julinek11
24.07.04, 14:40
Witam... nie zabieram głosu na forum ale często czytam wasze rady...
Szukam pocieszenia (dla siebie) i sposobów na moją Julkę.
Ma 22 miesiące i teraz (w wakacje) praktycznie w ogóle nie je. Wiem że jest
upał i nikomu się nie chce jeść, ale tak chyba nie można tego zostawić.
Dodam że je zupki tylko ze słoików z bobovity, przemycam w nich żółtko,
sinlac (kaszka nestle)- z jabłkiem lub deserem ze słoiczka, deser owocowy
(czasami), danonki- też czasami,ziemniaki z marchewką i mięskiem, oraz pyzy z
mięsem, czasami makaron, i czasami kaszkę mleczno pszenną lub mleczno
ryżową.Nie mogę dawać jej często produktów mlecznych bo ma uczulenie na mleko.
Dodam jeszcze że te wszystkie rzeczy które tu wymieniłam są jedzone po kilka
łyżeczek i koniec jedzenia. Waży 11,5 kg.
Czy mam się martwić?
Czy któraś z was ma podobną sytuację?
Co mogę jej jeszcze dać? (wszelkie nowości są na "nie")a wszelkie udziwnienia
powodują skutek wręcz odwrotny- julka bawi się zamiast jeść.
Proszę o rady...