Dodaj do ulubionych

ostatnia próba: co z pisiorkami !!!

IP: *.* 10.01.02, 15:25
Drogie mamy posiadające synków: naciągacie chłopczykom pisiorki, czy nie?Ja odkąd Mikołaj urodził się delikatnie mu naciągałam, bo straszono mnie, że jeśli tego nie zrobię to w przyszłości syn może mieć problemy. Mój pediatra na ten temat nic sie nie wypowiadał i tylko jak Kayo miał 4 m-ce to przy wizycie naciągnął mu ale tak, że aż krew poleciała mu z sisiaka i potem przez kilka dni goiło się i potem i tak zarosło ???Od tej pory zaniechałam tej czynności... A syn moich znajomych który ma 5 lat trafił w sobotę na stół operacyjny ze stulejką ( oni zawsze twierdzili, że dziecku nie naciąga się, a teraz plują sobie w twarz)Jeśli więc mam to robić to jak? jak często? i do kiedy?pozdrawiam kaya
Obserwuj wątek
    • Gość: guest Re: ostatnia próba: co z pisiorkami !!! IP: *.* 10.01.02, 15:45
      My (a właściwie mój mąż) ściągaliśmy skórkę delikatnie przy okazji każdej kąpieli do czasu aż syn potrafił sobie samodzielnie ściągnąć skórkę i umyć siusiaka. Gdy syn miał 3-4 lata (nie pamiętam dokładnie) kilkoro pediatrów wspomniało, że jest stulejka i trzeba będzie operować za jakiś czas. Obecnie syn ma 8 lat i nie ma śladu po stulejce.Moim zdaniem: naciągać - nie mocno ale regularnie.Pozdrowienia,Dagmara
    • Gość: guest ZAJADY??????? IP: *.* 10.01.02, 15:45
      Moja półroczna córcia ma peknięcie w kąciku ust,zmajoma powiedziała że może to być zajad. Skąd u takiego malucha zajad?Czy są jakieś sposoby,leki,maści? Proszę o pomoc.Pozdrawiam.
    • Gość: guest Re: ostatnia próba: co z pisiorkami !!! IP: *.* 10.01.02, 16:57
      kaya napisała/ł:> Ja odkąd Mikołaj urodził się delikatnie mu naciągałam, bo straszono mnie, że jeśli tego nie zrobię to w przyszłości syn może mieć problemy. Mój pediatra na ten temat nic sie nie wypowiadał i tylko jak Kayo miał 4 m-ce to przy wizycie naciągnął mu ale tak, że aż krew poleciała mu z sisiaka i potem przez kilka dni goiło się i potem i tak zarosło ???Zabulgotało mnie, bo ten pediatra ... przecież mógł Ci synka uszkodzić :( A ja myślałam, że moja pediatra jest niedouczona, jak postąpiła podobnie z rocznym Piotrusiem, ale dużo delikatniej... Zwracam kobiecie honor, można gorzej :( Ale i tak już do niej nie chodzę.Zwykle spotykam się z zaleceniami normalnej higieny, tzn. delikatne odciąganie w kąpieli (żeby skórka była rozgrzana i elastyczna) od pewnego wieku, najczęsciej około roczku (chociaż też słyszałam o 6 miesiącach). A to plus natura (wzwody) powinno przyczynić się do stopniowego odklejenia w ciągu trzech pierwszych lat życia. Po urodzeniu napletek jest fizjologicznie przyklejony, co go chroni przed zakażeniem. A jak się odklei, to wypada go myć ;)PozdrawiamJola
    • Gość: Anias Re: ostatnia próba: co z pisiorkami !!! IP: *.* 11.01.02, 00:19
      Tego pediatrę omijaj z daleka. Takie skaleczenia i blizny po nich mogą tylko pogłębić problem. Nasz pediatra owszem przy każdej wizycie (od urodzenia) oglądał Markowi siusiaka, odciągając delikatnie napletek, ale robił to z taką ostrożnością, że mowy nie mogło być o jakimkolwiek skaleczeniu. Nam polecił (pozwolił) to robić okolo roku. Niestety okazało się, że Marek ma dość mocno przylejony napletek i musi go odklejać mechanicznie chirurg. Pierwszy raz wyglądało to dość drastycznie i później dziecko nie dało się dotknąć, a według zaleceń lekarza należało odciągać po tym zabiegu napletek do końca (taki niewygojony!!). Napletek znów się przykleił, już znacznie mniej, ale już poszliśmy do innego chirurga, który zrobił to dużo delikatniej, miał też trochę inną koncepcję postępowania (dla nas bardziej logiczną) z siusiakiem w czasie gojenia. To wszystko działo się, gdy Marek miał ok. 1-1,5 roku. Teraz napletek znów się trochę przykleił, ale po skosultowaniu się z pediatrą stwierdziliśmy, że z tym już można poczekać do samoistnego odklejenia.Trzeba jeszce odróżnić zwężenie od przyklejenia, bo to co innego.Na pewno nie można tego zaniedbać i zostawić - "niech się samo odklei". Marek miał na początku tak mocno przyklejony napletek, że przy jego dziecięcych wzwodach (tak, tak - mamy dziewczynek - nie dziwcie się!) same robiły mu się pęknięcia, a rezultacie blizny. Podobno konsekwencje w dorosłym życiu mogą być dla mężczyzny bardzo przykre.A.
      • Gość: guest Re: ostatnia próba: co z pisiorkami !!! IP: *.* 11.01.02, 21:52
        Też znam takiego lekarza który drastycznie odkleja napletek. Nawet do krwi, ale nie miałam z nim przyjemności. Mojemu kamilkowi (8-mieś) odciągam napletek podczas kompieli i tylko wtedy bo tak podobno jest najbezpieczniej. Tobie też to polecam. Anka.
        • Gość: Anias Re: ostatnia próba: co z pisiorkami !!! IP: *.* 12.01.02, 01:13
          Gdyby to było takie proste! Ja to robię od momentu, gdy pediatra powiedział, że już wolno i że już trzeba, ale nie jest to takie proste (odciągnięcie do oporu, bo tak mi po odklejeniu napletka kazał lekarz), gdy dziecko nie ma na to ochoty. W efekcie napletek znów się przykleił, na szczęście w znacznie mniejszym stopniu. Po prostu niektóre napletki chyba tak po prostu lubią?A.
    • Gość: DorotaL Re: ostatnia próba: co z pisiorkami !!! IP: *.* 11.01.02, 09:20
      Wejdźcie na zdrowie wątek: stulejka
      • Gość: kuraczek Re: ostatnia próba: co z pisiorkami !!! IP: *.* 11.01.02, 22:05
        Moja peditrówka ( ;-) )kazała delikatnie naciągać przy myciu tak żeby nie uszkodzić i jednocześnie umyć to co tam sie nazbiera.Powiedziała też że stulejka to wada wrodzona i nie ma na towpływu odciąganie skorki- natomiast na zapalenia wszelkiego rodzju ma...Pozdrawiam
        • Gość: guest Re: ostatnia próba: co z pisiorkami !!! IP: *.* 14.01.02, 17:43
          Czyli co? Co zrobić, żeby dziecko z drastycznie naciągniętym napletkiem (przez chirurga) nie cierpiało? Mój malutki (9 msc) właśnie miał to robione dziś o 13.00 i strasznie płacze, prawie cały czas a po prostu wyje z bólu przy siusianiu (chyba go bardzo piecze ). Jak mu pomóc?
          • Gość: Anias Re: ostatnia próba: co z pisiorkami !!! IP: *.* 14.01.02, 18:28
            Wkładaj go do ciepłej wody z rumiankiem, żeby mógł się wysiusiać bez bólu. My po takim zabiegu wkładaliśmy Marka do wanny nawet w środku nocy. On może nawet przez jakiś czas powstrzymywać się przed siusianiem w powodu bólu, więc zrób to jak najszybcie!! Wypróbowane i sprawdzone też wśród kolegów Marka. Mimo wszystko to dziwne, że tak wyje cały czas. A może doraźnie pomógłby jakiś środek przeciwbólowy. Raz mu nie zaszkodzi a dziecko nie będzie cierpieć.Trzymajcie się!A.
          • Gość: guest Re: ostatnia próba: co z pisiorkami !!! IP: *.* 14.01.02, 20:09
            Nam lekarz poradzil, zeby podawac malemu paracetamol nawet co 4 godziny.Poskutkowalo.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka