09.01.07, 17:34
Znowu kolejne dziecko zmarło na sepse. Wiem że to choroba która dotyka tylko
kilka osób rocznie. Większość przypadków kończy się śmiercią. Z tego co czytam
dzieje się tak ponieważ nie została szybko zdjagnozowana. Pytam, jak ma się
zachować rodzic kiedy jego dziecko nagle dostaje 40st. goraczki(czyli pierwsze
widoczne objawy). Jeżeli zacznie szukać pomocy na pogotowiu(które jest od tego
by pomagać w nagłych przypadkach) zostanie najpewniej uznany za panikarza.
Jeżeli uzna(najczęściej po medycznej konsultacji) że to tylko wirusowa
infekcja a okaże się jest inaczej to ludzie piowiedzą że zaniedbał sprawę? No
więc jak się zachować żeby dziecko miało szanse przeżyć?
Obserwuj wątek
    • gunda24 Re: Sepsa 09.01.07, 17:55
      W naszym kraju..... myślę,że tylko
      powierzenie dziecka ZAUFANEMU DOŚWIADCZONEMU lekarzowi może pomóc w takiej
      sytuacji - niestety..
    • omamamia1 Re: Sepsa 09.01.07, 18:58
      Ja napiszę o pewnej sytuacji która mnie osobiście spotkała.Dwa lata temu moja
      przemiła sąsiadka mająca małe dziecko zadzwoniła do nas wieczorem z płaczem,że
      z dzieckiem jest coś nie tak,ma wysoką temperature,wymiotuje i jest jakby
      nieobecne.Lekarze na dyżurze zlekceważyli stan tłumacząc,że musi poczekać aż
      objawy wyklaruja się.Ona podświadomie czuła,że to coś poważnego.Ja też w
      pierwszej sytuacji sugerowałam jej żeby poczekała do następnego dnia i znowu
      pokazała dziecko lekarzowi ale gdy osobiście zobaczyłam jak ono wygląda kazałam
      zawinąć go w koc,biegiem do samochodu i pojechałyśmy do szpitala.W Krakowie
      jest oddział neuroinfekcji i tam wylądowałyśmy.Na izbie przyjęć prawie
      staranowałam pielęgniarkę która kazała nam czekać,narobiłyśmy tyle hałasu i
      krzyku,że 2 lekarzy pędem wybiegło do nas.Chyba z nerwów pozabijałabym tam
      wszystkich-tak podobno wyglądałam i nikt nawet nie śmiał nas zbyć.Dziecko
      momentalnie zaczęli diagnozować Koniec końców okazało się że było to wirusowe
      zapalenie opon i stan po podaniu kilku leków dożylnie szybko ustabilizował
      się.Nie była to sepsa ale ten strach mimo,że nie dotyczył mojego dziecka
      pamiętam do dziś.W takich sytuacjach trzeba zachować jednak zimną krew i nie
      pozwalać się zbywać.Może to być błaha sprawa a może coś bardzo poważnego-nie
      nam to oceniać.Jeśli intuicja podpowiada że cos jest nie tak i stan na to
      wskazuje za nic w świecie nie odesłaliby mnie z kwitkiem do domu.
      • e_er Re: Sepsa 09.01.07, 20:49
        oj racja, racja......
        matka zawsze działa intuicyjnie, tak było w przypadku gdy zachorowała moja 4
        letnia córka. Biegunka, wymioty, wysoka temp. z godziny na godzinę było gorzej.
        Wydzwaniałam do lekarza rodzinnego z prośbą o wizytę,jednak usłyszałam za
        drugim razem, że nie przyjdzie bo ma angielski, po trzecim telefonie
        powiedziała, że mam iść do szpitala. Muszę tu dodać, że nigdy przedtem nie
        dzwoniłam do lekarza rodzinnego z prośbą o wizytę domową, nie jestem też
        panikarą. W szpitalu okazało się, że to salmonelloza..........
    • ewajuliakrzys Re: Sepsa 09.01.07, 20:55
      Moje dziecko przeżyło sepsę. Ten powrót do zdrowia to ogromne szczęście jakie
      spotkało mnie w życiu. O mały włos nie straciłam dziecka. Dziecko gorączkowało
      od paru dni. Dwie wizyty u lekarza i brak poprawy. Dodatkowo trochę wymiotowało
      (dwa razy dziennie) i miało biegunkę. Lekarz pierwszego kontaktu za drugą
      wizytą przepisał antybiotyk. A ja go nie podałam. Nie wiem, może to intuicja
      ale stwierdziłam, że skoro córka wymiotuje to lepiej nie podawać antybiotyku.
      Odczekałam dobę i do pojechaliśmy do szpitala. Tam szybko postawiono trafną
      diagnozę. Ale lekarz stwierdził, że strach pomysleć co stałoby się z dzieckiem,
      gdybym podała antybiotyk i próbowała domowym sposobem leczyć....
      Myślę, że my matki najlepiej znamy nasze dzieci. Jak czujecie niepokój to
      lepiej niech dziecko przebada kilku lekarzy nawet kosztem awantur w
      szpitalach...
      • bara4122 Do ewajuliakrzys 09.01.07, 21:46
        A dlaczego - pytam z ciekawości o ten antybiotyk - czy przy sepsie nie podaje
        się antybiotyków? Czy to mogloby pogorszyc sytuację? I na jakiej podstawie
        można podejrzewać sepsę,bo tyle sięę ostatnio slyszy. Moje córki przy wirusie
        żołądkowym też miały b wysoką gorączkę, biegunkę i wymioty, dostały od razu
        antybiotyk ale i tak po 1 dobie wylądowały w szpitalu, bo przechodziły go b
        ciężko, przez 1,5 tygodnia. Ale nawet przez myśl mi nie przeszło, że takie
        objawy mogą wskazywać np na sepsę. Czy to jest zakażenie bakteryjne, czy mogą
        wywołać ja wirusy?
        • ewajuliakrzys Re: Do ewajuliakrzys 10.01.07, 19:31
          podanie antybiotyku mogłoby wg lekarzy zniekształcić wyniki badań i
          niekoniecznie odkrytoby, że dziecko ma sepsę. A im późniejsze wykrycie tym
          mniejsze szanse na przeżycie. Przy sepsie podaje się antybiotyki, silne, dużo i
          dożylnie. Przynajmniej u nas tak było. Oprócz gorączki i wymiotów dziecko
          zachowywało się dziwnie. Było słabe, leżało i jęczało, bardzo się pociło. Widać
          było, że coś z nim nie tak. Wcześniej jak chrowało wyglądało to zupełnie
          inaczej... Sepsę wywołują bakterie, nie wirusy. U nas były to pneumokoki, które
          podobno przenoszą się droga kropelkową...
        • margonik Re: Do ewajuliakrzys 21.01.07, 21:04
          Sepsa jest chyba chorobą wirusową (tak? nie jestem pewna), a antybiotyki
          działają tylko i wyłącznie na bakterie - na wirusy nie.
          • 5_monika Re: Do ewajuliakrzys 21.01.07, 21:07
            kliknij w google hasło sepsa, wyjaśni się wszystko
    • patyk.od.zosi Re: Sepsa 09.01.07, 21:55
      moja corka tez miala sepse
      wcale nie miala goraczki
      wymiotowala
      stala sie nagle oslabiona, markotna, cicha, nieobecna i placzaco-jeczaca
      tylko dzieki szybkiej reakcji naszej pani doktor
      dobrej diagnozie
      i szybkiemu wlaczeniu trafnego antybiotyku dzis ma 5 lat...
      _______
      pozdr.,
      patyk
    • daria4 Re: Sepsa 10.01.07, 21:03
      Nasza córka też miała niesety sepsę sad( Ale tą najgorszą o przebiegu
      piorunującym. Na "R" wylądowaliśmy po niecałych 10 godzinach od wystąpienia
      pierwszych objawów. I to było w ostatniej chwili, godzinę, dwie i było by już za
      późno.
      Czekanie doby czy dwóch w naszym przypadku skończyło by się tragedią.
      Objawy wysoka gorączka, wymioty, jęczenie dziecka - nie płacz tylko dosłownie
      jęczenie sad blada skóra ąż marmurkowa i plama różowa na ciele. Potem w ostatniej
      fazie coraz więcej plam. Poza tym dziecko jest słabiutkie, lejące. Ma takie
      dziwne drgawki jakby coś od czasu do czasu zakuło je w brzuszku.
      Nigdy wcześniej nie dzwoniłam na pogotowie, ani tak nie panikowałam, ale po
      prostu czułam że jest bardzo źle. Przy sepsie ten płacz dziecka jest inny niż
      przy dolegliwościach jak tylko wysoka gorączka, ząbkowanie, przeziębienie.
      • kropkacom Re: Sepsa 10.01.07, 21:57
        Dziękuje bardzo wszystkim za wpisy w tym wątku i będe wdzięczna za dalsze.
        Myśle że warto szczegółowo opisywać pierwsze objawy sepsy bo ta wiedza,
        zwłaszcza w przypadku tej choroby, może kiedyś uratować czyjeś życie.
        • an_gut Re: Sepsa 12.01.07, 18:41
          Jestem przerażona - chorobą, ale przede wszystkim podejściem lekarzy na
          pogotowiu. Moja córka (1,8 roku) była okazem zdrowia, cały dzień biegała,
          jadła, bawiła się, o 22 kładłam ją spać i wydała mi się zbyt ciepła. Zmierzyłam
          temperaturę - 38,4, podałam Eferalgan 150, niestety po godzinie miała już
          blisko 40. Zawinęłam w koc i na pogotowie. A tam - Pani lekarz na wstępie
          wyraziłą flustrację kto to tak małe dziecko w nocy ciąga po pogotowiu, nie było
          żadnych innych objawów choroby, tylko temperatura - wypisała nam Pyraliginę w
          czopkach 750 (mja mała waży 11 kg), zimna kąpiel, a rano kazała iść do lekarza,
          czekać na rozwój choroby, po czym nas wyprosiła i kazała dziecko ubrać na
          poczekalni. Była na pogotowiu a tak na prawdę w rezultacie musieliśmy poradzić
          sobie sami. Nie dałam Pyralginy tylko drugi Eferalgan i Paracetamol,
          okładaliśmy ręcznikami małą i tak dotrwaliśmy do rana. Wszystko dobrze się
          skończyło - okazał się że to była grypa żołądkowa. Ale przeraża mnie fakt, że
          nawet nie zostałam pouczona, że jeśli sytuacja będzie się rozwijać to trzeba
          zrobić to... Przecież objawy były jak przy sepsie. Wiem, że lekarze nie mogą
          reagować na każdą gorączkę jak na sepse, ale nie powinni lekcewarzyć. Przecież
          właśnie tak dochodzi do tragedii. Sorry że tak długo, ale musiałam to z siebie
          wyrzucić. Znam przypadek, że dziecko było na pogotowiu o 23, kazali rano iśc do
          lekarza, ale ono o 4 rano zmarło na sepsę.
          • s.ivona Re: Sepsa 12.01.07, 19:14
            moja 3tygodniowa coreczka tez miala sepse. zarazili ja w szpitalu podczas
            zabiegu chirurgicznego. zaczelo sie od naglej bladosci ktora poglebiala sie z
            godziny na godzine. nie miala goraczki, nie wymiotowala, nie miala biegunki.
            tylko byla blada. lekarka chyba intuicyjnie zadzialala. natychmiast podali jej
            antybiotyk - netromycyne. po paru godiznach okazalo sie ze miala racje - sepsa
            polaczona z zapaleniem ukladu moczowego. antybiotyk zadzialal i jest oki.
            Madzia ma teraz 3 miesiace.
          • ennkaa Re: Sepsa 12.01.07, 19:20
            A ja rozmawiałam z lekarzem na ten temat i może chociaż trochę ich
            zrehabilituję. Oczywiście nie jest moim celem osłabiać Waszą czujność bo i
            mojej to nie uspokoiło i mam nadzieję, że nigdy nie będzie nam dane tego
            sprawdzać.
            Niemniej Pani doktor powiedziała tak, że owszem gorączka,ale nie tylko. Wprawny
            lekarz oceni czy to wirusówka czy coś poważniejszego dosłownie jednym rzutem
            oka. Stąd może wrażenie bagatelizowania sprawy.
            Podobno to widać (oczywiście jest jakiś margines błędu , jak wszędzie, ale
            klinicysta pozna od razu charakterystyczne objawy). Po skórze np. po
            zachowaniu, po oczkach. Mówiła np. o jakiś wybroczynach charakterystycznych.
            Moja córcia np. bardzo źle znosi temperaturę. Już przy 37,5 leci przez ręce,
            więc teoretycznie powinnam już być na pogotowiu. Synkowi podaję panadol jak ma
            koło 39 , jej jak ma 37,5 (z drugiej strony mała baardzo rzadko gorączkuje).
            Pierwszym niepokojącycm symptomem jest właśnie brak reakcji na lek.
            • ennkaa Re: Sepsa 12.01.07, 19:26
              Acha...żeby było jasne...Sama też mam fobię sepsowąsad
              • bieta0 Re: chyba zaszczepie córeczke na pneumokoki 12.01.07, 21:16
                Przeczytałam wasze posty i az mnie ciarki przeszły.W chwili obecnej moja 5-o
                letnia córeczka ma zapalenie zatok,ale zaraz po wyleczeniu mamy wykonać zlecone
                przez pania pediatre wymaz z nosa i gardła w kierunku bakterii,jesli wyjdą
                dobrze to szczepimy ja na pneumokoki.Moja 1 córeczka zmarła na sepse,ale to była
                zupełnie inna historia.Posocznica wdała sie zaraz po operacji serca.
                • nana279 Re:czy znacie jakąś konkretną nazwę szczepoinki? 12.01.07, 22:01
                  Czy macie jakąś nazwę szczepionki na sepsę?Może nazwę firmy itd...Z góry dzięki
                  • mama_kasi_ha Nana279 13.01.07, 00:09
                    Ciezka srawa z ta szczepionka, bo sepsa to nie choroba sama w sobie tylko
                    odowiedz organizmu na mikroby w nim grasujace, ktorym (w duzym) uproszczeniu
                    udalo sie przedostac do krwi i wywolac wstrzas septyczny. Moga to byc bakterie,
                    wirusy, grzyby, a nawet pasozyty (nie one same, ale ich toksyny). Sepsa czesto
                    rozwija sie na podlozu zapal. opon mozg. rdz., zapalenie pluc, ran
                    pooperacyjnych itp. na pewno warto dziecko zaszczepic na pneumokoki i
                    meningokoki oraz nie dopuscic do inwazji grzybow i pasozytow.
                    Dzisiaj duzo poczytalam, wiele informacji odswiezylam. Jak chcesz to wrzuc w
                    google albo szukaj www.sepsa.pl.
                    Pozdrawiam. Asia
                    • mamakluska Re: Nana279 13.01.07, 13:45
                      hej dziewczyny,
                      no właśnie co do szczepień. Czy nie wie któraś z Was czy szczepienia Act Hib,
                      ktre wykonaliśmy zgodnie z kalendarzem szczepień oczywiście prywatnie oraz
                      szczepienie przeciw pneumokokom jest zabezpieczeniem dziecka przed tą okropną
                      sepsą? Kupując szczepionkę Act Hib jak mój syn był malutki wyczytałam na ulotce,
                      że chroni dziecko właśnie przed posocznicą, zapaleniem opon rdzeniowo -
                      mózgowych, zapaleniem płuc. Czy te 2 szczepionki naprawdę chronią dziecko? Czy
                      któraś z Was miała chore na sepsę dziecko pomimo tych szczepień? mamy w planie
                      też szczepienie przeciw meningokokom ale musimy odczekać po pneumokokach 6 tygodni.

                      Będę wdzięczna za odpowiedzi

                      pozdrawiam
                • mama_kasi_ha Kropkacom, fajny i potrzebny watek :-)! 12.01.07, 22:28
                  Dziewczyny, mnie niepokoi jedna rzecz, a mianowicie to, ze sepse, mozna latwo
                  pomyslic z 3 dniowka na przyklad. Obajwy poczatkowe takie same, tzn. wysoka
                  goraczka, ktora czesto nie daje sie zbic lekami, albo powraca po jakims czasie,
                  wysypka i nie zawsze jest tak, ze w 3 dniowce wystepuje ona na koniec. My
                  mielismy juz 2 dnia. Ja z sepsa mialam doczynienia tylko teoretycznie( pisalam
                  praca licencjacka nt. bakteriurii, ale zachaczala tez o sepse) i mam nadzieje,
                  ze tak pozostanie. Widze teraz jak czlowiek, czyli ja wink malo wie dopoki nie
                  zmierzy sie z tym cholerstwem w praktyce, we wlasnym zyciu. W tym co pisza
                  niekotre z Was mozna zauwazyc, ze sa pewne objawy klin. wskazujace, ze z
                  dzieckiem jest na prawde zle, ze to nie zwykla wirusowka, czy jakas
                  lagodniejsze choroba dziecieca. Gdy Kasia miala 3 dniowke nawet nie pomyslalam
                  o sepsie, choc dzisiaj zrobilabym pewnie wielkie larum. Otoz Coreczce przez 3
                  dni ta temp. prawie nie spadala, albo rosla 2 godz. po podaniu leku. Jednak
                  mimo tego Kasia byla nadal dosc zywotna, choc znacznie mniej z uwagi na
                  goraczke. Nie wymiotowala, nie miala biegunki, nie plakala, a tym bardziej nie
                  jeczala. Tylko doszla ta wysypka. Chodzi mi jednak o to, ze czasem lekarze
                  (wiem to od mikrobiologa) myla ta popularna wirusowke z sepsa. Rzadko, ale
                  zdarza sie. Bo sepsa nie zawsze jest piorunujaca, a na dodatek jesli zostanie
                  podany antybiotyk, moga troche oslabnac objawy, a tym samym uspic nasza
                  czujnosc. U nas to niestety bardzo niemodne robic antybiogram, ktory niejednego
                  Malca moglby uratowac sad. Pan doktor mowil nam jeszcze, ze te marmurkowe
                  wybroczyny,plamy czesto sa mylone z wysypka, ktora jest wlasnie przy wirusowce,
                  a to, ze dziecko jest oslabione i czasem "lejace" biora za zmeczenie
                  temperatura. Niestety skorne zwiastuny sepsy pojawiaja sie czesto juz w bardzo
                  zaawansowanym stadium sepsy. Jesli do tego dojdzie czas na dotarcie do lekarza,
                  nastepnie jego zlekcewazenie objawow lub pomylka, brak doswiadczenia, tracimy
                  kolejne cenne minuty, godziny zycia sad. Zgadzam sie absolutnie, ze
                  doswiadczony klinicysta powinien rozoznac sepse od razu, ale ile z nas ma
                  pediatrow, ktorzy sa klinicystami i to doswiadczonymi? Obawiam sie, ze
                  niewiele. A co ze "zwyklymi" pediatrami, ktorzy o sepsie uczyli sie tylko na
                  mikrobiologii, troche na internie i pediatrii i nigdy nie spotklai sie z czyms
                  takim? Wielu naszych lekarzy to lekarze z rzychodni + prywatna praktyka, wiec
                  tu czynnik doswiadczonego klinicysty odpada. Ja np. mam zamiar zmienic nasza
                  pania ped (choc jest specjal. II stopnia z chorob dzieiciecych i pracuje w
                  szpitalu woj. i w przychodni), ale ma bardzo nonszalanckie podejscie do obaw
                  rodzicow. Dobra, juz sie nie madrze wink, nie chcialam tez nikogo straszyc,
                  jedynie chodzi mi o to, ze my- rodzice- chyba faktycznie musimy bardziej ufac
                  swojej intucji i jak trzeba to zrobic zadyme i rzecznikiem praw pacjentow
                  postraszyc wink! Tak sobie mysle, ze mam w d... co sobie w szpitalu jakas Pani
                  dr pomysli, w koncu od tego jest aby porzadnie zdiagnozowac. Trzeba ich
                  zmotywowac do dzialania i wymusic zeby nam powiedzieli, skoro chca nas odeslac
                  do domu, na co mamy zwracac uwage, na jakie syganly reagowac.
                  Oj, boje sie jak Wy. Niedlugo szczepimy pneumokoki, tylko juz mi lazi po
                  glowie, ze sepsa nie tylko z pneumokokow sie bierze.
                  Ale sie rozpisalam. Musialam. Super watek!
                  Pozdrawiam.
                  Wpisujcie kochane mamusie co jeszcze poza goraczka, wymiotami, biegunka,
                  nietypowa skora, znacznym oslabienie, pojekiwaniem Malucha, moze nam
                  sygnalizowac, ze jest na prawde zle.
                  • margonik Re: Kropkacom, fajny i potrzebny watek :-)! 21.01.07, 21:32

                    A ja właśnie wyczytałam, że zamiast gorączki może być obniżona temperatura -
                    poniżej 36 st.

                    Tutaj są objawy:
                    www.sepsa.pl/s_def_ulotka.shtml
                • patyk.od.zosi Re: chyba zaszczepie na pneumokoki-do bieta0 13.01.07, 15:36

                  czy mozesz napisac jaka szczepionka chcesz szczepic corke p-ko pneumokoom?
                  pow. 2 r.z. poleca sie pneumo23 albo pneumovax23
                  dla dzieci mlodszych prenevar (kilka razy drozszy)
                  ale czy ten prenevar (pk-ko tylko 7 szczepom bakterii a nie 23) jest lepszy tez
                  dla 5-latka?
                  masz takie rozezanie?
                  moze ktos inny ma?

                  moja corka wlasnie przeszla zapalenie zatok - leczona 10dni konska dawka
                  dalacinu c
                  na kontroli okazalo sie ze ma ropne zapalenie uszu - teraz zinnat 10dni

                  ja wyzdrowieje, na wiosne, zaszczepie ja na pneumokoki - tylko czym?

                  na hib szczepilam - tylko troche za pozno - bo pierwsza dawka jest jak dziecko
                  skonczy 6tyg. o moja corka zachorowala na sepse jak miala 4tyg.
                  _______
                  pozdr.,
                  patyk
                  • omamamia1 Re: chyba zaszczepie na pneumokoki-do bieta0 13.01.07, 15:55
                    patyk.od.zosi napisała:

                    >
                    > czy mozesz napisac jaka szczepionka chcesz szczepic corke p-ko pneumokoom?
                    > pow. 2 r.z. poleca sie pneumo23 albo pneumovax23
                    > dla dzieci mlodszych prenevar (kilka razy drozszy)
                    > ale czy ten prenevar (pk-ko tylko 7 szczepom bakterii a nie 23) jest lepszy
                    tez
                    >
                    > dla 5-latka?
                    > masz takie rozezanie?
                    > moze ktos inny ma?
                    >
                    > moja corka wlasnie przeszla zapalenie zatok - leczona 10dni konska dawka
                    > dalacinu c
                    > na kontroli okazalo sie ze ma ropne zapalenie uszu - teraz zinnat 10dni
                    >
                    > ja wyzdrowieje, na wiosne, zaszczepie ja na pneumokoki - tylko czym?
                    >
                    > na hib szczepilam - tylko troche za pozno - bo pierwsza dawka jest jak
                    dziecko
                    > skonczy 6tyg. o moja corka zachorowala na sepse jak miala 4tyg.
                    > _______
                    > pozdr.,
                    > patyk

                    Tak troche zamarłam jak przeczytałam czym wasz lekarz leczy zapalenie zatok a
                    teraz ucha.Dalacin c nie stosuje się w zakażeniach zatok,efekt był mierny i
                    stąd zapalenie ucha.Teraz zinnat,troche lepiej ale jeszcze lepiej gdyby to była
                    amoksycylina z kwasem klawulanowym (amoksiklav,augmentin)


                    • patyk.od.zosi Re: chyba zaszczepie na pneumokoki-do omamamia1 13.01.07, 17:24
                      ten dalacin c - zapisal lekarz z krajmedu - nigdy wiecej
                      bylam tam, bo calodobowo - a w-wie trudno o dobrego laryngologa
                      teraz zinnat przepisla lekarz z instytutu patologii sluchu - moze bedzie lepiej
                      bylismy dlatego w krajmedzie a teraz w instytucie, ze nasz pediatra wlasnie skierowal nas do specjalisty
                      _______
                      pozdr.,
                      patyk
                      • bieta0 Re: chyba zaszczepie na pneumokoki-do omamamia1 13.01.07, 22:34
                        Moja pediatra poleca nam szczepionke pneumo23 gdyz moja córeczk już ma skończone
                        5 lat.Odnosnie zapalenia zatok,jestem właśnie w trakcie leczenia naszej
                        córeczki.Dostaje :Eurespal,Sinupret i jakieś pastylki robione w aptece,a do
                        nosa Dicortinef
                        • patyk.od.zosi Re: chyba zaszczepie na pneumokoki OT 14.01.07, 20:36
                          bieta,
                          dzieki za odpowiedz
                          _______
                          pozdr.,
                          patyk
                    • aniaop Re: chyba zaszczepie na pneumokoki-do bieta0 15.01.07, 13:25
                      A dlaczego Dalacin C nie na zatoki? U mojej corki 2 razy tylko to pomoglo na
                      okropne, bakteryjne zapalenie zatok (ze wzgledu na to, ze siega az "do kosci"
                      w/g lekarza a i pani farmaceutka powiedziala, ze jest to wyspecyfikowany
                      antybiotyk na zatoki, co pisza tez w ulotce). Aha, zeby bylo jasne,
                      zaczynalismy raz od Augmentinu a drugi raz od Klakcidu i ani jeden ani drugi
                      sobie nie poradzil. Natomiast zapalenia ucha, faktycznie Augmentin 2 razy
                      zwalczyl.
                      • bieta0 Re: chyba zaszczepie na pneumokoki-do bieta0 15.01.07, 14:48
                        No właśnie,pani dr,zapisła Twojemu dziecku odrazu antybiotyk-moze zbyt
                        pochopnie,za szybko.Moja pediatra z kliniki do której chodze prywatnie
                        antybiotyki zapisuje dopiero wtedy kiedy inne lekarstwa nie pomagają.Najpierw
                        kazała dawac Eurespal,Sinupret,jakiś lek robiony w aptece +krople do nosa
                        Dicortineff.Jesli te leki nie przyniosą poprawy,(a takowa juz jest )to kazała
                        dać Bactrim a dopiro potem jak już Bactrim by nie pomógł Dalacin C-w
                        ostateczności.Pozdrawiam
                        • aniaop Re: chyba zaszczepie na pneumokoki-do bieta0 15.01.07, 15:10
                          W pierwszym przypadku zaczelo sie zapaleniem krtani i goraczka ponad 39 stopni.
                          Nastepnego dnia dolaczyl gigantyczny katar bakteryjny a kaszel stal sie mniej
                          krtaniowy. Po 3 dniach leczenia przeciwzapalnego (Eurespal) i
                          przeciwgoraczkowego, ktore nic nie dawalo, laryngolog zalecil antybiotyk.
                          Zreszta po 4 kolejnych dniach leczenia Klakcidem nadal nie bylo zadnej poprawy.
                          Goraczka spadla dopiero 7 dnia, po jednej dawce Dalacinu C.
                          Kiedy mlodej zapalenie zatok przydarzylo sie drugi raz, lekarz nauczony
                          doswiadczeniem, antybiotyk podal juz w drugiej dobie wysokiej goraczki,
                          zaczynajac od Augmentinu. Brala go 10 dni, goraczka spadla po 2, ale ochydny
                          katar miala caly czas, dostala wiec jeszcze Dalacin C na 5 dni, ktory od razu
                          zalatwil sprawe.
                          Staram sie nie podawac pochopnie dziecku antybiotykow, ale jest to "egzemplarz"
                          wyjatko oporny na wszelkie leczenie. Zreszta przy problemach laryngologicznych
                          mojej corki staramy sie chodzic z nimi do laryngologa, bo pediatrzy juz
                          zupelnie sobie nie radzili. Pozdrawiam
                      • bieta0 Re: do aniaop 15.01.07, 14:49
                        przeczytaj nizej co napisałam
                  • mamakluska Re: chyba zaszczepie na pneumokoki-do bieta0 13.01.07, 21:30
                    hej,
                    my szczepilismy pneumo23, ale nasz syn ma już 3,5 roku, szczepiliśmy go miesiąc
                    temu. No właśnie tylko czy to wystarczy? Aż boje się myśleć że nie, bo mój syn
                    od połowy września jest ciągle chory bo przynosi wszystko z przedszkola. Ma
                    osłabioną odporność i to wiem bo łapie dosłownie wszystko, niestety to efekt
                    wspaniałego leczenia lekarzy, którzy leczyć nie powinni. Ubiegłoroczne ciągłe
                    antybiotyki na wirusowe gardło "zabiły" całą odporność i dopiero teraz
                    wychodzimy z tego pomału. Dziwne ze prywatnie da się wyleczyć dziecko bez
                    antybiotyku. I pomyśleć ze przez konowały moje dziecko teraz łapie co popadnie i
                    jest narażone choćby na sepse.

                    pozdr.
                  • sabina55 Re: chyba zaszczepie na pneumokoki-do bieta0 14.01.07, 11:16

                    • bieta0 Re: do sabina55 14.01.07, 12:03
                      Ja na Twoim miejscu zrobiłabym dziecku wymaz z nosa i gardła .Jeśli wynik
                      bedzie prawidłowy bez zadnych bakterii zaszczepiłabym pneumo23,jeśli natomiast
                      wyjda jakieś bakterie -najpierw dobrze przelecz dziecko pod okiem dobrego
                      pediatry a dopiero potem szczep.Ja też czekam az moja córeczka wyleczy sie z
                      zapalenia zatok,robie 10- dniowa przerwe po lekach i wykonam wymaz z nosa i
                      gardła.Jak bedzie wszystko ok to szczepie pneumo23.Pozdrawiam serdecznie.
                      • sabina55 Re: do bieta0 14.01.07, 12:25

    • aniqa1 Re: Sepsa 13.01.07, 13:20
      interwencja.interia.pl/news?inf=856975
    • omamamia1 Re: Sepsa 13.01.07, 14:07
      Ja wypowiem sie troche od innej strony.Fakt, bardzo ważne są szczepienia ale
      najważniejsza jest profilaktyka i zdrowe podejście do życia.Gdyby
      wyeliminowanie sepsy zależało tylko od kilku szczepień to pewnie nie
      słyszelibyśmy o jej ofiarch już bardzo długo.Tak nie dzieje się jednak z tego
      powodu,że czynników ją wywołujących jest mnóstwo(bakterie,wirusy,grzyby-
      wszystko z czym na codzień stykamy się)Do zakażenia nie dochodzi w wyniku
      zetknięcia sie z nimi lecz w momencie kiedy organizm nie radzi sobie z obroną i
      przenikają one głownie do krwi.Dzieci dobrze odżywione,zahartowane,bez
      obniżonej odporności głównie z powodu nadużywania antybiotyków nie powinny
      zachorować na sepse.Takie artykuły bądź wiadomości w mediach pojawiają się co
      jakiś czas,zazwyczaj po pierwszych alarmujących doniesieniach,później pojawiają
      się bardziej wnikliwe komentarze reporterów,którzy dotarli do rodzin.Wynika z
      nich,że dzieci te przed wystąpieniem sepsy często chorowały,miały anemię bądź
      częste zapalenia,które zawsze były leczone antybiotykami,mieszkały w
      zagrzybionych mieszkaniach itp.Jeśli chodzi o stastystykę,w Polsce na sepse
      zapada rocznie około 800 osób(dorosłych i dzieci),najczęściej w szpitalach po
      ciężkich zabiegach chirurgicznych,bądź osoby z założonym dojściem
      centralnym.Dzieląc po równo,są to napewno dwie osoby dziennie.Sepsa występowała
      od zawsze,nie jest to nowa choroba,Zdrowy i higieniczny tryb życia w którym
      jest również miejsce na odpoczynek napewno uchroni nas i nasze dzieci przed
      sepsą
      • ewajuliakrzys Re: Sepsa - do omamamia1 13.01.07, 19:42
        Moja córka przeszła sepsę. Jest jedynaczką, zawsze dbam o to, żeby dobrze i
        zdrowo się odżywiała. Nie ma anemii. Nie mieszkamy w zagrzybionym mieszkaniu.
        Nikt w domu nie pali. Codziennie chodzimy na spacery (nawet jak pada!).
        Regularnie wyjeżdżamy na wakacje i ferie. Dziecko bardzo rzadko było leczone
        antybiotykami. Prowadzimy zdrowy i higieniczny tryb życia. A mimo to córka
        przeszła tę straszną chorobę. Więc niekoniecznie: "Zdrowy i higieniczny tryb
        życia w którym jest również miejsce na odpoczynek napewno uchroni nas i nasze
        dzieci przed sepsą"
        • omamamia1 Re: Sepsa - do omamamia1 14.01.07, 20:37
          ewajuliakrzys napisała:

          > Moja córka przeszła sepsę. Jest jedynaczką, zawsze dbam o to, żeby dobrze i
          > zdrowo się odżywiała. Nie ma anemii. Nie mieszkamy w zagrzybionym mieszkaniu.
          > Nikt w domu nie pali. Codziennie chodzimy na spacery (nawet jak pada!).
          > Regularnie wyjeżdżamy na wakacje i ferie. Dziecko bardzo rzadko było leczone
          > antybiotykami. Prowadzimy zdrowy i higieniczny tryb życia. A mimo to córka
          > przeszła tę straszną chorobę. Więc niekoniecznie: "Zdrowy i higieniczny tryb
          > życia w którym jest również miejsce na odpoczynek napewno uchroni nas i nasze
          > dzieci przed sepsą"


          Wczytałam się w poprzednie twoje wypowiedzi(w wyszukiwarce tego forum),teraz
          piszesz,że dziecko przeszło sepse a było całkiem zdrowe,w innych postach
          pisałaś natomiast,że córka przeszła sepse wskutek zapalenia płuc wywołanego
          przez pneumokoki-coś tu się nie zgadza albo jest całkiem zdrowe albo jest
          nosicielem pneumokoków....?
          • daria4 Re: Sepsa - do omamamia1 15.01.07, 08:10
            Musisz być bez serca, zeby czepiać się matki, która przeżyła traumatyczne
            chwile.
            Poczytaj, dokształć się a potem wydawaj wyroki wszystko wiedząca.....
            Śmieszą mnie tacy ludzie, wiedza na poziomie -1 ale wypowiadają się na dodatek
            podważają wypowiedzi ludzi którzy daną sytuację przeżywali.
            Oświecę cię skoro nie chce Ci się popytać FACHOWCÓW, może więcej nie będziesz
            atakować zanim nie będziesz miała pewnośći.
            Nosicielem bakteri wywołujących spesę może być każdy z nas, możesz równie
            dobrze być nim Ty i możesz nigdy nie zachorować. Gdyż Twój organizm nie pozwoli
            na atak. Ale jeśli miałabyś nagły spadek odporności, np. po szczepieniu, stres,
            choroba możesz zachorować. I będąc sobie takim nosicielem możesz roznosić te
            bakterie i przekazać np. jakiemuś mniej odpornemu dziecku.
            Dlaczego żołnierze chorują na spesę, gdyż w wojsku przeżywają stresy, często
            wyziębieni i dlatego często spada im odporność.
            U dzieci po szczepionakch spada odporność, dzieci do drugiego życia które nie
            chorowały nie miały kiedy nabrać odproności do walki z bakteriami (z powodu
            braku wcześniejszych chorób). Poza tym u tak malych dzieci układ immunologiczny
            jest jeszcze słabo wykształcony.
            Wiem bo miesiąc w szpitalu sędziliśmy również na rozmowach z fachowcami w tej
            dziedzinie.
            • omamamia1 Re: Sepsa - do omamamia1 15.01.07, 11:04
              Wypowiadanie się,że moja wiedza jest na poziomie 1 samo świadczy z kim mam do
              czynienia.Nie masz zielonego pojęcia z kim wchodzisz w polemikę więc takie
              uwagi zatrzymaj dla siebie.Twoje wywody na temat sepsy nepewno przydadzą się
              osobom,które nie wiedzą jaka jest jej etiologia.Nie muszę pytać fachowców jak
              mi sugerujesz bo doskonale jestem rozeznana w temacie.Każdy może być nosicielem
              pneumokoków i nie zachorować,niemniej jednak to nie jest bakteria,która wchodzi
              w skład naturalnej flory bakteryjnej człowieka i powinna byc leczona.Ja nie
              gdybam i nikogo nie atakuje,przytaczam fakty,które same podawane są przez
              strony zainteresowane przy okazji nie tylko tego konkretnego postu.
              • daria4 Re: Sepsa - do omamamia1 15.01.07, 12:46
                Super to gratuluje wiedzy, he he
                brrrrrrrr i już się boję z Z KIM MY TU MAMY DO CZYNIENIA buha ha ha
                Napisałam, że twoja wiedza jest na poziomie -1 A NIE 1 Jedynka dla ciebie była
                by wyróżnieniem
                Skoro piszesz, że spasa bierze się z zagrzybionych mieszkań i niehigienicznego
                trybu życia, z niedożywienia itd.. to tylko należy Ci współczuć i twojej
                buńczuczności
                Oby tylko Ciebie nigdy nie spotkało podobne nieszczęście pomimo wzorowego trybu
                życia, odżywiania i dbania o siebie i bliskich
                Ja tylko stanęłam w obronie matki, która tak ja przeżywała dramat walki o życie
                dziecka. Jak tłumaczyli lekarze nigdzie nie ma naszej winy, dziecko nie
                chorowało, dobrze odżywione a na dodatek w naszym przypadku nie ma szczepionki
                na bakterię z którą walczyło nasze dziecko (meningokoki typu B.)
                Nieludzkie jest wmawianie rodzicom, że po głębszym wywiadzie wyjdą zaniedbania
                rodziców
                Kończę dyskusję bo nie ma z kim przez małe k.
                • omamamia1 Re: Sepsa - do omamamia1 15.01.07, 16:55
                  daria4 napisała:

                  > Super to gratuluje wiedzy, he he
                  > brrrrrrrr i już się boję z Z KIM MY TU MAMY DO CZYNIENIA buha ha ha
                  > Napisałam, że twoja wiedza jest na poziomie -1 A NIE 1 Jedynka dla ciebie
                  była
                  > by wyróżnieniem
                  > Skoro piszesz, że spasa bierze się z zagrzybionych mieszkań i
                  niehigienicznego
                  > trybu życia, z niedożywienia itd.. to tylko należy Ci współczuć i twojej
                  > buńczuczności
                  > Oby tylko Ciebie nigdy nie spotkało podobne nieszczęście pomimo wzorowego
                  trybu
                  >
                  > życia, odżywiania i dbania o siebie i bliskich
                  > Ja tylko stanęłam w obronie matki, która tak ja przeżywała dramat walki o
                  życie
                  >
                  > dziecka. Jak tłumaczyli lekarze nigdzie nie ma naszej winy, dziecko nie
                  > chorowało, dobrze odżywione a na dodatek w naszym przypadku nie ma
                  szczepionki
                  > na bakterię z którą walczyło nasze dziecko (meningokoki typu B.)
                  > Nieludzkie jest wmawianie rodzicom, że po głębszym wywiadzie wyjdą
                  zaniedbania
                  > rodziców
                  > Kończę dyskusję bo nie ma z kim przez małe k.



                  Jesteś żenująca i nie rozumiesz w ogóle sensu moich wypowiedzi.
                • mama_kasi_ha Re: Sepsa - do omamamia1 15.01.07, 17:15
                  A ja mysle, ze ona nie miala nic zlego na mysli. Tyle, ze wypowiedziala sie w
                  niedelikatny sposob, a wiadomo, taka wypowiedz moze dotknac mame, ktora
                  walczyla z tym paskudztwem- o zycie dziecka do cholery, a nie psa, czy kota!
                  W takim temacie nie ma co sie dziwic emocjom, wiec na m-cu Twoim omamamia,
                  dalabym spokoj i wyszla z twarza z calej sprawy. Ty patrzysz na temat zimno,
                  bez emocji, mie oczekuj tego od Darii czy innych, ktore wiedza o czym mowia.
                  Dotego spojrzalas na temat bardzo jednostronnie, wiec sie nie dziw, ze
                  dziewczyny zarzucaja Ci nieznajomosc tematu. Seps moze powstac u dziecka, ktore
                  mieszka w czysciutkim domku, jest super odzywiane, ogolnie uchodzi za zdrowe,
                  rodzice bardzo o nie dbaja...czasem za bardzo. Dziecko przebywajac w sterylnych
                  warunkach nie moze liczyc na swoj ukl. immunolog. i przegrywa walke z
                  patogenem. Druga skrajnosc, to zagrzybione domy, dzieci chronicznie chorujace,
                  alacy rodzice, niedozywienie i inne patologie. Nie ma co generlaizowac. To zbyt
                  wzgledny i trudny temat, aby tak postawic diagnoze- nie dbali, hodowali
                  grzyby, to dziecko zachorowalo. Nikomu w ten sposob nie pomozesz, a mozesz
                  zrobic przykrosc. Sepsa moze powstac u kazdego i we wszystkich warunkach.
                  Pewnie ze uwarunkowania rodzinne, sklonnosc osobnicza do chorob, sytuacja
                  materialna, dbanie o higieniczny tryb zycia, hartowanie maja wplyw, ale sa
                  sytuacje i r-cje organizmu, ktorych nie przewidzisz. Wlasnie r-cja na
                  szczepionke. Nasz organizm wiele czynnikow moze uznac za zagrazajace, choc nie
                  zawsze takimi sa i na skutek nadmiernej r-cji ukl. immunolog. na czynnik
                  patogenny dojdzie do szeregu procesow biochem. i np. wlasnie do sepsy. Ale
                  skoro wiedze masz, to wiesz jak to wyglada, skad bierze sie sepsa.
                  Ja wiem, ze chcialas raczej pocieszyc zeby matki nie panikowaly, ale w takich
                  tematach lepiej nie generalizowac. Nawet naukowcy stawiaja najpierw szereg
                  hipotez zanim zaczna glosci cos jako dowod naukowy smile
                  Jedno jest pewne- pneumokoki nie sa naturalna flora naszego org i trzeba cos z
                  tym zrobic.
                  Pozdrowionka. Asia
                  • mamakluska Re: Sepsa - do omamamia1 16.01.07, 21:33
                    hej,
                    dziewczyny dajcie spokój, przecież to nie o to chodzi na forum żeby jedna
                    drugiej nawtykała, nie jest to też miejsce żeby jedna drugiej udawadniała
                    znajomość tematu. Tak naprawdę najważniejsze jest to że mamy do czynienia z tym
                    paskudztwem i wymieniajmy się uwagami aby wiedzieć o tym jak najwięcej. Nie
                    wkurzajcie się wzajemnie bo to nie o to chodzi. Ważne żeby dzieciaczki były zdrowe.

                    pozdrawiam
                    • ewajuliakrzys Re: Sepsa - do omamamia1 17.01.07, 19:15
                      Witam,

                      Nie chciałam wywołać tutaj takiego zamieszania. Chciałam tylko zwrócić uwagę,
                      na fakt że sepsa atakuje także dzieci, które prowadzą zdrowy i hgieniczny tryb
                      życia. Sepsa u mojej córeczki była wywołana przez pneumokoki, które oprócz
                      sepsy wywołały również bakteryjne zapalenie płuc. Pneumokoki zniszczono
                      antybiotykiem podanym dożylnie podczas dwutygodniowego pobytu w szpitalu. Po
                      ponad miesiącu kwarantanny zaszczepiłam córeczkę przeciw pneumokokom. Teraz
                      właśnie bardzo przeszkadza mi w pisaniu. Jest żywa, uśmiechnęta i cały dom jest
                      nią wypełniony. Zdrowe dziecko to prawdziwy skarb. Pomagajmy sobie, dzielmy się
                      własnym doświadczeniem a nie atakujmy.

                      pozdrawiam
      • daria4 Re: Sepsa 14.01.07, 19:56
        Ojjj !!!omamamia1 bardzo się mylisz sad(
        My w szpitalu trafiliśmy na fachowców, którzy codziennie poświęcali nam mnóstwo
        czasu na wyjaśnienia i rozmowy. Możecie sobie tylko wyobrazić jak czują się
        rodzice, których dziecko walczy o życie z powodu spesy. Ciągle zadają sobie
        pytanie co zrobiliśmy nie tak, gdzie popełniliśmy błąd, a może to nasza wina.....
        Otóż jak nas poinformomali lekarze, którzy często spotykają się z sepsą (szpital
        wojewódzi, klikanaście przypadków rocznie dot. dzieci) NAJCZĘŚCIEJ trafiają do
        nich dzieci dobrze odżywione, które nigdy nie chorowały i najczęsciej zdarza się
        to po upływie około dwóch tygodni po jakimś szczepieniu. A dlaczego, a bo po
        szczepieniu odporność spada, dziecko nie chorowało to nie zdążyło nabrać
        natrulanej odporności z walką z bakteriami itd.
        Nasza dzidzia bardzo dobrze je, zawsze chętnie i tyle ile trzeba, codziennie
        koniecznie minimum 300ml owoców i warzyw, mleka 600, poza tym obiadki bardzo
        chętnie itd. Chorby, żadnych powarznych bez antybiotyków do momentu spesy.
        Wcześniej tylko lekki katar przy ząbkowaniu.
        Wiecj Twoja teoria jest raczej z palca wyssana sad( Nasz przykład jest poparty
        opiniami lekarzy, którym do końca zycia będziemy wdzięczni za uratowanie życia
        naszemu skarbowi.
      • daria4 Re: Sepsa 14.01.07, 20:00
        I jeszcze dla ścisłości, mieszkamy sami w wyremontowanym mieszkaniu jesze przed
        urodzeniem dziecka.
        Nasza dzidzia śpi niezwykle dobrze i dość dużo jak na swój wiek (inne mamy nam
        troszkę zazdroszczą).
    • an_gut Re: Sepsa 13.01.07, 17:01
      Zastanawiam się, czy są jakieś badania które mogą potwierdzić że mamy do
      czynienia z sepsą. Ja zawsze jak mała choruje wykonuję badanie moczu - czy to
      coś daje? Tzn. Mała dostała gorączki w nocy, nie było objawów, pogotowie mówi
      trzeba czekać - to raniutko pobieram mocz, daje do labolatorium (oczywiście
      prywatnie) i mówię że potrzebuję na już. Zdarzyło mi się to 2 razy - po
      godzinie mam wynik.
      • tygrysiatko1 Re: Sepsa 13.01.07, 22:15
        znacznie więcej dowiesz się z wyniku krwi.. jeżeli to będzie infekcja wyjdą
        podwyższone leukocyty i CRP... można zawsze też zrobić posiew krwi (to już
        dotyczy poważniejszego stanu dziecka, ale tamat dotyczy sepsy) i sprawdzić czy
        nic tam nie rośnie...
      • mama_kasi_ha Re: An_gut 14.01.07, 23:50
        Raczej morfologia z rozmazem i ob. Jesli ob jest odwyzszone, to pierwszy
        sygnal, ze jest infekcja,a jak jest bardzo odwyzszone, to moze wskazywac na cos
        powaznego. Ja mysle, ze rozmaz powinien pokazac z czym mamy do czynienia.
    • sexygirl69 Re: Sepsa 15.01.07, 17:18
      Nie trzeba byc specjalnie bystrym,że omamamia1 podaje tylko fakty a nie atakuje
      kogoś wprost.To w jaki sposób obraża daria4 powinno być skierowane do
      moderatora.
    • dominika1975 Re: Sepsa 15.01.07, 19:58
      www.dziecko24.pl/porady.php?zakres=2&temat=-1&odpowiedz=6708&strona=1
      Spytałam bezpośrednio lekarza.
      • kropkacom Re: Sepsa 18.01.07, 12:27
        Prawda jest taka że sepsa atakuje i organizmy które mają długotrwałą obniżoną
        odporność(np. przez niehigieniczny tryb życia) i te które mają chwilowy spadek
        odporności(np. po szczepieniu).

        Po co się kłócić?
        • patyk.od.zosi Re: Sepsa 18.01.07, 15:43
          nie ma co sie klocic, ale twoje generalizowanie wprowadza w blad

          moja coreczka zachorowala na sepse jak miala 4 tygodnie

          nie zdazyla sie zyc niehigienicznie

          ani nie byla jeszcze szczepiona, bo nie miala 6 tygodni

          w szpitalu byla szczepiona w 1 dobie - wiec odlegly termin od tego kiedy zachorowala

          przypuszczam, ze to bylo dlatego ze mnie w ciazy nie zrobiono posiewu z kanalu szyjki i nie podano
          odpowiedniego antybiotyku

          w drugiej ciazy sama zglosilam sie na badanie i z wynikiem do lekarza po recepte na antybiotyk

          i synek sepsy juz nie mial

          ale to tyle wielce proawdopodobne przypuszczenia - choc potwierdzone przez lekarzy
          _______
          pozdr.,
          patyk
          • kropkacom Re: Sepsa 18.01.07, 19:17
            patyk.od.zosi napisała:

            > nie ma co sie klocic, ale twoje generalizowanie wprowadza w blad

            A w którym miejscu ja generalizuje? Nie wykluczam przecież że są tez inne
            sposoby nabawienia się sepsy. Pisałam tylko o przypadkach z obniżoną
            odpornością. A o niehigienicznym trybie życia i o szczepieniu pisze w formie
            przykładu.
            Pozdrawiam.

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka