Gość:
Kajek
IP: *.*
02.01.02, 16:39
bardzo powierzchowne potraktowanie tematuJestem zdruzgotana, nie wiem gdzie szukac rady. To moje drugie dziecko, tez karmione piersia w pelnym wymiarze. Coreczka ma 15 miesiecy. Pokarmy dodatkowe poza piersia zawsze przyjmowala bez entuzjazmu, ale ostatnio calkowicie odmawia. Przysysa sie do mnie na dlugo, czesto mnie gryzie, nawet kopie stopa w twarz, wierci i kreci. Kiedy widzi łyzeczkę z jedzeniem - histeryzuje. Pojedyńcze kęsy udaje mi się upchnąc bawiąc się w kotka i myszkę przez zaskoczenie. Co robic? Boje się, że taki stan rzeczy może zaszkodzic jej zdrowiu, przecież tylko mój pokarm nie wystarczy. Oczywiscie mam dość karmienia, ale w tym wypadku to nie jest glówny problem, choć też ważny dla mnie. Czy nie można mieć dziecka, które je???Czy ktoś da mi jakąs radę?Mój mąż jest zajęty, a rodzina daleko. Ogólnie finansowa cienizna więc nie mogę liczyc na osoby obce.Pomóżcie.Marta