Dodaj do ulubionych

~~~~porażenie przepony - HLHS

15.05.07, 13:16
czy któreś z waszych dzieci miało porażoną przeponę po operacji (po którymś
etapie??) i czy dawało to jakieś skutki - negatywne (np. częste
infekcje...) - w późniejszym życiu, powrocie do zdrowia.

proszę o info.

z góry dziękuje.
Obserwuj wątek
    • kasienka19781 Re: ~~~~porażenie przepony - HLHS 15.05.07, 15:21
      witaj my jestesmy po plikacji przepony nic wielkiego nie zauwazylam jestesmy po 1 etapie
    • basikrzy Re: ~~~~porażenie przepony - HLHS 15.05.07, 18:01
      mój Bartek miał porażenie przepony z lewej strony po pierwszym etapie,
      objawy: skłonność do wymiotów i nudności, całkowity brak odbijania po posiłku,
      dodatkowo często oddychał, miał niską saturację, brak apetytu i był słaby (ale
      to już raczej objawy stanu ogólnego, a nie porażenia przepony),
      przepona została naprawiona śródoperacyjnie podczas drugiego etapu,
      synek (wówczas 7-mio miesięczny zaczął dopiero odbijać po jedzeniu i z początku
      nawet ulewało mu się jak niemowlaczkowi smile
      przepona działa świetnie do dziś (5,5 roku)
      pozdrawiam
    • barbarajarzabek Re: ~~~~porażenie przepony - HLHS 15.05.07, 19:22
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=24429&w=42409867&a=42409867
      to wątek z naszego forum, z zeszłego roku.
      • kuba1206 mam jeszcze jedno pytanie... 16.05.07, 07:44
        u nas była porażona przepona po lewej stronie - częscowa operac. (trudno mi to
        fachowo nazwać).

        1. czy u WAS(waszych dzieci) była wykonana czesciowa plikacja przepony czy na
        całej długości???

        2.czy dzieci maja problemy z zaleganiami czy nie???

        u nas nietety pojawiły się zalegania i syn kaszle.

        marta




        • basikrzy Re: mam jeszcze jedno pytanie... 16.05.07, 10:45
          jeśli są zalegania, to trzeba inhalować i oklepywać
          nie wiem, czy należy to wiązać z porażeniem przepony,
          stan zwiększonej wydzieliny, zalegania i kaszlu jest częstym następstwem
          operacji i intubacji
          • kuba1206 do basikrzy 16.05.07, 12:14
            oklepujemy, ale jak długo trzeba klepać.

            trochę martwi mnie to.wydaje mi sie,ze skoro są zalegania to płuco nie pracuje
            dobrze, a jesli nie pracuje tzn. że przepona nie pracuje dobrze (no chyba że są
            jeszcze inne powody, ale ja nie znam sie na tym).....
            to tylko moja opinia - chyba umówie się na wizytę z pediatrą wink
            • basikrzy Re: do basikrzy 16.05.07, 12:50
              czy macie stwierdzone porażenie przepony, czy tylko podejrzewacie, że wystąpiło?
              można je stwierdzić podczas echa i poprzez prześwietlenie RTG,
              o ile wiem, to nie jest to związek przyczynowo-skutkowy taki jak wymieniasz
              (porażona przepona -> złe funkcjonowanie płuc -> zaleganie w płucach)
              moim zdaniem to nie tak,
              bardzo często dzieci mają po operacji serca z intubacją zaleganie w płucach, a
              wcale nie występuje u nich porażenie przepony,
              skutkiem porażenia przepony jest pewna trudność w oddychaniu, a nie zła funkcja
              płuc,
              koniecznie swoje wątpliwości skonsultuj z kardiochirurgami lub z kardiologiem
              (pediatra może tego tak dokładnie nie wyjaśnić)
              pozdrawiam
              • ewabib Re: do basikrzy 16.05.07, 17:38
                Mój Jacek , jest po operacji Fallota w prokociumiu.To juz 21 doba i cały czas
                ma potworne trudności z oddychaniem - kilkakrotnie był podłączany do
                respiratora.
                Cały czas jest na intensywnej terapii.

                Wszystko z powodu porażenia przepony.
                Nie wiem co robić, nie wiem tez , czy w tak zlym stanie w jakim w tej chwili
                est - jest w stanie przetrwać kolejna operację?
                • basikrzy Re: do ewabib 17.05.07, 10:22
                  mój Bartek po pierwszym etapie też miał ogromne trudności z pozbyciem się
                  respiratora (3 razy go odłączano i z powrotem podłączano, dopiero za czwartym
                  razem udało się odłączyć), w sumie trwało to ponad 3 tygodnie, też byłam
                  załamana, patrzyłam jak się męczy i myślałam z przerażeniem, jak sobie będzie
                  dawał radę później, to były dla nas bardzo ciężkie chwile,
                  na szczęście mój dzielny Bartuś zaczął powoli nabierać sił i radził sobie coraz
                  lepiej smile, miał niestety niską saturację (60-65%), był siny i szybko oddychał,
                  nie miał siły ssać mleka, długo był karmiony sondą, musiał powoli uczyć się
                  ssać i łykać (miał dodatkową trudność, bo miał też porażenie strun głosowych,
                  więc bardzo często się krztusił), ale powoli szło do przodu
                  w sumie po pierwszym etapie spędziliśmy w szpitalu 3,5 miesiąca, ale w końcu i
                  my wyszliśmy do domu,
                  Bartek dotrwał do drugiego etapu (2,5 m-ca po wyjściu ze szpitala) i wtedy
                  śródoperacyjnie naprawiono mu przeponę,
                  Bartuś poczuł się duuuuuuuużo lepiej, a my powoli zaczęliśmy nieśmiało wierzyć,
                  że może jednak uda nam się przetrwać cały cykl leczenia i że będzie dobrze,
                  no i jest dobrze! synek ma teraz 5,5 roku, chodzi do przedszkola, jeździ na
                  rowerku i jest super,
                  życzę Wam, żebyście wytrwali te najtrudniejsze chwile i żeby udało się naprawić
                  przeponę,
                  Jacusiu, duuuuuuuuuuuuużo sił! trzymamy kciuki
              • izaskun ja też mam pytanie 16.05.07, 18:39
                czy objawami takiego porażenia może być tylko przyśpieszony sapiący oddech?
                Pytam bo mój Tymek cały czas głośno oddycha, ma stwierdzoną wiotkośc ktrani ale
                ona powinna już ustąpić (synek ma już 13 miesiący) a ja mam wrażenie że
                przeciwnie - jest gorzej. Poza tym w RTG stwierdzono uniesioną kopułę przepony.
                Może to wszystko sprawa właśnie porażenia przepony?
                • kuba1206 znalazłam kiedyś w necie 17.05.07, 08:17
                  Przepona - mięsień tworzący podstawę klatki piersiowej. Przepona oddziela
                  klatkę piersiową od jamy brzusznej i odgrywa zasadniczą rolę przy oddychaniu.
                  Kurcząc się przepona zwiększa pojemność klatki piersiowej, gdzie ciśnienie
                  obniża się poniżej ciśnienia atmosferycznego (następuje wdech). Przy rozkurczu
                  przepony sytuacja zmienia sie: ciśnienie w klatce piersiowej wzrasia i
                  następuje wydech.


                  Przepona w czasie skurczu obniża się, powodując zwiększenie objętości klatki
                  piersiowej, czego wynikiem jest wdech. Z tego względu jest to jeden z głównych
                  mięśni oddechowych.
                  ***************************
                  Ja swoje wątpliwości skonsultuję, mysle że warto oto spytac lekarza.
                  • basikrzy Re: znalazłam kiedyś w necie 17.05.07, 10:34
                    pewnie, że warto zapytać, a potem napisać tu - w tym wątku, to jednak przydatne
                    materiały dla następnych serduszek,
                    życzę dużo zdrówka i pozbycia się zalegania smile
                    • kuba1206 Re: znalazłam kiedyś w necie 17.05.07, 11:38
                      oczywiści, jak się coś dowiem napisze, tylko każdy przypadek jednak się różni i
                      w dopasowywaniu dolegliwości trzeba mieć dystans.


Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka