Dodaj do ulubionych

lamblie+ cd

01.12.06, 08:29
Byliśmy wczoraj u pediatry. Rzucił okiem na wyniki badań mojego syna
3letniego syna i 17miesięcznej córki, niedowierzając jakim cudem wyszło im,
że mają lamblie. Potem zapisał im furazolidon na 5 dni. Na moje
pytania,dotyczące leczenia całej rodziny, stwierdził, że nie ma potrzeby
leczenia wszystkich jeśli nie mają objawów klinicznych. Gdybym nie miała
napisanych na kartce wyników z labu pewnie zbagatelizowałby wszystkie objawy,
które maja moje maluchy.
czy po 5 dniach powinnam zrobić przerwę a potem powtórzyć leczenie? to
właśnie zasugerował lekarz.
a poza tym stwierdził, że lamblioza jest powszechna w całej Europie i nie
wymaga leczenia w większości przypadków...
wyszło, że jestem przewrażliwioną nadgorliwą panikarą... i oczywiście nie
mam najmniejszego pojęcia o sprawie.
Obserwuj wątek
    • supernova12 Re: lamblie+ cd 01.12.06, 11:24
      wynik badań mojej córy na grzyby po 3 dniach to nieliczne kolonie candida
      albicans. wg laborantki to znaczy w normie. mogę się tym nie martwić???
      • supernova12 Re: lamblie+ cd 01.12.06, 19:10
        dziś byłam u innego pediatry. Pani doktor kazała dawać dzieciom furazolidon
        przez 7 dni a potem zrobić badania i w razie braku pozytywnych efektów
        zastosować metronidazol. stwierdziła, że ona dałaby ten lek jako pierwszy....
        Mi i mężowi kazała zrobic badania i dopiero w razie dodatniego wyniku zażyć
        leki. a grzybami kazała wogóle nie zaprzątać sobie głowy. Sugestie o badaniu
        kału pod kątem bakterii zbyła stwirdzeniem iż naprawde nie ma takiej
        potrzeby....
        Już nie wiem co robić... Chyba zastosuje się do wskazań lekarzy... Byłam u
        czterech, żaden zbytnio sie nie wyłamał...
        • sweet.joan Re: lamblie+ cd 01.12.06, 19:46
          A czytałaś posty Sigvaris? Wpisz lamblie w wyszukiwarkę, zajrzyj w najczęściej
          zadawane pytania (u góry strony forum). Furazolidon powinno się podawać 10 dni.
          Powtórek się nie robi. Badania kontrolne zaleca się robić co najmniej po tzrech
          tygodniach od końca kuracji. I leczyć się powinni wszyscy i to jednocześnie.
          Plus porządki w końcówce leczenia.
          • magdamale Re: lamblie+ cd 01.12.06, 20:33
            ja osobiście mam załamkę po każdej rozmowie z 'normalnym' lekarzem. oni
            twierdzą, że mojemu dziecku nic nie jest. obfity wzrost gronkowca i candida++ w
            innym baddaniu to "normalna flora bakteryjna jelita"!!!
            Gdybym chciała się ich słuchać (że córka jest 100% zdrowa), musiałabym
            założyć,że dzieci to wrzeszczące, nerwowe, rzucające zabawkami, płaczliwe,
            narzekające na jakieś 'urojone' kłucia w kroczu i bóle brzucha potwory. myślę,
            że tak nie jest. że mojej córce zwyczjnie coś dolega. od urodzenia. a
            oni 'prowadzą' mnie od 2,5 roku. poprawy brak. wręcz pogorszenie. 'alergia'
            narasta. jeśli ich podejście dawałoby jakieś pozytywne skutki, ufałabym im
            dalej, tak jak ufałam 2,5 roku. teraz jestem jedynie wściekła na ich
            podejście . no i na siebie, ze tak długo nic nie robiłam.
            czekam na wizytę prywatną u pediatry. jeśli będzie tak samo ignorancka, szukam
            dalej.
            ale to tylko mój punkt widzenia.
            pozdr wszystkich
          • sigvaris Re: lamblie+ cd 01.12.06, 21:21
            Posłuchaj - jestem nikim. Babą z netu. Ale uwierz mi, że NIE MOŻESZ leczyć
            dziecka tak jak Ci zaproponowano. Uwierz mi, bo nie mam żadnego interesu, żeby
            mącić Ci w głowie. Przyrzekam.

            Ten lekrz co zpisał leczenie 2x po 5 dni jest do zaskarżenia! Lamblie leczy sie
            łatwo pod warunkiem, że wie się jak.
            To leczenie które Ci to babsko zapodało uodporni tylko lamblie i efekt bedzie
            taki, że będziesz się tego pozbywać latami. Drugi lekarz, co Ci powiedział, że
            ich nosicielstwo to norma - to już nie boję sie takich słów - kompletny
            oszołom. Niedouk i ....

            Posłuchaj. Furazolidon bierze się zgodnie z dawką dzienną (bo adekwatną do
            wagi) opisaną w ulotce przez 10 dni.
            Jednak WY też musicie się leczyć w TYM SAMYM CZASIE. Nie trać czasu na badania,
            które mog sie nie udać. Każda książka parazytologiczna pisze o leczeniu
            SOLIDARNYM: rodzin, żłobków, przedszkoli!!! Ale tego oczywiście się nie
            robi....Masz dwoje zarażonych dzieci!!!! Załatwiaj leki dla Was nawet gdybyś
            miała wziąc je od weterynarza... Oni (weterynarze) często wiedzą o lamblii
            więcej niż lekarze "ludzcy". Próbuj dostać dla Was macmiror leczenie na 7 dni
            na każdego dorosłego.


            Zastosuj takie zasady leczenia, jakie podam Ci poniżej. Proszę Cię potraktuj to
            mimo, że mój post jest anonimowy, poważnie. Jestem matką... Miałam dziecko
            strasznie chore. Sama byłam chora. Latami nikt nas nie leczył i nie badał w
            kierunku lamblii. Kiedy wpadłam na ten trop byłam bliska szaleństwa z powodu
            swojego i dziecka stanu zdrowia. Dziś jesteśmy zdrowe po dobrze przeprowdzonym
            10 dniowym leczeniu (oczywiście BEZ powtórek, bo lamblia to pierwotniak, nie
            robak i leczy się go WYDŁUŻONYMI JEDNOKROTNYMI dawkami!! BEZ ŻADNYCH
            PRZERW!!!!). Mogę Ci wytłumaczyć jeśli tylko chcesz dlaczego tak a nie inaczej
            leczy się lamblie. Jeśli chcesz napisz. Będzie to dłuższy post, ale nie ma
            sprawy.


            Zasady leczenia

            Generalnie pasożyty, ale zwłaszcza robaki i lamblie trzeba leczyć wg. trzech
            zasad. Tylko wtedy leczenie jest skuteczne i nie dochodzi do zarażeń wtórnych.
            Np. zarażenie wtórne lamblią, to zarażenie tym samym szczepem tego
            pierwotniaka, który jest już oporny na wcześniej podany lek. Trzeba wtedy
            stosować silniejszy a wybór jest prawie żaden.

            1 zasada. Podawanie leku zawsze zaczynamy wszyscy tego samego dnia.

            2 zasada. Leki dostają wszystkie osoby mieszkające np. w jednym mieszkaniu, czy
            domu. W przypadku dziecka leczy się też osoby ściśle mające kontakt z
            dzieckiem: nianie, dziadków. Oczywiście dzieci dostają inne leki niż dorosli.

            3 zasada. Zawsze w końcówce podawania leków trzeba robić generalne porządki w
            otoczeniu zarażonego. Zwłaszcza pościel, ręczniki, bielizna. U dzieci mycie i
            przelewanie zabawek wrzątkiem. Solidne mycie pawlaczy na pościel i łóżek.
            Odkurzanie. Trzepanie dywanów i materacy.
            Lamblia jest chlorooporna więc większość preparatów typu domestos jest
            nieskuteczna. Spirytus też jest uważany za mało skuteczny najlepsze jest
            spłukiwanie wszystkiego.
            Owsiki lubią kurz i wilgoć więc w ich przypadku odkurzanie i trzepanie!
            Wymiatanie ciemnych kątów.
            Wszystkie jaja robaków i cysty lamblii są odporne na mróz. Więc mrożenie nic
            nie daje..

            Spełnienie tych trzech zasad daje szanse na pozbycie się problemu. To tak jak
            leczenie wszy- nie da rady smarować tylko grzywki i leczyć jednego chorego.
            Oczywiście to tylko obrazowy przykład bez dalekich analogii.
          • sigvaris Re: lamblie+ cd 01.12.06, 21:27
            a tu masz początek naszej historii:
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=19760&w=21933012&a=21933012
            Nie lecz dzieci wg. tych zaleceń. Jeszcze raz proszę przemyśl tą decyzję. Jeśli
            wrzucisz w wyszukiwarkę tego forum nick: anita_bm lub dziunia_f - możesz się
            przekonać jakie są konsekwencje złego leczenia lambliozy u ich dzieci.
            Nie chcę Cię straszyć. Ale skoro już mamy dobrodziejstwo netu, tego forum -
            korzystajmy z tego.
    • supernova12 dziękuję za odpowiedzi 02.12.06, 08:06
      dziękuję za odpowiedzi,jestem naprawdę wdzięczna że nie zostawiacie mnie samej
      z tym problemem,
      czytałam wcześniej o zasadach postępowania z labliami na tym forum ale
      załamałam się po wizytach u lekarzy.... Wyszło na to, że to tylko JA
      zdiagnozowałam dobrze moje dzieci. Gdybym nie czytała tego forum pewnie przez
      następne pare lat nie wiedziałabym co nam jest a służba zdrowia dalej leczyła
      by objawy nie szukając przyczyny.
      Ale jak teraz przełamać się przez tą barierę lekarskich ambicji??? Przecież oni
      albo są nieświadomi swojej niewiedzy albo za nic nie przyznają się do pomyłki.
      postaram się wydębić te recepty dla nas...

      mam tylko pytanie o te pojedyńcze kolonie grzybów... czzy to faktycznie norma?
      • supernova12 Re: dziękuję za odpowiedzi 02.12.06, 08:22
        zapomniałam jeszcze Chodzi o szczepienie mojej córy. za tydzień wypada jej dtp
        i polio, mieliśmy szczepić Infanrix IPV+hib. Jeden lekarz zalecił przesunąć o
        poare dni po zakończeniu podawanmia leku, drugi powiedział, że to nie wadzi. i
        bądź tu mądry...
        I co z tym balsamem kapucyńskim? A może po wszystkim spróbować jeszcze tego?
        • guderianka Re: dziękuję za odpowiedzi 02.12.06, 09:25
          u nas tez ten syf ;/
          córka 6lat-bierze cały czas lipancrea 3xdziennie i 2xdziennie macmiror przez 5
          dni, potem 10dni przerwy i znowu 5 dni leku. a potem porzadki
        • sigvaris Re: dziękuję za odpowiedzi 02.12.06, 17:47
          Odczekałabym na Twoim miejscu. Kilka dni nic nie zmieni szczepieniu, a przy
          leczeniu lambliozy organizm jest osłabiony i zwyczajnie struty wydalanymi
          przez niszczone lamblie toksynami.

          Nie wszystko na raz. Organizm nie studiował farmakologii. Daj odpowczynku ze 2-
          3 tygodnie, zobaczysz jak dziecko sie czuje, co się zmieniło. Wtedy będziesz
          rozważać taką decyzję.
      • sigvaris Re: dziękuję za odpowiedzi 02.12.06, 17:43
        Przy lambliozie zdarzają sie bardzo często "inni obcy". Ta ilość grzybów nie
        powinna być jednak problemem. Wyleczeni z lambliozy zazwyczaj sami radzą sobie
        z przerostem grzybów. Choć dieta antygrzybiczna nie zszkodzi, bo to bardzo
        zdrowa dieta. Zobacz tu:
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=578&w=34695152&a=34829700
        • guderianka Re: dziękuję za odpowiedzi 02.12.06, 17:46
          dlaczego lekarze z roznych czesci kraju zalecaja takie samo leczenie-z przerwa-
          a nie to co ty radzisz?czemu ma słuzyc owa przerwa?
          • sigvaris Re: dziękuję za odpowiedzi 02.12.06, 17:58
            Bieże się to z faktu przeniesienia wyobrażenia, że wszystkie pasożyty leczy się
            tak samo. Tzn. przepraszam, standartowo lekrze leczą tak:
            - grzybów - nie leczą wcale. Uważają, ze tylko chorzy na AIDS mają problem z
            grzybami, no i może jeszcze co niektórzy po przeszczepach
            - robaki -wiedzą, że powinne być serie czyli powtórzenia, ale nie wiedzą co ile
            i ile powtórzeń łącznie
            - lamblie - coś im kołacze, że to pasaożyt więc leczą go jak robaki
            powtórzeniami. Nie pamiętają, że to pierwotniak i nie trzeba powtarzać
            leczenia, bo lamblie nie mają jaj, ani larw tylko rozmnażają się przez podział.
            Więc stąd "tłucze" się je pojedynczymi za to długimi seriami.

            Dodam, że lekarze parazytologię (całą) mają tylko na 1 roku studiów w ramach
            zajęć z biologii.... I koniec.. Widać to niestety po ich leczeniu.
            • guderianka Re: dziękuję za odpowiedzi 02.12.06, 18:32
              długie leczenie to 7 dni?10dni?-czas leczenia taki sam przy kazdym leku??na
              czym polega zakaznosc tego syfu.?jak ja moge zaraziuc sie np. od dziecka?
              • sigvaris Re: dziękuję za odpowiedzi 02.12.06, 20:27
                Kuzyn lamblii (też pierwotniak) w innej strefie klimatycznej powoduje malarię.
                Jest jak wiadomo roznoszony przez komary. U nas lamblia jest roznoszona przez
                muchy, jest często na rękach osób zarażonych, na pościeli, na ręcznikach..
                Lamblia ma dwie formy życia: trofozoit i cysta. Jako cysta jest praktycznie
                niezniszczlna poza spłukiwaniem, wrzątkiem... Więc zrażenie wcale nie jest
                trudne, skoro trudno ją usunąc z otoczenia.


                Jeśli chodzi o zarażenie od dziecka ..Cóż bardziej obstawiam, że to Ty lub inny
                dorosły zaraził dziecko. Kiedy otatnio (przy takiej łatwiej roznoszalności
                cyst) miałaś badania w tym kierunku....? Ja nigdy. Dopiero jak zachorowało moje
                dziecko, bo dzieci dużo gorzej od dorosłych znoszą takie zarażenia (nie zawsze,
                ale statystycznie częściej) i dlatego robi się im badania. Leczenie solidarne
                polega na tym, żeby chronić właśnie dzieci i także siebie nawzajem przed
                powtórnym zarażeniem, które jest już dużoo trudniej wyleczalne.
                • supernova12 sigvaris 02.12.06, 21:16
                  jak trudno jest walczyć o zdrowie własnych dzieci... oprócz lekarzy mam jeszcze
                  przeciw sobie bliską rodzinę. mama stwierdziła, że skoro lekarze nie widzą
                  problemu to widocznie przesadzam...
                  dziękuję za odpowiedzi...
                  • sigvaris Re: sigvaris 02.12.06, 22:32
                    Kiedy odkryłam, że moje dziecko nie ma żadnego porażenia, ani onanizmu w wieku
                    6,5 msc - a miałam - ba, MAM - to na wypisach ze szpitali - miałam przeciw
                    sobie prawie wszystkich lekarzy... Ponieważ moje dziecko było naprawdę bardzo
                    chore w wielu miejscach musiałam chodzić na tzw wizyty kontrolne. Nawet po
                    WYLECZENIU lambliozy i pokazywaniu im zdrowego dziecka (a różnica była oj
                    była) - śmiali się ze mnie, że jaka lamblioza... Mimo badań, mimo efektów.
                    Wiesz co powiedział mi zaprzyjaźniony lekarz kiedy żaliłam mu się i pytałam o
                    co chodzi? Powiedział mi - "boją się, boją się - bo możesz ich skarżyć....Masz
                    nie dość, że podstawy, to ich pieczątki i podpisy pod absurdalnymi
                    orzeczeniami "na oko", Wolą więc zrobić Ci wodę z mózgu i kryć jeden drugiego".
                    Dlatego też spłacam w pewnym sensie dług (tu na forum), że ślepy los wtedy mi
                    tak bardzo pomógł. Bo w moim przypadku to był ślepy los i kompletny przypadek.
                    Też rodzina nie widziała problemu, bo przecież wyrośnie i najlepsi lekarze
                    (RZEKOMO) tak powiedzieli...
    • supernova12 Re: lamblie+ cd 04.12.06, 09:47
      od 4 dni podaje moim maluchom Furazolidon. Na początku nastąpiło pogorszenie,
      kupki paskudne, skóra czerwona pod kolanami, swędząca. Dziś już jest lepiej,
      zmiany na skórze bledną... Mam nadzięję, że wszystko będzie dobrze. Dziś
      zaczynamy leczenie z mężem, martwię się czy nie za póżno ale wierzę, że nam sie
      uda.
      Niestety, dziadków nie udało sie namówić.
      W jaki sposób wzmocnic odporność maluchów? Czy po skończonej kuracji można
      podawac coś profilaktycznie?
      i po ilu dniach zrobis badanie kału sprawdzające?
      • sigvaris Re: lamblie+ cd 04.12.06, 11:13
        Po 3 tygodniach. Po leczeniu spróbuj z probiotykami. Na razie myśl tylko o tym
        leczeniu. Obawiam się, że młodsze dziecko jest za małe na profilaktykę.
        Jeśli chodzi o Was możesz przewertować info o balsamie kapucyńskim. Może to też
        będzie rozwiązanie dla dziadków?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka