Hej
Szukam po necie wszelkich informacji, ale niestety nie umiem znalezc
odpowiedzi na nurtujace mnie pytanie. Moze Wy mi poradzicie. Chodzi
o mleko w diecie karmiacej. Moja cora ma 5 miesiecy. W zasadzie od
jej narodzin nie tknelam mleka (ja sama mialam skaze bialkowa w
dziecinstwie), nie liczac bawarki kiedy mala miala miesiac po ktorej
dostala kolki. Zrazilam sie wtedy calkowicie do mleka. Jedynie co
jadlam, a co mi pediatra poradzila to przetwory mleczne, typu serki
homogenizowane, jogurty naturalne, twarozki itp. Teraz stwierdzilam
ze pora znowu sprobowac. Do kawy zbozowej dolewam ciutke mleczka,
czasem zjem plasterek sera zoltego, ale tak bez niczego mleka nie
probowalam pic. I to jest moje pytanie: Czy takie mleko do picia, do
platkow lepiej wczesniej ugotowac czy nie? Czy w ogole probowac tak
pic mleko czy odpuscic dopoki nie skoncze karmic? Wolalabym
przyzwyczajac core do wszystkich pokarmow, ale boje sie zeby jej
brzuszek nie bolal, albo zeby nic jej nie bylo z powod moich
zachcianek. A ja tak lubie mleko

Macie w tej sprawie doswiadczenie? Jak tak to prosze podzielcie sie
pozdrawiam