Zyrtec

IP: *.* 29.04.01, 22:41
Czy podajecie swoim alergicznym dzieciom np. Zyrtec? Moja 19-miesięczna Ola reaguje na pewne pokarmy mniejszą lub większą wysypką na całym ciele. Trudno narazie ustalić, co dokładnie ją uczula, ponieważ zajada ze smakiem bardzo wiele rzeczy. Czasem wydaje mi się, że jest to nadmiar danonków (które bardzo lubi), ale czasem zupełnie nie mam pojęcia o co by mogło chodzić. Lekarka w przychodni oceniła, że warto jej podawać Zyrtec, m.in. po to, by uchronić małą przed poważniejszymi objawami alergii. Znam też jednak takich rodziców, którzy nie mają zaufania do tego rodzaju preparatów i nie dają im dzieciom, choć mają takie zalecenie. Co o tym sądzicie?
    • Gość edziecko: Kinga Re: Zyrtec IP: *.* 29.04.01, 23:18
      Gosiu, żyrtec jest lekiem bardzo silnym. Mój uczulony na wiele rzeczy syn nie dostał go od pani alergolog, która go prowadzi, bo uznała, że szkoda dziecka i na razie nie ma potrzeby przeciążania organizmu. Proponuję Ci znaleźć dobrego alergologa, który pomoże Ci w eliminacji uczulających pokarmów. Farmakologiczne leczenie to oszukiwanie organizmu, alergen nadal niszczy dziecko, a dodatkowo kopie je od środka chemia. Nie jestem zagorzałą przeciwniczką leków lub zwolenniczką leczenia za pomocą ziółek, ale brałam Zyrtec (jaka matka, taki syn-u małego alergia musiała się pojawić, bo oboje rodzice mają) i skutkiem ubocznym jest na pewno ciągła senność i lekkie otumanienie. Po co fundować dziecku takie atrakcje? Pozdrawiam, przemyśl temat i raczej poszukaj dobrego lekarza.
    • Gość edziecko: Marta, mama Marysi Re: Zyrtec IP: *.* 30.04.01, 20:55
      O tym, czy dziecku podawać Zyrtec powinien zadecydować alergolog. Najlepiej spróbuj najpierw wykluczyć z diety i otoczenia dziecka to, co je uczula (np. serki i inne mleczne rzeczy). Dopiero jeśli taka procedura nic nie da, można pomyśleć o lekach. Moja córeczka Zyrtec musiała brać przez rok (teraz na szczęście już wystarcza sama dieta). Oczywiście ma on skutki uboczne, ale czasem bywa niezbędny. Dzięki niemu malutka mogła wieść w miarę normalne życie bez krwawych ranek i ciągłego swędzenia. Pozdrawiam.
    • Gość edziecko: Mika_P Re: Zyrtec IP: *.* 01.05.01, 11:57
      Trudno wczuć sie w cudzą skórę, więc zaczne od swoich doswiadczeń. Jesienią dostałam jakiegoś uczulenia, które objawiło sie zaczerwienionymi powiekami i całą okolicą oczu. Naprawdę wyglądałam okropnie. Pani doktor dermatolog-alergolog od razu stwierdziła, że to uczulenie, ale dostałam tylko witaminę PP i jakiś lek, którego nazwy nie pamietam - 10 tabletek, darmowa próbka, skutek dało niewielki. Dopiero po którejś kolejnej wizycie dostałam recepte na Zyrtec, na ponad miesiąc. Poprawiło mi się na tyle, że 1) nikt mnie już nie pyta co mi się stało z oczami2) juz mnie nie swędzi, mimo że kilka tygodni temu zyrtec mi się skończył.Mój synek też dostał zyrtec, kiedy zaczęłysmy podejrzewać z panią doktor, że jego sucha swędząca skóra to może byc objaw alergii. Pomogło. W moim miescie nie robi sie testów skórnych dzieciom ponizej trzeciego roku życia, a wykluczenie z diety najbardziej podejrzanych produktow niewiele pomogło. Zyrtec pomogł mu doczekać do właściwego czasu. Od kilkunastu dni nie bierze go, żeby organizm oczyścił sie przed testami i skóra wygląda gorzej. Ale ktos mi wreszcie doradził Balneum Hermal - olejek do kąpieli, ktory rzeczywiście pmaga, tak jak nie pomagały żadne oliwki czy kremy. Jeżeli masz zaufanie do lekarza, który zajmuje się małą, to nie powinnaś mieć wątpliwości, żeby dawać jej to, co zalecił - prawda ?
      • Gość edziecko: Kinga Re: Zyrtec IP: *.* 01.05.01, 22:26
        Myślę, że Gosi chodziło o nasze opinie, bo lek jest silny i raczej powinno się go stosować, kiedy faktycznie nie pomaga np. eliminacja. A lekarze mają tendencje do podawania "na wszelki wypadek" albo po to, żeby objawy zniknęły szyciej, licząc na to, że zyskają opinie świetnych specjalistów. Znam panią doktor, która w ten sposób przepisuje maluchom antybiotyki na zwykłe przeziębienie... Myślę, że jeżeli lek przepisuje pediatra-alergolog, to należy się dostosować, bo pewnie wie, co robi. Inny lekarz może po prostu nie wiedzieć, co JESZCZE można zrobić. Pozdrowionka-a tak w ogóle to co my w ten długi weekend robimy przed monitorami?
        • Gość edziecko: Marta, mama Marysi Re: Zyrtec IP: *.* 01.05.01, 23:34
          Zgadzam się z Kingą, że niektórzy lekarze potrafią dać lek "na wyrost". Dlatego pisałam, że najlepiej by decyzję podjął alergolog (lub znający się na rzeczy pediatra, ale co raz częściej mam wrażenie, że o takich trudno). Moja córeczka Zyrtec brać musiała. Ale znam dziecko, któremu pani doktor zleciła ten lek, a wystarczyło zmienić mleko... Pozdrawiam :).
        • Gość edziecko: Mika_P Re: Zyrtec - a bez zyrtecu ? IP: *.* 02.05.01, 12:07
          <<Pozdrowionka-a tak w ogóle to co my w ten długi weekend robimy przed monitorami?>> Co ? Siedzimy w domu, bo maluch na każde wyjście reaguje kaszlem aż do wymiotów. Płakać mi się chce - pogoda piekna, a ja nawet nie moge otworzyć okna. To jego pierwsza taka wiosna, do tej pory przyroda mu nie szkodziła, a nawet jeśli, to nie było widać. Już czytałam, że takie dzieci mozna wyprowadzać na dwór w czasie deszczu - ale chyba nie będę go budzić specjalnie o północy, żeby iść z nim pograć w piłkę. A o takiej porze mielismy wcozraj deszcz... Podałabym mu cokolwiek, żeby tak nie cierpiał, ale nie wolno - za niecałe dwa tygodnie ma testy i organizm musi byc bez leków. Nie wiem, czy dotrwamy, a przyspieszyc sie nie da, takie są kolejki w poradni. Trzymajcie kciuki, byle do 15 maja. Mika
          • Gość edziecko: Kinga Re: Zyrtec - a bez zyrtecu ? IP: *.* 02.05.01, 22:02
            To właśnie przykład na niemożność eliminowania. A tak swoją drogą trzymam kciuki i całym sercem jestem z Tobą, my czekamy na lato, wtedy kwitną jakieś badyle, od których płacze i kaszle moja męska część rodziny-mąż i mały. Buziaki.
    • Gość edziecko: Agnieszka Re: Zyrtec IP: *.* 03.05.01, 19:09
      Witaj ! Ja również mam alergiczne dziecko - moja córeczka jest uczulona na wiele pokarmów ( wysypka !) - mleko i jego przetwory, czekoladę, soję, cytrusy, miód, wiśnie, brzoskwinie i pewnie jeszcze coś, o czym nie wiem. Dopóki nie ustaliłam, co ją uczula , brała różne leki m.in. Zyrtec. Kiedy w końcu ustaliłam, co jest alergenem, przeszliśmy na odpowiednia dietę i już nie musi brać żadnych lekarstw. Niewiele jest pokarmów, które może jeść, jej dieta jest bardzo uboga , ale przynajmniej wiem, że nie narażam dziecka na kontakt z alergenem i nie musi brać lekarstw. Nie wiem, czy Zyrtec jest lekiem toksycznym, ale moja rada jest taka: za wszeklą cenę musisz ustalić, co uczula i potem po prostu wyeliminować to z diety, a to wystarczy. Wiem , że ustalenie tego jest bardzo trudne ( możesz zrobić testy z krwi ) i że życie z dzieckiem alergicznym jest uciążliwe, ale naprawdę warto. Nie warto martwić się na zapas, tylko "zbadać" problem. Zyczę powodzenia ! Mogę Ci tylko powiedzieć, że moja córeczka w zeszłym roku poszła do przedszkola ( chodzi tam z własnym jedzeniem, a korzysta z tego "przedszkolnego" jedzenia, które jej nie szkodzi ) i wszystko się ułożyło, chociaż bardzo się martwiłam, jak to będzie, kiedy będę musiała wrócic do pracy. Wiem, że być może do końca życia będzie musiała pilnować diety, ale to jedyne "lekarstwo" na alergię pokarmową i wtedy lekarstwa nie są potrzebne. Serdecznie pozdrawiam i życzę wytrwałości! Aga
    • Gość edziecko: Marta, mama Marysi Re: Zyrtec IP: *.* 03.05.01, 19:28
      Niestety sytuacja nie jest taka prosta, gdy oprócz alergii pokarmowej dochodzi wziewna i kontaktowa. Trudno wyeliminować wiosenne pyłki i podobne przyjemności. A nieleczona alergia lubi sobie "maszerować" dalej. Brr! Dobrze, że czasem też ustępuje. Czego Wam i sobie życzę (a także naszym dzieciom). Ciekawi mnie tylko, dlaczego jak moja córka przestaje się reagować na ktoryś alergen, to ja dostaję uroczej wysypki na coś dotąd niewinnego? Przecież to nie jest zakaźne. Mika, gorące pozdrowienia i oby spadł deszcz!
Pełna wersja