Dodaj do ulubionych

BLW - do Murwy.kac

27.11.13, 14:04
Mam pytanie o BLW - przeczytałam w innym wątku że stosujesz. Moja ma prawie 6 miesięcy, jest tylko KP. Próbowałam z raz czy dwa dać na spróbowanie kaszki z moim mlekiem, raz dynie i raz marchewke ale ona ewidentnie nie jest gotowa i nie chce - pluje, memła ale widać że nie chce. W związku z tym zastanawiam się jednak nad przeczekaniem i rozszerzaniem później - BLW, tym bardziej że mam złe doświadczenia z synem, papki jadł ale do teraz jest mega wybredny a ma ponad 3 lata. Mięsa nie, warzyw nie itp. No więc mam parę pytań:
1) kiedy zaczęłaś ? coś mi się w innym wątku obiło że od 8 miesiąca (skończonego?) i co było wznacznikiem że stwierdziłaś że już?
2) jak było z krztuszeniem, boje się trochę stresu
3) pediatrzy zauważyłam że naciskają na szybkie rozszerzanie diety - mi od drugiego szczepienia trują że już mam coś zaczynać (na co ja że przecież 6 miesięcy tylko KP) i coś jedna gadała że dzieci KP mogą mieć niski poziom żelaza więc lepiej szybciej rozszerzać żeby szybciej mięso podać. ale w sumie olewam to to w zasadzie do 1 roku życia głowne jedzenie to i tak mleko, spotkałaś się z takimi naciskami?
4) z tego co kojarzę ty też KP więc jak sobie radziłaś przez te 8 miesięcy? Ja na razie przez 6 nie podałam butli żadnej, ani łyżeczki ale zastanawiam się czy za miesiąc nie będę chciała móc gdzieś wyjść na dłużej niż 1,5h bez dziecka - chciałam na narty ze starszym w okresie świątecznym - czym podawałaś mleko? masz jakieś patenty?
5) co dawałaś najpierw - tzn od czego zaczynałaś BLW?

Oczywiście jak ktoś ma jakieś rady to również mile widziane, ale na Twoich mi zależy bo zwykle piszesz sensownie stąd wątek kieruję do Ciebiesmile
Obserwuj wątek
    • calvi-nai Re: BLW - do Murwy.kac 27.11.13, 15:40
      Ja nie murwa, ale podpowiem że tu jest sporo fajnych wskazówek i informacji forum.gazeta.pl/forum/f,97130,Baby_Led_Weaning.html
      • pancia-jancia Re: BLW - do Murwy.kac 27.11.13, 15:46
        o dzięki!
    • murwa.kac Re: BLW - do Murwy.kac 27.11.13, 15:48
      pancia-jancia napisała:

      Cytat1) kiedy zaczęłaś ? coś mi się w innym wątku obiło że od 8 miesiąca (skończonego?) i co było wznacznikiem że stwierdziłaś że już?

      8 miesiaca zaczetego.
      dla mnie wyznacznikiem bylo przede wszystkim, ze syn usiadl SAM. ale ja w tej kwestii mosno ortodoksyjna jestem, bardzo sie balam zakrztuszen i nie chcialam ryzykowac wczesniej.
      no i oczywiscie gotowosc syna do jedzenia czegokolwiek innego niz mleko.

      Cytat2) jak było z krztuszeniem, boje się trochę stresu

      nie krztusil sie jakos nagminnie, przesadnie.
      ot, na poczatku kaszlal bardziej niz sie krztusil, bo sobie nie radzil z kawalkami, ktorych wczesniej nie znal. to byla kwestia kilku dni doslownie jak temat opanowal.
      wlasnie dlatego czekalam az usiadzie. zeby sie nie denerwowac krztuszeniem. bo siedzace dziecko doskonale sobie z tym poradzi, pochyli do przodu, wykaszle kawalek. dziecko w pozycji pollezacej na lezaczku czy kolanach mamy - juz nie.

      Cytat 3) pediatrzy zauważyłam że naciskają na szybkie rozszerzanie diety - mi od drugiego szczepienia trują że już mam coś zaczynać (na co ja że przecież 6 miesięcy tylko KP)

      taaaaak.
      norma.
      moja pediatra tez tak gadala.
      olalam i na wizytach mowilam, ze O CZY WI SCIE! rozszerzamy pelna geba juz od x tygodni! kiedy syn tak naprawde byl caly czas na piersi.

      Cytati coś jedna gadała że dzieci KP mogą mieć niski poziom żelaza więc lepiej szybciej rozszerzać żeby szybciej mięso podać.

      durne gadanie.
      nie pamietam dokladnie tych schematow wszystkich, ale mieso podajesz jakos w 7 czy 8 miesiacu, prawda?
      ja podalam w 9.
      przez miesiac jakos syna z zelaza nie wyplukalo wink
      i watpie zeby przez ten miesiac czy dwa, ba! nawet 3 miesiace cos dramatycznego mialo sie przez to wydarzyc.
      poza tym jak juz zaczal w miare sensownie jesc - pchalam natke pietruszki do czego sie dalo.
      wiec bilans wyrownalo smile

      Cytatale w sumie olewam to to w zasadzie do 1 roku życia głowne jedzenie to i tak mleko, spotkałaś się z takimi naciskami?

      i dobrze robisz.
      tak, spotkalam.
      i lekarz.
      i rodzina.
      i tesciowa.
      wszyscy dramatyzowali, ze dziecku krzywde robie, glodze i kto to widzial, zeby 6 miesieczne niemowle nie jadlo na obiad rosolu z kury a na deser piernika w czekoladzie big_grin
      olewalam.


      Cytat4) z tego co kojarzę ty też KP więc jak sobie radziłaś przez te 8 miesięcy? Ja na razie przez 6 nie podałam butli żadnej, ani łyżeczki ale zastanawiam się czy za miesiąc nie będę chciała móc gdzieś wyjść na dłużej niż 1,5h bez dziecka - chciałam na narty ze starszym w okresie świątecznym - czym podawałaś mleko? masz jakieś patenty?

      noooo, karmilam wink
      dziecko mi sie trafilo tragicznie antysmoczkowe.
      ZADEN smoczek nie pasowal
      ZADNO mm nie smakowalo.

      to bylo cos strasznego, do tej pory ciarki mam jak sobie przypomne. targalam go wszedzie ze soba (plus byl taki, ze w urzedach blyskawicznie zalatwialam sprawy, za ktorymi normalnie czekalabym i 3 godziny wink ), na spotkania ze znajomymi rowniez, o wyjsciach wieczornych dluzszych niz te 1,5h moglam zapomniec.
      jakos to przetrwalam, ale na granicy obledu doslownie smile


      Cytat5) co dawałaś najpierw - tzn od czego zaczynałaś BLW?

      brokul, ziemniak, fasolka szparagowa, losos, brzoskwinia.
      nie ze mam taka swietna pamiec, tylko zdjecia na lodowce wisza wink
      brzoskwinie kroilam w cwiartki i sobie skrobal - twarde byly.
      reszta na parze badz z piekarnika.
      i pozniej stopniowo podawalam inne rzeczy.

      poczytaj sobie tu:
      forum.gazeta.pl/forum/w,97130,111289154,111289154,zdradliwa_trojca_Jablko_Banan_Marchewka.html

      forum.gazeta.pl/forum/w,97130,111288364,111288364,DLA_POCZATKUJACYCH.html


      CytatOczywiście jak ktoś ma jakieś rady to również mile widziane, ale na Twoich mi zależy bo zwykle piszesz sensownie stąd wątek kieruję do Ciebiesmile

      rady?
      nie spieszyc sie, nie denerwowac nad dzieckiem
      nie rozliczac go z gramow, kawalkow, ziarenek
      niech je ile chce, co chce
      nie ma obowiazku jesc juz pelnych posilkow przed rokiem. dziecko ma sie dopiero z innym jedzeniem zapoznac, oswoic.
      starac sie, zeby jak najwiecej posilkow bylo rodzinnych. czyli wszyscy jedza obiad, sniadanie, kolacje. nie ze dziecko dostaje i niech je samo przy pustym stole.
    • 1ania32 Re: BLW - do Murwy.kac 27.11.13, 16:30
      Mogę się podpiąć , a jak to było z zupami np. krem i z kaszką mruwa dawałaś to jeść rękami ?Mój ma skończone 9 miesięcy radzi sobie fajnie rękami ale zupy krem i kasze rano daję łyżeczką, aha i niekapek jaki ty miałaś wiem , że pisałaś , że chyba potem ten z ikei? dzięki
      • pancia-jancia Re: BLW - do Murwy.kac 27.11.13, 16:54
        właśnie o to samo miałam dopisaćsmile No i dzięki za odpowiedź i jeszcze jedno: Jak szybko to próbowanie stało się posiłkiem że mogłaś opuścić jakieś karmienie na rzecz jedzenia i że generalnie dziecku już można zastąpić pierś normalnym jedzeniem jak cie nie ma, wiem że każde inne ale tak mniej więcej ile to trwało od próbowania. Teraz widzę że jednak z tym 6 miesięcy uwiązania przez KP to jest tak że jest to o wiele więcejsmile Starszy odrzucił pierś przez butle ok. 4 miesiąca więc nie mam takich wspomnień
        • murwa.kac Re: BLW - do Murwy.kac 27.11.13, 17:29
          u nas poszlo blyskawicznie - po miesiacu juz jadl na tyle fajnie, ze zostalo mi tylko poranne i wieczorne karmienie.
          ale nie bralabym tego do sredniej, bo uwazam, ze akurat syn bardzo szybko z tym rozszerzaniem popedzil.
          chociaz moze to tez dlatego, ze po prostu rozszerzylam tak pozno jak na standardy schematowe, kiedy byl gotowy, wiec obylo sie bez akcji bólów, wzdec, wysypek i calej tej otoczki jaka towarzyszy rozszerzaniu diety. nie musialam czekac dluzej, cofac sie, przeczekiwac az cos tam minie.
          ciezko teraz stwierdzic czy moj syn wyjatkowo tak szybko zalapal czy po prostu u wszystkich dzieci, ktorych dieta nie jest rozszerzana na wyscigi byloby podobnie. bo ani w realu ani z neta nie znam nikogo, kto czekal tak dlugo z tym rozszerzaniem, wiec nie mam jak porownac smile
      • murwa.kac Re: BLW - do Murwy.kac 27.11.13, 17:22
        jak mialam czas i mi sie nigdzie nie spieszylo - dawalam takie rzeczy jesc samemu. dostawal lyzeczke, probowal opanowac sam, najczesciej konczylo sie na tym, ze jadl rekoma, albo miseczke jakos unosil do ust i spijal na spokojnie.
        oczywiscie sprzatania pozniej co niemiara (polecam cerate albo gazety pod krzeslem)

        jak sie spieszylam - karmilam lyzeczka ja.

        niekapek ikea.
        • 1ania32 Re: BLW - do Murwy.kac 28.11.13, 10:33
          hahaha właśnie sobie to wyobraziłam , mam ceratę pod krzesełko dzięki za odp.
    • murwa.kac pancia-jancia 28.11.13, 06:48
      a na przyszłość - nie twórz wątków personalnych - czy to do mnie czy do kogoś innego.

      albo zadawaj pytania w wiadomościach prywatnych, albo inaczej ujmuj pierwszy post, jako ogólny i ewentualnie na końcu dopisek, ze liczysz na odpowiedz takiej a takiej osoby.
      • pancia-jancia Re: pancia-jancia 28.11.13, 08:26
        ok, jasne.dzięki!
    • illegal.alien Re: BLW - do Murwy.kac 28.11.13, 13:44
      Ja tylko chcialam napisac cos, co pisalam juz milion razy.
      Mozna stosowac BLW podajac papki (i podawac te papki zgodnie z zasada BLW), a mozna karmic dziecko jedzeniem w kawalkach za to w zupelnej sprzecznosci z BLW.
      BLW czyli BABY LED weaning sugeruje jedynie, zeby podazac za dzieckiem - u nas na przyklad okazalo sie, ze moje baby mnie wzielo i zaprowadzilo w strone papek. Bo lubila. Wiec podawalam jej te, ktore lubila i w takiej formie, zeby mogla sobie je sama 'dozowac' - bez zachecania, namawiania, zmuszania czy innych 'sztuczek' - pasze do lapy tez dostawala, ale lubila sobie zjesc mus owocowy czy zupe-krem.
      I jezeli chodzi o zastepowanie KP posilkami do lapy to trwalo to znacznie dluzej niz zastepowanie KP posilkami bardziej plynnymi - po pierwsze dlatego, ze jej te pol-plynne bardziej smakowaly (i do tej pory jest wielka fanka zup, sosow i innych takich), a po drugie dlatego, ze byla przyzwyczajona, ze KP sie moze latwo najesc i koniecznosc gryzienia i przezuwania ja irytowala, bo to 'szlo za wolno'.
      Zostala na caly dzien z moimi rodzicami raz, jak miala 8 miesiecy bez paru dni. Spokojnie sie najadla roznymi rzeczami pod moja nieobecnosc.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka