Mam skierowanie na badanie audiologiczne mojej MisiaBeli. Takie kontrolne badanie po silnej żółtaczce fizjologicznej, czy aby wszystko w porządku. Terminy strasznie odległe, ale nie o to chodzi. Jak uzgadniałam termin to pani w poradni wyjaśniła mi, że dziecko podczas takiego badania ma spać. Podłączają maleństwu jakieś elektrody itd. Na moje pytanie co robią jak dziecko nie śpi, dowiedziałam się, że nic nie robią.Czy ktoś robił swojemu dzieciaczkowi takie badanie i jak to wyglądało? Jakoś nie wyobrażam sobie, że dziecko uśnie na zawołanie

a ssać mu podobno nie wolno, więc cycek odpada

Konfacela