efi13
14.03.06, 12:31
moja corka (3 lata, 3 m-ce) pol roku temu lezala w szpitalu na salmonelle. co
miesiac robimy badania i nadal jest nosicielem, od wyjscia ze szpitala juz
bezobjawowym. podobno tego sie nie leczy, trzeba czekac, az organizm sam te
bakterie wyeliminuje. ale ja sie martwie, ze to trwa tak dlugo. czy ktoras z
Was miala podobny problem ze swoja pociecha? naprawde nic sie nie da zrobic?
i rzeczywiscie sie nie martwic, tylko czekac?
bede wdzieczna za rady