Witam mamy. Już nie wiem, co mam myśleć. Moja córka ogólnie choruje
na Atopowe Zapalenie Skóry i cały czas podaję jej Clarine, więc na
wstępie chyba można odrzucić opisywaną w innym wątku alergię (chyba,
że nie można?, Nie wiem)

Jakiś miesiąc temu córka zaczęła kaszleć,
pierwszy lekarz stwierdził, że to wirus i dał Tusipini, po tygodniu
kaszel się pogorszył, drugi lekarz dał Rutinacee i stwierdził, ze to
wirus. Po dwóch dniach nie mogła śliny przełknąć, trzeci lekarz
(dobry) stwierdził Zapalenie oskrzeli. Antybiotyk i syrop + tabletki
do ssania. Po tygodniu byliśmy na kontroli stwierdził, że już
wszystko Ok, a jeśli dalej kaszle to może z tej diabelnej alergii,
ale ona kaszle jeszcze dalej. Dostała jeszcze ibufen, tussipect i
nic. Cały dzień jest w miarę cicho, a w nocy nagle dostaje ataku,
który trwa 5 minut i zasypia, do następnej nocy jest ok. Może któraś
z was przeszła taki 1,5 miesięczny kaszel.Proszę pomóżcie.