Dodaj do ulubionych

próchnica u dwulatka

04.04.07, 21:40
czy ktoś walczył z próchnica u dwuletniego dziecka? ja jestem załamana.
Wizyty u dentysty to koszmar-pogryziony lekarz a ząbki i tak nie załatane.
Czeka mnie wizyta w klinice i perspektywa tego że moje dziecko kilka osób
bedzie trzymało na sile przy borowaniu... Czy jest inny sposób?
Obserwuj wątek
    • db61 Re: próchnica u dwulatka 05.04.07, 21:34
      dobry wieczór
      1/ dieta + mycie ząbków odpowiednią pastą - po posiłkach
      2/ tabletki do ssania z fluorem
      3/ potem lakiery nakładane pędzelkiem na zęby stałe nawet z wypełnieniami - co
      6 miesięcy
      4/ potem laki światłoutrwaldzalne - mikro włókna szklane zbrojone fluorem - na
      zęby stałe zdrowe
    • kotek15 Re: próchnica u dwulatka 06.04.07, 08:53
      wydaje mi sie że źle zaczeliście, my chodzimy do dentystki która wyznaje
      zasade "nic na siłe" bo dziecko sie zniechęci, ja chodze z 2,5 latkiem
      naszczescie narazie tylko na kontrole i fluoryzację. najpierw ogladał narzedzia
      bawił sie fotelem a potem sam chciał usiaść, zanim coś zrobiła wszystko mu
      tłumaczyła i pokazywała, a na koniec dostał nagrodę -naklejki ksiażeczke
      itp.moze lepiej poczekać miesiąc zeby troche zapomniał i potem spróbowac na
      spokojnie

      pzdr M
      • jola_ep Re: próchnica u dwulatka 06.04.07, 09:25
        > wydaje mi sie że źle zaczeliście, my chodzimy do dentystki która wyznaje
        > zasade "nic na siłe" bo dziecko sie zniechęci,

        Ja też trafiłam do takiejsmile Wybrałam na chybił-trafił z książki telefonicznej taką, która specjalizowała się w leczeniu dzieci.

        Zaczęliśmy od "przeczekania": czyli na początek lapisowanie. Za pierwszym razem nie zostało ukończone, bo synek zamknął buzię. Ponieważ jednak powtarza się je w seriach po 5, więc za każdym kolejnym razem było lepiej. W dodatku pani laborantka zabawiała małego smile) Robiła "kaczora" i "ku-ku" wyskakując zza fotela. W gabinecie był worek z zabawkami, wyciągany, jak wchodził młody pacjent wink Jednym słowem ubaw po pachy big_grin
        Dopiero jakieś pół roku później dziury były prowizorycznie łatane (bez borowania, bo zdaniem naszej dentystki dopiero trzylatki dojrzewają do tego). Plomby też nie były solidne, bo do takich trzeba suchego środowiska - więc dziecko powinno trzymać otwartą buzię, a takie małe jeszcze dobrze nie współpracowało.

        W zasadzie wszystko byłoby dobrze, gdybym nie zmieniła gabinetu, bo mi się dojeżdżać nie chciało, a nowa pani wyglądała sympatycznie... Przeżyłam więc dentystyczny kryzys trzy-i-pół-latka, potem (przeprowadzka i zmiana gabinetu) kryzys 6-latka. Oba pokonane smile

        Ważne: leczenie musi być bezbolesne. Mamy za sobą lecznie z trzymaniem, ale gabinet był przyjazny (to ten pierwszy kryzys), a leczenie było szybkie i nie bolało!

        Bezboleśnie i bez wiercenia można leczyć żelem (nie jest to zalecane jako skuteczne, ale jako tymczasówka myślę, że ujdzie), ultradźwiękami oraz metodą pyłową. Te dwie pierwsze wypróbował już mój mały (pokonywaliśmy tak drugi kryzys), a trzecią mam w planach (wypróbowuję nowy gabinet).

        Możecie też oswoić dentystę przez zabawę: leczyć misie, łatać zęby z plasteliny itd. itp. Najlepiej jak pobawi się ktoś, kto nie ma urazu do dentysty.

        Urazy spowodowane bolesnym zabiegiem dzieci pamiętają długo, więc jeśli planujemy jeszcze chodzenie do dentysty lepiej tego unikać. Ale z drugiej strony dzieci rosną i przy odpowiednim postępowaniu udaje się pokonać dentystyczne kryzysy smile

        Pozdrawiam
        Jola
    • dorotamakota1 Re: próchnica u dwulatka 06.04.07, 09:19
      Tak to prawda. Przede wszystkim stomatolog musi mieć podejście do dzieci, aby
      mógł zająć się leczeniem ich ząbków.
      Mój mały miał borowaną i plombowaną dziurkę w listopadzie ubr. Miał wtedy 2 i 8
      miesięcy.
      Pierwsza wizyta była zapoznawcza, gdzie dentysta ocenił stan jego ząbków i
      powiedział, że reperacją zajmiemy się za tydzień. Synek nie mógł się doczekać
      kiedy pójdzie do swojego ulubionego pana dentysty, który bawił się z nim
      fotelem (na którym latał jak na samolocie), pozwalał mu naciskać różne
      przyciski uruchamiające urządzenia, opowiadał co widzi u synka w buzi, a na
      koniec dostał jeszcze autko które ma do dziś i ciągle pamięta, że to prezent od
      pana dentysty.
      Gdy przyszło do borowania, stomatolog wytłumaczył synkowi, że na jego zągku
      widzi takiego wielkiego robala i zapytał czy może go usunąć. Mały chętnie
      otworzył buziaka i wtedy stopniowo borował pruchnicę, śmiesznie komentując, że
      właśnie urwał mu głowę, wyciąga rękę, a gdy mały zaczął się niecierpliwić mówił
      już już jeszcze tylko jedna nóżka tego okropnego robala. Potem wsadził pląbę
      nazywając ją plasteliną a następnie polakierował wszystkie ząbki smakowym (o
      smaku koli) fluorem.
      Niestety byliśmy niedawno na kontrli i robi mu się druga dziurka, która na
      razie nie nadaje się do leczenia.
      Nie wiem czy to prawda z tymi dobrymi radami co do mycia i odżywiania, bo mój
      starszy syn ma idealne zęby a tak samo je myją (małemy pomagam doszorować), to
      samo jedzą!!!
      Myślę, że każdy ma inne zęby. Jednym psująsię mimo, iż bardzo o nie dbają,
      drudzy nie dbają i mają super.

      PS.
      Nie uwieżycie ale za tego stomatologa nie dałam złotówki (za lakierowanie 50),
      bo był refundowany z NFZ.
      • jola_ep Re: próchnica u dwulatka 06.04.07, 09:30
        > widzi takiego wielkiego robala i zapytał czy może go usunąć. Mały chętnie
        > otworzył buziaka i wtedy stopniowo borował pruchnicę, śmiesznie komentując, że
        > właśnie urwał mu głowę, wyciąga rękę, a gdy mały zaczął się niecierpliwić mówił
        >
        > już już jeszcze tylko jedna nóżka tego okropnego robala.

        Ale żeście do brutala trafili wink))
        Jak nasza dentystka borowała pierwszy raz zęby mojemu małemu (miał jakieś 3,5) to mówiła, że znalazła robala, że zrobił sobie domek w jego zębie, sprzątała brudy (pokazywała jaki brudy wyciąga z zęba), ale samego robala bezpiecznie umieściła w słoiku wink A potem robala wywoziło się w pole pod krzaczek i niech sobie radzi bez ulubionych słodyczy wink Dobrze mu tak big_grin

        Pozdrawiam
        Jola
        • dorotamakota1 Re: próchnica u dwulatka 06.04.07, 10:35
          Dobre, dobre wink))
          Może następnym razem spróbujemy z domkiem!
          Ale u nas był duuuuuuuuży robal, który w domku nie zmieściłby sięwink
          • izaiwiktor Re: próchnica u dwulatka 06.04.07, 14:08
            miałam ten sam problem. bylo robione na sile bo inaczej nie dalo rady.
            odwiedzalam chyba ze 20 gabinetow i nic. w wieku 4 lat czyli rok temu zrobilam
            mu wszystkie zabki naraz pod narkoza w szpitalu. koszt 1300zl. przed zabiegiem
            trzeba zrobic szereg badan. wszystkie zabi zostaly wyleczone. trwalo to ok. 2,5
            godz.
            • joasiazatorska Re: próchnica u dwulatka - pytanie o narkozę 08.04.07, 14:26
              a gdzie ta narkoza? może w Warszawie? jak tak to podaj proszę namiary. A
              konkretnie jakie badania? rozmawiałam w Wojewódzkim centrum stomatologii i
              przed narkozą nie kazali żadnych robić, ale tak na logikę to ja też uważam że
              trzeba choćby krzepliwość zrobić. Asia
              • izaiwiktor Re: próchnica u dwulatka - pytanie o narkozę 08.04.07, 18:13
                ja robiłam w gdańsku w publicznym szpitalu. napewno była wizyta u kardiologa
                zaby stwierdzil czy serce wytrzyma ale w kwzdym ośrodku chca rozne badania.
                niekoniecznie takie same
                • joasiazatorska Re: próchnica u dwulatka - pytanie o narkozę 08.04.07, 18:53
                  Dziękuję za odpowiedz. Ale to jednak dziwne podejscie mają W wojewódzkim
                  centrum stomatologii ze nie wymagają żadnych badań Sama nie wiem co robić bo
                  Michał ma dwa ropnie i kilka zębów do przeleczenia.Mimo Ze od pięciu lat
                  chodzimy do dentysty (synek ma sześć lat teraz) to znów trzeba kilka głęboko
                  przeleczyć i narkoza trwałaby na pewno około trzech godzin. a on ma mieć w tym
                  roku jeszcze gastroskopie, migdały i jeszcze jeden zabieg po narkozą dodatkowo.
                  więc się boję że jednak tyle ogólnych znieczuleń to za dużo i ze może powinien
                  mieć wyrwane i leczone z miejscowym znieczuleniem. Ale jak do tego dziecko
                  przekonać..
              • vanilla_sky7 Re: próchnica u dwulatka - pytanie o narkozę 11.04.07, 00:36
                też się spotkałam z tym, że w Wojewódzkim Centrum najchętniej od razu by
                walneli narkozę bez żadnego badania.
    • 2006.mea1 Re: próchnica u dwulatka 07.04.07, 22:48
      Ja uważam że powinnaś zmienic dentyste bo dziecko będzie miec uraz na całe
      życie.Mój 5 letni synek też sie bał dentysty,ale od kiedy chodzimy do "cioci"
      to jak tylko zaczyna go bolec ząb to mi przypomina o wizycie.
    • bomba001 Re: próchnica u dwulatka 07.04.07, 23:20
      zmienic dentyste i nie borowac- rany boga, ozonowac!!! to jest male dziecko!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka