Dodaj do ulubionych

Szczepionki

13.05.09, 19:45
hej dziewczyny chciałabym poznać wasz pogląd na temat szczepionek.Czy
będziecie szczepić wasze maleństwa zaraz po urodzeniu?
Ja z mężem zdecydowaliśmy że nie będziemy szczepić naszego dziecka.
Dużo czytaliśmy ta ten temat i wniosek taki iż,szczepionki przynoszą więcej
szkody niż pożytku.
Obserwuj wątek
    • niunia8982.2 Re: Szczepionki 13.05.09, 19:58
      no nie byłabym taka pewna tych słów,że szczepionki więcej szkód przynoszą jak
      pożytku.
      Ale twój wybór,tylko żebyś potem nie pluła sobie w brodę,że a nóz dziecko na coś
      zachoruje a ty np na to nie zaszczepiłaś,bo miałaś takie a nie inne poglądy.
      Ja np.,nie szczepiłam synka na rotawirusa-myślałam,że go to ominie- i co-pech
      synka dopadł rota uncertain a na szczepienie było już za późno.
      Poważnie się jeszcze zastanów nad tą decyzją.

      Brajanek 19.12.08r smile 3750g i 57cm szczęścia smile
      • jotka_k Re: Szczepionki 13.05.09, 20:04
        będę szczepić ale nie szczepionkami refundowanymi przez NFZ
        • niunia8982.2 Re: Szczepionki 13.05.09, 20:13
          Ja tylko w szpitalu po urodzeniu pozwoliłam zaszczepić mojego synka Euvaxem.
          A potem szczepiłam 6w1,właśnie synek wziął ostatnią dawkę i jeszcze tylko
          pneumokoki.

          Brajanek 19.12.08r smile3750g i 57cm szczęścia smile
      • stopszczepieniom Re: Szczepionki 26.09.09, 22:50
        dzieci szczepione tez dopadl, a o negatywnych skutkach tej szczepionki nic
        nie wiesz

        www.swinskasprawa.pl
    • anulla1 Re: Szczepionki 13.05.09, 20:27
      No fajnie macie prawo nie szczepić dziecka, i jest duża szansa że
      nie zachoruje na jedną z wielu groźnych chorób. Dlaczego? Bo
      wiekszość społeczeństwa jest zaszczepiona i choroby sie nie
      rozprzestrzeniają bo nie ma nosicieli. Ale co bedzie jak większość
      wyjdzie z takiego założenia jak wy. To troche takie pasożytowanie na
      tych co ponieśli ryzyko szczepienia i zaszczepili dzieci.
    • szampanna Re: Szczepionki 13.05.09, 20:33
      oczywiście, że będziemy szczepić. Wybacz, ale dla mnie nie
      szczepienie = nieodpowiedzialność rodziców. Przecież skoro organizm
      może się uodpornić na chociaż niektóre groźne choroby, to po co
      narażać dziecko na to, co normalnie ominęłoby je szerokim łukiem? Po
      coś się postęp w medycynie dokonuje przecież uncertain A inna sprawa, że
      można te szczepionki sobie wybrać, jeśli te standardowe nie
      spełniają oczekiwań.
    • mond33 Re: Szczepionki 13.05.09, 20:36
      Stanowczo szczepiłam pierwsze i drugie też będę szczepić!
      • kociaczek83a Re: Szczepionki 13.05.09, 20:49
        szczepiłam i szczepie do tej pory szczepionkami skojarzonymi 6w1odpłatne oraz na
        rotawirusy i na pneumokoki to spory wydatek ale uważam że warto zdrowie mojego
        dziecka najważniejsze i jeśli mogę choć trochę poprzez szczepienia ustrzec ją
        przed chorobami to warto
        • red-truskawa Re: Szczepionki 13.05.09, 21:33
          Mam nadzieję, zę "nie będe szczepiła" miałas na myśli szczepienia zalecane czyli
          dodatkowe, a nie te obowiazkowe.
          Uwazam ze jest o wiele więcej zalet szczepień niz ich wad. Na pewno szczepienia
          prowadza do wgaśniecia chorób (np ospa na która nie szczepi się bodajże od 75
          roku) i wrecz odwrotnie- brak szczepień jest jednym z czynników powodujacych
          szerzenie się chorób zakaźnych.
          • kocio54 Re: Szczepionki 13.05.09, 22:01
            Jż pierwsza tura za nami-skojarzona 6 w 1 i rotawirusy, po nich
            będzie szczepionka na pneumokoki.Wolę wydać tę kasę.
    • pagaa Re: Szczepionki 14.05.09, 05:44
      my będziemy szczepić na pewno. Same szczepionki nie wywołują nic groźnego u
      dzieci, a wolę zaszczepić niż później pluć sobie w gębę, że zachorowało a ja
      nawet nie próbowałam dziecka obronić przed tym. Moim zdaniem każde szczepienie
      jest obowiązkowe, myślę, że podział na obowiązkowe i zalecane wygląda tak, że na
      obowiązkowe ministerstwo stać żeby nam opłacić, a zalecane też są obowiązkowe,
      ale już na nie ministerstwa nie stać (albo stać, ale doją kasę sobie na lewo,
      albo na cośtam innego jeszcze..). Szczerze mówiąc nie wyobrażam sobie spokojnego
      snu bez myśli, że zrobiłam wszystko co tylko mogłam, aby chronić swoje dziecko.
      Chybabym ciągle żyła w takim lęku "żeby mu się nic nie stało, żeby mu się nic
      nie stało...". Wiadomo, że nawet ze szczepieniem, jakieś chorubsko może się
      przypałętać (odpukać), ale raczej ma mniejsze szanse, niż bez szczepienia. Może
      jestem naiwna, ale w to wierzę i już.
    • aarwenaa_82 Re: Szczepionki 14.05.09, 08:23
      ja po urodzeniu w szpitalu szczepiłam.
      synek ma 7 tyg, i bylismy tydz temu na pierwszym szczepieniu, ale
      nie tymi z NFZ tylko płacilismy , szczepolismy też na rotawirusa i
      pneumokoki ( pierwsze dawki)
      zamierzam tez przy nastepnej wizycie dowiedzieć się na co jeszcze
      moge zaszczepić , i tak właśnie zrobic,

      pozdraw
      • dorisw1978 Re: Szczepionki 14.05.09, 08:47
        to zależy, które szczepienia masz na myśli, na żółaczkę też nie
        będziesz szczepiła????

        my zaszczepiliśmy wszystkie obowiązkowe oczywiście + skojarzona odra-
        świnka-różyczka, nic więcej.
        żadne pneumokoki, rotawirusy, ospy.
        Ospę synuś przeszedł, raz miał zapalenie oskrzeli, chodzi do
        przedszkola, troszkę choruje, ale bez przesady.
        Nie jestem zwolenniczką wszytkich dodatkowych szczepień
        • kiraout Re: Szczepionki 14.05.09, 10:12
          Powiem Ci szczerze: tez miałam takie przebłyski świadomości, ze może by nie
          szczepić, ale mnie do pionu neonatolog doprowadził i całe szczęście. Moja mała
          dostała wszystkie szczepionki, jakie trzeba (oczywiście skojarzone, kupowane),
          mimo, ze była wcześniakiem własnie dlatego, zeby nie zachorowała.
          Całe szczęście. Teraz mieszkamy w UK i tutaj nie ma szans całkowitej kontroli
          nad szczepieniami dzieci i co? Odra w zeszłym tygodniu u mojej córki w
          przedszkolu, ospa, dwa miesiące temu, różyczka pół roku temu, a wczesniej
          półpasiec, gryp bez liku. Szok. O odrze zdaje się w Polsce już w ogóle nie
          słychać. W momencie zetknięcia się nieszczepionego dziecka z takimi chorobami
          trzeba liczyć na prawdziwy łut szczęścia, ze nie zachoruje. A jak zachoruje, to
          trzeba się modlić, żeby powikłań nie było. Moim zdaniem dramat sto razy większy,
          niż przy nawet zachorowaniu ale łagodnym przechodzeniu przez chorobę własnie po
          szczepionce.
          A wyjazd? chociazby do Egiptu czy w inne, niekoniecznie egzotyczne miejsce?
          Wtedy na gwałt będziesz doszczepiać wszystkimi szczepionkami świata?

          Przewartościowałabym Wasze decyzje po raz kolejny. Dowiedzcie się może u
          jakiegoś rozsądnego lekarza. Szczepienia szczepionkami z zabitymi wirusami sa
          bezpieczne, nawet właśnie dla wcześniaków.
          Mając obecną wiedzę w życiu nie podjęłabym takiego ryzyka niezaszczepienia dziecka.
          • dorisw1978 Re: Szczepionki 14.05.09, 10:33
            nie zgodzę się, zaszczepienie np. na ospę nie gwarantuje, że dziecko
            nie zachoruje, a wręcz prawie pewne jest, że potem zachoruje na
            półpasiec. zresztą szczepienie takie trzeba ponawiać po jakimś
            czasie. Mój synek przeszedł ospę i wcale nie było tak źle, 2
            nieprzespane noce, trochę krzyku przy smarowaniu, trochę siedzenia w
            domu i po sprawie. Ja bardzo się cieszę, że przeszłam ospę w
            dzieciństwie, bo synek zachorował akurat jak byłam w 7 miesiącu
            ciąży i nie musiałam się stresować.

            >W momencie zetknięcia się nieszczepionego dziecka z takimi chorobami
            > trzeba liczyć na prawdziwy łut szczęścia, ze nie zachoruje

            a jak zachoruje, to co???

            >A jak zachoruje, to
            > trzeba się modlić, żeby powikłań nie było

            a czemu miałyby być? o powikłania wbrew pozorom wcale nie tak łatwo,
            zdarzają się naprawdę rzadko

            przy wyjeździe do krajów egzotycznych np. i tak musisz zaszczepić na
            konkretne choroby i to, że zaszczepisz na różyczkę czy pneumokoki
            akurat nic ci nie da


            Dziecko, chorując, ćwiczy swój system odpornościowy. Jeśli
            zaszczepisz na wszystko co możliwe, to nie będzie miało takiej
            możliwości. A konsekwencje braku odporności są naprawdę poważne -
            nowotwory, które zbierają dziś takie żniwo,bazują własnie na spadku
            odporności organizmu.
            Wolę, aby moje dziecko przeszło parę chorób i wyćwiczyło w sobie
            umiejętność ich zwalczania.

            A lekarzom w kwestii namawiania do szczepień nie ufam, tak jak tym
            wszystkim nagonkom odnośnie gryp zwykłych, ptasich, świńskich a za
            rok pewnie małpich i krowich.
            • kiraout Re: Szczepionki 14.05.09, 11:01
              Wierz sobie w co chcesz. Twoje dziecko.
              Oczywiście, ze po szczepionce może zachorować, ale nie bedzie to postać ostra choroby. Poczytaj sobie na ten temat opracowań i badań , to nie szkodzi smile (polecam te angielskie, są poparte latami obserwacji)

              Dziecko nabywa odporności wraz z zaszczepieniem, a nie tylko poprzez zachorowanie! Nie wiem, jak możesz pisać takie banialuki.

              Uważasz, ze powikłania po chorobach są rzadkie? Mylisz się i to bardzo! Również odsyłam do statystyki!

              W mojej najbliższej rodzinie powikłania po głupiej ospie ciągnęły się przez kilka ładnych lat, wciąż osłabiając organizm i doprowadzając do coraz to nowych chorób. Tutaj na forum tez nie brak takich przykładów.

              Mówisz, ze przechorowałaś, ja też przechorowałam ospę, ale zauważ, ze choroby się mutują, własnie ze względu na szczepionki u większości dzieci. Obecne są o wiele bardziej zjadliwe, niż te, które były lata temu. Chociazby dlatego pomyślałabym o szczepieniach, bo tym, że zostawiasz dziecko "jałowe" bardziej je narażasz.

              Ale chcesz, to wierz w spiskową teorię firm farmaceutycznych i tyle. Dla mnie to jak wierzyć w spisek masoński smile Ale niektórzy tak mają i nie poradzisz na to smile
              • dorisw1978 Re: Szczepionki 14.05.09, 11:26
                każdy ma swój punkt widzenia, ja mam taki i mam do niego prawo.
                I nie wynika on z tego, że jestem w jakiejś kwestii "niedoczytana",
                co do teorii spiskowej posłużę się choćby przykładem ostatniej
                grypy, która nie dość, że ma przebieg łagodniejszy od zwykłej, to
                jeszcze z trudnością przenosi się z człowieka na człowieka.


                • jomamma Re: Szczepionki 14.05.09, 11:35
                  hm..., polecam w takim razie to:

                  news.bbc.co.uk/1/hi/world/americas/8021547.stm
                  Czy 700 osób w jeden dzień w USA to mało? Hm...

                  Dokładnie miesiąc temu zarażenia nie wychodziły poza Meksyk. Teraz, sama popatrz.
                  Widzisz, zależy jaką się przyjmuje perspektywę. Staniesz dalej, lepiej zobaczysz smile
                  Polecam nie tylko w tej sprawie.

                  • dorisw1978 Re: Szczepionki 14.05.09, 11:56
                    w stanach mieszka ponad 300 milionów ludzi! co to jest 700
                    zachorowań dziennie?
                    na zwykłą grypę umiera tam 35 000 ludzi rocznie, co daje prawie 100
                    osób dziennie! co to jest 700 zachorowań? na zwykłą grypę choruje
                    więcej ludzi
                • dorisw1978 Re: Szczepionki 14.05.09, 11:44
                  dla poparcia moich teorii przytoczę ci kilka cytatów:

                  "W 1978 r. służby zdrowia 30 stanów w USA ujawniły, że ponad połowa
                  dzieci, które zachorowały na odrę, była poprawnie zaszczepiona. (The
                  People's Doctor, Dr R Mendelsohn)"

                  "
                  W Indiach w latach 70. zaszczepiono przeciwko gruźlicy 260.000
                  ludzi. Okazało się potem, że to właśnie osoby zaszczepione częściej
                  zapadały na gruźlicę niż nie zaszczepione. (The Lancet 12/1/80 s.
                  73)"

                  "W 1990 r. the Journal of the American Medical Association
                  opublikowa3 artyku3, który stwierdza: Pomimo że w USA więcej niż 95
                  proc. dzieci w wieku szkolnym jest zaszczepionych przeciwko odrze,
                  nadal wybuchają wielkie epidemie tej choroby. Większość przypadków
                  dotyczy dzieci zaszczepionych powtórnie. (JAMA, 21/11/90)"

                  czy wypowiedzi lekarzy:

                  "W USA do tej pory nigdy nie szczepiono przeciwko gruźlicy, a mimo
                  tego spadek zachorowań na tę chorobę jest dokładnie taki sam jak w
                  Anglii czy innych krajach europejskich, w których masowo szczepionkę
                  tę stosowano."
                  Prof. Thomas McKeown

                  "W końcu zamieniliśmy coś, co zwykle jest relatywnie drobną chorobą,
                  na istotnie poważną chorobę. Zamiast samemu wziąć odpowiedzialność
                  za nasz system odpornościowy, próbujemy rozwiązać każdy problem,
                  wstrzykując szczepionkę. Drażnimy przez to nasze ciało, czyniąc z
                  siebie coraz bardziej chory i zagrożony gatunek. W ten sposób
                  stajemy się chodzącymi "bombami zegarowymi".

                  "Jest olbrzymia ilość danych wskazujących, że szczepienia dzieci
                  czynią więcej szkody niż pożytku."
                  Dr J Anthony Morris, były szef Biura Kontroli Szczepień przy FDA w
                  Stanach Zjednoczonych


                  Szczepienia nie zabezpieczają, a raczej powodują zwiększenie
                  skłonności do zachorowań na ospę obniżając siłe witalną i naturalną
                  odporność. Miliony ludzi zmarło na ospę, na którą zachorowali już po
                  zaszczepieniu.
                  Dr J.W. Hodge (The Vaccination Superstition)

                  Szczepienia przeciwko ospie są bardziej ryzykowne niż sama ospa...
                  Prof Ari Zuckerman, WHO


                  niektórzy uważają inaczej, tylko o tym się nie pisze i nie mówi





                  • kiraout Re: Szczepionki 14.05.09, 11:56
                    A nie mówiłam, że spiskowa teoria dziejów? big_grin

                    Jakie mi dane podajesz? z lat 70-tych? To jeszcze przed moim narodzeniem big_grin Nie
                    wierzysz, że medycyna poszła w tym czasie do przodu?
                    Widzisz, nie o takie dane statystyczne mi chodziło big_grin
                    Chyba przeczytałaś jakąś pożal się Bogu książczynę, której równiez pełno na
                    świecie. Ale najgorzej przyjmować takie rzeczy na nieochroniony mózg...
                    • dorisw1978 Re: Szczepionki 14.05.09, 11:58
                      1990r. to lata 70te? gratulujęsmile
                  • kasiak37 Re: Szczepionki 14.05.09, 11:57
                    a popatrzcie panie i to wszystko w tych biednych Stanach
                    Zjednoczonych...Przytocz linki z Europy.
                    • kasiak37 Re: Szczepionki 14.05.09, 11:58
                      i AKTUALNE.
                      • dorisw1978 Re: Szczepionki 14.05.09, 12:09
                        choćby z Polskiwink

                        dodam, że większość przypadków Europie to przypadki "zawleczone",
                        tzn. przywiezione z Meksyku lub Stanów osobiście, natomiast dalej
                        choroba już nie rozprzestrzenia się tak łatwo, jak zwykła grypa, z
                        człowieka na człowieka
              • protozoa Re: Szczepionki 17.05.09, 14:17
                Jestem lekarzem. Widziałam sporo powikłań po chorobach i ani jednego po
                szczepieniach. No chyba, ze powikłaniami ktos nazywa odczyn miejscowy czy
                podwyższona temperaturę.
    • aga.79 Re: Szczepionki 14.05.09, 11:39
      Oczywiście że zaszczepię. 1 syn zaszczepiony wszystkimi obowiązkowymi + pneumokoki po skończeniu 2 lat, no i Hib ale teraz jest w "standardzie"
      Nigdy mu nic z tego powodu nie było i wierzę że szczepienia uchronią go przed wieloma chorobami

      Nie po to wynaleziono szczepienia żeby ludziom krzywda się działa - wręcz przeciwnie. Wiele istnień ludzkich dzięki nim zostało ocalonych. Teraz już nie ma tylu epidemii jak kiedyś i chwała Bogu
      • monikaaleksandra Re: Szczepionki 14.05.09, 16:40
        Ostatnio była w jdnym z tygodników spora wkładka cała o
        szczepienich, gdzie wypowiadali się lekarze, w tym krajowy
        konsultatnt ds szczepień (a nie kucharki i gwiazdy TV) przerażeni,
        że jest jakaś totalna nagonka antyszczepionkowa, która robi ludziom
        wodę z mózgu i straszy nie wiadomo czym (autyzmem, adhad i inwazją
        kosmitów). A rodzice nieodpowiedzialnie narażają dziecko na choroby.
        Ja zasczepiłam dziecko na wszystko, co było możliwe, w tym roku
        doszczepiałam nawet na kleszczowe zapalenie mózgu, oczywiście
        wszystkie szczepionki płatne, wydałam z 5000, ale nie żałuję. Za
        miesiąc rodzę i poproszę o zaszczepienie od razu, po porodzie
        Twinrixem, po co mam potem kłuć jeszcze raz na WZW A.
        Do autorki wątku: Jak nie zaszczepisz na tężec, a dziecko się zrani
        i złapie tę chorobę, to mu nawet święte Boże nie pomoże, bo tężec to
        choroba śmiertelna. POwikłań po niej nie ma. Jest od razu kostnica.
        Współczuję dziecku tak nieodpowiedzialnych rodziców, na miejscu sądu
        odebrałabym Wam prawa rodzicielskie za niewykonywanie obowiązków
        rodzicielskich i narażanie dziecka na smiertelne niebezpieczeństwo.
        • red-truskawa Re: Szczepionki 14.05.09, 20:08
          > Jak nie zaszczepisz na tężec, a dziecko się zrani
          > i złapie tę chorobę, to mu nawet święte Boże nie pomoże, bo tężec to
          > choroba śmiertelna.
          Tezec to choroba powodowana przez bakterie Clostrudium Tetani, gł bytujące w
          ziemi, ale tez na zebach psów bo czesto kopia w ziemi itp, smiertelnosc u ludzi
          po zachorowaniu ok 30%, tylko ze w kazdym potencjalnym zagrożeniu tezcem podaje
          się anatoksynę. Nigdy jako dzieci nie miałysci porozcinanych palów brudnych od
          ziemi czy piachu? i co żyjecie? A cała populacja ogrodników już by wymarła. Ja
          miąłm podawana kilka razy anatoksyne (pogryzienie przez psy) i nie dostałam
          mięsnioskutrczy, przeprosów kończyn itp- żyję.
          chciałam powiedziec ze brak szczepienia p-tężcowego nie jest równe śmierci
        • red-truskawa Re: Szczepionki 14.05.09, 20:09
          pisąłyscie po ospie- przechorowanie ospy ani zaszczepienie nie chroni przed
          półpaścem
          • red-truskawa Re: Szczepionki 14.05.09, 20:13
            sorka, przez przypadek mi sie wysłało. wiec szczepienie nie chroni ani nie
            zabezpiecza przed pólpascem. Trzeba tylko rozwazyc ew za i przeciw- dzieci
            przechorowuja ospe wietrzną (bo o niej mowa) stsunkowo łagodnie, bez powikłań, w
            odróznieniu od dorosłych a szczególnie kobiet w ciązy które nie majac
            przeciwciał narazaja płód na wady wrodzone. Wiec tak jak w prrzypadku rózyczki-
            albo szczepimy albo przechorowujemy w dzieciństwie.
            szceienie to nic innego jak wprowadzenie antygenu (wirusa bakterii o
            zminiejszonej zjadliwosci) do organizmu i powstaje taka odpornosc jak po
            chorobie, na tej samej zasadzie.
            • halszka111 Re: Szczepionki 17.05.09, 21:22
              red-truskawa napisała:
              > szceienie to nic innego jak wprowadzenie antygenu (wirusa bakterii o
              > zminiejszonej zjadliwosci) do organizmu i powstaje taka odpornosc jak po
              > chorobie, na tej samej zasadzie.

              Otóż nie na tej samej samej zasadzie. znasz skład szczepionek? To nie tylko
              antygenu ale niezły zestawik konserwantów np. w formie antybiotyków,
              thimerosal, aluminum, formaldehyd. Samo zdrowie.
              • protozoa Re: Szczepionki 18.05.09, 16:18
                W śladowych ilościach. Znacznie więcej fundujesz i sobie i dziecku nawet nie
                mając świadomości, że to robisz stosując kosmetyki, jedząc ryby, używając
                plastikowych/teflonowych naczyń itd, itp.
                • kansas_80 Re: Szczepionki 26.09.09, 22:32
                  Więc wyrażasz zgodę na wstrzyknięcie sobie tego syfu...bo przecież to nie
                  zagraża Twojemu zdrowiu. Uwzględnij dodatkowo masę swojego ciała i ciała
                  niemowlaka. Lekarz a taki niedoedukowany.
          • red-truskawa Re: Szczepionki 14.05.09, 20:16
            A szczepienia przyczyniają się do wygaśnięcia niektórych chorób, np ospa
            prawdziwa, kórej juz nie ma a smiertelność była ok 90-98%. Wiec to chyba też
            argument za szczepieniem.
        • dorisw1978 Re: Szczepionki 15.05.09, 10:31
          monikaaleksandra napisała:
          > Do autorki wątku: Jak nie zaszczepisz na tężec, a dziecko się
          zrani
          > i złapie tę chorobę, to mu nawet święte Boże nie pomoże, bo tężec
          to
          > choroba śmiertelna. POwikłań po niej nie ma. Jest od razu kostnica.

          Jezu, a skąd ty masz takie dane???
          widzisz, nasz pediatra (w sumie to nawet nie jeden, ale wszyscy u
          których mam okazję bywać) uważają, że jeśli dziecko nie choruje na
          zapalenie oskrzeli i płuc częsciej, jak 2,3 razy w roku, to nie ma
          sensu szczepić na pneumokoki.

          A rodzice nieodpowiedzialnie narażają dziecko na choroby.
          > Ja zasczepiłam dziecko na wszystko, co było możliwe, w tym roku
          > doszczepiałam nawet na kleszczowe zapalenie mózgu, oczywiście
          > wszystkie szczepionki płatne, wydałam z 5000, ale nie żałuję

          szkoda, że na katar zaszczepić nie można, nie?
          każde szczepienie jest obciążeniem dla organizmu (np. dla wątroby),
          a poza tym, kiedy Twoje dziecko ma nabyć jakąś ogólną odporność,
          skoro zaszczepiłaś na wszystko?
          • anettchen2306 Re: dorisw1978 15.05.09, 11:02
            dorisw1978 napisała:"a poza tym, kiedy Twoje dziecko ma nabyć jakąś
            ogólną odporność, skoro zaszczepiłaś na wszystko? "

            Doris - przeczysz sama sobie: Odpornosc uzyskuje sie wlasnie dzieki
            szczepionce! Jak mozna nabyc odpornosc p/zoltaczce, ksztuscowi,
            polio nie szczepiac na nie??? Sprawisz, by twoje dziecko je
            przeszlo, by w ten sposob "wyrobic" w dziecku odpornosc? Obydwie
            moje babcie przechodzily w dziecinstwie polio - oczywiscie maja
            odpornosc do dzisiaj, ale tez niedowlad nog.
            Nie porownuj kataru z zachorowaniem na pneumokokowe zapalenie pluc,
            moj wowczas 3-letni synek je przechodzil (do 3 roku zycia nie bral
            zadnych antybiotykow, nie chodzil do przedszkola, moze ze 2 razy
            mial katar), wiec wiem, jaka to zdradliwa i trudna do wyleczenia
            choroba. Tylko ktos, kto nie ma o niej pojecia lub nie widzial
            ciezko chorego dziecka moze siac takie banialuki.
            • dorisw1978 Re: dorisw1978 15.05.09, 11:14
              nie mam na myśli szczepień obowiązkowych, tylko dodatkowe, tzw.
              zalecane, nie jestem jakąś innowierczynią, która nie szczepiła
              dziecka na żółtaczkę, tężec czy krztusiec, "bo tak"...
              • dorisw1978 Re: dorisw1978 15.05.09, 11:33
                jedna lekarka bardzo namawiała mnie na szczepienie przeciw ospie, bo
                się "napatrzyła", ale się nie zdecydowałam, i cieszę się z tego.
                Synuś ma ospę za sobą. Uważam, że to lepiej, niż miałabym go
                szczepić co 5 lat i tak nie mając gwarancji, czy nie zachoruje.
                Powikłania powikłaniami, owszem, zdarzają się (powikłaniem u ojego
                synka po zapaleniu ucha, które przeszedł mając miesiąc, było
                zapalenie płuc okropne), ale powikłania mogą być nawet po durnym
                katarze.
          • protozoa Re: Szczepionki 17.05.09, 14:22
            Czy wiesz jak działa szczepionka? Jesli nie, a sądzę, że tak jest to bardzo
            proszę nie strasz ludzi. A swoją droga jestem ciekawa na jakiej zasadzie
            szczepienia obciążają wątrobę??????????????
            • kansas_80 Re: Szczepionki 26.09.09, 22:38
              napij się po kieliszeczku acetonu, formadehydu, fenolu, rtęci i zagryź
              antybiotykiem...wszystko zdrowe jak nowalijki i nie uszkodzi wątroby. Wiesz co
              to karta charakterystyki substancji niebezpiecznej?
    • protozoa Re: Szczepionki 17.05.09, 14:14
      Nie tylko moje dzieci są szczepione, ale cała nasza rodzina.
      Synowie ( 19 lat) zostali zaszczepieni według indywidualnego kalendarza
      szczepień - nie wszystko na raz, dobre szczepionki. My, dorosli ( mąż, ja, moi
      rodzice, babcia) też jesteśmy zaszczepieni
      - wszyscy przeciwko grypie
      - wszyscy przeciwko WZW A i B
      - mąż i ja przeciwko "kleszczom"
      - moi rodzice i babcia przeciwko "pneumokokom"
      - ja przeciwko tężcowi i błonicy ( doszczepianie po 10 latach)
      Zyjemy, nie chorujemy.
    • kask_a zaszczepiłam.... 17.05.09, 15:33
      Też wiele czytałam na temat szczepień i jak autorka wątku miałam wiele
      wątpliwości. Wydłużałam okresy między szczepieniami. Na polecenie i zapewnienie
      o bezpieczeństwie i neurologa i pediatry zaszczepiłam I i II dawkę Infanrixu
      IPV + HIB mój synek zniósł nieźle (wzrost temp. do 38) po III dawce w 13. m-cu
      życie przestał chodzić a potem nawet stabilnie siedzieć... – ostra ataksja móżdżkowa
      Mam ( na piśmie) stwierdzenie ciężkiego niepożądanego odczynu poszczepiennego z CZD.
      Czytając Wasze wypowiedzi czuję się jak wariatka – czyżby trauma, jaką przeżyłam
      była tylko snem???? Macie odwagę podważać występowanie powikłań
      poszczepiennych, a może Waszym dzieciom ”się udało”? – jeszcze tym razem....

      • protozoa Re: zaszczepiłam.... 17.05.09, 15:58
        Nie widziałam, ANI JEDNEGO POWAŻNEGO POWIKŁANIA PO SZCZEPIENIACH, a lekarzem
        jestem od lat 20, co nie oznacza, ze sporadycznie jakies powikłania sie nie
        zdarzają. Natomiast widziałam całkiem sporo powikłań po ciężkich chorobach
        zakaźnych - do smierci włącznie.
        Choćby po WZW B ( i C przeciwko któremu, niestety, nie ma szczepień) może dojść
        do marskości watroby i konieczności przeszczepu. I.....można niedoczekać na
        dawcę, operacja może sie nie udać, organizm odrzucić przeszczep. Fajnie. prawda?
        Odra - ja jej nie widziałam, ale moja mama i babcia ( obie są pediatrami)
        widziały bardzo ciężkie powikłania a nawet zgony. I to nie sto lat temu, a 30-40.
        Świnka - jej powikłaniem bywa głuchota ( czasem lżejsza wersja - niedosłuch),
        ale bywa i zapalenie trzustki a w koncekwencji cukrzyca. No i człowiek jest na
        insulinie do końca zycia. Sam szał.
        Polio - też go nie widziałam, ale widziałam skutki u ludzi, dzis juz dorosłych.
        Widziałam odkleszczowe zapalenie opon mózgowych. U dziecka na wakacjach. Jednego
        dnia zdrowe, biegające, drugiego wysoka gorączka, wymioty, utrata przytomności.
        No i objawy oponowe w pełnej krasie.
        I t d, i t p.
        Warto ryzykować? Oczywiście, niektórym nieszczepionym udaje się, narazie......
        • kansas_80 Re: zaszczepiłam.... 26.09.09, 22:42
          a ja znam osobę, której szczepienia na WZW B zniszczyły wątrobę. Gdyby wszystkie
          odczyny poszczepienne były rejestrowane to usłyszałabyś o nich. Lekarze je
          bagatelizują lub wciskają rodzicom kit, że nie ma to nic wspólnego ze szczepieniem.
          • gabrielle76 Re: zaszczepiłam.... 27.09.09, 00:57
            kansas_80 napisała:

            > a ja znam osobę, której szczepienia na WZW B zniszczyły wątrobę. Gdyby wszystki
            > e
            > odczyny poszczepienne były rejestrowane to usłyszałabyś o nich. Lekarze je
            > bagatelizują lub wciskają rodzicom kit, że nie ma to nic wspólnego ze szczepien
            > iem.

            dokładnie tak jest, a rodzice wierza lekarzowi no bo przeciez czemu mieliby
            nie uwierzyc, całe szczeście że to sie zaczyna zmieniać i rodzicew coraz
            bardziej sa świadomi zagrożen i powikłań po szczepionkach
      • halszka111 Re: zaszczepiłam.... 17.05.09, 21:15
        Protozoa nie widziała powikłania znaczy sie powikłań nie ma, proste, prawda?
        • protozoa Re: zaszczepiłam.... 18.05.09, 16:16
          Przeczytaj ze zrozumieniem, o ile potrafisz czytać ze zrozumieniem, pierwsze
          zdanie mojego postu......
          • gabrielle76 Re: zaszczepiłam.... 19.05.09, 14:18
            ja szczepiłam moje dzieci, jedyne na co nie zaszczepiłam córki to MMR i nie mam
            zamiaru jej tym szczepić. Rozumiem rodziców którzy nie szczepią w ogóle.

            Autorko, polecam forum
            nieszczepimy.l4.pl/index.php?sid=69a9910b7a011d93496435218ba3a17d
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka