mawi24
24.04.06, 17:42
Błagam o pomoc,bo jak na razie przegrywam w walce z kaszlem.Odkąd we wrześniu
ubiegłego roku moja córeczka poszła do przedszkola i zaczęła łapać różne
infekcje to w zasadzie non stop kaszle (z malutkimi przerwami).
Najczęściej jest to kaszel suchy,mała ma ostre napady,często aż z odruchami
wymiotnymi. Zdarza sie to bardzo często po wysiłku,w trakcie intensywnej
ruchowo zabawy,po wyjściu na powietrze.
Robiłyśmy testy alergiczne (z krwi)-wynik był ujemny,osłuchowo jest cały czas
w porzadku,przeswietliłyśmy zatoki(bo czesto tez ma katar)-też w porządku.
Dzisiaj odebrałyśmy wyniki wymazu z gardła- też nic nie wyszło.
Pediatra twierdzi,że to mimo wszystko alergia,a alergolog przekonuje mnie,że
to alergia nie jest,że dziecko ma po prostu nadwrazliwe oskrzela...I tak
przepisują jej na zmianę:Loratan,Pulmicort,Diphergan,Singulair.Tym sposobem
powiększa mi się apteczka, a dziecko jak kaszlało tak kaszle. Poradźcie co
robić?