Dodaj do ulubionych

Saturacja...

12.12.05, 19:47
Kolejne pytania niedoswiadczonej mamy.Mój syn Błażej (TGA,VSD,PDA)ma sturację
na poziomie 80-85%.Jest to wynik już po zabiegu Rashkinda.Przedtem spadała
nawet do 74%.Stąd moje pyt czy taka saturacja może doprowadzić do
niedotlenienia organów?
I czy dziecko jakoś to odczuwa?Błazej ma ciągle podłączone "wąsy"z tlenem ale
czasami jak przychodzę to widzę,ze je sobie wyciągnął czy to może wpływaćna
niższy poziom saturacji?
Obserwuj wątek
    • asiajulk Re: Saturacja... 12.12.05, 20:45
      Saturacja na poziomie 80-85% jest jak najbardziej do przyjęcia, nie może
      doprowadzić do niedotlenienia organów (chyba, że o czymś nie wiem). Dziecko
      tego nie czuje, przynajmniej nie zauważyłam różnicy między samopoczuciem przy
      80 a 100. Jeśli Błażej wyciąga wąsy jak najbardziej ma to wpływ na spadek
      saturacji, ponieważ organizm ma dostarczane mniej tlenu a saturacja jest
      wskaźnikiem nasycenia krwi tlenem. Mój Adaś też miał saturacje na podobnym
      poziomie przed operacją po zabiegu Rashkinda. Asia mama Adasia TGA
      www.adasasi.bobasy.pl/
    • basikrzy Re: Saturacja... 13.12.05, 10:30
      tak jak napisała Asia 80-85% to bardzo przyzwoita saturacja,
      mój synek (HLHS) po pierwszym etapie miał 60%, był siny oddychał szybko i był
      słaby - tak było do drugiego etapu (czyli przez 2,5 m-ca) nie wiem, czy
      spowodowało to jakieś zmiany, ale jak na razie ich nie widać, więc mam ogromną
      nadzieję, że nie dało to skutków ubocznych
      po drugim etapie saturacja skoczyła na 85% i dla dziecka to była ogromna ulga,
      wreszcie mógł zacząć normalnie funkcjonować i nabrał sił
      po trzecim etapie sat jeszcze się podniosła i jest 90-95% i to już daje siłę do
      szaleństw i biegania (oczywiście przy "zdrowych" dzieciach wysiada, ale i tak
      jest super)
      • ewire Re: Saturacja... 13.12.05, 10:50
        Moja Alcia (HLHS) ma 87% sat. Dla niej to rewelacja (jest po Glennie). po
        Norwoodzie miała jeszcze zwężenie łuku aorty, a wtedy sat. była w granicach 60-70%.
        Kiedyś ktoś mi powiedził, że dzieci z wadą serca są przyzwyczajone do niższej
        zawartości tlenu, więc nie martw się o niedotlenienie. Zresztą gdyby to groziło
        napewno lekarze podłączyliby dziecko pod respirator, a widać nie ma takiej potrzeby.
        Pozdrawiam. Ewa
        • ewire Re: Saturacja... 13.12.05, 10:55
          Aha... nie bój się o to, że wyciąga sobie cpap, gdyż zbyt długie podawanie tlenu
          może doprowadzić do uzależnienia (przerabiałam to), poza tym źle wpływa na wzrok
          (Alcia ma wadę wzroku)i na płuca. Ludzkie płuca nie są przystosowane do tego by
          oddychać czystym tlenem. Lepiej nich się przyzwyczaja do niższej saturacji, ale
          na własnym oddechu...
    • hubcio14 Re: Saturacja... 13.12.05, 19:30
      Mój Hubcio (TOF) ma saturacje na poziomie 86-87%. Nasz kardiolog mówi że ma
      dobra i nie ma się czym martwić.
      Pozdrawiam Dorota z Hubciem.
    • basikrzy Re: Saturacja... 13.12.05, 21:13
      a w ogóle to super, że zabieg już macie za sobą
      co mówią lekarze? No i Błażejek oddycha sam - to świetnie!
      pewnie niedługo wyjdziecie
      życzymy szybkiego powrotu do zdrowia i oczywiście Świąt w domu
      BmB
      • zumaminka Re: Saturacja... 14.12.05, 15:56
        Dziękuję wam za tak liczny odzew bardzo sie bałam,ze saturacja na tym poziomie
        to jakieś zagrożenie a lekarze nie mówią o tym żeby nie denerwować.
        Wczoraj mieliśmy rozmowę z anestezjologiem i pospisanie zgody.Operacja miała sie
        odbyć dziś ale coś sie wydarzyło i czekamy dalej.Codziennie o 22 mam dzwonić sie
        pytac czy moze zabieg się odbędzie.Narazie Błażejek jest stabilny ale tak sie
        boję ze coś sie pogorszy a miejsca nie będziesadCzytałam też ze operacja powinna
        być wykonana do 3 tyg życia a synuś w piątek kończy 2 tyg.....
        Narazie modlimy sie i czekamy.
        • asiajulk Re: Saturacja... 14.12.05, 19:22
          Chciałabym napisać "nie martw się", ale wiem, że to nie ma sensu, że i tak
          będziesz się bała, mogę Cię jedynie zapewnić, że niedługo wszystko wróci do
          normy i szybko zapomnisz o tym strachu. Lekarze wiedzą co robią, chyba musisz
          im po prostu zaufać. Trzymamy kciuki za Błażejka...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka