gosiajulia
02.12.03, 10:35
Moja córeczka Julia ma 11 miesiecy. Gdy tylko zaczyna płakać, albo poczuje
grudkę w zupce, czy dostanie łyżeczkę syropu wymiotuje tak mocno że aż się
dusi. Jest to dla mnie bardzo duzy problem, poniewaz zaczeła budzić się w
nocy co godzinę /jest zdrowa i nic jej nie dolega/ i chce aby to mama Ją
przytuliła, dodam że karmię Ją piersią. Jak ktoś inny próbuje Ją wziąść na
ręce to zaraz płacze i wymiotuje. Przy mnie zasypia w dwie minuty. Jestem
chora na padaczkę i takie nocne wstawanie skończyło się dla mnie czestymi
atakami, poniewaz się nie wysypiam. W ciągu dnia Julia jest bardzo pogodna,
spokojna każdy może się Nią zaopiekować, nie płacze i nic się nie dzieje. Czy
ktoś miał podobny problem, jak temu zaradzić? Czy takie wymioty przy płaczu
jej przejdą? Proszę o pomoc. Małgosia mama Julki
Ps.: Czy takie częste budzenie się w nocy u 11 miesięcznego dziecka jest
normalne?