Dodaj do ulubionych

oparzenie:(

19.01.07, 11:50
Witam! Wczoraj córka od szwagierki wyladowała w szpitalu. Ma niecałe 2 latka.
Oparzyła sie gorącą herbata. Płyn wylał się jej na czoło i policzki. Od razu
zeszłą jej skóra z czoła i w niektórych miejscach na policzkach. lekarze
twierdzą ze to wszystko jest powierzchowne i wszystko zniknie i nie będzie
sladu. Obecnie wyglada dobrze - ma tylko czerwone w miejscach gdzie zeszął
skóra. Jest roześmiana, bawi się, je normalnie. Zadnych bąbli i tak dalej.
Podają jej przeciwbólowe środki i kroplówkę z solą na noc. Mam do was
pytanie - czy ktoś miał podobne doświadczenie? Czy faktycznie może nie być
blizn?
Proszę o nie komentowanie całej sytuacji (nieuwaga itd. ) bo to jest
oczywiste także dla mnie!

Mama Patryka
Obserwuj wątek
    • pieskuba Re: oparzenie:( 19.01.07, 12:00
      Gdy byłam dzieckiem, wylałam sobie gorącą (bardzo!) herbatę na udo. Obrażenia
      pasowały do Twojego opisu - zeszła skóra i było czerwone. Nic nie zostało, nawet
      najmniejszy ślad.

      A buzię w słoneczne dni trzeba będzie przez kilka miesięcy smarować kremem z
      najwyższym filtrem.
    • lola211 Re: oparzenie:( 19.01.07, 12:04
      Raczej blizn nie bedzie, moja cora miala oparzenia II st, (bable) i nie ma
      sladu, to tym bardziej po lzejszym oparzeniu nie bedzie.
    • mamatygryska Re: oparzenie:( 19.01.07, 12:18
      Jak miałam 5 lat wylałam na siebie gorącą herbatę. Poparzoną miałam klatkę
      piersiową, brzuch i uda. Teraz nie ma żadnego śladu. Z resztą już po kilku
      latach śladów nie było.
      Także będzie dobrze...
      • soemi Re: oparzenie:( 19.01.07, 12:22
        Mając niecałe 2 latka weszłam do garnka zdjętego z ognia z wygotowanymi
        pieluchami jedną nogą. Nie mam nawet najmniejszego śladu. Powodzenia i
        duuuuuuuuż o zdrówka smile
    • koala500 Re: oparzenie:( 19.01.07, 12:52
      gdy byłam mała poparzyłam sobie cały brzuch kawą (świerzo zalana wrzątkiem)
      jeszcze pamiętam jak strasznie się darłam. śladów nigdy nie miałam
      dłoń poparzyłam ogniem (w wieku przedszkolnym zapaliłam kawałek papieru
      zapalniczką a potem bałam się go rzucić żeby mieszkanie sie nie spaliło więc
      trzymałam i się darłam, a że zamknęłam się w pokoju to nie od razu mama mnie
      usłyszała), na tej dłoni mam slad którego prawie nie widać - widać jeżeli
      bardzo się przyglądam, ale naprawdę minimalnie
    • blou1 Re: oparzenie:( 19.01.07, 15:24
      To szczście w nieszczęściu. Z tego co piszesz herbata nie była zbyt gorąca.
      Moja córeczka też była poparzona gorącą herbatą, jakieś 4, 3 minuty do
      zaparzenia. Oparzenia były IIB/III, IIB, II, I słabsze.
      Blizn jako takich nie ma, 01są natomiast przebarwienia w miejscu oparzenia,
      białe plamy z jakby powiększonymi porami.
      Poza tym głębokość oparzenia można określić po czterech dobach.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka