Dodaj do ulubionych

gołąbek dla niemowlaka

31.08.13, 15:11
Odwiedziny prababci lat 75, przywiozła pyszne gołąbki smile i przez godzinę próbowała mnie namówić, żeby dać synkowi kawałek gołąbka, z kapustą bo już powinnam mu 'wszystko wpychać po trochu do buzi' bo dostanę anemii a dziecko nic nie będzie chciało jeść.
Synek ma 5 miesięcy i 1 tydzień...jest na piersi, daje mu do spróbowania warzywa i owoce,bo się tego bardzo domaga i awanturuje smile ale dosłownie odrobinę. Dostał przy obiedzie trochę pietruszki-smakowało i ziemniaki- był ble smile jego warzywa bez soli oczywiście. No i dowiedziałam się, że mam mu tego ziemniaka POSŁODZIĆ CUKREM żeby zjadł.
Na nic tłumaczenia,że on nie musi-i nigdy nie będzie musiał-jeść. Że to dla przyjemności poznawania.
Dostajecie podobne rady? W takich momentach cieszę się, że mieszkam w innym mieście.
Obserwuj wątek
    • figamarta Re: gołąbek dla niemowlaka 31.08.13, 20:25
      W takich sytuacjach zawsze odpowiadam, że babcia/mama/ciocia miały swoją szansę na wychowywanie dzieci. Teraz moja kolej i moje zasady.
    • aaaniula Re: gołąbek dla niemowlaka 31.08.13, 20:32
      mój ma rok i nie je jeszcze takich rzeczy. Tam jest cebula, dużo soli, kapusta, niektórzy robią sos pomidorowy ze śmietaną. Fakt, mój jest alergikiem, ale 5 miesięczne niemowlę jest na początku drogi z poznawaniem prostych smaków...
      • 1matka-polka Re: gołąbek dla niemowlaka 31.08.13, 20:49
        Wiadomo, cebula i kapusta to śmierć nie mówiąc o śmietanie.
        Zamiast tego należy podawać kaszki z cukru i E oraz "ekologiczne" słoiczki z nie-wiadomo-czego, o terminie przydatności do spożycia 100 lat.
        • moniaak27 Re: gołąbek dla niemowlaka 31.08.13, 22:06
          sprobowac nie zaszkodzi smile nie zje całego gołąbka przecież..a rady jednym uchem wpuscic i drugim..wiadomosmile
        • mamawojtka86 Re: gołąbek dla niemowlaka 31.08.13, 22:39
          Mój cebulę wąchał a kapustę lizał
          Kaszek z cukrem nie je,słoiczków nie zna
          I tak uważam, ze gołąbek z mielonego odsmażany z sosem tłustym i solonymi ziemniakami to nieodpowiedni posiłek dla 5cio miesięcznego dziecka którego żołądek zna tylko mleko mamy i maks 5 gram warzyw/owoców bez przypraw

          Tym bardziej cukrzenie warzyw, żeby dziecko zjadło jest dziwnym pomysłem
          • illegal.alien Re: gołąbek dla niemowlaka 03.09.13, 16:07
            A gdzie autorka pisze o tlustym sosie i solonych ziemniakach? Bo ja chyba przegapilam ten fragment...
            • marsylvik Re: gołąbek dla niemowlaka 03.09.13, 17:52
              Autorka uściśliła w tym poście, na który właśnie odpowiedziałaś wink
              • illegal.alien Re: gołąbek dla niemowlaka 04.09.13, 07:31
                Gapa ze mnie smile
                No tak, takiego zestawu bym pieciomiesiecznemu dziecku nie zafundowała. Ale moja do końca 6. miesiąca była tylko piersiowa - potem zdrowy golabek (z mięsa dobrej jakości i niesolony) spokojnie by wylądował u niej na talerzu - samo mięso, kapusta i nawet cebula (sic! - serio cebula to takie ZUO?) nie zabijają wink
                No i u nas golabki sie dusi a nie smazy i nie dajemy tlustego sosu (w ogóle nie dajemy sosu, kto ma ochotę, je z ketchupem).
        • aaaniula Re: gołąbek dla niemowlaka 01.09.13, 08:17
          cebula dla pięciomiesięcznego dziecka... No jak dla mnie już lepszy ten słoiczek z samą marchewką. Za chwilę będzie wątek o rozszerzaniu diety i będzie: cycek do 6 miesiąca- tylko i wyłącznie, a najlepiej do roku lub do trzech, żadnych soków. Ale gołąbek dla pięciomiesięczniaka? Oczywiście, że tak....
    • rulsanka Re: gołąbek dla niemowlaka 31.08.13, 22:07
      No przegięcie. Chociaż od samego spróbowania pewnie nic by mu nie było. Ilość soli w pół grama gołąbka jest śladowa, bez znaczenia.
      Moje dziecko w wieku 3m zjadło pająka, o czym dowiedziałam się oglądając jego kupę... W nocy trochę jęczał, ale bez przesady. Poza tym było ok. W kolejnej kupie była jeszcze noga.

      Teraz ma 10m i jadł dzisiaj leczo (bez kiełbasy), a wczoraj musakę, z czosnkiem, pieprzem i solą (solę mało). Słoiczkami gardzi, kaszką pluje dalej niż widzi.
      • pederastwa Re: gołąbek dla niemowlaka 31.08.13, 22:21
        Ja mojemu jutro leczo gotuję-)
      • mamawojtka86 Re: gołąbek dla niemowlaka 31.08.13, 22:45
        Pajączek,samo białko, mniamsmile ja podobno jadłam mrówki nałogowosmile

        A leczo zdrowe jest akurat jak się nie przesadzi z ostrościąsmile

        Jestem jednak pewna, że nie jest 'wpychane' do buzi bo musi jeść...czy się mylę?smile
        • rulsanka Re: gołąbek dla niemowlaka 31.08.13, 23:01
          Dziecię sobie wepchnąć nie da. Jak niedobre, to wypluwa smile A o leczo aż piszczał, co nie oznacza że zjadł więcej niż łyżkę stołową, on raczej śladowe ilości konsumuje.
          • mamawojtka86 Re: gołąbek dla niemowlaka 01.09.13, 10:05
            A to tak jak mójsmile a jaka rozpacz, gdy jem coś czego nie mogę mu dać...staram się przy nim jeść tylko to, co i jemu nie zaszkodzi,nie zawsze się da

            A wepchnąć się da z zaskoczenia:] że wypluje to inna sprawa, dzieci są mądresmile
      • laluna900 Re: gołąbek dla niemowlaka 17.04.25, 11:51
        Co z ciebie za matka takich rzeczy nie daje się tak małemu dziecku jesteś nieodpowiedzialna takie rzeczy mogą dorosłemu zaszkodzic a co dopiero małemu dziecku
    • behemot1977 Re: gołąbek dla niemowlaka 31.08.13, 23:14
      Jest jeszcze inny rodzaj dręczenia. Obiad rodzinny. Wszyscy jedzą, dziecko (5,5 miesiąca) się przygląda.
      - A może ziemniaczka jej dać? [Nie, bo solony]. - A może kalafiorka [Nie, bo solony i w bułce tartej]. - A może kawałek jajka [Nie, bo....]
      I tak przez cały obiad. Wychodzę na heterę, co to dziecku wszystkiego broni...wink
      • pederastwa Re: gołąbek dla niemowlaka 01.09.13, 08:53
        Też byłam taką heterą wink Teraz po kilku miesiącach sama mojemu lekko solę ziemniaki kalafiora, bo nie solonych nigdy nie chciał jeść. Trudno, najwyżej mnie forum zlinczuje, ale ja już mam duo luzu odnośnie hodowli niemowlaka.
      • mamawojtka86 Re: gołąbek dla niemowlaka 01.09.13, 10:09
        Dlatego ja do rodzinnego obiadu przygotowuje kilka warzyw młodemusmile niech ciumka
        Ale i tak się nasłucham, ze biednemu dziecku nic nie daję ...
      • neffi79 Re: gołąbek dla niemowlaka 01.09.13, 13:31
        ja nauczyłam się się solić ziemniaki o połowę mniej, inne warzywa to samo, dlatego też nie gotuję nic osobno, mała od kilku miesięcy je z nami wszystko.
        Nie mogę zrezygnować z soli bo buntuje się reszta rodziny. Solimy tylko solą kamienną.
        • mamawojtka86 Re: gołąbek dla niemowlaka 01.09.13, 15:40
          Ja warzywa robię na parze,odzwyczaiło mnie to od soli. Mój mąż soli sporo-ale bezpośrednio na swoim talerzu. No ale u kogoś nie będę wprowadzać swoich zasad, wolę ugotować oddzielniesmile
    • mamatin Re: gołąbek dla niemowlaka 01.09.13, 00:31
      he he, z opowiesci rodzinnych wiem, że mnie babcia na wigilię nakarmiła kapustą z grzybami i nic mi nie było. miałam właśnie 5,5 mca.
      taki gołabek, z ryzem, duszony to pikuś wink
      • laluna900 Re: gołąbek dla niemowlaka 17.04.25, 11:52
        Babcia to chyba jakaś głupia bez rozumu baba dawać tak małemu dziecku grzyby 5 latkowi nie daje grzybów a 5 miesięcznemu dziecku tym bardziej a gołąbki to nie jest pikuś
    • d.d.00 Re: gołąbek dla niemowlaka 01.09.13, 19:27
      Zdecydowanie za wcześnie.
      Nasz mając 9 ms jadł środek z gołąbka, bo miał już wprowadzone mięsko i ryż. Samej kapusty jeszcze mu nie dałam, jest za ciężka, jeszcze chwile poczekam.
      • eps Re: gołąbek dla niemowlaka 01.09.13, 21:32
        ja dla przyjemności 75!!letniej babci dałabym dziecku symbolicznie kawałeczek mięska.
        Bez przesady ludziska.
        Dawniej były inne zasady karmienia i wychowywania to co dziwne te dawne dawne dzieci wychowywane w redlinie po ziemniakach, z cukrem w szmatce zamiast smoczka, jedzące gołąbki w 4 miesiącu życia żyją do dziś, mają 80 lat i mają sie dobrze. Nasze pokolenie i nasze dzieci jak dotrwają do 50 tki to juz bedzie sukces.
        • neffi79 Re: gołąbek dla niemowlaka 01.09.13, 21:35
          świeta prawda.
        • zielonychrupak Re: gołąbek dla niemowlaka 01.09.13, 22:19
          Te, co przeżyly, to żyją wink

          A, fakt dla przyjemności babci gołąbka bym i dała, ale dzieci mam piersiowe, czyli może w 9 mscu...
          • mamawojtka86 Re: gołąbek dla niemowlaka 01.09.13, 22:47
            No o to chodzi, ze tylko na piersi
            Dla przyjemności prababci robię wiele rzeczy, karmienie dziecka wg jej zasad nie wchodzi w grę- szczególnie tłustym mięsem i ciężką kapustą i cukrem.
        • sajgonetka Re: gołąbek dla niemowlaka 02.09.13, 08:12
          > ja dla przyjemności 75!!letniej babci dałabym dziecku symbolicznie kawałeczek m
          > ięska.

          przyjemność to można sprawić czymś, co jest miłe i fajne dla obu stron, zwłaszcza dla tej strony, która nie może sama wyrazić swojego zdania (czyli dziecka) i jest skazana na myślenie za nią.

          pomijając fakt, że w gołąbku mięsko bywa zazwyczaj mielone - czyli tłuste wieprzowe..
          to super fantastyczny pomysł..
          a co będzie jak babcia poprosi, żeby dziecku (tu chodzi o 5,5 miesięczniaka! czyli całe życie jedzeniowe przed nim) dać mleka krowiego, bigos, i inne super-lekkie rzeczy dla tak małego żołądka.. ??

          mam nadzieję, że ta babcia jada wszystko..
          ale swojej bym odparowała: to niech babcia zje kilogram truskawek czy innych pestkowych (bo tego nie może), no proszę, tak ładnie proszę, nam po truskawkach na pewno nic nie było, więc i babci posmakują.. samo zdrowie.. [akurat nasza babcia ma problemy z jelitami, jak zje cokolwiek pestkowego]

          a druga sprawa - mówię po prostu "jeszcze nie daję", jak są dyskusje, to mówię, że "teraz jest inaczej, niż my byliśmy mali", a jak nie trafia, to ucinam "pediatra nie kazała", oraz dodaję: "wam sprawi przyjemność, jak dziecko zje gołąbka, a ja potem będę miała dwa dni nieprzespane, dziecko odchoruje, i to my się będziemy po lekarzach wozić, a wy tv oglądać i smacznie spać..".
          taka mniej więcej dyskusja była w każdej rodzinie (mężowej i mojej) raz, przeprowadzona raczej kategorycznie. od tamtej pory jest pytanie: "czy mogę dać?" - odpowiedź, w zależności od tego co to jest, ale przeważnie: "nie, jeszcze nie czas".
          • pederastwa Re: gołąbek dla niemowlaka 02.09.13, 21:52
            Wiesz ja też broniłam swoje dzik przed pomysłami dokarmiania.Ale starsze pokolenie zgodnym chórem twierdzi, że za ich czasów różne rzeczy się tak małym dzieciom na spróbowanie dawało i w żaden sposób tego nie odchorowywały. Przecież dziadkowie chcą dla swoich wnuków dobrze. Gdyby mieli wspomnienia typu: dałam dziecku mięsa/mleka/owoców i później przez dwa dni było chore, to raczej nie proponowali by powtórzenia tego na swoich wnukach.
            Ostatnio moja mam wspominała jak dali mi odrobinę czekolady! na czubek języka na spróbowanie. Nie pamięta ile miałam wtedy, ale szacuje że ok. 3-4 miesięcy, bo w głębokim wózku jeździłam. Mój pediatra z obsesją na temat alergii chyba na zawał by padł gdyby to usłyszał. Tymczasem ja nigdy nie miałam żadnej alergii pokarmowej, a mój syn karmiony wyłącznie piersią do 6 miesiąca cały czas jest wysypany.
            • d.d.00 Re: gołąbek dla niemowlaka 03.09.13, 15:37
              pederastwa napisała:

              > Wiesz ja też broniłam swoje dzik przed pomysłami dokarmiania.Ale starsze pokole
              >
              > Ostatnio moja mam wspominała jak dali mi odrobinę czekolady! na czubek języka n
              > a spróbowanie. Nie pamięta ile miałam wtedy, ale szacuje że ok. 3-4 miesięcy, b
              > o w głębokim wózku jeździłam.
              kiedyś dłużej jeździło się w gondoli
              • pederastwa Re: gołąbek dla niemowlaka 03.09.13, 17:42
                I co z tego że dłużej? Mój wpis nie dotyczył czasu korzystania z gondoli.
            • sajgonetka Re: gołąbek dla niemowlaka 03.09.13, 19:02
              > Przecież dzia
              > dkowie chcą dla swoich wnuków dobrze. Gdyby mieli wspomnienia typu: dałam dziec
              > ku mięsa/mleka/owoców i później przez dwa dni było chore, to raczej nie propono
              > wali by powtórzenia tego na swoich wnukach.

              hm.. nie pamiętam jak się takie zjawisko nazywa - ze pamięć ludzka jest wybiórcza i najczęściej pamiętamy dobre wspomnienia, a złe wywalamy z pamięci..
              czyli
              • pederastwa Re: gołąbek dla niemowlaka 03.09.13, 22:06
                Ale to bzdura, że nie pamiętamy złych wydarzeń. Jak wyjaśnić w takim razie PTSD, wieloletnie traumy, fobie itp. Owszem pamięć ludzka jest wybiórcza, ale udowodniono, że najlepiej pamiętamy wydarzenia z którymi wiążą się silne emocje, zarówno pozytywne jak i negatywne). Dlatego ludzie po latach pamiętają doskonale narodziny dzieci, ale nie pamiętają co kupili w sklepie na śniadanie 3 miesiące temu. Złe wydarzenia też dobrze pamiętamy, prawie każdy na przykład pamięta co robił gdy usłyszał o zamachach z 11 września (zrób taki test i popytaj znajomych co robili tego dnia). Dlatego gwarantuję, że każda normalna matka gdyby swoją niefrasobliwością spowodowała chorobę u dziecka pamiętałaby to po nawet po wielu latach.
        • d.d.00 Re: gołąbek dla niemowlaka 02.09.13, 08:33
          Co za bzdury piszesz.
          Cukier zamiast smoczka to było 50 lat temu.
          Czy nie myślisz, że gołąbek może być po prostu ciężkostrawny dla 5 ms dziecka? Poznawanie smaków - jasne, ale wszystko w swoim czasie. Po coś ta tabela rozszerzania diety niemowląt jest.
          • marsylvik Re: gołąbek dla niemowlaka 03.09.13, 21:53
            > Cukier zamiast smoczka to było 50 lat temu.

            22 lata temu w użyciu widziałam.
        • marsylvik Re: gołąbek dla niemowlaka 03.09.13, 18:04
          > Bez przesady ludziska.
          > Dawniej były inne zasady karmienia i wychowywania to co dziwne te dawne dawne d
          > zieci wychowywane w redlinie po ziemniakach, z cukrem w szmatce zamiast smoczka
          > , jedzące gołąbki w 4 miesiącu życia żyją do dziś, mają 80 lat i mają sie dobr
          > ze. Nasze pokolenie i nasze dzieci jak dotrwają do 50 tki to juz bedzie sukces.

          Wiesz, jakie bzdury piszesz? smile

          Moja prababcia umarła w wieku 97 lat. Ale nie sądzę, żeby długie życie zawdzięczała niedożywieniu w czasie wojny i brakiem dostępu do świadczeń medycznych, kiedy była mała. Całe jej dziewięcioosobowe rodzeństwo zmarło przed nią, w różnym wieku umierali.
          Gdyby urodzili się powiedzmy 15-20 lat później to jestem pewna, że choć jedno-dwoje by ją przeżyło, zakładając, że ona sama dożyłaby tego samego wieku.

          Owszem, dzisiejsi osiemdziesięciolatkowie żyją do dziś. Stulatkowie też żyją. Ale jaki procent ich rówieśników tego wieku nie dożył? A jaki procent naszych rówieśników tych 80 lat dożyje? Hmm... Proponuję się zapoznać ze statystykami, a potem się wypowiadać w tym temacie, wtedy może przestaniesz wciskać głodne kawałki typu "szmatka z cukrem zamiast smoczka i gołąbek w wieku 5,5 miesiąca przedłużają życie" big_grin


          A efekty używania szmatki z miodem (nie cukrem) widziałam na własne oczy w dalszej rodzinie. Dziewczynka w wieku dwóch lat miała czarne dziury zamiast zębów.
    • awidyna Re: gołąbek dla niemowlaka 01.09.13, 21:58
      To trzeba było jej powiedzieć, ze przecież spróbuje... za 2-3 godziny bedzie miał smak gołąbka w cycu wink
      Kapustę wprowadza sie po 6 miesiącu do diety dziecka, o zgrozo co dla niektórych, co to karmią do 2 lat i tej kapusty nie jedzą bo się boją wink
      Moja ostatnio do bigosu się dorwała wink Zjadła i ma się dobrze wink A kapustę włoską od początku do zupki jej dodaję.
      • mamawojtka86 Re: gołąbek dla niemowlaka 01.09.13, 22:51
        A co ma jedzenie kapusty przez matkę do karmienia?

        Poza tym wiesz, znam niemowlęta żywione nie raz w mc donalds i też przeżyły...ale co z tego?
        • eps Re: gołąbek dla niemowlaka 02.09.13, 08:59
          O ludzie ludzie dokąd ten świat zmierza, przerażające jest smile
          Dla przyjemności babci nie daje się pół gołąbka, ale tyle tyle co ziarenko pieprzu ze słowami że "na pewno pyszne ale dam odrobinkę bo połykać jeszcze nie potrafi, a ten cudny smak pozna".

          Ja jak miałam mniej niż30 lat to plotłam farmazony takie jak powyżej.
          Dla babci to nieopisana przyjemność że prawnuczek spróbować to co ona tak z sercem zrobiła i PRZYWIOZŁA!!
          No ale empatii do drugiego człowiek to trzeba się nauczyć, a szacunek i troska o osoby starsze to już w zaniku jest.
          Teraz najważniejsze jest JA i MOJE. Smutne to.
          Ciekawe jak któraś z Was będzie (jeśli dożyje) 75 letnią babcią dla której jedyną przyjemnością jest zrobienie (czasochłonnych) gołąbków i jeszcze te gołąbki przywieziecie do domu wnuczka i będzie chciała się nacieszyć tym, ze wszystkim smakuje, nawet maluszkowi. A tu zadufana wnuczka wygłosi że teraz to się dzieci inaczej żywi. Na bank będzie Wam przykro. Takie słowa sugerują ze babcia się nie zna, ze jej gołąbki są niezdrowe, nie smaczne i niegodne podniebienia prawnuczka.

          No ale każdy robi jak chce.
          • mamawojtka86 Re: gołąbek dla niemowlaka 02.09.13, 10:24
            Bez przesady, jeśli dbałość o starsze osoby ma mieć wyraz jedynie w jedzeniu przez małego niemowlaka ich potraw- no to współczuję...
            Babcia miała ogromną radość widząc jak jej syn i wnuki zjadają obiad do ostatniego kęsa oraz usypiając prawnuka po swojemu.
            Odmowa była bardzo miła i wywołała ciekawą rozmowę na temat tego, jak kiedyś żywiono i jak nas karmiła i wyrośliśmy zdrowi i szczupli-a my,ze nadal uwielbiamy jej kuchnię, ale teraz inne czasy, częste alergie, więc trzeba słuchać pediatry. Nie sądzę żeby miała traume bo maluch nie dostał gołąbka smile
            • eps Re: gołąbek dla niemowlaka 02.09.13, 17:54
              Aaaaa jeśli sie to tak odbyło to zwracam honor smile
              jakoś tak sobie po kobiecemu dorysowałam całą oprawę i wyszło jak wyszło.
          • sajgonetka Re: gołąbek dla niemowlaka 02.09.13, 11:31
            babcia 75-letnia powinna być na tyle mądra i empatyczna, że najpierw dzwoni i pyta, czy prawnuczek takie rzeczy je, a jak nie je gołąbków, to że ona by chciała zrobić coś dla niego i co może zrobić..
            babcia 75-letnia, którą interesuje czubek własnego nosa zrobi gar gołąbków, potem to przywiezie przez całe miasto, i z fochem w pretensjach "no przecież ja się narobiłam, on MUSI to zjeść" - tutaj empatia działa w jedną stronę..
            to, że się udaje, że się dziecku coś takiego podaje - gratuluję obłudy - żeby babci wciskać taki kit, to trzeba mieć naprawdę tupet. po czym babcia ukontentowana, że prawnuczek jej gołąbki wcinał i na pewno mu smakowało - na następną wizytę flaki albo inny bigos przywiezie, i potem trzeba dać wnukowi i spiralkę obłudy nakręcać..

            wszystko z głową.
            skoro rodzice odpowiadają za zdrowy rozwój i dobre samopoczucie malucha - to niech oni decydują, co tem maluch może a czego nie może jeść (już totalnie abstrahując od zaleceń i norm żywienia małych dzieci).
            argument "bo komuś tam nie zaszkodziło w 3 miesiącu" - jest dla mnie do bani, bo jednemu dziecku nie zaszkodzi, a drugiemu wprost przeciwnie..

            empatia i robienie wszelakich przyjemności - działa w dwie strony.

            i mam nadzieję, że na stare lata będę miała jeszcze na tyle zdrowego rozsądku, żeby zainteresować się potencjalnymi prawnuczkami na zasadzie "co jedzą" zanim w szale wpadnę do kuchni z zamiarem robienia gołąbków "bo ja to lubię"..
          • marsylvik Re: gołąbek dla niemowlaka 03.09.13, 21:43
            > No ale empatii do drugiego człowiek to trzeba się nauczyć, a szacunek i troska
            > o osoby starsze to już w zaniku jest.
            > Teraz najważniejsze jest JA i MOJE. Smutne to.

            Widzę, że empatia to chyba według Ciebie z wiekiem zanika? Dla babci troska wnuczki o zdrowie prawnuczka ma prawo się nie liczyć, bo dla babci najważniejsze jest JA i MOJE GOŁĄBKI?
            Smutne to.

            > Ciekawe jak któraś z Was będzie (jeśli dożyje) 75 letnią babcią dla której jedy
            > ną przyjemnością jest zrobienie (czasochłonnych) gołąbków

            Na pewno do tego nie dopuszczę. Nie wyobrażam sobie życia dla robienia gołąbków. Dla mnie ważniejsza jest i będzie rodzina, a dla zdrowej psychicznie, dojrzałej osoby jedzenie to nie jedyny sposób okazywania miłości.

            > A tu zadufana wnuczka wygłosi że teraz to się dzieci
            > inaczej żywi. Na bank będzie Wam przykro.

            Chyba zadufana babcia...
            Nie, mnie nie będzie przykro, zapewne odziedziczę podejście do tych spraw po swojej mamie, która niedawno mi powiedziała: "ja tam nigdy nie uważałam, że powinnam się Wam wtrącać w pielęgnację niemowlaka i lecieć z dobrymi radami, bo wychodziłam z założenia, że będąc w ciąży i zostając matkami byłyście bardziej w temacie, niż ja po latach".

            > Takie słowa sugerują ze babcia się n
            > ie zna, ze jej gołąbki są niezdrowe, nie smaczne i niegodne podniebienia prawnu
            > czka.

            Tak te słowa może zinterpretować ktoś, kto ma poważne problemy z komunikacją z innymi. Sam mówi aluzjami i aluzji się we wszystkim doszukuje. Uczucia wyraża nie wprost, a przez jedzenie. Dlaczego sugerujesz, że właśnie taka jest prababcia autorki wątku? A może po prostu i zwyczajnie brakuje jej wiedzy na temat żywienia niemowląt i to wszystko?
        • awidyna Re: gołąbek dla niemowlaka 02.09.13, 11:07
          Jak wejdziesz na forum "karmienie piersią", to poczytaj na jakich absurdalnych dietach są matki karmiące. A kapusta, groch czy fasola to wg większości położnych produkt zakazany w diecie matki. A dlaczego? Nie wiem, tak się utarło. A wystarczy znajomośc zasad trawienia węglowodanow i nie pociskałoby się takich głupot młodym matkom. Koleżanka też po 9 miesiącu zakończyła karmienie i westchneła mówiąc: nareszcie zjem bigosu. Heh...
          Co do żywienia niemowlaków w obiektach typu fast food... nie bywam, nie widziałam. Jak się takie wzorce dzieciom pokazuje od dziecka to się nie dziwię, że Polska jest na pierwszym miejscu w Europie jesli chodzi o wzrost otyłości u dzieci. Smutne crying
          P.S wolę zdecydowanie i z pełną świadomością podać gołąbka niemowlęciu niż podać mu coś z Mc Donalda. Ale wybór należy do rodziców.
          • mamawojtka86 Re: gołąbek dla niemowlaka 02.09.13, 11:32
            Wiem wiem, sama uważałam co jem na początku,dopóki się nie doczytałam. Teraz jem normalnie-zawsze wolałam zdrowe jedzenie więc jest ok.
            W mc też nie bywam,ale mam znajomych, fajnych ludzi, ale nie widzą nic złego w podaniu maluchowi solowych frytek czy ciastka z mc. Bo przecież nie umrze od tego. No nie.
          • una_mujer Re: gołąbek dla niemowlaka 03.09.13, 15:20
            Widzisz, ja niby znałam te zasady, od początku jadłam normalnie; tyle, że moje dziecko dostawało wzdęć i wyło straszliwie za każdym razem, jak zjadłam kalafiora. Może przypadek - ale trzy razy pod rząd i to wyłącznie po kalafiorze, i to za każdym razem mniej więcej tyle samo czasu po jego zjedzeniu? No sorry, nie wierzę w takie przypadki.
            Tak więc nawet, jak się młoda mama naczyta fachowej literatury, ale potem doświadczenia przeczą temu, co przeczytała, to rozsądek nakazuje nie mówić "tym gorzej dla rzeczywistości" smile
    • natchniuza86 Re: gołąbek dla niemowlaka 03.09.13, 23:44
      mamawojtka86 napisała:

      > Na nic tłumaczenia,że on nie musi-i nigdy nie będzie musiał-jeść.

      Popraw mnie, jesli sie myle, ale zawsze wydawalo mi sie, ze jedzenie jest jednym z warunkow przezycia. Wiec jednak jesc bedzie musial.

      Golabek w tym wieku to lekka przesada, choc na pewno od tego nie umrze. Cukrzenie ziemniaka w kazdym wieku to dziwactwo, ale nie wiem, czemu upatrujesz sie w tym tak wielkiego problemu, zeby o tym na forum dyskutowac i to przezywac. Babcia ma swoje lata i swoje teorie, nie zmienisz tego raczej, wiec jednym uchem wpusc, a drugim wypusc wink

      P.S. Moje dziecko zna i sol, i sloiczki, i kaszki z cukrem, i nawet - o zgrozo - golabki. Zyje wink
      • mamawojtka86 Re: gołąbek dla niemowlaka 04.09.13, 18:22
        Owszem, jedzenie jest warunkiem przeżycia, ale to nie znaczy, że będzie musiał jeść to co mu dają i jeszcze w określonej ilości. Jak nie będzie lubił ziemniaków, to z łatwością zastąpi się je czymś innym. Jedzenie ma być przyjemnością.

        A sprawy nie będzie'przeżywa' tylko ciekawi mnie, czy inni też się je spotykają z podobnymi radami jak słodzenie warzyw. Po to jest forum by rozmawiać.
    • ziutkamala Re: gołąbek dla niemowlaka 07.10.13, 11:21
      U mnie jest podobnie, jak nie patrze vto wszyscy podtykaja dziecku jakies słodkie rzeczy parówki itp.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka