IP: *.* 13.06.02, 08:40
Witam wszystkie mamy,Czy ktoras z was wie moze cos wiecej na temat dysfazji-zaburzenia mowy wynikajacego z uszkodzenia czesci mozgu odpowiedzialnej wlasnie za mowe , troche juz o tym czytalam, ale moze ktoras sie juz z tym zetknela, a moze jest tu jakas mama-logopeda? Chcialabym wiedziec cos wiecej na ten temat przed wizyta mojej Izy, ktora w wieku prawie 4 lat jeszcze praktycznie nie mowi (opisalam nasza sytuacje na dziecku), u logopedy , psychologa i neurologa, kiedy to byc moze bedzie postawiona diagnoza.PozdrawiamEdyta
Obserwuj wątek
    • Gość: flaska Re: dysfazja IP: *.* 14.06.02, 00:14
      mam ten sam problem z moją Izą , tyle że moja trochę "ruszyła " ok 3,5 roku , potem jak skończyła 4 ( w marcu br) zaczęła sklecać jakieś sensowne zdania ...ale mimo to jest ciagle w tyle :(odczekałam do marca ( bo jak wiesz juz pewnie do 4 lat - nikt nic nie chce robić z dzieckiem , bo jeszcze czas ....)logopeda wysłała do psychologa , psycholog stwierdziła ze nie ma większego problemu ,na razie powinna być pod kontrolą logopedy .logopeda , że może słuch trzeba sprawdzić , no to do laryngologa , z laryngologiem moja cora nie współpracowała ( bo zobaczyła strzykawki , poza tym to miało być badanie mniej więcej jak do prawa jazdy i laryngolog od razu powiedziala ze za mała )........dowiedziałam się , że badanie audiometryczne takie jak należy mogę zrobić w Łodzi....(jestem z Krakowa).....i tak sobie chodzimy i dalej nic nie wiemy...dlaczego akurat dysfazja ?pozdrawiam ewa
      • Gość: flaska Re: dysfazja IP: *.* 14.06.02, 00:59
        jest taka strona : http://www.logopedia.plzglądałam tam gdzieś pół roku temu , teraz nie mogę się tam dostać .było tam sporo informacji i był test , ale dla dzieci starszych niż nasze (od 5 czy 6 lat )- zrobiłam go Izie i wyszły jej chyba wszystkie możliwe wady - ale i tak miałam na uwadze , że jest za mała.ewa
      • Gość: joannaz Re: dysfazja IP: *.* 14.06.02, 08:46
        Cześć. Sorry, że się wtrącam. Ja co prawda nie mam tego probelmu ze swoja córeczka, ale w mojej rodzinie znam podobne przypadki. Córeczka mojej kuzynki właściwie do 3 roku zycia nie mówiła prawie nic. Wypracowała sobie taki język gestów, że otoczenie doskonale rozumiało o co jej chodzi. Badana była prze zpsychologo, laryngologa, logopedę. Nikt nie widział żądnych nieprawidłowości. I mieli rację z wiekiem ( teraz mała ma 4 lata) rozwiązał się jej język. Dużo dało posłanie małej do przedszkola, czyli bycie w środowisku, które nie rozumiało jej gestów. Podobna sprawa była z córeczką naszych sąsiadów. Z tym że mała nie mówiła do czasu pójścia do szkoły. Ma 2 strasze siostryi nawet to nie pomagało. W szkole zaczęła mówić i nie ma z tym teraz żadnych problemów , choć fakt że do gadułek to nie należy.PozdrawiamJoanna
        • Gość: EdytaB Re: dysfazja IP: *.* 14.06.02, 09:55
          Dzieki za odpowiedzi,Ja tez myslalam, ze gdy tylko pojdzie do przedszkola cos sie ruszy, ale nic z tego, koniec roku sie zbliza, a Iza w przedszkolu milczy, wyraznie odstaje od innych dzieci, no ale mysle, ze to wlasnie dlatego ze nie mowi, jak juz pisalam od jakiegos czasu probuje cos mowic, po francusku, ale niewyraznie, mozna ja jednak zrozumiec.Bylismy u neurologa w grudniu, wtedy tez stwierdzila , ze to jeszcze za wczesnie zeby cokolwiek zdiagnozowac, a ze prowadza akurat badania nad dysfazja, wiec moga Ize pod te badania podciagnac, no i 2 lipca bedzie miala robione testy u psychologa, logopedy i neurologa, wczesniej musielismy jej zrobic badania sluchu, z tym nie bylo problemow, i czeka nas jeszcze EEG.Wczesniej oczywiscie nawet nie obilo mi sie o uszy slowo "dysfazja", ale troche poszperalam, wyczytalam m.in., ze dzieci te bardzo pozno zaczaynaja mowic, komunikuja za pomoca gestow, pozniej zaczynaja sie problemy w szkole, bo do tego czesto dochodzi dysgrafia, dysleksja itd. i nawet z pomoca logopedy dziecko nigdy nie bedzie tak do konca "zdrowe". Sa oczywiscie rozne stopnie "zaawansowania" dysfazji, niektorym dzieciom wystarcza tylko spotkania z logopeda, a niektorym potrzebna jest tez pomoc psychologa czy nawet psychiatry dzieciecego.W Polsce nie mialabym pojecia gdzie sie z tym problemem zwrocic, oprocz logopedy, tu, mam nadzieje, ze jezeli cos bedzie nie w porzadku, bedzie pod dobra opieka, a narazie czekamy na 2 lipca, kiedy to cos wiecej sie okaze, bo podobno sa to dobrzy specjalisci.Mysle, ze jezeli Twoja coreczka juz mowi, buduje zdania, to dobry logopeda wystarczy, a podobno 4 lata, to jest idealny wiek, bo tu tez przedtem nie za bardzo chca cokolwiek robic, chociaz wyczytalam, ze dysfazje mozna juz stwierdzic w wieku 3 lat. Znalazlam fajna strone dla rodzicow dzieci z dysfazja, ale po francusku, nie pamietam dokladnego adresu, ale jezeli Cie to interesuje, to podam nastepnym razem.To tylePozdrawiamEDyta
    • Gość: goskax Re: dysfazja IP: *.* 14.06.02, 11:27
      Zaintrygowało mnie pewne stwierdzenie , że "zaczyna mówić po francusku " Czy to znaczy ,że wychowywana jest "dwujęzykowo"?Gdzieś czytałam, że to moze byc przyczyną późniejszego rozwoju mowy ...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka