mmie
13.04.06, 21:05
Moja córcia ma 6 miesięcy. Od sześciu dni ma katar, dwa razy byliśmy u
lekarza. W piątek i w poniedziałek. Lekarka zaleciła czyszczenie noska fridą,
kropelki do nosa, smarowanie Małej maścią rozgrzewającą. Stwierdziła, że Małej
nic wielkiego nie jest, tylko katar i zaczerwienione i rozpulchnione gardło.
Pozwoliła, oczywiście jak będzie ładna pogoda, z Małą spacerować. Stan zdrowia
córci w ciągu tych sześciu dni wcale się nie poprawił. Katar jak był tak jest.
Zbliżają się Święta i z Mężem planowaliśmy wyjazd do Rodziców (ok. 3 godz.
jazdy samochodem). Zastanawiam się i proszę o radę, jechać czy nie.
Rozmawiałam z koleżanką, matką trójki dzieci i ona radzi mi jechać i spróbować
Małej zmienić klimat, może to pomoże, a Wy co byście robiły?