macbeata
13.07.06, 18:08
Witaj Basiu,narazie stan stabilny,bez zmian.
Nareszcie wyrośliśmy z kolek,za to mamy ten sam problemik co Wy-ZĘBY.Też
używamy zelu,nazywa się bobodent,ale trochę się go boję bo zawiera lidokaina,a
ona nie jest obojętna dla Serduszek,a raczej serduszka nie są na nią
obojętne.Dziś właśnie mamy jeden z cięższych dni.Cały dzień Michałek
marudzi,śpi po 10-15minutek,Łapki i wszystko co pod ręką jest w buzi,nie
wyłączając rodzonej matki.Mamy też małe porażki,nie tak dawno temu
wylądowaliśmy w prokocimiu,spanikowałam,bo Michał zwymiotował na
twarz,wystraszyłam się,że się zachłysnął,no i spędziliśmy trzy dni na
pediatrii.Mamy też i sukcesy;Michał lubi nowości,jabłko,marchew,soczki.Dzięki
nim mamy sprawę kupek(a raczej ich braku) z głowy.Dziś była testowana nowa
potrawa;zupka.Oczywiście domowej roboty,Pierwsze pię łyżeczek wypluł,a potem
tak się do niej dorwał,że okazało się,że ugotowałam za mało.A teraz Pędzę do
sklepu po nową butelkę aventu,bo stare(125ml)są za ma le,bo zjada już 150ml
mleczka(czasami z dodatkiem kaszek ryżowych)no to wszystko jak narazie,Teraz
czekam z niecierpliwością na wszystkie wiadomości o Kacperku(mają być
kompletne).Kiedy przyjeżdżacie na kontrole do Krakowa?Acha,jeszcze
jedno,dobijają nas upały!!!!!!!!!!!!!!!!!Buziaczki dla całej rodznki
Kubusiowej,Beata