Dodaj do ulubionych

Niedoczynnosc nadnerczy

17.08.07, 18:40
Sporo juz tutaj pisalam o tym jak alergie (diagnozowane przez
kolejnych specjalistow) mojego synka okazaly sie cytomegalia,
grzybicami jelit i skory, pasozytami i zaburzeniami gospodarki
wapniowo - fosforanowej.
Gdyby nie nasza dociekliwosc to by fajnie bylo.

Teraz mamy nowa przypadlosc ktora jak najbardziej mozna nazwac
alergia i leczyc sterydami i antyhistaminami w nieskonczonosc...

Czytalam wiele razy jak to typowymi objawami alergii i azs sa slaba
odpornosc, zmiany skorne, slabe przyrosty, brak apetytu, problemy z
brzuszkiek, ciemne przebarwienia skory ktore czesto sa brane jako
opalenizna a sa typowe dla azs.

Mamy wlasnie kolejna chorobe do wykluczenia - jak sie okazalo.
Mozliwe ze Przemek cierpial przez caly okres niemowlectwa i do
teraz jeszcze mu sie to troszke ciagnie - na niedoczynnosc
nadnerczy.
Ja mam przeciwciala niszczace nadnercza we krwi - mogly mu jego
nadnercza nieco w ciazy uszkodzic - na szczescie wszystko wskazuje
na to ze jakos to wszystko samo sie regeneruje i wraca do normy.
Bo wszystkie objawy stopniowo ustepuja.

Przemek mial przeciez silne obrzeki - do teraz niewyjasnione i to
charakterystyczne, dotyczace calego ciala.
A to czesty objaw przy niewydolnosci nadnerczy.
Mial ciemne plamy na skorze, wlasnie takie brudno - opalone, do
teraz zostalo mu takie przebarwienie na karku i pod pachami.
Posrod wielu zmian skornych - mial tez typowe dla niewydolnosci
nadnerczy.
Mial silna eozynofilie.
Mial powazne problemy brzuszkowe i kandydoze jelit - bardzo czesto
wystepujace przy niewydolnosci nadnerczy.
Ma hiperkalcemie niewyjasnionego tla.
Mial bardzo silne oslabienie napiecia miesnowego, nie mogl w pewnym
momencie wrecz raczek podnosic - byc moze przez hiperkalcemie
jedynie nasilone, bo wiekszosc dzieci z takim poziomem wapnia nie
ma az takich problemow.
Ma czasem kilkuminutowe pokrzywki.
Charakterystyczne dla tej choroby sa tez najrozniejsze reakcje
czysto alergiczne.
I czasem bardzo rozne siupy z odpornoscia - czeste infekcje,
banalne infekcje szybko przeradzajace sie w powazne z koniecznoscia
antybiotykoterapii, ciezkie przebiegi chorob.
To na szczescie nas ominelo.

Pisze to tak w sumie ku informacji dla rodzicow dzieci ktore byc
moze maja podobne objawy i sa w nieskonczonosc diagnozowane jako
alergiczne.

Tak jako ciekawostka.
Moja mama od lat powaznie chora - jak sobie poczytalam o
nadnerczach gdy pojawilo sie podejrzenie ze Przemek moze miec z
nimi problem - okazuje sie miec bardzo klasyczne objawy ich
nadczynnosci. Po prostu ksiazkowe, lacznie z charakterystycznym
wygladem sad
Kilkanascie lat nerwow, cierpienia..
Wlasnie czekamy na wyniki ale chyba wiem co w nich bedzie.
Obserwuj wątek
    • pacia811 Re: Niedoczynnosc nadnerczy 17.08.07, 20:02
      musze to napisać: podziwiam Cię za Twoją siłe i dociekliwość!!!!!
      czytałam twoje posty, odwiedzałam twoją stronke o chorobie małego,
      podziwiam Cięsmile

      czy możesz mi napisać jakie badania robiłaś małemu, które
      potwierdzają te wszystkie choroby....wiem ,że może dużo wymagam, bo
      pewnie dużo robiłaś tych badań, ale jeśli znalazłabyś chwilke...smile

      pytam, bo moja Zuzia ma też alegie na kosmostongue_out, i potężne AZS z
      powodu tegoż kosmosu...lekarze rozkładają ręce....

      dzięki z góry
      • blueluna Re: Niedoczynnosc nadnerczy 17.08.07, 20:52
        > musze to napisać: podziwiam Cię za Twoją siłe i dociekliwość!!!!!

        Tu nie ma co podziwiac - to wynik desperacji wink
        I jakiejs takiej smiesznej sprawy ze prawie kazda kolejna diagnoza
        byla wynikiem kompletnego przypadku.
        Gdzies tam sobie laze po sieci i nagle zupelnie przypadkiem klikam
        w cos, otwiera mi sie i nagle WIEM. Wiem ze to o to chodzi.
        To nie jest tak ze ja Przemka badam na tysiac rzeczy.
        Po prostu nagle wiem co mam sprawdzic.
        Tak naprawde pomylilam sie tylko z tarczyca. Ale ja sprawdzilam bo
        sama choruje a objawy pasowaly.
        Sprawdzilam tez toxocaroze - ale to dla pewnosci bo objawy tez
        pasuja, choroba bardzo grozna a prawdopodobienstwo zarazenia
        ogromne.

        Jesli chodzi o pierwsza diagnoze - czyli grzybice przewodu
        pokarmowego - to ja bylam jej pewna od poczatku, dlatego robilam
        kolejne posiewy kalu.
        Zawsze wychodzily piekne.
        Robilam je w zlym labie...
        Ale prawie juz uwierzylam ze sie myle - choc przeczucie mowilo
        swoje.
        Ale zmienilam lab i... Po kilku dniach leczenia niektore
        wielomiesieczne objawy zniknely.

        Cytomegalia?
        Trafilam przypadkiem na stronke a na niej jak byk - zdjecie wysypki
        charakterystycznej przy cytomegalii wrodzonej.
        I juz WIEM. Znowu ta pewnosc, ale jeszcze sprawdzilam opis objawow.
        I juz mialam pewnosc, wynik byl tylko formalnoscia.

        Zaburzenia metaboliczne - tu z kolei zbieg przypadkow i to ze
        lekarka zlecila takie badanie. I ze w ogole do niej trafilismy.

        Teraz ta niedoczynnosc - trafilam do endokrynologa bo sama
        zachorowalam i bylo nieciekawie. A lekarka sie mnie spytala czy mam
        pewne objawy poza tymi najwyrazniejszymi i dokuczliwymi. Ja je
        mialam albo nie - ale Przemek tak. Zimno mi sie zrobilo.
        Dopytalam sie o niego konkretnie no i raczej bingo.
        Teraz jestesmy na urlopie, z wynikami badan krwi i dalszymi
        pomyslami lekarzy musimy poczekac do poniedzialku.



        > czy możesz mi napisać jakie badania robiłaś małemu, które
        > potwierdzają te wszystkie choroby....wiem ,że może dużo wymagam,
        bo
        > pewnie dużo robiłaś tych badań, ale jeśli znalazłabyś chwilke...smile

        Jesli chodzi o kal - to posiew i badanie w kierunku pasozytow.
        Cytomegalia - badanie krwi pod katem obecnosci przeciwcial
        przeciwko tej chorobie.

        Poza tym poziom wapnia i fosforu we krwi.

        No a teraz Przemka czekaja pewnie dokladne badania hormonalne.

        No i poza tym - badanie moczu, oraz ogolne badania krwi -
        morfologia, rozmaz, enzymy watrobowe.
        Wychodze z zalozenia ze jesli i tak kluje to badam takze to na
        wszelki wypadek.


        > pytam, bo moja Zuzia ma też alegie na kosmostongue_out, i potężne AZS z
        > powodu tegoż kosmosu...lekarze rozkładają ręce....

        Kliknelam w link w Twoim podpisie...
        Biedna dziewuszka....
        • pacia811 Re: Niedoczynnosc nadnerczy 19.08.07, 19:32
          wiesz, nieważne czy to wynik desperacji czy dociekliwości, ważne, że
          leczysz dziecko, i że masz siłe aby walczyć z bezdusznością
          lekarzy!!!!!

          ja miałam taki okres, że też chodziłam z mała po lekarzach różnych
          specjalizacji, ale po jakimś czasie spasowałam, bo nie widze
          sensu...ale zmotywowałaś mnie do badańbig_grin zbadam po raz enty tą kupe
          w labie w wawie u kamirskiejsmile

          zrobie też badania krwi, zobaczymy co wyjdziesmile

          pozdrawiam gorącosmile
    • onion75 Re: Niedoczynnosc nadnerczy 19.08.07, 13:21
      jak to dobrze, ze Przemek ma taka madra mame.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka