Dodaj do ulubionych

cdn. Szczepionki

IP: *.* 08.08.01, 07:37
I jak tu ufać białym fartuchom skoro w dzisiejszej "Gazecie Wyborczej" czytamy: "Produkowana w korei francuska szczepionka przeciw żółtaczce typu B wybrana przez komisję przetargową w Głównym Inspektoracie Sanitarnym nie jest sprawdzona na tyle, by można jej użyć w szczepieniach masowych - uważa część specjalistów. Główny Inspektor sanitarny zapewnia, że szczepionka jest bezpieczna, bowiem została zarejestrowana w Polsce. Ma opinię m.in. krajowego konsultanta ds. chorób zakaźnych. Z kolei krajowy konsultant ds. pediatrii Paweł Januszewicz twierdzi, że preparat nie był dostatecznie długo sprawdzany. Przed przetargiem z komisji na znak protestu wycofała się prof. Waleria Hryniewicz, dyrektor Centralnego Labolatorium Surowic i Szczepionek. W mediach pojawił się zarzut, że akurat ta szczepinka została wybrana, gdyż specjaliści, którzy o tym decydowali byli w Korei na koszt producenta szczepionki". Zaznaczam, że nie jestem zagożałym przeciwnikiem szczepień, ponieważ moje dziecko było szczepione - natomiast chciałabym uczulić wszystkie mamy które tak bezkarnie dawkują swoim dzieciom wszystkie szczepionki jakie wyprodukowano w przekonaniu, że robią dla nich jak najlepiej. Jak widać z powyższej wzmianki z Wyborczej i innych artykułów dotyczących problematyki szczepień i przemysłu szczepionkowego (odnośniki do powyższych na stronie dzieci sprawnych inaczej, ponad zdrowiem obywateli (szczególnie tych najmniejszych) przedkłada się inne względy.
Obserwuj wątek
    • Gość: guest Re: cdn. Szczepionki IP: *.* 08.08.01, 12:07
      Ręce opadają. Włos mi się dziś zjeżył, jak to przeczytałam. I co mam odpowiadać tym mamom, które pytają o bezpieczeństwo szczepionek? Przecież szczepienie p/wzw jest obowiązkowe, a nie nadobowiązkowym wydatkiem,i raczej bez szczególnych przeciwwskazań się mu nie "umknie".
      • Gość: guest Re: cdn. Szczepionki IP: *.* 08.08.01, 13:41
        Mam tysiące wątpliwości i pytań dotyczących problematyki szczepień. Widzę zmieszanie kolegów lekarzy, którzy udzielają wymijających odpowiedzi na moje pytania (bo za dużo wiem niż przeciętny pacjent a to staje się już niewygodne?) I z całym szacunkiem do wszystkich lekarzy i do Ciebie Reszko, ale uważam, że informacja na temat szczepień jest w naszym kraju beznadziejna, służba zdrowia nie prowadzi żadnych kontroli skuteczności czy powikłań poszczepiennych (skoro takich badań nie ma to dlaczego się uważa szczepionki za bezpieczne - na jakiej podstawie). W informacji PAP z dnia dziesiejszego prof. Jacek Spławiński z Instytutu Leków powiedział, iż "skutki uboczne poznaje się po 5-10 latach. Tak naprawdę badania kliniczne 4 fazy tzn. sprawdzanie na bardzo dużej grupie populacji skutków ubocznych, nigdy się nie kończą - jak zwykle mi miło, że jesteśmy i nasze dzieci też królikami doświadczalnymi. Czy któraś z mam wypełniała kiedykolwiek jakąś ankietę, czy lekarz ma na tyle czasu żeby przeprowadzić wszechstronny wywiad z pacjentem i dokonać takich analiz?(wiemy, że nie ma, chociaż może się to zmieni jeśli będzie więcej lekarzy takich jak Ty czyli rodzinnych). Czy matki są wystarczająco informowane, czy same wykazują zainteresowanie???- jaką w ogóle szczepionką jest szczepione jej dziecko (chodzi o producenta, datę ważności, etc.)Skoro szczepienia są takie bezpieczne, to dlaczego wiele wcześniaków ma je odroczone na okres ukończenia np. 1 roku życia lub dłużej. Nie oczekuję od Ciebie odpowiedzi na te pytania. Denerwuje mnie fakt, że mydli się nam oczy, że ludzie nie potrafią spojrzeć na sprawę bardziej otwarcie, iż tak naprawdę przemysł farmaceutyczny - to duże pieniądze koncerów, które zrobią wszystko żeby wypromować dany produkt bez sentymentów, bez poczucia winy; a wielu lekarzy będzie zachwalać wszystko co można wypisać na receptę, byleby w lipcu pojechać na wczasy na wyspę Kos tudzież inne sponsorowane sympozjum. Rozumiem Cię Reszko, że nic więcej nie możesz nam powiedzieć, że ręce Ci opadają i chylę przed Tobą czoło, że to piszesz. I nie chciałybm aby ktoś mnie źle zrozumiał, bo nie neguję wszelkich zdobyczy medycyny czy farmacji, jest przecież tak wiele dobrych szczepionek, które pomogą czy pomagają ludziom (pomijając ich skutki uboczne), nad którymi się nadal pracuje jak np.na raka, aids, etc. Pozdrawiam Ina.
    • Gość: guest Re: cdn. Szczepionki IP: *.* 08.08.01, 12:35
      Masz rację to sknadal z tymi szczepionkami i jak tu żyć w tak skorumpowanym państwie.
    • Gość: guest Re: cdn. Szczepionki IP: *.* 08.08.01, 19:50
      Ino, W Twoim Poście z dn. 9.05.01 godz. 10.42. umieszczonym w forum zdrowie, wątek "nie szczepię z wyboru" zapoczątkowanego przez ops piszesz że dziecka jednak nie zaszczepiłaś, a tu, że zaszczepiłaś.Czy coś źle zrozumiałam?Pozdrawiam, Ania
      • Gość: guest Re: cdn. Szczepionki IP: *.* 08.08.01, 21:55
        Cześć Ino. Dzięki za wywołanie tego tematu , bo zmobilizowało mnie to do nęknięcia szefowej od szczepień. Napisałaś że nie oczekujesz ode mnie odpowiedzi na pytania które zadałaś, ale może zainteresuje cię kilka moich obserwacji. Zaznaczam że jestem młoda w tym "fachu", a obserwacje dotyczą li i tylko mojego terenu.1. W jaki sposób Twoim zdaniem należy prowadzić akcję nt szczepień(sz)? Jeżeli masz jakiś pomysł, jak przystępnie, logicznie, bez wprowadzania w panikę i łudzenia że sz. zabezpieczy przed katarem wyjaśnić to tzw. common people to chętnie skorzystam w praktyce własnej, bo kalendarz sz. drukuje co drugie pismo o dzieciach a i tak sporo mam niewiele sobie z tego robi, lekceważąc terminy co zmusza do układania indywidualnych kalendarzy itd. 2.Co do skuteczności- nie wiem czy porównanie ilości zaszczepionych dzieci z zachorowalnością na daną chorobę w danym terenie może być dowodem skuteczności. W temacie o MMR na tym forum przytaczałam dane o krztuścu z terenu b. RFN i NRD. Bo raczej wątpię, czy jakiekolwiek państwo stać na populacyjne badania poziomu przeciwciałw surowicy.3. Odczyny poszczepiuenne- jest obowiązek zgłaszania ich do Sanepidu, mi się (odpukać) nigdy nie zdarzyło zgłaszać niczego. Czy inni lekarze zgłaszają- nie wiem, ale myślę, że byloby to istotne..4.skutki uboczne - temat rzeka. Pozwól, że zacytuję ci trochę z broszury o sz. (H. Czajka)."Nie istnieją absolutnie bezpieczne ani absolutnie skuteczne sz. Niektóre sz. mogą wywoływać niepożądane efekty, niektore mogą nie dawać całkowitej ochrony (chodzi tu gł. o sz. zabite -ja)Celem ulepszania sz. jest osiągnięcie maxymalnego efektu ochronnego przy minimalnym efekcie działan niepożądanych. Przy opracowywaniu zaleceń do sz. przeciwwstawia się sobie bezpieczeństwo sz i korzyści płynące z ich zastosowania z zagrożeniem dla pacjenta i społeczeństwa wywołanym przez naturalny przebieg choroby (ja rozumiem to tak, że działania niepożądane po sz. zdarzają się i jest to wliczone w koszt stosowania sz. za każdym takim zdarzeniem kryje się dramat osoby której się to zdarzyło, ale niestety, brutalnie mówiąc, ze statystycznego punktu widzenia na kogoś musiało paść).Wystąpienie efektów niepożądanych po immunizacji nie zawsze świadczy o tym, że przyczyna leży w szczepionce. Sz. sa stosowane u dzieci i niemowląt w okresie kiedy mogą sie ujawniać najczęściej pewne objawy kliniczne różnych chorób. Definitywne potwierdzenie związku sz. np. sz. wirusową żywą z następującymi objawami wymaga izolacji u chorego wirusa szczepionkowego (czy ktoś to gdzieś robi -nie mam pojęcia)."Nie wiem też czy ktoś gdzieś poprowadził dobrze zaprojektowane badania porównujące np. częstość powikłań po przebyciu chorób na które się szczepi a powikłań po szczepieniach na te choroby, koszty leczenia bieżącego i odległego. Mogłoby to być fascynujące. Niestety, niczego takiego na razie nie znalazłam, może ty Ino coś mi podpowiesz.Co do skutków odległych - pewno, że trzeba się z tym liczyć. Nie tylko w przypadku sz. Nie tak dawno była afera, lek P/otyłości był podejrzany o uszkadzanie zastawek serca, wycofano go z obrotu, nie wspomnę o podejrzanych związkach hormonów z nowotworami. Pewno będą następne. I tu znowu konfrontacja populacyjnych i osobistych zysków i strat.5. O jakich analizach i ankietach myślisz, Ino? Czy sądziśz że wypełnienie szczegółowej ankiety poprawiłoby bezpieczeństwo sz. ? Ja nie wiem. To pewno też trzeba by bylo udowodnić dużymi badaniami (sorry, że ja tak ciągle o tych badaniach)6. czy mamy są informowane o producencie? A czy coś to komuś powie? Wątpię czy nazwa SmithKline Beecham czy inny Pasteur Merieux będzie komuś do szczęścia potrzebna. Nie są to informacje tajne, ale chyba zbędne. Zresztą co tu mówić o firmie, mamy nie pytają nawet, czy sz. jest na zarodkach kurzych czy komórkach wołowych, a to ma znaczenie np. dla alergików. Co do daty ważności również nie jest tajna, figuruje zarówno na pudełku jak i na ampułce, można sprawdzić. Nr serii jest zapisywany w książeczce sz. Nie spotkałam się jeszcze żeby ktoś próbował podać coś przeterminowanego, zwłaszcza pozajelitowo.7. Odraczanie sz. u wcześniaków. Na ogół wcześniaki, nawet te z małą niedowagą POWINNY być szczepione zgodnie z kalendarzem, no chyba że są ekstremalnie małe, poniżej 1500g, ale wtedy zwykle mają wiele innych problemów zdrowotnych, więc sz. nie śa na pierwszym miejscu, toteż im często ustala się indywidualny kalendarz. Poza tym zdarza się że wcześniaki częściej chorują, a każda poważniejsza choroba może odroczyć sz. Ale generalnie jest to sprawa indywidualna, a nie reguła. Natomiast co do łapczywych firm farmaceutycznych... No przecież jak już coś wyprodukują to chcą sprzedać, i to dobrze sprzedać. Dziwisz się im? To nie instytucje charytatywne. Mają rożne aspekty swojej działalności i nie mogę ich potępiać w czambuł. Możemy o tym wiedzieć, potępiać,,pisać listy protestacyjne, niekupować ich preparatów, a one i tak najczęściej przeprowadzą to co chcą. Branie pieniędzy w jakikolwiek sposób za coś co może być potencjalnie niebezpieczne lub ewidentnie niesprawdzone lub niesprawdzalne uważam za niemoralne.Ale czy kogoś to obchodzi?Skończywszy moj ekstermalnie długi post udaję sie na dobrze zasłużony odpoczynek, pozdrawiając cie serdecznie.Reszka.
        • Gość: guest Re: cdn. Szczepionki IP: *.* 09.08.01, 11:17
          Zainteresowanych odsyłam do dzisiejszej "Wyborczej". Większość z tych, którzy się interesują szczepieniami - zdaje sobie sprawę na ile niewygodny jest to temat. Odpwoiadając na twój post Reszko, doskonale zdaję sobie sprawę z zasięgu działalności łapczywych koncernów farmaceutycznych i oczywiście niekoniecznie musimy się na to zgadzać (patrz ostatnie zamieszki antyglobalistów). Jak widać niektórym chce się jeszcze walczyć o lepsze jutro. Myślę, że oprócz drukowania kalendarza szczepień, ulotek propagujących daną szczepionkę, jako rodzic i obywatel tego państwa mam prawo do rzetelnej informacji, której nie otrzymuję. Ponieważ o zagrożeniach, powikłaniach , szczepionkach acelularnych - nie dowiedziałam się z tych ulotek, ani też od lekarza, musiałam je zdobyć sama. A jak wiadomo niedoinformowany rodzic uznaje szczepienie za mniejsze zło i dla świętego spokoju szczepi dziecko.Mam również prawo wyboru, zarówno szczepionki jak i leakrza; więc nie muszę zgadzać się na masowe szczepienie w rejonie. W medycynie powszechnie używa się statystyki (krzywa Gaussa). I zapewne miarą skuteczności danej szczepionki, jak również ilości i rodzaju reakcji poszczepiennych byłyby również badania statystyczne, które można przeprowadzać na podstawie ankiet wypełnianych przez matki. W większości cywilizowanych krajów tak się robi, dlatego też można opracować coś takiego jak raport Alana Philipsa (którego zresztą Gazeta Lekarska nie chciała opublikować - tłumacząc się zbyt dużą objętością raportu). U nas nie przeprowadza się żadnych badań, ankiet, zgłoszeń do Sanepidu pewnie też jak na lekarstwo. Mnie lekarz pediatra (do którego oczywiście już nie chodzę) nigdy nie zapytał jak dziecko zniosło szczepienie, co dopiero o wypełnieniu czegokolwiek, czy zgłoszeniu. I może badania takie nie poprawiłyby bezpieczeństwa szczepień, ale przyczyniłoby się do bardziej rzetelnego zobrazowania problemu powikłań poszczepiennych, jak również stanowiłby ewentualne potwierdzenie skuteczności szczepienia - bo na razie wnioski takowe wysnuwane są na jakiej zasadzie???Rozumiem również fakt, że nie ma złotego środka, nie ma absolutnie skutecznych i bezpiecznych szczepionek czy leków. I ze statystycznego punktu widzenia nie muszę się zgadzać na to aby padło na moje dziecko. Koreańska szczepionka została przebadana a Argentynie i Korei, wydaje mi się że nia na świnkach doświadczalnych, ale raczej na małych dzieciach. Tak więc kosztem zdrowia biednych dzieci w jednym kraju można tworzyć leki podawane w innym kraju, których celowość podawania nie jest jednoznacznie udowodniona. Zapewne Polska nie jest odosobniona. Ale kogo to obchodzi? Zostawnmy temat etyki lekarskiej i miejmy nadzieję że będzie więcej lekarzy którym będzie się chciało, którzy będą podejmowali, tak jak Ty Reszko, próby wytłumaczenia problemu. I dzięki, że pisujesz na tym forum. Na pewno Twoje rady jako lekarzy będą pomocne niejednej mamie. Pozdrawiam Ina.
          • Gość: guest Re: cdn. Szczepionki IP: *.* 09.08.01, 11:35
            Ino, czy zgodziłabyś się żebym przedstawiła wątpliwośći o których piszesz szefowej poradni konsultacujnej ds szczepień, jak wróci z urlopu? Z tego co pamiętam była to osoba bardzo otwarta i kompetentna, myślę że znajdzie chwilę czasu. Jeśli masz ajieś konkretne pytania, to możesz przesłać mi na priva, może jeszcze ktoś dołączy to zbiorę to do tzw. kupy i zaprezentuję pisemnie. Oczywiście to co nie dotyczy wrażej ;) działalności koncernów farmaceutycznych.Pozdrawiam, Reszka
          • Gość: guest Re: cdn. Szczepionki IP: *.* 09.08.01, 19:01
            Ale sie z waszej dyskusji dowiedzialam. czy mogę miec niesmiala prosbe o to skąd wy to wszystko wiecie o szczepionkach??? Gdzie mozna na ten temat naprawde poczytac i dowiedziec sie??? Nie wpadlabym na to ze to takie skomplikowane. dzieki za informację , buziaki kama
        • Gość: guest Re: cdn. Szczepionki IP: *.* 09.08.01, 12:01
          Reszko, napisałać, cytuję:Zresztą co tu mówić o firmie, mamy nie pytają nawet, czy sz. jest na zarodkach kurzych czy komórkach wołowych, a to ma znaczenie np. dla alergikówMamy nie pytają, bo nie wiedzą z czego się robi szczepionki. I ufają lekarzom. A jeśli od lekarzy słyszą tylko żeby szczepić? Temat jest mi bliski, bo niedługo będziemy musieli zdecydować, czy szczepić ACT Hib i MMR II ?Szwagierka chodzi do szkoły rodzenia, tam im powiedziamo, żeby koniecznie, jedno i drugie. I tyle. Komuś trzeba wierzyć, więc ludzie skrzętnie zapisali w kajecikach i na pewno zaszczepią. Trudno wymagać, żeby rodzice mieli wyrobiony pogląd na te tematy, skoro nie mają go nawet lekarze?Człowiek szuka autorytetu...
      • Gość: guest Re: cdn. Szczepionki IP: *.* 09.08.01, 09:44
        Mój stary post był krótki i przyznaję nie wyjaśniał sprawy należycie,a sam wątek nie był zbyt długo kontynuowany. Więc odpowiadając, potwierdzam fakt nie szczepienia dziecka, a zaprzestałam szczepić gdy moja córka miała 2,3 miesiące gdyż bardzo źle znosiła szczepienia. Obecnie mamy 5 szczepień zaległych.Fakt, że moja córka jest bardziej podatna na poszczepienne odczyny, zainteresował mnie na tyle że zaczęłam szukać informacji w tym temacie, aby zrozumieć problem. Bo tak jak napisałam wielokrotnie, nie jestem zagożałym przeciwnikiem szczepień, choć uważam, że należy do nich podchodzić bardziej ostrożnie i świadomie. W związku z czym będę szczepiła dziecko gdy skończy 4 lata szczepionkami acelularnymi (oczyszczonymi), które dają mniej skutków ubocznych (chciałabym w to wierzyć). Niestety koszt zakupu takiej szczepionki + wizyta lekarska to dość duży wydatek jak na moją kieszeń, w związku z czym będę musiała stosownie rozplanować kolejne szczepienia z moim pediartą. Ina
    • Gość: guest Re: cdn. Szczepionki IP: *.* 09.08.01, 12:53
      Jak najbardziej zgadzam się z Iną, tak samo jak ona o powikłaniach itp. nie dowiedziałam się od lekarzy, ale musiałam szukać sama. Właściwie stało sie to przez przypadek, bo zawsze uważałam, że szczepienia to wielkie dobrodziejstwo i rzecz oczywista. Oczy otworzyły mi się dopiero, kiedy przez przypadek moje dziecko miało zrobione badanie moczu i wynik otrzymany dwa dni przed szczepeniem wykazał obecność białka w moczu. Był to zupełny przypadek, bo badanie to zalecił specjalista i kiedy dowiedział się, ze mamy szczepić, to polecił być ostrożnym. Powtórzyłam badanie i wyszło to samo, no i lekarka w rejonie absolutnie zabroniła szczepić dziecko tłumacząc mnie osłupiałej, ze może to grozić powikłaniami. Zaskoczona zapytałam, dlaczego nikt mnie wczesniej o tym nie poinformował i co by się stało, gdyby nie to przypadkowe badanie moczu i mały został by zaszczepiony ? Dlaczego nie dostałam od niej skierowania na badanie przed szczepieniem ? Odpowiedziała, ze powikłania zdrarzaja się rzadko, a badania kosztują. Krew mnie zalała, bo przecież gdyby tylko ktoś coś na ten temat powiedział, zrobiłabym sobie te badania prywatnie, skoro przychodnia jest tak biedna. Dopiero wtedy zaczęłam się interesować bliżej szczepieniami i włos zjeżył mi się na głowie. Ale przynajmniej jestem świadoma. Reszka, a co ty jako lekarz sądzisz o takej informacji dla mam, że dobrze byłoby zrobić przed szczepieniem dziecku przynajmniej badanie moczu ? Ja obecnie nie szczepię dziecka bez tego badania, a w razie watpliwości robie badanie moczu na posiew i ew. krew ,a dopiero potem szczepię. I podobnie jak Ina szczepionkami acelularnymi tam, gdzie się da. Jak na razie powikłania się nie zdarzyły, ale długo się zastanawiałam, czy zaszczepić małego MMRII. I powiem szczerze , zrobiłam to z duszą na ramieniu tydzień temu. Na razie wszystko w porządku. A co do HIB to sama nie wiem. Boję się znou przeżywać tę niepewność, a z drugiej strony jak nie zaszczepię, a zachoruje ....To straszne, że jak napisała Adzia, lekarze nie mają wyrobionego poglądu, a zwykli rodzice muszą podejmować decyzje. Błogosławieni nieświadomi, ale jeśli świadomośc może pomóc uniknąć problemów ...Naprawdę się gubię.ATA
      • Gość: guest Re: cdn. Szczepionki IP: *.* 09.08.01, 13:22
        Dzięki ATA, za informację o tym badaniu moczu. Będę to mieć na uwadze.A co Ty, Reszko o tym sądzisz?
      • Gość: guest Re: cdn. Szczepionki IP: *.* 09.08.01, 21:50
        Prawidlowy wynik badania moczu nie daje gwarancji, że inne wyniki są również prawidlowe. Tą metodą można dojść do wykonania np. tomografii komputerowej całego ciała. Żadne instrukcje które czytałam , np. amerykańskie czy niemieckie dot. podawania sz. nie zalecają wykonywania jakichkolwiek badań dodatkowychprzed podaniem. Dla mnie byloby istotniejsze dowiedzieć się dlaczego dziecko ma białkomocz, a do czasu wyjaśnienia odroczyć szczpienie.Co do szczepionek acellularnych, to o ile pamiętam u nas zarejestrowana jest tylko acellularna przeciwkrztuścowa w przeróżnych wariantach, czasem na import docelowy. Ale mogę się częściowo mylić.Napisać wam, co wg danych niemieckich powinien zrobić lekarz przed podaniem sz.? Otóż powinien udzielić informacji dotyczących :1.choroby której się chce zapobiec2.możliwości leczenia choroby gdyby do iej doszło oraz naturalny jej przebieg wraz z możliwymi powikłaniami3.rodzaj szepionki4.metody przeprowadzania sz.5.czas trwania odporności poszczepiiennej6.konieczności podawania dawek przypominających7.sposobu zachowywania się po szcz.8.przeciwskazań9.możliwych działań ubocznych i powikłań poszczepiennych, nawet jeśli występują ekstremalnie rzadko.Powinno to być odnotowane w karcie pacjenta. Czy jest to przestrzegane przez lekarzy niemieckich - nie wiem. Zdrowy rozsądek podpowiada że tak, choćby w ramach ochrony własnych czterech liter.Mamy z którymi się spotykam nie są zainteresowane takimi informacjami, zresztą najczęściej niczym nie są zainteresowane co wykracza poza rutynę. Cóż, taki rejon. Chociaż oczywiście są młodsze kobiety, które pytają za co jestem im bardzo wdzięczna. Jak już gdzieś pisałam nie wiem co jest częstsze - powikłania po szcz. czy powikłania chorób którym mają zapobiegać. Jedne i drugie są niestety możliwe i nader malownicze. W obu przypadkach cierpią ludzie.Jednak nie zapominam, że dzięki szcz. należę do pokolenia lekarzy którzy nie zobaczą, mam nadzieję, takich chorób jak ospa prawdziwa czy polio. I niech tak zostanie. Zawsze podanie sz. jest ingerencją w endogenne procesy obronne organizmu, zawsze jest balans między zyskami i stratami. chodzi o to aby bilans wychodził na plus.Co do mmr to już tutaj była dyskusja nt tejże. Nie zapominajmy że to akurat jest sz. nadobowiązkowe, myślę o śwince i różyczce. Jeśli miałaś wątpilowści, to może lekarz powinien zasugerować ci zaszczepienie odrę normalnie i osobno świnkę? A czemu nie zasugerował? Może nie zapytałaś czy są jakieś inne możliwości.. Trzeba pytać. W tzw. rejonie tego nie lubią, może nawet dorobisz się w karcie ostrzeżenia "upierdliwa matka" czy coś podobnego, ale może wasze pytania wyrwą z letargu panią doktor i zamiast przysypiać na zebraniach nt szczepień weźmie i też się o coś zapyta prowadzącego. I przynajmniej wy, bywalczynie internetu, nie mówcie że skąd macie to wiedzieć. A stąd chociażby. A jeśli coś nie będzie jasne to pytajcie, itd. Może kiedyś poskutkuje.A do elika. Myślę, ale muszę to sprawdzić, że gorączka po tygodniu od szczepienia raczej niekoniecznie musi być wiązana ze sz., napiszę jutro jak znajdę.
        • Gość: guest Re: cdn. Szczepionki IP: *.* 10.08.01, 07:49
          Dzięki za informacje. Widzisz, ja akurat dużo czytam i zaczepiam wszystkich lekarzy ;-) i niestety im więcej wiem tym mniej... Szkoda że w medycynie nie ma tak, że 2+2=4. tym większy szacunek mam dla ludzi, którzy usiłują zgłębić jej arkana.pozdrowienia.
        • Gość: guest Re: cdn. Szczepionki IP: *.* 10.08.01, 09:20
          Reszka, strasznie żałuję, że nie mieszkam w Krakowie. Miałabyś we mnie i w moim dziecku pacjentów ale ja byłabym "upierdliwa" i taka chyba mam opinie w swoim rejonie, bo panie przestały już mi narzucać cokolwiek. Bardzo mi się spodobało to, co napisałaś o powinnosciach lekarzy przed podaniem szczepionki i o to własnie mi chodzi. Tyle tylko, że u Ciebie mamy nie sa zainteresowane takimi infomacjami, a w moim rejonie to ja musiałam się dopraszać przed każdym szczepieniem informacji na temat szczepionki, ew. powikłań, sposobu zachowania się po szczepieniu i skutków ubocznych i co najtragiczniejsze, panie pielegniarki i lekarki nie były w stanie wiele mi na ten temat powiedzieć. Więcej wyczytałam z ulotki. A najlepszy numer był taki, że kiedy zdecydowałam się szczepić moje dziecko szczepionką acelularną DTaP+IPV (błonica, tężec, krztusiec i polio zabita) to panie uznały, ze chyba mam nierówno pod sufitem, bo wszystkie dzieci szczepi się normalnymi i nic się nie dzieje. A naprawdę to się bały chyba tej szczepionki, bo nigdy jej nie podawały i nawet nie wiedziały, że taka istnieje. Pani doktor, do której najpierw chodziłam, kiedy zorientowała się, że zadaję zbyt duzo pytań po prostu na każdą moją wątpliwość reagowała wypisaniem skierowania do specjalisty i różnych możliwych lekarzy. Doszło nawet do tego, że jej zdaniem dziecko powinno być hospitalizowane, bo wg niej nadawało się do leczenia antybiotykiem ciężkiego kalibru (jest w przeciwieństwei do mnie wielką zwolenniczką antybiotyków na wszystko), a nefrolog nie zaaplikował żadnego leczenia, nie mówiąc nawet o szpitalu, bo wszystko było w normie. A mnie nie zależało na chodzeniu od lekarza do lekarza, bo sprawy były naprawdę mniejszego kalibru. Obecna pani doktor przynajmniej nie odsyła mnie do innych, żeby mnie mieć z głowy, ale i tak kiedy miałam wątpliwości co do MMRII, to JA zasugerowałam, że może istnieje mozlwiość zaszczepenia osobno na odrę i osobno na świnkę (na różyczce tak mi nie zależało). A co do badania moczu zgadzam się, że to nie rozwiązuje sprawy zupełnie, ale dla mnie jest pewną wskazówką, bo jeśli coś wyjedzie nie tak, to na pewno nie będę wtedy szczepić. Zwłaszcza, że moje dziecko rzadko do tej pory chorowało a i te choroby, które miało przechodziły prawie niezauważalnie, więc dmucham na zimne.Jeśli pozwolisz, to jeszcze dodatkowo w razie wątpliwości będę Cię "gnębić" na eDziecku, bo podoba mi się, że jesteś na bieżąco.Dzięki za informacje.ATA
    • Gość: guest Re: cdn. Szczepionki IP: *.* 09.08.01, 21:03
      No to mam niezłego stracha po dzisiejszych artykułach i postach. Dłuższy czas nie szczepiłam małej na odrę, a to katar a to wyssypka alergiczna. Zresztą lekarka małej(pediatra i hmeopata) nie poganiała mnie wręcz odwrotnie. W końcu przyszło wezwanie z przychodni na szczepienie no i poszliśmy.Coś słyszłam wcześniej o produkcji tej szczepionki na zarodkach kurzych i że be dla alergików( nie wiadomo na co Ola jest uczulona). Wczoraj minął tydzień od szczepienia a dzisiaj małą dostała gorączki i kataru, nie wiem dokładnie na razie(nie dałą sobie zmierzyć) ile ma ale ponad 38 na pewno. Wiem ,że powinnam więcej poczytać i spytać lekarza, ale już po fakcie. Nie wiem teraz czy to przypadek czy organizm osłąbiony "złapał" infekcję , czy to nieporządana reakcja poszczepienna i co wogóle określa się tym terminem, bo brzmi jakoś tak ogólnie. Zostało nam jeszcze jedno szczepienia i chciałąbym dowiedzieć się na ten temat więcej -łącznie z nazwami producentów , tylko gdzie? Z góry dzięki za informacje. Teraz na własne życzenie pewnie czeka mnie nieprzespana noc, pozdrowienia.
    • Gość: guest Re: cdn. Szczepionki IP: *.* 09.08.01, 23:39
      Drogie dziewczynyprzepraszam, ze ja znowu piszę o szczepionce MMR II, ale czuję, że mam moralny obowiązek o niej pisać,mimo, że wiele osób uważa , że mam wsteczne poglądy. Po tej szczepionce mój synek, zdrowy, wesoły i pogodny ( mam to uwiecznione na kasetach video dla niedowiarków) zapadł na autyzm!!!!Ponieważ późno go szczepiliśmy i był już rozwinięty intelektualnie - nie cofnął się całkiem w rozwoju. Po szczepionce miał gorączkę a potem zaczał mieć dziwne lęki. To były pierwsze objawy. Potem , po kilku latach dowiedziałam się, że dzieci ktore mają autoimmunologiczne schorzenia jelit są w grupie większego ryzyka. ( on był na diecie bezglutenowej , ale nie miał celiakii tylko zabrzenia trawienia) Ponoć to się zdarza rzadko ( ten rodzaj powiklania) po MMR II, ale NAM SIĘ ZDARZYŁO. Znam też dziewczynkę z podobną historią. Oboje nie są typowymi autystami, w grę być może wchodzi jakieś uszkodzenie mózgu poszczepienne dające objawy paraautystyczne. Piszę , aby ostrzec. Nie po to, aby siać panikę.Teraz nie wiem czy w ogóle szczepić drugie dziecko.. Ma dwa miesiące. Na razie poprosiłam o odroczenie szczepienia na błonicę , krzusiec, tężec.Nie wiem co robić, czy ją szczepić, czy mam ją narażać? Na pewno nie będę szczepić MMR II bo może ma rodzinne predyspozycje do takich reakcji? Co robić? Jakie szczepionki są bezpieczne dla CUN? Ktore powinnam wykonać?
      • Gość: guest Re: cdn. Szczepionki IP: *.* 10.08.01, 09:23
        Megi, jeśli możesz, to napisz coś więcej na temat objawów poszczepiennych u twojego synka, czy to było zaraz po podaniu (mam na mysli kilka dni), czy objawy pojawiały się stopniowo? Trochę słyszałam na temat autyzmu po tej szczepionce i mam nadzieję, że u mojego synka tak nie będzie, ale wolę wiedzieć, co ew. mogłoby mnie zaniepokoić.ATA
        • Gość: guest Re: cdn. Szczepionki IP: *.* 10.08.01, 10:24
          Ataw sprawie szczepionki MMR II to nie tyle odradzam jej podawanie, ile proszę wszystkich o ostrożność. W ogóle nie lubię nikomu dawać dobrych rad, ani straszyć, siać paniki i tworzyć spiskowych teorii. No, ale nam się przydarzyło coś strasznego, co potem skojarzyłam ze szczepionką , więc napiszę na co zwracać uwagę przed podaniem szczepionki. Może to dotyczyć niewielkiej grupy dzieci. Z mojego śledztwa ( jest dużo o MMR a autyzmem na amerykańskich stronach internetowych) wynika, że:-grupa ryzyka to dzieci, które mają kłopoty jelitowe. Mój syn miał biegunki albo zaparcia naprzemiennnie.Nie trawił dobrze pokarmów, miał luźne, obfite stolce z resztkami niestrawionych potraw. Nie stwierdzono alergii , nie miał też celiakii. Lekarka zaleciła dietę bezglutenową która dała dobre rezultaty. - dzieci mogą mieć początki kłopotów z mową, mowa jest opóźniona albo rozwijają się wolniej, co nie znaczy, że są to dzieci z autyzmem. Mogą mieć problemy rozwojowe ledwo zauważalne, mogą być mniej spontaniczne albo bardziej nerwowe. Problem w tym, że szczepi się wg kalendarza w wieku bodajże 11 miesięcy i wtedy trudno zauważyć, ze coś zaczyna być nie tak z dzieckiem. A takich dzieci nie należy szczepić MMR. Być może szczepionka będzie czynnikiem , który chorobę rozwinie. Wiadomo, że genetycznie wielu z nas ma sklonność do pewnych chorób, które wcale nie muszą się rozwinąć o ile nie zadziała czynnik uszkadzający. (a teraz przykład: Mój syn mial 3 lata jak był szczepiony, po tym dostal wysokiej gorączki, w dwa tygodnie potem zaczął się bać np. ubikacji i to panicznie, zaczął być lękliwym wystraszony dzieckiem , stopniowo przestał mówić , w ciagu kilku miesięcy z radosnego chłopca , który bawił się z innymi dziećmi stal się smutnym dzieckiem , bawił się schematycznie, patrzył godzinami w TV. Wszystko to było łagodne i na granicy normy i patologi. Nasiliły się potwornie kłopoty jelitowe, pojawiły się silne zaparcia, z którymi do dziś nie dajemy rady . Przeprowadziliśmy pewne "pionierskie" badania syna za granicą, które wykazało,że jego jelita są bardziej przepuszczalne i być może to jest powód dla którego ma on zaburzenia. Jelito mogło zostać uszkodzenie przez szczepionkę.Z kolei dziewczynka o której wspomniałam w poprzednim poście miała 1, 5 roku. Podobna reakcja z tym, że choroba przebiegła bardziej dramatycznie, ponieważ dziecko było młodsze. Ich " autyzm" jest nietypowy, nie są to dzieci, które unikają ludzi, oboje lubią się przytulać, patrzą w oczy, szukają kontaktu, nie mają dziwactw ruchowych. Wygląda to tak jakby uszkodzona była jakaś część mózgu dająca objawy paraautystyczne.Mój syn nie ma diagnozy "autyzm", jego schorzenie jest do dziś nienazwane, bo znacznie odbiega od typowych dzieci z autyzmem. Mimo to ma wiele wspólnego.Co do autyzmu to przyjmuje się, że to zaburzenie spektralne, tzn. obejmuje bardzo rozległą grupę dzieci o róznym nasileniu objawów. Do grupy tej należą więc osoby o różnych przyczynach choroby. Może być to czynnik genetyczny, może być uszkodznie mózgu ( wodogłowie), może być też uszkodzenie poszczepienne mózgu. Piszę o tym, gdyż chcę zwrócić uwagę na to, że czynniki mogą być różne ,w tym poszczepienne. W przypadku mojego syna- ewidentny jest związek za szczepionką. Przypuszcza się, że szczepionka może uszkadzać jelita , co ma związek z Centalnym Układem Nerwowym. ( nie jestem lekarzem, więc piszę dość " amatorsko") Kilka lat temu podniósł się alarm na temat tej szczepionki, ale wygasł gdyż brak jednoznacznych dowodów. Podano też, że obarczanie szczepionki za wywołanie autyzmu to naciąganie faktów, gdyż pierwsze objawy choroby najczęściej obserwuje się, gdy dzieci skończą rok a wtedy są szczepione.Wg sceptyków jest to po prostu zbieg okoliczności, że w tym samym czasie jest szczepienie. Jak więc wytłumaczyć fakt, że mój syn miał 3 lata i pierwsze objawy choroby? A gdybym go zaczepiła w wieku 11 miesięcy to może dziś byłby dzieckiem z ciężkim autyzmem?Przepraszam za ten wykład przydlugi i moze ( ?) nudny. Może się komuś przyda. Na pewno warto znać i ten rodzaj ostrzeżenia. Gdybym to ja wiedziała kilka lat wcześniej...
          • Gość: guest Re: cdn. Szczepionki IP: *.* 10.08.01, 11:31
            Megi, ja właśnie zaszczepiłam swojego synka ponad tydzień temu MMRII i zrobiłam to z mieszanymi uczuciami, szczególnie po przeczytaniu postów na forum dot. tejże szczepionki, ale na razie wszystko jest OK. Będąc na Twoim miejscu tez głośno mówiłabym o tym wszystkim, żeby uświadomić innych - wiele osób po prostu nie zdaje sobie z tego sprawy. Dzięki za te wszystkie informacje. ATAPS. A czy u twojego synka to wszystko sie cofnęło po jakimś czasie, pogłębiło czy pozostało na tym samym etapie ?
          • Gość: guest Re: cdn. Szczepionki IP: *.* 10.08.01, 12:51
            Po pierwsze Megi- dzięki za Twoją stronę internetową o autyźmie. Po drugie - u syna mojej koleżanki po zaszczepieniu MMRII również wystąpiły podobne objawy niezupełnie autystyczne w okresie niespełna miesiąc po szczepieniu (szczepiony w wieku 1,8). Lęk przed schodami, przed chodzieniem, tępe patrzenie przed siebie i zupełne niereagowanie na bodźce z otoczenia, problemy jelitowe(nieustające biegunki), monotonne wykonywanie jednej czynności (czasami cały dzień- czyszczenie szpary w podłodze szczoteczką, albo bicie się po głowie, trzymanie nieruchomo ręki pod kranem z cieknącą wodą). Obecnie ma 3 lata - mowa rozwinięta na poziomie gaworzenia. Po trzecie - wiem, że wycofano się szybko z tezy jakoby MMR II była szczep. powodującą autyzm. Bez względu na to jaką opcję wybrali sobie lekarze, zastanawiającym jest fakt, że akurat po tym szczepieniu w niedługim czasie zwiększa się zapadalność na autyzm u dzieci , że (według badań porwadzonych głównie za oceanem)po podaniu innych szczepionek wzrasta np. ilość śmierci łóżeczkowych u noworodków. Wiele wcześniaków (to zależy od prowadzącego neonatologa czy pediatry) ma odroczone szczepienia, i nie wydaje mi się że z powodu większej u nich podatności na infekcje, ale raczej na fakt, że szczepienie jest dużym obciążeniem dla małego organizmu. U mojej córki natomiast występował po podaniu szczepionki (niestety również tej bardziej oczyszczonej)cały "zespół" objawów poszczepiennych tj. nienaturalny płacz, wymioty, wysypka na całym ciele, światłowstręt,3-4 dni leżenia w łóżku w bezwładzie, bardzo głęboki sen z niemożnością dobudzenia. I tak za każdym razem. No niestety trafiła mi się bardziej wrażliwa istotka. Miłego weekendu dla wszystkich mama. Ina
      • Gość: guest Re: cdn. Szczepionki IP: *.* 10.08.01, 11:13
        Megi, kiedy? obiła mi sie o uszy nazwa szczepionki wysokooczyszczone. Może warto zapytać o nie lekarza.PozdrawiamMarta
        • Gość: guest Re: cdn. Szczepionki IP: *.* 10.08.01, 15:21
          Dziewczyny!Byłam wczoraj u pediatry,bo Bartek złapał trzydniówkę i pytałam o MMR II.Powiedziała,że ona nie spotkała się z jakimikolwiek powikłaniami...ale poleciła mi nowszą szczepionkę o lepszej podstawie o nazwie PRIORIX.Szczepienie nas czeka dopiero w pażdzierniku/listopadzie to jeszcze "pogrzebię" .Jak się czegoś nowego dowiem to napiszę.POZDRAWIAM
          • Gość: guest Re: cdn. Szczepionki IP: *.* 13.08.01, 14:08
            Jestem żywo zainteresowana tematem szczepionek, iwłaściwie przede wszystkim z tego powodu bywam na forach o dzieciach.Trafiłam też na forum o którym pisała Ina, no i sama nie wiem co mam sądzić o konsekwencjach tego co tam zobaczyłam. Osoba prowadząca co chwilę powołujesię na czasopismo NeXus.Poszukałam go i nie mogłam go znaleść ani w księgarni medycznej, ani w PAN-ie, A wiecie gdzie znalazłam? W księgarni ezoterycznej, na półce obok pism w rodzaju "Wilkakora leczy raka ". Sam Nexus też jak dla mnie jest kontrowersyjny. Ważny temat szczepień figuruje obok tematu o cudownych właściwościach rośliny zw. babćia, danych potwierdzających że ziemia się rozszerza, wspaniałych właściwości wynalazku orgon (cytuję z pamięci) i całego działum pt. Tutaj przeczytacie coś czego nigdzie indziej nie przeczytacie. New Age, jak nic. o UFO nie widziałam , ale nie chciałam nadużywać uprzejmości pam właściciela, który pozwolił mi je przeglądnąć bez kupowania.Mam pytanie. Pani prowadząca forum dość agresywnie w pewnym miejscu odsyłała do informacji na forum dzieci.org. podając je jako miejsce gdzie można zapoznać się z informacjami prawdziwych specjalistów. Czy ja mogę wierzyć czemuś co jest publikowane w tego typu pisemkach? Czy ważny temat powikłań poszczepiennych musi być podawany w sposób sensacyjno-spekulacyjny, podkreślający tylko wady, więc nieobiektywnie? Czy to go w jakiś sposób nie czyni wartym wyśmiania? Zestawienie babći z odległymi powikłaniemi szczepień jest dla mnie ... no dziwaczne. Pewnie nie tylko dla mnie.A specjalista publikujący w tego rodzaju pismach też jest wart bliższego przyjrzenia się.jeszcze raz podkreslę, że jestem zainteresowana dotarciem do obiektywnej prawdy, a nie prawdy serwowanej przez tych, którym zależy na zysku obojętnie jakim kosztem, i nie prawdy tych którzy łowią sensację, też żeby sobie nabić kabzę. Zresztą, idąc dalej teorią spiskową, to być może koncern produkujący szczepionki rozdzielne napuszcza się na ten od szczepionek trójzłożonych, że szkodzą, bo im zyski zmalały, a po babći dostaje się uszkodzeń genomu, tylko jeszcze o tym nie wiadomo, bo za wcześnie...W UFO nie wierzę. Nie lubię New Age.pozdrawiam.
            • Gość: guest Re: cdn. Szczepionki IP: *.* 13.08.01, 20:29
              Witamsmile Ja również jestem zainteresowana tematem szepionek, szczególnie, że niedługo urodzę dziecko i wcale mi sie nie podoba zastosowanie u malca nowej sz.p/wzw B zatwierdzonej w Polsce(na takim etapie na razie jeste). Czy ona jeest już w użyciu? Może ma sie prawo wyboru w szpitalu jaka sz. zastosować? A tak wlaściwie dalczego nowa szczepionka jest wprowadzana i stosowana u dzieci, bez dłuższych badań IV fazy. Szczególnie , że jej sprawdzenie pożna przeprowadzić na staszym i bardziej odpornym organiżnie niż dzecko.Wiem, ze zawasze są powikłania po lekach, wydaje mi sie też , że szczepienie jest mniejszym złem niż jego brak - w zależności od przypadku - a zalecenie jego, czy odroczenie powinno być świadome i traktowane indywidulane.Może to też nie jest dobry przykład (nie dotyczy szczepionek), ale przypomne ,że Talidomid czy Lipobay też były zarejestrowane i rekomendowane jako bezpieczne. Tylko czy coś z tego wynika do aktualnego tematu.PZW Olik
              • Gość: guest Re: cdn. Szczepionki IP: *.* 14.08.01, 10:43
                Droga Aniu, ja również w UFO nie wierzę, wierze natomiast we własną logikę, doświadczenia i spostrzeżenia innych, mądrych osób.Przykro mi, że tylko w NEXUSIE znalazłaś informacje o szkodliwości szczepień, są również w innych pismach. Coraz wiećej lekarzy wyraża sie ostrożnie o szczepieniach, coraz więcej osób drązy sprawę ich celowości, szkoda, że porownujesz tak ważny problem z UFO.Wierz mi z UFO nie pochodzi ani Michał syn Megi, któremu z dużym prawdowpodobienstwem szczepionka zmieniła życie, ani Radek syn mojej znajomej (autyzm), ani Nikolina, która ma ciężkie uszkodzenie mózgu, ani Moniczka z ZD, która przez kilka dni po szczepieniu była w gorączce, ani mój syn, ktory ma MPDz, a pierwsze ataki padaczki kojarzą się z otrzymanym szczepieniem.Jaki zysk może przyświecać nam osobom przeciwnym szczepieniom lub autorom artykułów o szkodliwości szczepień? Byłam na wykladzie dr n med. J.Jaśkowskiego, ktory jest lekarzem i wsłuchałam sie dobrze w to co mówił o zyskach, ale dla lekarzy propagujących szczepienia, szczególnie dodatkowe i nadobowiązkowe. Nie słyszałaś o hojności farmaceutycznych firm?A te przetargi w resorcie zdrowia, gdzie wygrywają wątpliwego pochodzenia koreańskie szczepienia, to Tereso nie jest dla ciebie przyklad na to po ktorej stronie są zyski?Nie chciałabym wnikać w dyskusję, jak sie ma do tego vilcacora, ponieważ to nie temat tego postu - jednak wspomaganie klasycznej chemioterapii właśnie podobnymi ziołami potwierdzają coraz większe medyczne sławy i co do tego chyba nie ma watpliwości.Do nas samych należy wiara we własną wiedzę, czy wsłuchiwanie sie w czesto dobrze opłacanych pracowników medycznych. Każdą w was nie przekona nic, dopóki nie zetkniecie sie z problemem na własnej skorze. Zadna z matek niepełnosprawnych dzieci już tak pochopnie nie podejmie decyzji o szczepieniach - nie wiem czy ją w ogole podejmie. Małgorzato, spokojnie możesz odraczać szczepienia swojego drugiego dziecka (gratulacje!!) kilka lat - powód: problemy rozwojowe starszego brata, mama Nikoliny bez problemu uzyskuje zgodę lekarza wojewódzkiego co pól roku. Mimo, że początkowo rejon wzywał i starszył komornikiem (a propos, kara w rozporządzeniu z lat siedemdziesiątych, nie została zdewaluowana i wynosi 10...groszy, co SANEPID zapisuje jako 10 tysięcy powołując sie na owe rozporządzenie)Tak naprawdę nikomu nie zależy na pięknie głoszonym dobru dziecka. Liczy się ststystyka wykonanych szczpień. Pisząc pracę dyplomową kilka miesięcy temu, podstępniesmile udałam sie do Sanepidu po ową statystykę. Pomijam fakt, że sam Sanepid wygląda jak z lat 70-ych (mam na myśli swój powiat) a poziom wiedzy pań tam zasiadających wątpliwy. Skrzętnie na papierze kancelaryjnym i zeszycie 16 kartkowym zapisują grupy, serie i numery oraz tzw. "przypadki oporne", co ubawiło mnie najbardziej. Wiedzą, że kogoś tam czasem sie odracza ale kiedy i jak to proszę do lekarza. Oporne są też z zasady rodziny cygańskie, które wiadomo często wędrują i tak naprawdę nie wiadomo kto ich i gdzie szczepi i ... trudno mówi pani. Nikt się nie przejmuje - dalej rozumując czy przenoszą choroby czy sami chorują czy nie..Nagle raban, że matki chorych dzieci nie chcą szczepić. Bo wiecie nie szczepić z niedbalstwa a z przekonania o słuszności swej decyzji - to zupełnie inna sprawa.Zainteresowanych teamtyką zapraszam na forum bci, gdzie znaleźć można wiele odnośników do artykułów o szczepienich, powstało tam oddzielne forum na ten temat.Temat jest rozległy i sprowadza się do wielu zagadnień zdrowia dzieci w ogole. Pracuję w szkole i widzę dzisiejsze dzieci ... dysgrafie, dysleksje, alergie (tych prawdziwy wysyp), nadpobudliwość, brak koncentracji.... tO SIĘ NIESTETY WSZYSTKO WIĄŻĘ - Mózg, serce i inne organy ma sie jedne na całe zycie. Pokolenie ludzi szczepionych lta dziesiąt temu właśnie zapada na tzw choroby cywilizacyjne i nagły wysyp cukrzxycy i innych( co nie uminiejsza temu, tylko dolewa oliwy do ognia ,ze jesteśmy narodem źle odżywiającym się, palącym itd...) Zycze wam mamy więcej roztropności przy podejmowaniu decyzji o szczepieniu kolejną, wspaniałą zagraniczną szczepionką, reklamowaną kolorowo w przychodni dziecięcej. Może czasem warto na przeziębienie dać malcowi ową obśmianą wyżej nalewkę babuni niż w przyszłości pisac na forum dla dzieci niepełnosprawnych jako matka dziecka kiedyś zdrowego....Pozdrawiam - Karolina (mama niepełnosprawnego Michala)
                • Gość: guest Re: cdn. Szczepionki IP: *.* 14.08.01, 16:07
                  Cześć Karolino.Do głowy by mi nie przyszło żeby porównywać problem dszczepień z UFO, jeżleli to tak zrozumiałaś to bardzo mi przykro, nie o to mi chodziło.. Nie jestem lekarzem, a szczepieniami się interesuję z racji padaczki w rodzinie. Moja Tereska na razie nie wykazuje żadnych objawów, szczepiona jest normalnie, w chwilach pesymizmu martwię się że jeszcze nie trafiła na swój czynnik wyzwalający napady drgawek, a w chwilach optymizmu mam nadzieję ze status quo pozostanie. nie jestem lekarzem, ale pracuję naukowo. Dlatego strasznie mnie wczoraj zmroziło jak wpadł mi w ręce ten Nexus i jeszcze raz powtórzę, że nie zbulwersował mnie temat róznych takich pseudonaukowych rozważań, tylko jego zestawienie z szczepieniami. Dwa światy. Boję się że jak ktoś przeczyta takie zestawienie to machnie ręką i powie sobie "wszystko bzdet" . Podajcie odnośniki do Lanceta, BMJ czy innych pism medycznych o uznanej renomie, redagowanych za granicą, gdzie poruszają tematy powikłań poszczepiennych. wydjae mi się, że co do ich obiektywności można mieć mniej zastrzeżeń niż do informacji w skorumpowanej Polsce. Dajcie namairy na strony ministerstw zdrowia, nie polskiego, czy innych organizacji zdrowotnych, o tym samym, a zyskacie na wiarygodności. Mam też wątpilwości co do tonu jakim wypowiadają się zagorzali i zwolennicy i przeciwnicy szczepień. Jedni i drudzy widzą nie dalej jak koniec własnego nosa wydaje mi się. Nie wiem, czy jednym i drugim chodzi o dobro dzieci czy o to by moja idea była na wierzchu. Jedni nie wierzą, że w szcepieniach może być coś dobrego, inni nie dopuszczają myśli, że mogą być potencjalnie i na długą metę szkodliwe. Szkoda. Swoją drogą wyobrażasz sobie dyskusję jednych z drugimi? Tego bym chętnie posłuchała, a nie wykładu jednego czy drugiego specjalisty od szczepień czy nieszczepień.Na koniec, wcale nie wyśmiewałam nalewek babuni lecz roślinę babćia, która- wygląda na to- jest lekiem na zło całego wszechświata, w co nie wierzę. Pozdrawiam serdecznie i dzięki za miłą w tonie dyskusję, czasem można też na takie trafić. Wyjeżzam teraz na wakacje, ale potem zajrzę i poczytam .Ania.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka