Dodaj do ulubionych

Zstępujące jąderko

15.04.09, 12:21
tzn takie które raz jest w worku raz w brzuchu. Kuba(7 lat) się z takim urodził. Myśleliśmy że ten problem już dawno za nami , a tu się okazuje że wcale nie
Mamy skierowanie do chirurga i prawdopodobnie Kubę czeka zabieg którego strasznie się boję

Czy któreś z forumowych dzieci miało podobny problem ? Czy też była koniecznośc wykonania zabiegu ? Czy moze jest szansa na inny sposób leczenia ?
Obserwuj wątek
    • 1a6 Re: Zstępujące jąderko 15.04.09, 13:05
      moj synek miał 2 razy taki zabieg. jak miał roczek a poniej 2
      latka.zabieg nie jest straszny. ok30-40 min.przeprowadz go jak
      najszybciej...bo jadro po 1,5 roczku "psuje" sie jest poddawane na
      działanie wyzszej temperatury przez co obniza sie jego płodnosc a w
      tym wieku to juz moze "spasc do zera"..no ale zawesze ma drugie
      jadro..choc nie powiedziane ze to jest do końca juz
      niepełonowartosciowe.Poczytaj sobie strone, pytania dr.śmigielski-
      urolog i chirurg dziecięcy.szybko do chirurga tu nie ma co sie
      zastanawiac...a zebieg to nic strasznego...
    • agaireszta Re: Zstępujące jąderko 15.04.09, 13:24
      O matko sad Przeraziłaś mnie sad
      A powiedz mi dlaczego byłą potrzebna druga operacja ? W jakim znieczuleniu odbywał się zabieg ? Jak długo byliście w szpitalu ?
      • 1a6 Re: Zstępujące jąderko 15.04.09, 14:40
        moj synek urodzizł sie z jednym jaderkiem...drugiego nie było..jak
        miał roczek odbyła sie operacja "w celu odnalezienia tego co nie
        było"były dwie wersje:albo jest w kanale pachwinowym(choc było nie
        wyczuwalne)albo gdzies siedzi w brzuchu i stamtad trzeba je
        sprowadzic.jak miał roczek odbył sie ten zabieg i okazało sie
        podczas tego zabiegu ze nie ma jaderka w brzuchu siedzi wysoko w
        pachwinie alle nie jest to jaderko tylko jego zaczatek, poprostu w
        okresie płodowym sie nie utworzyło.usuneli mu ten zaczatek i synek
        został z jednym jadrem.ok 2 rodzin zauwazyłam ze to jaderko co mu
        zostało to wedrujace(raz jest w mosznie raz nie)Peditra nie kazała
        sie martwic, ze mu zejdzie do 4 roku zycia.Ja jednak przekopałam
        internet i stwierdziałam ze nie ma na co czekac...ze to dla niego
        ostatni dzwonek(panika była o tyle wieksza ze ma tylko jedno jadro)
        jak miał 2 latka i 2 mce przprowwadzilsmy drugi zabieg-tym razem w
        klinice jednego dnia w warszawie(bios-u dr.śmigielskiego)koszt
        3000tys zł.ale warto było.Zajechalismy z badaniami(podstwowymi)
        zlec.wczesniej przez doktora na godz przed zabiegiem(6 godz dzicko
        nie mogło jesc ani pic, badanie, wywiad z anestezjologiem i odbył
        sie zabieg, który trwał ok 40 min...po tym zaniegu po 5 godz.
        wyszlismy do domu(choc mozna było zostac i na noc)ale nie było
        takiej potrzeby.Szwy miał załozne mocne, samorozpuszczajace
        sie.wszytko było ok.Zabieg w zniczuleniu ogólnym.Pierwszy zabieg
        odbył sie w szpitalu. lezelusmy 3 dni,Piewrszy dzien przyjecie i
        badania, drugi dzien zabieg, trzeci dom.Dzieci juz na drugi dzien
        dochodza do siebie, im młodsze tym lepiej..zalezy tez od wrazliwosci
        dziecka na bol i jak znosi narkoze...moj akurat dobrze.
    • kacpmiko Re: Zstępujące jąderko 15.04.09, 14:52
      Witam
      Mam ten sam problem tylko że mój synek ma 15 miesięcy i jąderko jest
      umiejscowione w brzuszku przy wejściu do pachwiny. Zaraz po urodzeniu dziecka
      zostałam o tym poinformowana i od 4 miesiąca życia jesteśmy pod opieką lekarza z
      tym że do lipca mieliśmy obserwować bo może samo zejdzie , będąc na wizycie w
      lipcu lekarz zapisał hormony PREGNYL tylko że zanim zdążyliśmy wykupić lek
      został wycofany. Na wizycie w październiku poinformowaliśmy lekarza że lek
      został wycofany i na własną rękę zakupiliśmy inny lek predonal który jest
      niedostępny w Polsce wtedy też lekarz zabronił podania leku bo jest u nas
      dostępny i jeśli coś się stanie to będziemy winni, więc leku nie podaliśmy i
      dalej czekamy aż do kolejnej wizyty w marcu, kiedy to lekarz jednak powiedział
      że mamy podać hormony mimo że nadal są one nie dostępne w kraju a jeśli to nie
      pomoże czeka nas laparoskopia. I teraz jestem w wielkiej kropce co robić !! Czy
      podać lek mimo iż nadal jest nie dopuszczony czy szukać pomocy u kogo innego
      tylko gdzie
      Pozdrawiam
      ps. mam nadzieję że idzie coś zrozumieć z mej długiej pisaniny smile
      • mammakuby Re: Zstępujące jąderko 15.04.09, 17:24
        u nas to samo. Jedno wędrujące drugie w brzuszku, ale po USG podobno
        z obydwoma jest wsio OK (prawidlowa wielkosc, przepływy są ok).
        idziemy niedługo do lekarza i zobaczymy co będzimy robić Kuba ma 12
        miesięcy.




    • 1a6 Re: Zstępujące jąderko 16.04.09, 07:57
      moim zdnaniem nie baw sie w zadne hormony...sam zabieg nie jest
      straszny i napewno mniej sieje spustoszen niz te hormony, które
      niekoniecznie pomoga...zmien przede wszytkim lekarza...dobry lekarz
      przy badaniu dziecka wymaca czy jaderko ma szasne zejsc czy tez
      nie....(obejrzy, ponaciska "miesiec czy wiezadło")które je trzyma i
      bedzie wiedział czy jest szans na zejscie...nie ma na co
      czekac...zrob z tym porzadek i bedziesz miała z głowy...przestaniesz
      sie zamrtwiac...to naprawde nic strasznego....

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka