everycas
19.05.09, 23:55
Witam!
Mój 3,5 letni syn od 2 dób ma gorączkę. Byłam dziś u lekarza, który
zastępuje chwilowo naszą pediatrę. Nie mogłam się z nim dogadać.
Lekarz zdiagnozował to jako "wirusówkę". Po czym przepisał Bactrim -
antybiotyk przecież. Kazał podawać na gorączkę 2 x dziennie po 5ml
ibufenu. Spytałam co będzie jeśli nie pomoże - powiedział, że mogę
mu wtedy podać nurofen w czopku.
Sama zadecydowałam o tym, że podam nie 5 a 7,5ml ibufenu, gdyż syn
waży więcej niź standardowy 3 latek, bo 20kg. Po 4 godzinach
temperatura wzrosła do 39,3 więc podałam kolejne 7,5 ml ibufenu,
potem znowu to samo po 7 godzinach.
W międzyczasie gdy temp. rosła, stosowałam chłodne okłady, ale nie
zauważyłam poprawy. Czopka bałam się podać, bo pojawiła się
dodatkowo biegunka.
Nasza pediatra mówiła mi kiedyś, że leki przeciwgorączkowe trzeba
dawkować wg wagi a nie wg wieku.
Słyszałam także o tym, że można stosować ibuprofen i paracetamol
naprzemiennie, aby uniknąć przekroczenia max. dawki dziennej.
Czy ktoś z Was tak stosuje? Bo ja dzisiaj przekroczyłam max. dawkę
dzienną iburofenu dla mojego syna. Mam nadzieję, że nie wyrządziłam
mu tym krzywdy.
Chyba wpadam w "fever phobia"...
A może ktoś mi poleci jakiś link do sensownej strony z opisem jak
stosować te leki? Bo to co znalazłam, to nic innego jak to co na
ulotce.
Z jednej strony piszą, że temp. powyźej 38,5 trzeba obniżać, ale
jak, jeśli dziecko ma juź 39,3 a okres odstępu midzy dawkami jeszcze
nie minął?
Proszę, błagam niech mi ktoś wytłumaczy, bo ciągle źyję w
niepewności.