.05, 11:30
              ja zmiksowałam na gładką masę mąkę z miodem, bo wydawało mi się to łatwiejsze w
              smarowaniu. gdzieś czytałam o konsystencji ciasta jak na naleśniki.
      • tata_ziomal_corci Re: lamblie a kąpiele w ziołach itp ? 05.11.05, 21:40
        No to ja proponuję Ci poczytać coś z literatury powojennej. Może np.
        współczesnej. Miłej lektury. smile
      • xxxinkaxxx Re: lamblie a kąpiele w ziołach itp ? 08.11.05, 13:12
        Hej,

        watek jest niesamowicie dlugi i wzbudzil wiele kontrowersji- dodam to co ja sie
        kiedys dowiedzialam:

        to stara, bardzo znana, przedwojenna metoda leczenia (podobno stosowala ja
        glownie ludnosc pochodznia zydowskiego)

        powinno sie ja stosowac glownie u dzieci- skora doroslego czlowieka jest
        niekiedy zju zbyt gruba

        co co "wylazi" to wlasnie wlosowka plus toksyny wytwarzane przez inne pasozyty

        ponoc pomaga glownie na schorzenia typu astma i inne infekcje ukl oddechowego

        przed wojna byla bardzo popularna

        wiem to od znachorki leczacej od wielu lat dzieci (naprawde na zapadlej wsi)

        w jej miksturze dodatkowo byly zmieloneskorupki orzecha (czyli taki peeling)

        znam "udokumentowany" przypadek kkiedy kuracja (powtorzona 4 x) wyleczyla astme
        u dziecka mojej kolezanki

        ale mojemu dziecku nie pomoglo (ale tez jego problem zdrowotny byl inny)

        pozdr
      • eptesicus TO NIE SĄ WŁOSOGŁÓWKI 17.02.06, 16:53
        >>Te pasozyty nie bytuja tylko w jelitach- przeciez u
        części mocno zarobaczonych dzieci dochodzą do krtani i w ten sposób powoduja
        uciązliwy kaszel w nocy- toz to jeden z podstawowych objawów w robaczycach. A
        skoro przechodzą do dróg oddechowych, to na zewnątrz za słodka glukozą, która
        jest najlepszym źródłem energii, także wylezą

        1. Włosogłówki maja minimalnie 3 cm
        2. Nie zmieszcza sie w porach skory!
        3. Do krtani mozna dojsc migrujac przez uklad pokarmowy, wiec nie jest to dowod
        na przenikanie owych obleńców przez skórę
        4. Pomieszałaś coś z tą krtanią. To NIE WŁOSOGŁÓWKA ale larwy glist ludzkich
        wnikają z układu pokarmowego do naczyń krwionośnych, wchodza następnie przez
        płuca do drog oddechowych i wracaja przez krtań i gardło (tu właśnie owo
        charakterystyczne kasłanie - objaw robaczycy) do układu pokarmowego (dorosle
        zyja w jelicie).
        5. Pasożytnicze obleńce nie szukają aktywnie pokarmu, ale siedza sobie w
        mleczku pokarmowym jakie wypelnia nasze jelita i wchłaniają go. Na pewno nie
        szukają "najlepszego źródła energii", typu "tam za rogiem jest glukoza, wiec
        tam ide" smile)
    • dorota_98 Re: lamblie a kąpiele w ziołach itp ? 03.11.05, 11:20
      zaciekawiło mnie to ponieważ mój 3,5 roczny synek ma wczesnodziecięcą astme
      oskrzelową i ciągle kaszle ale to może też byc ta robaczyca może coś w tym jest
      • kasia_ol1 Re: lamblie a kąpiele w ziołach itp ? 03.11.05, 11:27
        dorota, ja mam ten sam problem tylko podwójnie, u obu synków. mam tubę i leki
        wziewne, ale testy u starszego nie wykazały skłonności do alergii wziewnej. stąd
        podejrzenie o pasożyty.
        ponieważ w różnych odstępach czasu przeczytałam o kąpielach, postanowiłam
        wypróbować, ale czy to faktycznie pasożyty? jak widzisz opinie są podzielone, a
        ja nie potrafię udowodnić co z nas wyszło, sama się na tym nie znam.
        • zumag Re: lamblie a kąpiele w ziołach itp ? 03.11.05, 11:48
          kasiu a czy po tej kuracji Twoje dzieci lepiej się poczuły?
          moja coreczka juz od miesiaca kaszle i zaczyna to juz byc meczace a syropki na
          nia jakos nie dzailaja
          • fiola1 Re: lamblie a kąpiele w ziołach itp ? 03.11.05, 12:07
            czemu nie chcieli Ci przyjac tego do zbadania?kurcze wystarczylo poogladac
            chwile pod mikroskopem?ja nadal jednak w to nie wierze,to mi przypomina jakies
            stare zabobony,sredniowieczne metody leczenia
            • martad73 Re: lamblie a kąpiele w ziołach itp ? 03.11.05, 12:15
              Witam,
              wiecie ja kapiel zrobiłam synkowi i chyba byłam osoba, która niechcący namówiła
              do prób i rozpętałam tę dyskusję. Sama nie wierzyłam, kiedy czytałam o
              tych "robakach" w necie, ale spróbowałam. To coś wychodziło, jak już wcześniej
              opisywałam. Co najciekawsze, kapiel była w piątek wieczorem, w nocy i w sobotę
              rano było koszmarnie (ostry kaszel, nos zalany katarem). Późnym popołudniem w
              sobotę rewelacyjna poprawa??, kaszel rzadko i widac, że dobrze odkasłuje ,
              kataru brka. Wiem, ze część osób uważa to za jakąś bzdurę (sama tak na początku
              myslałam), mój mąż mimo, że przez chwilę przyglądał się moim "czarom" , mówi,
              że to włosy, lub łój z zatkanych gruczołów, ale ja uwierzyłam, że moze to choć
              troszke pomóc to czemu nie, swojemu synkowi nie zaszkodziłam a wręcz
              przeciwnie. dziś przymierzam się do kapieli 2 i pół letniej córeczki, kaszle
              okropnie i ma ostry katar. O wynikach niezwłocznie poinformujęsmile)
              Marta
              • kasia_ol1 samopoczucie po kąpieli 03.11.05, 12:36
                starszemu synkowi nic nie jest, ale młodszy dostał ataku kaszlu i katar,
                podobnie jak dziecko Marty. prawdę mówiąc nie pisałam o tym na forum z obawy
                przed linczem, a tak sama przed sobą miałam wyrzuty sumienia, że przeziębiłam w
                kąpieli dzieciaka (dodam, że pilnowałam temperatury wody i w chłodnej nie
                siedział). ale myślałam tak do dzisiaj, bo nawet na priva dostałam informację od
                kogoś kto spróbował i objawy były identyczne.
                teraz to sama czuję się jak czarownica wink
        • dorota_98 Re: lamblie a kąpiele w ziołach itp ? 03.11.05, 14:24

          kasia ja też u stareszego mam tube ale nie robiłam mu testów zaobserwowałam że
          jest lepiej po lekach tylko troche sie boje experymentowaćale napewno nie są to
          wągry tak myśle niewiem co to jest ale bardzo ciekawe
    • iwciad Re: lamblie a kąpiele w ziołach itp ? 03.11.05, 12:34
      A jakich ziół należałoby użyć do takiej kąpieli?i jeszcze jedno do osób które
      zastosowały już taką kąpiel? Czy to naprawdę pomaga?W jakich przypadkach
      zalecana?
      • kasia_ol1 iwciad 03.11.05, 12:40

        ja kąpałam w zwykłej ciepłej wodzie i nakładałam kilkukrotnie "maseczkę". z
        założenia jest to kuracja przeciwko "pasożytom". piszę w cudzysłowie, bo nikt z
        nas na tym forum tak na prawdę nie wie co to niektórym wychodziło a innym nie.
        • ona-25 Re: iwciad 03.11.05, 12:46
          Pani Kufel z Chrzanowa, ktora sie ta metoda zajmuje ma swoj zestaw ziol,
          wiem,ze niektore osoby, ktore u niej byly kupily te ziola, ale nie wiem jakie ?
      • bajula Re: lamblie a kąpiele w ziołach itp ? 03.11.05, 14:06
        Hej!
        Dołączam się do Was, otóż robiłam wczoraj taką kąpiel synowi i faktycznie coś
        wychodziło (jakby wałkująca się skóra, której nie dało się normalnie spłukać)
        najwięcej na plecach. Dodam, że synek cierpi od ponad 2 lat na nieustający
        katar i kaszel, który atakuje go co miesiąc. Co prawda synek nie dał się
        uprosić, aby powtórzyć, więc dzisiaj znów wykonamy taki zabieg. Niestety w nocy
        dostał strasznego kaszlu, o czym pisała kasia_ol1 (to właśnie ja Kasiu wczoraj
        pisałam do Ciebie e-maila). Być może tak ma być, więc trzeba się przemęczyć te
        dwa dni, jeśli potem ma być poprawa. Muszę próbować wszystkiego, bo lekarze już
        nie potrafią nam pomóc.
        Pozdrawiam
        Basia
    • mynia_pynia Re: lamblie a kąpiele w ziołach itp ? 03.11.05, 13:57
      wiecie co dziewczyny, pozatym że po przeczytaniu tego zrobiło mi się niedobrze
      to jeszcze powiem że jestem osobą lubiącą się paprać różnymi rzeczami i cała w
      miodze byłam nie raz i nigdy nie zauważyłam takich cudów, coprawda mąką się nie
      posypywałam, ehhh gdybym miałą wanne to bym to zrobiła.
      • kasia_ol1 Re: lamblie a kąpiele w ziołach itp ? 03.11.05, 14:00

        ja też się nie posypywałam mąką tylko zmiksowałam na gładką masę z miodem. to
        żeby uściślić smile
        • kasia_ol1 do fioli 03.11.05, 14:05

          panie w lab. powiedziały, ze nie przyjmują ani kału, ani innych materiałów
          "pasożytopodobnych". nie mają odczynników. a w ogóle to te panie jedno co
          potrafią, to zbadać mocz papierkiem lakmusowym.
          • karolina_xv co za brednie z tymi robalami 03.11.05, 14:30
            Wiecie co - nie będę tu już więcej pisać bo ten wątek jest jakiś chory.
            Przy problemach zdrowotnych dzieci proponuję się wszystkim mamom udać z nimi do
            lekarza, a nie kąpać a jakichś dziwnych ziołach i smarować nie wiadomo czym, bo
            możecie tylko im krzywdę wyrządzić.
            Kto to widział trzymać małe dziecko godzinę w wodzie z zimną wodą a potem się
            dziwicie, że dzieci kaszlą.
            Idźcie do lekarza lepiej i powiedzcie wprost, że dziecku wyłażą jakieś robale
            przez skórę nas plecach. Reakcję zobaczycie same.
            Nie będę już nikogo przekonywać, że to jakiś stek bredni, bo dla mnie to
            oczywiste.
            • ona-25 Re: co za brednie z tymi robalami 03.11.05, 14:39
              Przeciez nikt Cie nie namawia,zebys w to wierzyla.Jezeli chodzi o lekarzy, to
              mam o nich nagatywne zdanie.Najczesciej lekarze przepisza antybiotyk i rece
              umywaja.I to sie nazywa leczenie ? Zdecydowanie wole wyprobowac wszystkie
              naturalne sposoby, niz waszerowac sie chemia, ktora przepisuja lekarze.
              • eptesicus Re: co za brednie z tymi robalami 17.02.06, 17:10
                ona-25 napisała:

                > Przeciez nikt Cie nie namawia,zebys w to wierzyla.

                co ma z tym wiara wspolnego? Jesli te robale sa tak powszechne, to ktos by je
                opisal! Nowe dla nauki gatunki pasozytow mozna opisywac u dzikich zwierzat w
                dzungli albo w glebinach mórz, ale nie u człowieka, ktory jest pod tym wzgledem
                przebadany od stop do glow! Zwyczajnie takich robali NIE MA. Nikt z Was nawet
                nie raczyl go sfotografowac, a przeciez to bylaby sensacja
            • kasia_ol1 karolina 03.11.05, 14:49

              gdybyś tu jednak zajrzała, to radzę czytać dokładniej posty. nikt nie pisał o
              zimnej wodzie, a wręcz przeciwnie.
              nie chcę być niemiła, ale najwidoczniej nie masz pojęcia jak to jest chodzić
              przez rok albo i dłużej do różnych specjalistów pierwszej klasy, którzy
              bezradnie rozkładają ręce i mówią, że wierzą, ze jest kaszel i duszności,
              słyszą, ale nie wiedzą skąd i jak to leczyć.
              • znak_yrden włosogłowka 03.11.05, 15:03
                3. WŁOSOGŁÓWKA ZAKAŻA WŁOSOGŁÓWCZYCĄ

                Włosogłówka ludzka (Trichocephalus trichiurus) – jest pasożytem jelita ślepego,
                rzadziej grubego. Ten robak ma cienkie nitkowate ciało długości 3-5 cm, dzięki
                temu może głęboko wnikać w błonę śluzową jelita, skąd trudno go usunąć.
                Występuje na wszystkich kontynentach, ale najchętniej w krajach o klimacie
                gorącym i wilgotnym. Wywołuje chorobę zwaną włosogłówczyca (trychocefaloza).



                Jak się zarażamy?

                Jaja włosogłówki wydalane z kałem nie wywołują od razu zarażenia. Muszą
                najpierw dojrzeć w wilgotnej i ciepłej glebie, a w ich wnętrzu powstać larwy.
                Człowiek zaraża się, spożywając produkty zanieczyszczone jajeczkami
                zawierającymi już rozwinięte larwy. W zarażeniu pośredniczą muchy, które
                przenoszą jajeczka z larwami z odchodów i gleby na produkty spożywcze. Innym
                ogniskiem zarażeń jest „ droga brudnych rak”.

                Objawy inwazji robaka

                Przy małej intensywności inwazji pasożytów zazwyczaj nie występują widoczne
                objawy. Toteż w co 4-tym przypadku zarażenie układu pokarmowego włosogłówką
                przebiega bezobjawowo. Włosogłówki żywią się krwią. Może to doprowadzać do
                zapalenia wyrostka robaczkowego, anemii i chorób wrzodowych przewodu
                pokarmowego. Przy większej ilości pasożytów pojawiają się biegunki, niekiedy
                śluzowo-krwawa, bóle w jamie brzusznej, spadek masy ciała, anemia. Mogą
                pojawiać się objawy skórno alergiczne oraz: brak apetytu, rozdrażnienie,
                bezsenność, bóle głowy, osłabienie.

                Profilaktyka

                Jaja tego pasożyta są bardzo odporne na niekorzystne czynniki atmosferyczne -
                zachowują zdolność do zarażania przez ok. 5 lat. Toteż w celu uniknięcia
                zarażenia należy dokładnie myć jarzyny i owoce (zwłaszcza w krajach
                tropikalnych), przestrzegać higieny osobistej, ochraniać gleby i wody przed
                zanieczyszczeniem odchodami ludzkimi oraz tępić muchy.

                Leczenie włosogłówczycy

                Włosogłówczycę leczy się pyrantelem, albendazolem.
              • bajula Re: karolina 03.11.05, 15:03
                Zgadza się, żeby wypowiedzieć się trzeba samemu coś takiego przeżyć. My też
                byliśmy u wielu specjalistów z różnych dziedzin, mam spisaną całą listę leków,
                które braliśmy i dalej nic nie wiadomo. Lekarze nie wiedzą sami co mu
                przepisywać, twierdząc, że "już przecież on wszystkie możliwe leki brał więc co
                ja mam mu przepisać". Człowiek wtedy łapie się wszystkiego, aby pomóc swojemu
                dziecku.
                • asiabed Re: karolina 03.11.05, 15:35
                  a naturalnych kuracji przeciwpasozytniczych probowaliscie?
                  • kasia_ol1 do asiabed 03.11.05, 15:56
                    odkąd leczę moje dzieci, żaden lekarz nie zaproponował nawet badania w kierunku
                    pasożytów. leczenie polega na usuwaniu skutków, czyli kaszlu, kataru. brzydko
                    mówiąc zaczynają od d... strony.
                    moja teściowa, która leczy się ziolami, homeopatią i innymi naturalnymi lekami
                    (wszystko pod kontrolą lekarza) już dawno mi mówiła, ze dzieciom "coś" jest, jej
                    zdaniem robaczyca, ale ja jestem upartą synową i wszystko wiem lepiej wink
                    zasugerowałam to mojej pediatrze, ale ta wysłała mnie do alergologa, no i
                    leczymy "astmę".
                    sama, na własną rękę zdobyłam się na kąpiel, po prostu z ciekawości czy coś się
                    stanie.
                    ale te linki z info o toksokarozie przeraziły mnie. najgorsze, ze wiele z
                    wymienionych objawów pasuje do całej naszej rodzinki, a przecież myjemy i owoce,
                    warzywa i łapki sad
                    • asiabed Re: do asiabed 03.11.05, 16:29
                      Kurcze, Kasia - to moze pogadaj jednak z tesciowa i zdecyduj sie na zmiane
                      lekarza. odwiedzcie homeodoka, albo lekarza med. naturalnej.
                      wiem, ze sa naturane kuracje na pasozyty (polegajace na stosowaniu lekow), w tym
                      leki homeopatyczne. Bo na tych zwyklych lekarzy to szkoda Waszego zdrowia, czasu
                      i pieniedzy..
                      pozdrawiam
                      • kasia_ol1 Re: do asiabed 03.11.05, 16:49
                        "przeprosiłam się" z tesciową, tzn. przyznałam jej rację, ze może to jednak
                        pasozyty zjadają nasze dzieci. w sobotę mam umówione spotkanie z lekarzem z
                        Katowic. wczoraj długo z nim rozmawiałam późnym wieczorem, zrobił na mnie dobre
                        wrażenie, ale jak będzie tym razem, czas pokaże.
                      • aniask_mama Re: do asiabed 03.11.05, 16:50
                        Mnie zastanawiają 2 rzeczy:
                        1. większości osób stosujących tą metodę "coś wyłazi" - co oznaczałoby, że
                        większość z nas ma robaki w ciele crying
                        2. jeśli metoda byłaby taka prosta i skuteczna to z pewnością byłaby stosowana
                        wszechstronnie, a nie jest... i pierwszy raz o niej słyszę
                        3. z opisu przypomina mi to słynne plasterki do usuwania zanieczyszczeń,
                        pamiętacie? po namoczeniu przyklejało się to np. do nosa i po 5 czy 10min
                        odrywało, zobaczyć wtedy można było właśnie takie "żelowe" 2mm coś, czasem z
                        czarną końcówką (jak ktoś miał wągry)
                        • neti13 Re: do asiabed 03.11.05, 16:56
                          Czytam i nie wierze . Czy to " Archiwum X " jakies jest ? wink
                          Robaki ? moze to poprostu larwy wolka zbozowego ( maka).
                          Oj kobitki , ale macie pomysly winkAle nic , bede sledzic ten watek .Lubie takie
                          niewyjasnione zjawiska wink

                          Pozdrawiamsmile
                • mada53 Re: karolina 27.11.05, 23:35
                  Witaj. Moje dziecko ma już 12 lat. I problem został rozwiązany. Podobnie jak Ty
                  i inne mamy, biegałam z kaszlącym dzieckiem do pediatrów, alergologów
                  prywatnych i państwowych. Robiłam testy, spirometrię, itp. Dziecko dostawało
                  leki na kaszel, antybiot., szczepionki doustne, leki homeomaptyczne, a także
                  tubę z lekami wziewnymi. A nawet chodziłam do "znachora", który rękoma w
                  powietrzu "wyciągał" chorobę z dziecka. Trwało to do ok 6 roku życia, aż nowa
                  pani laryngolog skierowała moje myślenie na zupełnie inny powód - III migdał.
                  Mówiła trzeba go usunąć. Bardzo się wzdragałam przed operacją dziecka,
                  strasznie przeżywałam, chodziłam do prywatnych laryngologów (czterech,) żeby
                  opisali mi operację, jakie będą pozytywy a jakie mogą być nieprzewidziane
                  skutki. Prosiłam o dokładne rysunki i ewentualne powikłania. Strasznie się
                  bałam czy nie zrobię krzywdy swoją decycją. Przyjęcie do szpitala przesuwało
                  się od m-ca lutego do listopada ówczesnego roku, bo dziecko ciągle było chore i
                  problem wciąż tkwił. Pani doktor przemówiła konkretami, to się nie zmieni,
                  niedługo szkoła , będą ciągłe zwolnienia i po co te wszystkie leki. Mówiła
                  usunięcie III migdalka wszystko "naprawi". I ... tak też się stało. Dziś
                  prawie 6 lat po operacji, jestem jej wdzięczna. Na szczęście wszystko sprawnie
                  poszło i teraz dziecko praktycznie w c a l e nie choruje.
                  Ale czytam Twoje i innych mam problemy. Ja też próbowałabym czarów. I tych
                  doustnych, i tych przez skórę. Pytaj, dowiaduj się i próbuj. Pozdrawiam.
                  P.S. Moje 12 letnie dziecko jest niejadkiem. Tzn. kocha jeść, ale tylko
                  słodycze lub słodkie pierogi, naleśniki itp. To podobno może wskazywać na
                  obecność pasożytów. I zamierzam przeprowadzić opisaną na forum kurację.
                  Zrobiłam najpierw na sobie i nic nie wyszło, może coś źle zrobiłam, skutków
                  ubocznych też nie mam. Teraz, któregoś dnia spróbujemy z dzieckiem. Już zostało
                  poinformowane i trochę ma cykora ( ja też).
            • kasia_1011 Re: co za brednie z tymi robalami 13.12.05, 23:08
              > Idźcie do lekarza lepiej i powiedzcie wprost, że dziecku wyłażą jakieś robale
              > przez skórę nas plecach. Reakcję zobaczycie same.

              Zanim wykąpałam moją córkę poszłam do lekarza i opowiedziałam o tym co piszecie.
              Zapytałam wprost czy to możliwe. Lekarz powiedziała, że oczywiście. Nie wie czy
              to włosogłówka która bytuje w jelitach, ale jest wiele pasożytów bytujących pod
              skórą. "Wyłażą" do słodkiego bo tym się żywią. Dała nam zielone światło do
              takiej kąpieli twierdząc, że owsianka, miód i mąka nie zrobią nikomu krzywdy.
              Mojej córce po 45 min moczenia i trzykrotnego smarowania nic nie "wyszło".
              I całe szczęście, bo nie wim jak ja bym to zniosła.
    • kasia_ol1 Re: lamblie a kąpiele w ziołach itp ? 03.11.05, 17:18
      wiecie ludziska, czasami poczytuję sobie wątki, które bawią mnie do łez i gdyby
      nie to, że ta historia dotyczy mnie, mojej rodzinki i paru innych osób, to
      pewnie też nazwałabym to "archiwum X". staram się zachować dystans do problemu i
      czasami śmięję się z Wami, a przynajmniej uśmiecham.
      ale dalej nie wiem co to jest?
      a swoja drogą z chęcią wybrałabym się do biblioteki UJ, zeby znaleźć te stare
      książki medyczne i pogadać na ten temat z jakimś mądrym lekarzem czy biologiem.
      • neti13 Re: lamblie a kąpiele w ziołach itp ? 03.11.05, 18:28
        A moze prosciej bedzie jak zapakujesz " to cos " i pokazesz lekarzowi , u
        ktorego leczysz dzieci ? Innego rozwiazania nie ma.
        • kasia_ol1 Re: lamblie a kąpiele w ziołach itp ? 03.11.05, 19:00

          neti, zapakowałam to "coś" w buteleczkę i chciałam oddać do analizy, ale panie
          mi nie przyjęły. jaką wartość to będzie miało jutro - nie wiem. najbliższe inne
          lab. mam 40 km od miejsca zamieszkania i nie mam przez kogo podać. wkurzona
          jestem straszliwie sad
          • ona-25 Re: lamblie a kąpiele w ziołach itp ? 03.11.05, 19:26
            Kasiu, moze postaram sie zaraz zdobyc numer tel do tej pani Kufel z Chrzanowa i
            moze ja spytasz, co to jest ? Ja tego nie widzialam,wiec ciezko mi to opisac.
            Ona sie tym zajmuje od bardzo dawna.Jak zdobede numer tel, to Ci wysle na priv.
            • dorota_98 Re: lamblie a kąpiele w ziołach itp ? 03.11.05, 19:30

              w takim razie powiedcie jak po tym wszystkim wygląda skóra czy zostają jakieś
              ślady
            • gosikm1.23 Re: lamblie a kąpiele w ziołach itp ? 24.06.15, 10:13
              Proszę też ten nr telefonu od Pani Kufel lub adres. Dziękuję
          • asiabed Re: lamblie a kąpiele w ziołach itp ? 03.11.05, 19:29
            Kasia, a moze zrob fotke w duuzym powiekszeniu?na jakiejs bialej albo ciemnej
            kartce.

            a moze utworzyc watek na forum "sluzba zdrowia"? wiem, ze tam jest sporo ludzi,
            ktorzy nabijaja sie z medycyny naturalnej, ale moze jakos tak sformulowac
            pytanie, w tresci nie mowic o kapielach - tylko zapytac o pasozyty po prostu?
            co myslicie?
    • reniatoja Ludzie! ja juz wiem wszystko!!! 03.11.05, 21:36
      ...naprawdę istniały i żyły nam w mięsniach, to lekarze by na ten temat trąbili
      i kazali to leczyc, a nie czekali, aż się ludzie poczta pantoflowa dowiedzą o
      cieście z miodu i mąki. A ja mieszkam w ciepłym klimacie i ani w POlsce ani
      tytaj nigdy o czymś takim nie słyszałam, a do lekarzy raczej chodzę róznych
      odść regularnie.
    • reniatoja jeszcze raz - cały post, który się nie wysłał 03.11.05, 21:46
      Ja moi drodzy, właśnie wyszłam z kąpieli. Nie mogłam sie powstrymać i
      wypróbowałam to na sobie. Rozgrazłam sie bardzo ciepła wodą, wytarłam
      ręcznikiem (bo na mokrej skórze nie chciało się rozprowadzać) i nasmarowałam
      sobie tym ciastem: ramiona, dekolt i twarz. Jak idiotka wpatrywałam sie w to
      mazidło przez jakieś 20 minut. W końcu się poddałam, bo zaczęłam marznąć, i
      zaczęłam to zmywac z siebie. I oto co sie stało: To ciasto zaczęło sie pod
      wpływem tarcia i ciepła, po prostu zbijac w malutkie kuleczki, to przez tę
      mąke - w mące jest gluten i on się ścinał, stad te kuleczki. Ta mąka przylega
      do włosków, które mam na ciele i się na tych włoskach kulkuje. Może dochodzi do
      tego jeszcze jakiś zrogowaciały naskórek. I faktycznie powstaja takie kuleczki,
      czy kłaczki, czy jak to zwał tak zwał. Nie ruszają się, bo to nie sa żadne
      robaczki, tylko po rpsotu lane ciasto smile))))

      A babka z tamtego wątku codziennie robi sobie męzowi i dzieciom takie
      smarowanki - będzie wyniszczała te "pasożyty" do końca zycia, bo ta mąka zawsze
      bedzie sie zbijac w kulki i będą te kluski powstawać z powodu goracej wody.
      Gdyby to była mąka ziemniaczana "cud" by sie nie wydarzył, bo ziemniaczana nie
      ma glutenu i by się nie zbijała w kluski. A gdyby nasmarowac sobie skóre głowy
      tym ciastem, to robale miałyby nie 2 mm, ale 2 cm długosci, bo takie kluchy by
      powstawały w plątaninie włosów. Ufff!

      Gdyby takie pasożyty
      naprawdę istniały i żyły nam w mięsniach, to lekarze by na ten temat trąbili
      i kazali to leczyc, a nie czekali, aż się ludzie poczta pantoflowa dowiedzą o
      cieście z miodu i mąki. A ja mieszkam w ciepłym klimacie i ani w POlsce ani
      tytaj nigdy o czymś takim nie słyszałam, a do lekarzy raczej chodzę róznych
      odść regularnie.
      • dorfy próba druga 03.11.05, 22:20
        ja własnie wyszłam z godzinnej kąpieli. Wczoraj nic ze mnie nie wylazło,
        pomyślałam ze spróbuje dzisiaj. Zmiksowałam mąkę z miodem, mąż mi to nałozył na
        całe plecy i tak siedziałam z tym 45 minut. I nic, zupełnie nic, ani jednego
        "obcego". Fakt, te kuleczki tez mi na włoskach zostały (o których pisała
        reniatoja), ale przecież nie o te kuleczki chodziło osobom, które opisywały
        "spotkanie z obcym". One opisywały podłużne, cienkie białe nitki, które wyłaziły
        ze skóry, a nie to co się osadza na włoskach.
        Nie wiem do tej pory co to było,o czym piszemy w tym wątku,w każdym razie ze
        mnie to nie chce wyłazićwink
        Pozdrowienia!
        • reniatoja Re: próba druga 03.11.05, 22:31
          W zależności jak na to spojrzec, można to było wziąc za kuleczke, albo za
          niteczke. Ponadto jak to tak miałam na skórze, to powolutku spływało i na
          powierzchni ukazywało sie coś faktycznie, co przypomina maleńkiego cieniutkiego
          robaczka - ale to były po prostu moje cienkie włoski, które pokrywaja moje
          ciało. Gdy przetarłam po tym ręką ponownie się powierzchnia ciasta wygładzała ,
          a po jakimś czasie znowu pojawiał sie zarys włoska. Całą magię slag jasny
          trafiłsmile)

          Ludzei , żyjemy w 21. wieku. Przecież, gdyby coś takiego istniało, to lekarze
          by nam o tym mówili, a nie trzymali tego w tajemnicy. Czas otrzeźwieć i zejsć z
          otchłani X-Files, na poziom zdrowego rozsadku.
          • asiabed Re: próba druga 03.11.05, 22:37
            No i wlasnie przypomnialo mi sie, ze spece, ktorzy to wykonuja za kase, ponoc
            golili skore po takim zabiegu....
            Mnie tez pierwsze co przyszlo do glowy - to toksyny, wydzieliny gruczolow, oraz
            wlasnie oblepione mazia wloski (przeciez na calym ciele mamy wloski, dzieci
            takze! ).
            Sama jutro pokombinuje w miejscach "chorych" polozyc sobie taka maske (myslalam
            takze o nadgarstkach bolacych - jest tam stan zapalny - wiec moga byc i
            robale??co myslicie...smile

          • awo Re: próba druga 03.11.05, 22:39
            w wątek się wciągnęłam, a nie wypróbowałam dotychczas, bo serial chciałam oglądać smile
            Ale miałąm podobne myśli: mąka+gorąca woda= makaron (gluten)
            A jeszcze dodatkowo:
            Ciekawe naturalne sposoby na trądzik i oczyszczanie porów:

            *
            leczenie ciepłym olejem - brzmi dziwne, aby cerę tłustą leczyć olejem. Ma
            to podobno efekt zmiękczający skórę i łatwo po tym czyscić pory. Przygotuj
            ręczniczek i ciepłą wodę. Wmasuj w twarz olej z oliwek lub olejek migdałowy.
            Włóż ręczniczek do gorącej wody, wykręć i połóż na twarz z wmasowanym olejem.
            Kiedy ręcznik na twarzy ostygnie, włóż do gorącej wody, wycisnij i połóż jeszcze
            raz na twarz. Powtórz pare razy. Teraz można łatwo czyscić pory.
            *
            miód - jest dobry na pory i pryszcze. Rozpusć miód i wmasuj w twarz.
            Zostaw na 15 minut poczym zmyj ciepłą wodą. Miód ma działanie oczyszczające i
            antyseptyczne.
            *
            płatki owsiane i kukurydziane - używaj jako peeling do twarzy
            *
            cider vinegar, cytryna i białko jajka - to dobre składniki na maseczkę
            oczyszcającą pory i trądzik

            czyli miód to znany od dawna sposób na 'wyciągnięcie" ze skóry łoju
            + gorąca woda - tzw. parówka przed oczyszczaniem twarzy na ropulchnienie porów.

            Czy ktoś jeszcze spróbował "sposobu"?
            Może jeszcze dodatkowo toksyny? (patrz: najwięcej "robali" w okolicach tych
            narządów, które chorowały)
            A może autosugestia?

            Wątek ciekawy, niewątpliwie smile
        • awo Re: próba druga 03.11.05, 22:53
          aha - jeszcze jedno. Na tych podanych forach (www.dziecko.org.pl wątek
          robaczyce) ludzie piszą, ze znawcy (homeopaci? specjaliści od medycyny
          naturalnej? - nie wiem, nie chcę nikogo obrazić) twierdzą, że jest to znana
          metoda na pozbywanie się lamblii przez skórę.
          Ale lamblia wygląda tak:
          www.biosci.ohio-state.edu/~parasite/giardia.html
          i jest malutka - ok. 14µm. Nie jest podłużna!
          i teraz cytat:
          "hej,
          ja walcze z lambliami od 2 lat.
          teraz trafiłam na dobrego lekarza, Warszawa
          zainteresowanym mogę podać adres przychodni.
          truł je metronidazolem ale poniewaz są dośc odporne będę niedługo przechodziła
          usuwanie lambli przez skórę.

          dziś opisał mi lekarz jak to wygląda:
          pierw kompiel w specjalnych ziołach które otworzą pory
          potem smaruje się miodem i mąką ziemniaczaną
          a potem one wyłażą i goli się żyletką im główki...
          obrzydlkiwość...
          mam nadzieję że to wytrzymam bo jestem cięzko przerażona tą persperktyuwą
          zobaczenia jak wyłązi coś ze mnie... "

          no, to przecież ciężka bzdura!!
          Niezłą korbe sobie nakręciłyśmy smile
          Jutro na pewno spróbuję smile
          • asiabed Re: próba druga 03.11.05, 22:59
            pisali tez o owsikach.....
            potem o wlosoglowce....

            a to pewnie zwykle wagry??...
      • kasia_ol1 Re: jeszcze raz - cały post, który się nie wysłał 03.11.05, 23:02

        reniu, "babka z tamtego wątku" to ja smile
        wracam z łazienki, gdzie sprawdzałam Twoją teorię, bo skoro w Twoich oczach
        wyszłam na idiotkę, to chciałam się o tym przekonać wrzeczywistości. w
        temperaturze wody w jakiej ja się kąpałam nie robiły mi się zadne kuleczki, o
        których piszesz. ja wiem jak się robi lane ciasto i we wrzątek bym nie weszła.
        druga sprawa; zakładając, ze masz rację i robią się "kluski", wydaje mi się, ze
        powinny sie robić pod wpływem zmywania/masażu/tarcia w każdym pocieranym
        miejscu, po kazdorazowym smarowaniu ciastem podobnie, a u nas robiły się w
        określonych partiach pleców. inna sprawa to wychodzenie tych -ja to nazwę-
        niteczek. robiło się coś jakby gęsia skórka z białym koniuszkiem, przy
        zmywaniu/pocieraniu wydłużało się, ale nigdy samo nie wyszło, trzymało się skóry
        i trzeba było zetrzeć frotką.
        skłonna jestem uwierzyć, ze te niteczki to wydzielina z odblokowanych porów, ale
        nie lane ciasto.
        pytanie tylko czy tak małe dzieci, o skórze których mówi się "jak pupcia
        niemowlaczka" też mają aż tak zatkane pory np. w okolicy płuc czy wzdłuż kręgosłupa?
        • reniatoja Re: jeszcze raz - cały post, który się nie wysłał 04.11.05, 07:59
          Droga Kasiu. Jeśli faktycznie jest tak jak piszesz, to mam dla Ciebie chyba
          jedyne sensowne rozwiazanie. Wezwij do domu prywatnego dobrego lekarza,
          powiedzmy pediatre i wykonaj przy nim te kapiel. Bo inaczej to nigdy nie
          dojdziesz prawdy co to jest. Ja mówię- zaeksperymentowalam na sobie, chciaz
          balam sie, jak to przezyje, jesli białe zaczną ze mną wychodzić. Jak było -
          opisałam. Jeśli u Ciebie jest inaczej to ja już nie wiem. Zyczę powodzenia.
          • nikita076 Re: jeszcze raz - cały post, który się nie wysłał 04.11.05, 09:33
            Moją córke na takie kąpiele skierował właśnie pediatra. Sądze,że jest dobrym
            lekarzem, ponieważ wiele razy Jej nazwisko przewijało się w forach.Dodatkowo w
            necie mozna znaleźć jej prace i artykuły.A to co najwazniejsze jako jedyna nie
            leczyła mojego dziecka antybiotykami, które każdy lekarz bez mrugnięcia okiem
            przepisywał.Dzieki tej pani wyleczylismy córke, która miała wciąż wyciekowe
            zapalenie ucha spowodowane alergja a co za tym idzie niedosłuch.2 lata
            walczylismy z tym i nic a wystarczył rok pod okiem fachowca i moja córka ma
            poraz pierwsz od urodzenia 100% dobre wyniki badania słuchu.A co do tego, co
            wychodzi przez skóre to ponoc ma to byc włosogłówka, ale na dobrą sprawe czy
            jest wazne jak to sie nazywa - wazne że pozbycie się tego paskudzctawa z
            organizmu pomaga. smile
    • ubuntu Re: lamblie a kąpiele w ziołach itp ? 03.11.05, 22:47
      Rany!!!

      Mojemu mężowi wylazło coś z brzucha, a potem uciekło w kąt. Za chwilę z kuchni
      wyskoczył spanikowany kot. Oboje z synkiem boimy się tam wejść!!!

      • patee1 Re: lamblie a kąpiele w ziołach itp ? 03.11.05, 22:51
        Absolutnie tam nie wchodzcie!
        Posypcie podloge pod drzwiami popiolem i odmowcie trzy zdrowaski.
        Wejsc mozecie dopiero jutro po zachodzie slonca.
        • betty_julcia Re: lamblie a kąpiele w ziołach itp ? 03.11.05, 23:01
          Właśn8ie spróbowałam na mężu. Zmiksowałąm miód, cukier (bo miodu miałam mało) i
          resztkę mąki wygrzebana z dna szafki smile Mało mąki było i wyszło trochę płynne.
          Mąż siedział w brodziku zdziwiony bo nie wiedział o co chodzismile Kazałam i
          koniec. Wysmarowałąm i wyszła jakaś jedna czy dwie grudki. Jestem przekonana że
          to jakiś wągierek... No ale pewnie za krótko siedziałą bo wytrzymał tylko ok 7
          min. Jak powiedziałam że czekam na robaki to szybko zmyłsmile
          ------------------------------------------------------
          Betty to mama a to jestem ja:
          GWIAZDECZKA
      • mpkp4 Re: lamblie a kąpiele w ziołach itp ? 03.11.05, 22:59
        synkowi wyszło z siusiaka, ma z pół metra, czarną główkę i łypie na mnie jednym
        okiem
        o kurcze, drugiemu też wychodzi...
        • asiabed Re: lamblie a kąpiele w ziołach itp ? 03.11.05, 23:02
          Hejsmilesluchajcie, ale nie robmy sobie jaj smile
          watek jest ciekawy, ludzie chca jakos pomoc swoim pociechom i sobie - i chwytaja
          sie roznych metod. nie mozna sie z tego nabijac.
          lepiej szukajmy racjonalnego wytlumaczenia!
        • awo Re: lamblie a kąpiele w ziołach itp ? 03.11.05, 23:05
          zaraz się popłaczę ze śmiechu:
          Witam! Mam 13 lat, podejrzewam że mam lambie.
          Miałem je zabijane 2 lata temu sposobem namaczania pleców miodem i następnie
          golenia główek lamblii żyletką. Były bardzo skuteczne. 10 min. po tym zabiegu
          wrócił mi apetyt i sie po 2 tygodniach bardzo dobrze czułem. Przez 2 tyg. sie
          czulem bardzo zle bo organizm musiał wydalic ze mnie szczatki lamblii.
          Moje objawy to koło 21 wieczorem gorące ucho. Bardzo uciążliwe bo spac nie
          moglem do poznych godzin. Żadnych zawrotów głowy nie miałem

          Pozdr

          Piot
          www.forumginekologiczne.pl/forum/rt,,235,638,0,4391
          golił główki lambliom! hehe - przecież one mają tylko główki a ostrze żyletki
          jest od nich większe!
          • kasia_ol1 Re: lamblie a kąpiele w ziołach itp ? 03.11.05, 23:26

            dzwoniłam do zielarki, która zajmuje się walką z pasożytami. jej nazwisko padło
            w tym watku. ona kąpie ludzi w ziołach, robi to "inaczej" niż ja zrobiłam, ale
            jak i w jakich ziołach - tego nie powiedziała, pewnie tajemnica zawodowa wink
            "nie zganię pani, ale też nie pochwalę, bo zrobiła to pani na własnąa rękę" - to
            usłyszałam od owej zielarki. nie nazwała tego naszego "obcego", bo musiałaby to
            widzieć. to tak jak my tu sobie gdybamy na forum: nikt nic nie widział, ale
            dyskusja toczy się wink
            wg tej pani ta kuracja może również mieć niekorzystny wpływ na organizm jeśli
            ktoś jest zarażony glistnicą. moze wywołać silny kaszel i duszności.
            możemy w to wierzyć lub nie.
            • awo Re: lamblie a kąpiele w ziołach itp ? 03.11.05, 23:32
              ok, już wiemy, ze włosogłowka to nie może być, bo ona ma od 3 do 5 cm.
              Glizdy za to do 30 cm, więc też odpadają.
              Lamblie - no wybaczcie, ale one sa niewidoczne gołym okiem.
              Co wyłazi? Łój +toksyny+grudki zlepionej mąki
              Jutro spróbuje, to wam opiszę.
              Zielarkom nie wierzyłabym - przecież niedobrze, że sama to robisz, bo nie dasz
              jej zarobić smile
              Pzdr
              PS. moj synek tez choruje na astmę - jakby to miało pomóc, to czemu nie ?...
              Ale właśnie zetknęłam się zinną naukową teorią: tak dużo dzieci ma alergie
              teraz, bo nie ma pasożytówsmile Kiedyś to człowiek obok obórki spał, to zawsze coś
              tam podłapał.
              • gnago Re: lamblie a kąpiele w ziołach itp ? 17.02.06, 20:45
                gatunek ludzki ma tyle lat że każdy z nas jest nosicielem całej gromadki pasożytów rozmaitej wielkości i proweniencji . Póki kto zdrowy to organizm trzyma je w ryzach . a jak osłabiony to ma problem.
    • nikita076 Re: lamblie a kąpiele w ziołach itp ? 03.11.05, 23:13
      Bardzo się ucieszyłam jak zobaczyłam o czym tutaj się pisze. Tydzień temu byłam
      z 3 letnią córka u pani Kufel, która robi kąpiele w jakiś ziółkach i naciera
      miodem.Faktycznie rezultaty były widoczne, przede wszystkim na uchu, z którym
      mamy problem od urodzenia córki.Do tej pani zostalismy skierowani przez
      lekarza, któremu nie podobały się sińce pod oczami dziecka (jest to jeden z
      objawów obecności pasożytów w organiźmie).Robaki, które wychodzą to
      włosogółówka i podobno 80% ludzi to ma tylko nie jest tego świadoma, ponieważ
      nie u każdego dają o sobie znać.Dziwne jest jednak to jak wiele różnych skutów
      może mieć ich obecność.Teraz córa już śpi ale jutro spróbuje.A jeszcze mi sie
      przypomniało-zabieg należy powtórzyc po około miesiącu aby pozbyć sie
      towarzystwa, które wylęgło się z jaj zniesionych przez starsze (te które juz
      wyszły) osobniki.
      • kasia_ol1 do nikita076 03.11.05, 23:34

        ja Ci wierzę, bo właśnie do tej pani dzwoniłam, ale nie rób zabiegu sama. pani
        Kufel mówiła mi o różnych powikłaniach nieumiejętnego zastosowania kąpieli. i
        pewnie nie dlatego, zeby ściągnąć nowych klientów, bo z tego co wiem bierze za
        to grosze, ale dlatego, ze jest uczciwa. mówiła też, że nie słyszała o kąpieli w
        czystej wodzie. ona stosuje kąpiel w naparach ziół.
        • kasia_ol1 do awo 03.11.05, 23:47

          ja się nie upieram, ze to pasożyty, może być i łój, ale dzieci też w takiej
          ilości by go miały?
          a co do astmy; mój starszy ma podejrzenie o astmę, ale testy nie wykazały żadnej
          alergii na aler.wziewne.
          do tego strasznie schódł, ma ogromną ochotę na słodycze, które matka-czyli ja mu
          rozsądnie ograniczam (nie do zerawink, nie ma apetytu na potrawy, które lubi (nie
          chodzi mi o zmianę smaku).
          po tym co przeczytałam np. o toksokarozie czy glistnicy, wiele objawów by tu
          podchodziło.
          a czy w naszej samowolnej kuracji wyszły pasożyty czy łój tego nadal nie wiemy smile
          • awo Re: do kasi 04.11.05, 00:04
            testy skórne u małego dziecka często, niestety, nie wykazują wszystkich
            alergenów. Poza tym na testach jest coś koło 20 różnych substancji, a przecież
            można być uczulony dosłownie na wszystko: są jeszce alergeny pokarmowe,
            kontaktowe (takie, które przez kontakt ze skóra uczulają - ja jestem np.
            uczulona na jakiś tam stop metali i dlatego nie moge nosić zegarka metalowego).
            Ale niestety objawy jakie opisujesz wyglądają na typową alergię (waga ciała),
            brak apetytu - piszesz, że często choruje, może to to? Słodycze - no coż,
            wieczny problem...
            Po prostu nie chce mi się wierzyć, ze żyją w nas pasożyty, które mogą tak sobie
            wyłazić przez skóre, jak tylko miodek poczują.
            Poza tym - ktoś wcześniej pisał, ze one się nie ruszają, bo je mąka blokuje. A
            próbowałaś bez mąki? Czy na sam miód nie wyjdą? Jeśłi to robale i wyjdą a mąka
            nie będzie ich blokować, to powinny się ładnie ruszać smile
            Jutro sama zrobię taki eksperyment.
            Pamiętam poza tym z mojej młodości, jak sie robilo maseczkę z miodu i płatków
            owsianych na twarz - miało to ponoś oczyszczać pory.
            Do tego rozpulchnienie porów parą z gorącej wody...
            Hm. Rozpisuję się tak, bo sama się wkręciłam, ale po premyśleniu już wiem, ze to
            nie moga być robaki.
            Wiele osób z tego forum pediatrycznego, które podałaś wcześniej (albo ktoś inny)
            pisze, że taką kurację robiło na lambliozę, którym się poźniej(cytuję) "goliło
            główki". no to już kompletna bzdura.

            Pozdrawiam kasiu, wiem, jak to jest, kiedy twoje dziecko ciągle choruje. Zrobisz
            wtedy wszystko żeby wyzdrowiało, dosłownie.
            • kasia_ol1 Re: do awo 04.11.05, 00:22

              dzięki za słowa otuchy. ale byłoby super gdyby jednak pasożyty wychodziły przez
              skorę. ogolisz i problem z głowy wink
              pozdrawiam
              • neti13 Re: do awo 04.11.05, 00:39
                Hmm..Jesli to trzeba jeszcze golic , nasuwa sie tylko jedno.To poprostu
                wlosy.Nie wierze w te robale. Kasiu , jesli juz sie tak uparlas , aby rozwiazac
                te zagatke " nie z tej Ziemi " , sprobuj przed tym " cud " zabiegiem uzyc na
                jakims kawalku skory zwyklego kremy depilujacego. Zobaczysz , ze to miejsce po
                zabiegu bedzie wolne od tych " obcych" . To co wam tam niby " wychodzi , to nic
                innego jak " zfilcowane " klaczki ( meszek ) pod wplywem miodu i maki.
        • nikita076 Re: do nikita076 03.11.05, 23:51
          może masz i racje - lepiej nie ryzykować. Najgorsza jest tylko z tego
          wszystkiego droga bo z Warszawy w jedna strone jest ok. 230 km, a koszt samej
          kąpieli faktycznie groszowy.A tak nawiasem to rezultaty po pierwszym razie były
          widoczne juz na drugi dzień - mniejsze sińce pod oczami i gładsza skóra na
          przedramieniu.To bardzo dziwne i troszke niezrozumiałe zjawisko i metoda
          leczenia w XXIw ale skuteczna i to sie liczy smile
    • diezeit Re: lamblie a kąpiele w ziołach itp ? 04.11.05, 01:16
      Wy tak na poważnie, czy tylko żartujecie? big_grin
      Opowiadacie takie głupoty, że naprawdę nie wiadomo czy śmiać się, czy płakać.
      Najbardziej przeraża mnie to, że eksperymentujecie na biednych dzieciach nie
      zdając sobie sprawy, że możecie im krzywdę wyrządzić. A skóra jest dość
      delikatnym narządem (szczególnie u dzieci) i naprawdę łatwo go uszkodzić.
      Te panie z labolatorium, które nie chciały przyjąć "próbek" powinny Was kijem
      pogonić za ciemnotę i zabobony. Może jeszcze egzorcyzmy odprawicie?
      Argumentów już mi się nie chce podawać, bo padło ich tu wiele. Zresztą jak widać
      sporo z Was woli wierzyć w tysiące robali hodowanych pod skórą i "obcinać im
      główki". big_grin

      Swoją drogą jestem ciekaw jak bardzo poczytny jest ten wątek. Może władze
      portalu gazety udostępnią jakieś statystyki, bo coś mi się zdaje, że pół Polski
      już nabawiło się ostrego zapalenia przepony. wink
      • neti13 Re: lamblie a kąpiele w ziołach itp ? 04.11.05, 08:08
        diezeit napisał:

        > Wy tak na poważnie, czy tylko żartujecie? big_grin
        > Opowiadacie takie głupoty, że naprawdę nie wiadomo czy śmiać się, czy płakać.
        > Najbardziej przeraża mnie to, że eksperymentujecie na biednych dzieciach nie
        > zdając sobie sprawy, że możecie im krzywdę wyrządzić. A skóra jest dość
        > delikatnym narządem (szczególnie u dzieci) i naprawdę łatwo go uszkodzić.
        > Te panie z labolatorium, które nie chciały przyjąć "próbek" powinny Was kijem
        > pogonić za ciemnotę i zabobony. Może jeszcze egzorcyzmy odprawicie?
        > Argumentów już mi się nie chce podawać, bo padło ich tu wiele. Zresztą jak
        wida
        > ć
        > sporo z Was woli wierzyć w tysiące robali hodowanych pod skórą i "obcinać im
        > główki". big_grin
        >
        > Swoją drogą jestem ciekaw jak bardzo poczytny jest ten wątek. Może władze
        > portalu gazety udostępnią jakieś statystyki, bo coś mi się zdaje, że pół
        Polski
        > już nabawiło się ostrego zapalenia przepony. wink


        Tez uwazam , ze to absurd. Poczatkowo myslalam , ze to zart , ale widac to
        wszystko na powaznie sie dzieje. Robaki , obcinanie glowek . Jak wczoraj
        pokazalam te teksty wujkowi , ktory jest lekarzem , to go rozbolal brzuch od
        smiechu. Juz nie powtorze co powiedzial , bo bym musiala obrazic wierzacych w
        te " cuda " . Miejmy nadzieje , ze sami dojda do jakichs racjonalnych wnioskow
        i przestana wierzyc w bzdury.
        To jest taka sama " prawda " jak operacje bez skalpela nawiedzonych
        filipinczykow wink
        • asiabed Re: lamblie a kąpiele w ziołach itp ? 04.11.05, 08:34
          Lekarze...ich reakcje sa zwykle wlasnie takie, gdy mowa o medycynie naturalnej...

          Nie uwazam tego calego zabiegu za martretowanie dziecka, juz predzej
          okreslilabym tym slowem podawanie dziecku chemii....ktora potrafi niezle
          wyniszczyc organzim..... . Po takich zabiegach to dziecko dopiero sie
          meczy....wiec te kapiele, nie sa niczym zlym. Nie sa takze niczym zlym usilne
          proby i starania matek (rodzicow), ktore probuja pomoc swoim dzieciom - bo ta
          wspaniala akademicka medycyna nie potrafi bardzo czesto nawet trafnej diagnzozy
          postawic - nie wspomne juz o trafnym leczeniu...

          Co do wyjasnienia tematu - zdania nie zmienilam.
          Uwazam jednak, ze nikt nie ma prawa nawet nabijac sie z tych, ktorzy w dobrej
          wierze stosuja te metode i szukaja wyjasnienia (sa przeciez i tacy, ktorzy nie
          poszukuja odpowiedzi i bez slowa przyjmuja to co powie im zielarz, czy ...lekarz).

          pozdarwiam, i dalej szukam racjonalnego wytlumaczenia

          P.S.
          Neti, to dlaczego Twoj Wujek nie podal wytlumaczenia tego zjawiska (tych niby
          wychodzacych ze skory robali). Skoro mial czelnosc sie smiac i komentowac to, i
          to jeszcze w sposob obrazliwy, to niech chociaz poda przekonujace argumenty...

          • diezeit Re: lamblie a kąpiele w ziołach itp ? 04.11.05, 23:08
            Wiesz, ja w szkole czytałem o pewnej pani, która uwierzyła, że jak się dziecko
            do pieca na 3 zdrowaśki wsadzi to też wyzdrowieje. Teraz pomyśl - w obecnych
            czasach alergie są powszeche niczym katar (nawet u mnie po niespełna 30 latach
            okazało się, że jestem uczulony na orzechy laskowe, które do tej pory jadłem na
            kilogramy). Te matki (nie na piszę już, że ciemne niczym tabaka w rogu, bo się
            gotowe jeszcze obrazić) serwują swoim dzieciom (bez konsultacji z jakimkolwiek
            autorytetem i bynajmniej nie mam na myśli ciotki, babci czy sąsiadki tylko
            porządnego lekarza homeopatę) na ich wrażliwą skórę prawdziwą bombę alergiczną:
            miód (pyłki kwiatowe i inne składniki uczulające), płatki owsiane (owies jest
            dość silnym alergenem) i mąka (gluten - wiadomo, pszenica też potrafi uczulić).
            Teraz trzymają tę papkę przez -naście minut a organizm biednego dziecka musi się
            obronić przed niezłą dawką alergenów. A potem przychodza na forum Gazety i
            biadolą, że dzieciak kaszle, kicha i ogólnie jakiś taki nieswój. Dodam, że
            niektórzy ludzie po zjedzeniu jednego (tak, jednego!) orzecha mają wstrząs
            anafialktyczny, który w najgorszym wypadku może doprowadzić do śmierci.
            Więc proszę, niech nikt nie chrzani, że takie kąpiele są niczym złym. Tym
            bardziej, że część osób (jeśli wierzyć w to, co tu wypisują, a nie mam podstaw,
            żeby sądzić, że koloryzują) stosuje tę kurację na dziecku po raz któryś z kolei.
            Może się potem okazać, że bardziej dziecku zaszkodziły niż niejedna chemioterapia.
            A jak mam chore dziecko, któremu jeden lekarz nie pomógł to szukam innego
            lekarza, lepszego. A nie łażę po wioskowych wiedźmach, a nuż dadzą jakieś
            remedium. A już na pewno nie będę na tym chorym i osłabionym dziecku sprawdzał
            jakiś dziwnych metod, które gdzieś zasłyszałem czy w Internecie znalazłem.

            I nie, nie piętnuję tutaj metody rzekomego leczenia. Piętnuję głupotę tych
            matek, które każdą plotę muszą koniecznie sprawdzić na sobie, mężu, dziecku,
            psie, kocie i chomiku zamiast iść do kilku wziętych lekarzy i popytać co to
            daje. Ewentualnie, mając dostęp do Internetu, nie sprawdzą w sieci jakie
            właściwosci mają poszczególne składniki tej papki (10 minutowa wycieczka po
            Google daje odpowiedzi na większość stawianych w tym wątku pytań, trzeba się
            tylko wykazać odrobiną inteligencji).
            A racjonalne wytłumaczenie było już w tym wątku kilka razy podawane: miód i
            owies mają właściwości (w dużym skrócie ujmując) oczyszczające. Wystarczy wejść
            do pierwszej lepszej drogerii i poczytać skład maseczek tam sprzedawanych (że
            też facet musi babom przypominać co sobie na twarz kładą :\ ).

            Uch, się rozeźliłem. A to dlatego, że mnie trafia jak czytam po raz kolejny, że
            jedna z drugą po raz kolejny dzieciakowi męczarnie szykują.
            • awo Re: lamblie a kąpiele w ziołach itp ? 05.11.05, 14:08
              Twoje uniesienie jest zupełnie niewspółmierne do całej sytuacji.

              Zaręczam ci, ze przeważnie każda matka wie, na co jest jej dziecko uczulone -
              jeśli jest na owies, to na pewno takiej kąpieli owsianej nie zrobi, jeśli na
              miód - takoż. Poza tym nie znasz nawet połowy składu chemicznego różnych
              balsamów, które mają byc wcierane w skórę dziecka, zaręczam ci, że znajdziesz
              tam wiele składników bardzo silnie uczulających. Najlepszym przykładem jest
              Balneum Hermal (chyba tak to się pisze) - specyfik polecany do kąpieli
              natłuszczających skórę dziecka alergicznego, które przeważnie ma ją bardzo suchą
              i łuszczącą się. A w skład Balneum wchodzi olej z orzechów arachidowych - jeden
              z silniejszych alergenów. I to nie po miodzie moje dziecko się drapało, ale
              właśnie po specyfiku poleconym przez panią doktor.

              Nie ma powodu wyzywania kogoś, kto naciera swoje dziecko miodem od ciemnych bab
              - lecznicze działanie miodu jest potwierdzone nawet przez współczesną medycyne i
              kosmetologię.
              Mamy, których dzieci są alergikami przeważnie o tym wiedzą, a kąpiele w miodzie
              to tylko przykład dobrze pojętej troski o dzieciaka, któremu często medycyna
              konwencjonalna nie potrafi pomóc. I przykład ze wsadzaniem do pieca nie jest tu
              chyba adekwatny, jest spora różnica pomiędzy włożeniem chorego do pieca a
              wykąpaniem go w miodzie i płatkach owsianych, nie sądzisz?
              Poza tym maseczką z miodu i płatków owsianych jest specyfikiem juz od dawna
              stosowanym i jak byłam nastolatką, to sama z takiego sposobu korzystałam.wink
        • gnago Re: lamblie a kąpiele w ziołach itp ? 17.02.06, 20:58
          Powiedzieć jednemu nie wsadzaj palca w ogień to uwierzy i odejdzie cały.Inny dla sprawdzenia zadek na ognisko posadzi. Osobiście nie byłem w Puerto Rico ale bardziej bywałym nie zarzucam kłamstwa jak to mądrale( nie byłem ,nie widziałem , nie uczyłem - to nie istnieje -Głupcy) . Przez setki lat rany lepiło się chlebem z pajęczyną i kretyni wyśmiewali jako zabobon ale znalazł się madrzejszy Fleming i mamy penicylinę. Prawdziwy naukowiec zorg. serię badań na reprezentatywnej próbce populacji i dopiero wysnuwał wnioski!!!!!!! Dlaczego nie uznają bożaden przed. hand. nie łazi i nie promuje po gabinetach ot co!!
    • kerstink Re: lamblie a kąpiele w ziołach itp ? 04.11.05, 08:06
      Jesli chodzi o statystyke to ja rowniez sledze.

      Jakos nie moge wierzyc w to, zeby tak mialy wychodzic robaki, moglabym sie
      zgodzic z zabiegiem kosmetycznym, oczyszczaniem organizmu z toksyn. Pamietam,
      gdy moj syn mial najgorsze objawy AZS wlasnie na plecach mial 'kaszke',
      strasznie sie tam drapal. Poniewaz najwyrazniej u niego problem to chemia w
      pozywieniu (choc mial rowniez wykluczone z diety jajka, mleko) to mysle, ze
      wlasnie plecy to takie miejsce, gdzie sie to moze odkladac. Moze o to chodzi ?

      Jednoczesnie jestem przekonana, ze niekoniecznie lekarzy by trabili o tym, ze sa
      takie zabiegi na takie robaki. Medycyna konwencjonalna czesto nie moze sie
      przemoc i przyznac do swoich zrodel, czyli ziololecznictwu. Robia tak lekarzy w
      przypadku malego kataru lub kaszlu, ale nie w przypadku powaznych schorzen. Byc
      moze nawet nie ze zlej woli, tylko ziola i rozne metody nie sa przebadane tak
      dokladnie jak prostsze leki (badania kliniczne na ziolach ???), czesto nie ma
      jak to zbadac.
      A tak w ogole jakos lekarzom idzie ciezko z robakami, jak gdyby to nie nasz
      problem.

      Nie moge sie zgodzic z glosami, ze matki maltretuja swoje dzieci kapielami. Robi
      sie kapiele na rozne schorzenia skorne i fakt, trzeba uwazac. Sa to jednak dosyc
      naturalne srodki - maka, miod. Czy nie bardziej przerazajace jest to co nam
      przemysl daja do jedzenia:

      wiadomosci.onet.pl/1257234,2677,kioskart.html
      ? I jakos lekarzy nie reaguja. Gdy moj syn mial ok. 9 miesiecy lekarka nam
      polecila Danonki. To juz bez komentarza.

      No jestem ciekawa, czy ktoras z matek sie jeszcze dowie, co w koncu wylazi, czy
      to tez sa tylko jakies kluski.

      K.
      • kasia_ol1 Re: lamblie a kąpiele w ziołach itp ? 04.11.05, 08:26

        to mój ostatni post, bo uważam, ze nie ma sensu tego ciagnąć. następna
        ewentualna kąpiel byłaby za trzy tygodnie, a to trochę za długo jak na jeden wątek.
        cieszę się, ze część z Was nieźle się uśmiała - terapia śmiechem ponoć jest
        skuteczna na różne schorzenia. nie jestem w stanie udowodnić wirtualnie, ze mam
        rację czy nie mam racji. osobiście chciałabym wierzyć w pasożyty, ale PONIEWAŻ
        NIE UDOWODNIŁAM, ZAKŁADAM, ZE TO NP. ŁÓJ, TOKSYNY.
        osobiście nie wiem z kim niektórzy polemizowali, wielokrotnie podkreślałam, że
        NIE WIEM CO WYSZŁO, ale nie włosy i ciasto - z tym nie mogłam się zgodzić.
        przedstawiłam opinię lekarki, która ma doświadczenie z podobnymi zabiegami,
        zielarki, która w trochę inny sposób wykonuje kąpiele (drastyczny z żyletką).
        nie przekonałam Was do ich teorii.
        chyba zmienię nick, a buuu...
        • asiabed Re: lamblie a kąpiele w ziołach itp ? 04.11.05, 08:39
          Kasia_ol1 - nie przejmuj sie tymi negatywnymi postami. Mysle, ze kolejna kapiel
          Twojemu dzieciaczkowi nie zaszkodzi - nawet jesli te "robale" - to wlasnie
          toksyny - to dobrze, bo przynajmniej szybciej z organizmu wyjda.
          Bede szukac dalej odpowiedzi - bo temat jest ciekawy.
          A Ty trzymaj sie! A jak bedziesz znala jaks inna wersje- czy ciekawe
          wytlumaczenie, to napisz - bo wierze, ze pomimo tych kilku negatywnych opinii,
          sa tez na tym forum (i nie tylko) osoby, ktore rownie jak ja, czy Ty szukaja
          odpwowiedzi.
          pozrawiem i zycze zdrowka, Asia
          • diezeit Re: lamblie a kąpiele w ziołach itp ? 04.11.05, 23:21
            Pozwolę sobie jeszcze skomentować.
            Całe szczęście, ze inicjatorka wątku przejawia w miarę zdrowy rozsądek i nie ma
            zamiaru dzień po dniu serwować dziecku tej "kuracji". Nigdzie nie napisałem, że
            pojedynczy zabieg musi zaszkodzić (może, ale nie musi). Oczywiście musi istnieć
            jakaś dolna granica wieku, kiedy można podobne metody leczenia stosować.
            Przytaczane tu przykłady pasożytów - lamblia, która jest okrągła i niewidoczna
            gołym okiem, włosogłówka (czy jak jej tam), która ma rozmiary ponad 10-krotnie
            większe od tego co wyłazi, czy nawet owsiki (to już musiał być sarkazm, choć
            bardzo prymitywny) - pokazują tylko daleko posuniętą ignorację niektórych
            uczestników dyskusji.
            Podpisuję się pod opinią, że są to toksyny i zanieczyszczenia skóry zmieszane z
            nakładanym specyfikiem. Ba! Jestem na 100% przekonany, że takie jest wyjaśnienie
            tej całej historii. I to bez konsultacji z lekarzem specjalistą ale ze zdrowym
            rozsądkiem.
            I podkreślam na koniec - nawet najmniej inwazyjna metoda leczenia może
            zaszkodzić, jeśli będzie stosowana nieumiejętnie czy w nadmiarze. Dodam jeszcze,
            że dermatolodzy (nie jakieś tam wioskowe/osiedlowe znachorki, ale profesorowie
            światowej sławy) _nie_ zalecają eksperymentowania z "leczeniem" schorzeń skóry.
            Jest to pierwsza linia obrony przed wszelkimi bakteriami, pasożytami i światem
            zewnętrznym. Jeśli zostanie naruszona w jakikolwiek sposób możemy sobie (czy
            dzieciom) niezłego bigosu narobić.
            A do poduszki polecam fachową literaturę zamiast Pani Domu czy innych
            "poradników" od siedmiu boleści. I odrobinę zdrowego rozsądku.
            • anies75 Re: lamblie a kąpiele w ziołach itp ? 06.11.05, 22:39
              włosogłówka
              a moze ona wyłazi po kawałku i dlatego sie nie rusza bo jest pokrajana wink
        • nikita076 Re: lamblie a kąpiele w ziołach itp ? 04.11.05, 09:36
          Nie przejmój się tymi uśmieszkami.Ja mocno w to wierze bo przezyłam to sama. A
          jeśli chodzi o drastycznośc pani zielarki, to ta "żyletka" to zwyczajna
          jednorazowa maszynka do golenia. Pozdrawiam smile
        • deczka Re: lamblie a kąpiele w ziołach itp ? 04.11.05, 10:54
          Napisałam na priva smile
        • anies75 Re: lamblie a kąpiele w ziołach itp ? 06.11.05, 22:36
          słuchaj a jak twoje dzieci tak mocno choruja moze sprobujesz:

          srebro koloidalne

          poczytaj o nim w necie
          jest naprawde dobre
      • betty_julcia To na pewno nie były robaki:) 04.11.05, 08:36
        Hej dziewczyny. JAk już wieczorem pisałam eksperyment dla ciekawości zrobiłam
        na mężu. Później siebie wysmarowałąm mazidłem. JAkoś dziwnie dopiero przy
        zmywaniu i przejechaniu ręką po skórze wychodziły te robakismile
        Napiszcie jak wyglądało to co było u was. To co ja miałam z pełną świadomością
        mogę stwierdzić że po prostu złuszczona skóra ze zciętą z miodem mąką. Po
        prostu pod wpływem temp. zrobił się taki gęsty budyń wiec nic dziwnego że to
        było ciągnące się. Ponieważ nie miałam mąki dużo więc wszystko mogłam obejrzeć
        dokładnie. Wyglądało tao jak po zwykłym peelingu. I poza formą robaków czyli
        podłużną były też grudki i mniejsze i większe.
        Nie miało to coś żadnych łebków, tzn gdzie niegdzie była mała kropeczka (jak
        sie bardzo przyjrzałam)ale był to brudek z miodu albo mąki albo ciała, albo
        nawet czegś z wanny i wody. Nic mi ewidentnie nie wyłaziło ze skóry, pojawiło
        sie po potarciu ręką. Stąd nawet ten kształt.
        Ludzie. Nie dajcie się omamić. To żadne robaki. Przecież gdyby to były robaki
        to już dawno na porządku dziennym byśmy się raz w tyg mazali miodem i mąką.
        Przecież chyba nikt przed nami nie ukrywa tak strasznej wiadomości o siedzących
        w nas robakach.
        JA nie wiem co u was, ale u mnie i u męża ze 100% pewnością wiem że to była
        skóra, brud i mąka. Świadczyć może nawet fakt że przecież ta mąka którą
        nałożyłam się nie wchłonęła tylko właśnie się zbiła w grudki.
        Poza tym przecież skadś bierze się miód w kosmetykach, polecany jest do
        maseczek, smarowania ust, twarzy i wcale nie po to by wylazły robaki tylko po
        to by oczyścić twarz. Ludzie!!!! Po każdym kosmetyku i maseczce by nam robaki
        twarzą wychodziły. Nie uważacie że to zbyt proste???
        ------------------------------------------------------
        Betty to mama a to jestem ja:
        GWIAZDECZKA
        • betty_julcia Re: To na pewno nie były robaki:) 04.11.05, 08:45
          Kasiu_ol1. U mnie podobnie jak u twojego synka najwięcej skóry złuszczyło się
          na karku, w okolicach uszy, na szyi. I tak dokładnie się temu przyjrzałąm że
          jestem pewna że to nie pasożyty tylko zwykła mąka. Miód ma takie własciwości że
          złuszcza naskórek a w połączeniu z mąką tworzy sie taki naturalny, delikatny
          peeling.
          Nie zmienaj nicka, tak naprawde to każdy chce wiedzieć co to i kazdy jest
          zaintereswany tematem choćby dla celów kosmetycznych. Sama zobacz jak długi
          zrobił się wątek i ile z nas wypróbowało na sobie specyfik.
          Natomiast uważam że zielarze też z czegoś żyją i dlatego wolą byśmy robili
          takie zabiegi u nich. Moze zioła rzeczywiście wyganiają pasożyty ale nie miód z
          mąką.
          Co do stosowania na pewno nie jest wskazane częste choćby z powodu wyjałowienia
          skóry. Ten naskórek jest naturalną ochroną naszej skóry i na sobie można
          próbować eksperymentować, na dzieciach bym nie radziła bo możemy tylko
          zaszkodzić. W końcu nie na darmo lekarze apelują żebyśmy nie myli sie w takich
          ilościach detergentami, płynami do kąpieli bo robimy tym duzo złego w
          organiźmie. RAz kiedyś pewnie nie zaszkodzi taka kuracja ale myślę że nie za
          często.
          ------------------------------------------------------
          Betty to mama a to jestem ja:
          GWIAZDECZKA
          • matiuszka Kto powinien zmienić nick 04.11.05, 09:31
            Nick to powinni zmienić ci sceptycy-żartownisie, bo betonizm jaki zieje z tych
            postów dość źle o nich świadczy. Jakiekolwiek jest Wasze stanowisko - trochę
            więcej wrażliwości i kultury by się przydało.

            Bardzo się cieszę, że ten temat powstał. Nie jestem skłonna podpisać się pod
            teorią, że to robaki - ale uświadomiłam sobie właśnie że o jednym z naszych
            największych i najczęstszych wrogów - pasożytach - nie wiemy prawie nic. Co
            gorsza, nie wiedzą tego także lekarze.
    • saskia123 inny przepis 04.11.05, 09:39
      W mojej rodzinie opowieści o takich zabiegach krążą od zawsze. Mój mąż i jego
      bracia poddawani byli tym zabiegom regularnie. Mąż zawsze opowiadał, że pamięta
      jak te robaki wyłaziły i mama zdrapywała papkę linijką wink Do tej pory
      opowieści te były przedmiotem nieustannych drwin młodszego pokolenia, ale teraz
      chyba skłaniam się do pokory nad gusłami. Różnica polega na tym, że papkę
      robiło się z SOKU spod KISZONEJ KAPUSTY zmieszanego z mąką. Wobec tego faktu
      upadają teorie przypisujące magiczne działanie miodowi.
      • betty_julcia Re: inny przepis 04.11.05, 10:28

        No czyli to także obala teorię o robakach. Bo ponoć to co je ściąga na zewnątrz
        aż z jelit to własnie miód do którego tak ciągną.
        Dziś wieczorem spróbuję mąki z wodą. Ciekawe czy też wyjdą robakiwink
        ------------------------------------------------------
        Betty to mama a to jestem ja:
        GWIAZDECZKA
        • awo Re: inny przepis 04.11.05, 10:36
          podrzucę wam jeszcze linka do strony, gdzie wiele mam opisuje swoje
          doświadczenia z takimi kąpielami:
          www.dzieci.org.pl/cgi/forum/ikonboard.cgi?s=56e6e167e3a32dd463fa9a9b88433bcc;act=ST;f=12;t=461;st=360
        • awo Re: inny przepis 04.11.05, 10:41
          ok, to żeby samą siebie przestraszyć, pomimo, że w to nie wierzę, poczytałam
          sobie o nużeńcach. Brrr, to istnieje na prawdę! Poczytajcie sobie:

          www.rozanski.henryk.gower.pl/demodex_fizjol.htm
          Może to nużeniec ludzki?
        • awo Re: inny przepis 04.11.05, 10:43
          "Nużeniec żyje w gruczołach apokrynowych i w gruczołach łojowych, ponadto w
          mieszkach włosowych.

          Cykl rozwojowy pasożyta trwa 18-24 dni. Osobniki żyją około tygodnia. Odżywiają
          się przesączem osocza krwi i limfy, krwią, wydzieliną gruczołów łojowych i
          komórkami nabłonkowymi."
          Brrrr...
          • karolina_xv Re: inny przepis 04.11.05, 11:33
            Zajrzałam ponownie na wątek, bo widzę, że nieustannie jest na pierwszym miejscu
            tego forum i bardzo się rozrasta.
            Zauważyłam, że wypowiada się coraz więcej osób, które w teorię z "robalami" nie
            wierzą, bo jest po prostu śmieszna.
            Ktoś zarzucił, że nie czytam dokłądnie wszystkich postów.
            A ja się zapytam czy osoby, które wciaż się upierają przy teorii z robalami
            wogóle czytają co inni piszą czy mają klapki na oczach i widzą tylko własny
            punkt widzenia?
            Nadal są tu wypisywane nazwy rzekomych robali, takie jak włosogłówka, lambie
            czy teraz jeszcze nużeniec.
            Kolejny raz napiszę to co już tu było napisane nieraz:
            Lambie są niewiedzoczne gołym okiem i można je dostrzec tylko pod mikroskopem
            więc jakim cudem mogą wyłazić przez skórę i to w sposób widoczny?
            Włosogłówka ma pd 3 do 5 cm. Jak ktoś nie wie ile to jest to niech w końcu
            weźnie do ręki linijkę i sobie popatrzy, bo już normalnie ręce opadają.
            A wymieniony przed chwilą nużeniec w porywach dochodzi do długości 0,4mm czyli
            też nie jest zauważalny gołym okiem.
            Ludzie zejdźcie na ziemię i spójrzcie w końcu prawdzie w oczy. Takie są fakty.

            • awo Re: inny przepis 04.11.05, 11:44
              ok, ja też nie wierzę w teorię, że robale wyłażą przez skóre.
              Ale to odkrycie z nużeńcem, który mieszka sobie w mieszkach włosowych i odżywia
              się łojem dowodzi tylko, jak niewiele jeszcze wiemy o parazytach.
              Słyszałaś wcześniej o nużeńcu? Założe się, że nie.
              Moje stwierdzenie, że może być to nużeniec faktycznei było trochę
              podpuszczaniem, przyznaję.
              Ale co w nas siedzi, tego nie wiemy. Np. zwykły test z kału na pasożyty przywry
              wątrobowej wogóle nie wykaże. Nie mówiąc juz o tym, ze często innych robali
              także nie i trzeba go powtarzać parę razy ( z uwagi na cykl rozwojowy robali -
              czasem są ich jajka, a czasem nie).
              Pzdr
              • diezeit Re: inny przepis 04.11.05, 23:26
                Na oddziale parazytologii w klinice weterynaryjnej współpracownicy mojej
                znajomej tarzali się po korytarzach ze śmiechu jak przeczytali ten wątek. ;P
                • asiabed Re: inny przepis 04.11.05, 23:43
                  ...to przynajmniej kurze powycierali z tej podlogi....

                  Nie doczytales chyba, ze niektorzy konsultowali sie z jakas dr. M - ponoc
                  lekarski autorytet...
                  W kazdym razie, faktem jest to, ze sa pasozyty, ktore bytuja w skorze i w innych
                  tkankach, faktem jest rowniez to, ze nasze slynne "mazidlo" ma wlasciwosci
                  oczyszczajace, a cala kapiel - rozpulchniajace skore. faktem jest to, ze gluten
                  laczac sie z woda tworzy ciagnace sie "ciasto", koaguluje, nie wspomne, ze
                  miesza sie tez z cukrami z miodu.... Skora (nasorek) ma sklonnosc do zluszczania
                  sie - a przy takiej kapieli zluszcza sie bardziej niz przy normalnym prysznicu.
                  Przez pory skory moga wychodzic toksyny, nie wspomne o wydzielinie gruczolow
                  lojowych.
                  fakty te jednak, nie uprawniaja nikogo do obrazania innych! i wyzywania ich od
                  "ciemnych jak tabaka w rogu" itp.
                  Troszke szacunku...
                  nara
                  • eptesicus TO MAM SIĘ Z BZDUR NIE ŚMIAĆ?? 17.02.06, 17:35
                    > fakty te jednak, nie uprawniaja nikogo do obrazania innych! i wyzywania ich od
                    > "ciemnych jak tabaka w rogu" itp.

                    bez przesady, uważasz że nie moge sie pośmiać z ciemnogrodu??? Jesli takie
                    rzeczy opowiadal by mi Pigmej albo Indianin z równikowej dżungli, na pewno bym
                    z niego nie drwił. Ale z ludzi żyjących w XXI-wiecznej cywilizacji naukowej,
                    ktorzy WSZYSCY chodzili do szkoły (znaczna czesc z Was skonczyla studia albo
                    studiuje) BEDE SIE SMIAL, jesli opowiadaja takie bzdury.

                    To co, jak mi ktos powie ze ziemia jest płaska, też muszę go szanowac?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka