odalie
03.06.04, 22:08
...jako reakcja na zakażenie bakteryjne (ropne zapalenie górnych dróg
oddechowych).
Czy mam się bać każdej kolejnej infekcji?
Córeczka spędziła blisko tydzień w szpitalu: kroplówki z hydrokortyzonem,
Fenistil, antybiotyk. Rumien ustąpił po dwóch dniach hydrokortyzonu, przy
zmiejszaniu dawki wracał w niewielkim stopniu. Przy wypisie wyniki krwi dobre,
infekcja opanowana.
Kontynuujemy antybiotyk, dostaje Zyrtec (jak wcześniej), krople do oczu, za
kilka dni ma powrócić do odczulania Perosallem (od marca jest po raz pierwszy
odczulana - wydawało nam się, ze z doskonałym skutkiem, mimo pylenia traw nie
miała objawów spojówkowych, a katar pojawił się ewidentnie po kontakcie z
chorymi dziećmi w przedszkolu - sama tez to złapałam). Jak wyjdą plamy i
"zacieki", mam dac Fenistil, a jak po pół godzinie do godziny nie zejdą, mam
ją przywieźć do szpitala - pod kroplówkę.
Znajoma lekarka postraszyła, że nie ma żartów, nawet wyraziła zdziwienie, że
nie mamy na wszelki wypadek mocniejszych od Fenistilu leków (mamy w zanadrzu
wziewne). Już raz córka miała epizod szczekającego kaszlu i dusiła się (skurcz
krtani), wprawdzie nie miała wtedy rumienia, ale...
Mój Boże, ja nie mogę się uspokoić! czy każdy kolejny podkażony katar będzie
trzymał nas w strachu?