Pod Warszawa jadłam toto jako pieczonki,mój przyszły mąż,ze Śląska,mówi na to prazone.
Znacie?
jak WY robicie?
Dla mnie potrawa zarabista,idealna na ognisko,jak ktoś ma taki żeliwny kociołek specjalny.
Potrawa tania,smaczna i malo kaloryczna
Ja sie u Was na to mówi?