moje dziecko przepada za octem

29.04.05, 22:16
to sie zaczęło, jak miała rok z kawałkiem, teraz ma prawie 14.Raczej unikam
kupowania czegokolwiek w occie, ale wczoraj przyniosłam do domu sloik
grzybków, zjadła od razu, a teraz chce pić ocet - nie pozwalam, jest raczej
rozsądna, więc posłuchała, ale o co wlasciwie chodzi? I czy mam racje
uważając, ze picie octu szkodzi?
    • bb12 Re: moje dziecko przepada za octem 30.04.05, 22:47
      Ocet na pewno nie jest zdrowy!
      Grzyby są cieżkostrawne.Podaje się powyżej 5 r.ż.[wyjątek: odrobina pieczarki w
      zupce].
    • mamkakai1 Re: moje dziecko przepada za octem 01.05.05, 00:33
      jak można dawać takiemu maluchowi grzybki w occie????Mamo troche więcej
      rozumu!!!!!!!!!!!sama wypił butelkę octu to zobaczysz czy szkodzi
      szkoda maluszków nierozsadnych mam ale co zrobić
      • rrhadane Re: moje dziecko przepada za octem 01.05.05, 08:01
        Chyba niejasno sie wyraziłam - te grzybki były dwa dni temu, ona ma teraz
        prawie 14 lat!!!! Ale zaczęło się, jak była malutka, dorwała sie wtedy do
        słoiczka z marynowanym czosnkiem, wtedy jej nie zaszkodził, ale ja potem
        oczywiście unikałam kupowania podobnych rzeczy, żeby nie kusiły.
        • mamkakai1 Re: moje dziecko przepada za octem 01.05.05, 11:07
          to przepraszam za moje oburzenie!!! może zapytaj się lekarza organizm często sam
          domaga się jakiegoś składnika, którego mu brakuje. pewno jest on w occie.
          pozdrawiam
          • rrhadane Re: moje dziecko przepada za octem 03.05.05, 11:57
            Chyba rzeczywiście trzeba lekarza spytać. Swoja droga chyba liczyłam na to, że
            ktoś sie odezwie, że ma podobny problem smile)) pozdrawiam serdecznie
    • agab51 Re: moje dziecko przepada za octem 03.05.05, 21:32
      kiedyś, jako dziecko, a potem jako młoda dziewczyna, uwielbiałam wszystko co w occie, i zjdałam tego dość sporo. moi rodzice nie walczyli z tym wcale.
      i jakoś mi przeszło.
      samo. zupełnie i całkowicie. po prostu.
      pozdrawiam
      aga
    • marghe_72 Re: moje dziecko przepada za octem 03.05.05, 22:24
      ja na Twoim miejscu porozmawiałabym z córka..
      czy np. nie uwaza sie za grubą? czy nie chce schudnąc..
      Ocet odchudza (teoretycznie..).. ale opoc zodchudzania szkodzi.. w nadmiarze
      bardzo szkodzi.
      • lizbetka Re: moje dziecko przepada za octem 03.05.05, 22:41
        Witaj ! Moja córka ma 3 lata i przepada za grzybkamiw occie , korniszonami i
        marynowaną papryką z kalafiorem . Dosłownie aż się trzęsie jak to widzi - slina
        do pasa smile
        Czasami jej pozwalam na kawałek tego lub owego ale z reguły nie pokazuję
        słoików smile
        Pozdrawaim . Lizbetka
        14 -latce bym pozwoliła na jedzenie tego na co ma ochotę . Poz. Lizbetka
    • apolka Re: moje dziecko przepada za octem 04.05.05, 08:42
      Ja nie rozumiem, jak można pozwolić by roczne dziecko poznało smak octu?
      (odnoszę się nie tylko do wypowiedzi autorki wątku). Co to zanczy "trzęsie się
      jak zobaczy ..."; Jakby nie wiedziało, jak smakuje, to takich sytuacji by nie
      było. Dziewczyny, czy fakt, że dziecko wyciąga do wszystkiego ręce, oznacza, że
      to wszystko ma dostać?
      Wracając do meritum: czy córka jest smakoszem octu, jako takiego, czy marynat?
      W sprawie marynat nie pomogę, pić zalewę odradzam, natomiast... może podsuniesz
      jej, jako alternatywę, coś z dodatkiem octu warzywnego lub/i balsamicznego (bo
      do marynat zwykle uzywa się spirytusowego, a to już ciężki kaliber crying)?
      Mogą to być sałatki na bazie świeżych warzyw, serów, prażonych pestek, jajka
      (na twardo, w koszulkach), miesa..., na ciepło: kapusta czerwona duszona,
      barszczyk czerwony ....
      • lizbetka Re: moje dziecko przepada za octem 05.05.05, 19:29
        Apolka - i po co te nerwy . Moje dziecko i ja decyduję co będzie jadło .
        JA uważam że mały korniszon , kawałek papryki lub grzybek jeszcze nikogo nie
        zabiły smile.
        Jestem za tym by dziecko próbowało wszystkiego ale z umiarem .
        A tak na marginesie - gdzie napisałam że moje dziecko miało roczek i jadła
        marynaty ?
        I jeszcze jedno - nawet marchwka zjedzona w nadmiarze zaszkodzi .
        Bez przesady . i tyle .
        • apolka Re: moje dziecko przepada za octem 06.05.05, 07:42
          Mój komentarz nie dotyczył wyłącznie Twojej wypowiedzi;
          Ani mały, ani duzy korniszon nikogo nie zabiły i nie zabiją, co najwyżej
          uszkodzą nieco wątrobę;
          Pozostananę przy swoim zdaniu a argumenty typu "Od tego się nie umiera" ... no
          cóż, dla mnie to nie argument, nie w przypadku odżywiania malucha.
    • edi77 Re: moje dziecko przepada za octem 06.05.05, 11:38
      Male dzieci powinny sprobowac roznych smakow, nawet marynat i nie ma w tym nic
      zlego, oczywiscie wszystko w bardzo malych ilosciach. Dzieci wyrabiaja sobie
      preferencje smakowe, w mozgu powstaja nowe polaczenia nerwowe i w zyciu
      doroslym beda jadly prawie wszystko. Jak sie nie da sprobowac to wyrosna na
      takich co tego nie jedza, tamtego nie jedza, bo im nie smakuje.
      Podkreslam,ze chodzi mi o sprobowanie a nie czeste karmienie takimi rzeczami.
      Jak mozna mowic, ze matka jest zla, bo dala sprobowac marynat a teraz dziecko
      sie tego domaga, gdyby nie dala to by nie znalo smaku i siedzialoby cicho.
      Trzeba dac sprobowac, a potem najwyzej nie kupowac takich rzeczy, zeby nie
      kusic.
      Ja bym 14-latce pozwolila jesc z umiarem marynaty, ale samego octu pic - nigdy,
      bo uszkadza watrobe.
      Pozdrawiam
      • daria.1 Re: moje dziecko przepada za octem 06.05.05, 12:09
        Dziecko powinno się uczyć od małego właściwych (zdrowych) nawyków żywieniowych.

        > Jak sie nie da sprobowac to wyrosna na
        > takich co tego nie jedza, tamtego nie jedza, bo im nie smakuje.

        Skąd takie przypuszczenia?

        Dajecie wszystko spróbować? Rozumiem , że i Coca Colę i chipsy również.
      • apolka Re: moje dziecko przepada za octem 06.05.05, 13:53
        Zgadam się, że małe dziecko powinno spróbować różnych smaków ale ocet/marynaty
        to przesada (tym bardziej, że w marynatach prawie zawsze w grę wchodzi ocet
        spirytusowy), nie widzę różnicy w podaniu dziecku marynowanego ogórka a np.
        alkoholu; Sugerowanie, że w ten sposób wyrabia się preferencje smakowe dziecka
        jest żałosne, ani mi nie zalezy na tym, aby moje dziecko lubiło korniszony, ani
        na tym, aby było wszystkożerne (zacytuję: "Dzieci wyrabiaja sobie preferencje
        smakowe, w mozgu powstaja nowe polaczenia nerwowe i w zyciu doroslym beda jadly
        prawie wszystko. Jak sie nie da sprobowac to wyrosna na takich co tego nie
        jedza, tamtego nie jedza, bo im nie smakuje."). Co do ostatniego cytowanego
        zdania: no cóż, z moich obserwacji wynika, że zwolennicy marynat i innych,
        skrapianych octem, potraw nie należą do jakiejś szczególnej grupy smakoszy ... .
        Nie jestem wrogiem octu, za jakis (dłuższy) czas podam dziecku do spróbowania
        jakąś sałatkę przyprawioną octem balsamicznym czy winegretem, wcześniej na
        pewno skosztuje jakichś gorących potraw doprawionych octem warzywnym. Zawsze
        będą to potrawy, w których ocet jest tylko przyprawą, posiadające wartości
        odżywcze. Marynaty tego nie mają. Smak, obciążenie dla wątroby i tyle. Myślę,
        że na to moje dziecko naprawdę może poczekać. Kiedyś pewnie spróbuje, podobnie
        jak chipsów, cukierków, itp. Może mu zasmakuje, może nie (i naprawdę, nie
        poczuję wówczas wyrzutów sumienia), moją rolą jest dopilnować, aby stało sie to
        jak najpóźniej.
        Zadnia "Trzeba dac sprobować, a potem najwyżej nie kupowac takich rzeczy, zeby
        nie kusic" kompletnie nie rozumiem crying. Czy naprawdę mało jest nowych smaków do
        odkrycia (również dla rodziców?), skąd ta detreminacja, żeby koniecznie poznało
        smak octu? Czy poznało już smak serów pleśniowych, owoców morza, świeżych ziół,
        rozmaitych potraw regionalnych, choćby z kuchni śródziemnomorskiej (można tam
        wybrać wiele nadających się dla dzieci)? Może mu posmakować, może nie, jedno
        jest pewne, nie zaszkodzi (pomijam alergie) i z pewnością rozwinie horyzonty
        smakowe.
      • edi77 Re: moje dziecko przepada za octem 07.05.05, 10:52
        Dziewczyny poczytajcie sobie troche na temt rozwoju dziecka, troche
        psychologii, poogladajcie programy naukowe na temat rozwoju mozgu.
        Nie mowie, ze dziecko trzeba poic octem i karmic marynatami, napisalam, ze
        trzeba dac sprobowac (oczywiscie marynat a nie octu!). A co do coli i chipsow,
        to tych rzeczy nauczy sie jesc samo w szkole albo nawet w przeczkolu, od
        rowiesnikow.
        Nie wiem skad wasze oburzenie? A tak na marginesie to od kiedy jecie marynaty?
        Od 14 lat czy moze czekalyscie do 20-ki?
    • nuvielle Re: moje dziecko przepada za octem 07.05.05, 20:02
      Co się stało to się nie odstanie. Ja odkąd pamiętam też uwielbiam ocet. I mama
      nie dała mi go w wieku niemowlęcym. Nie wiem skąd to się bierze. Po prostu
      smakuje mi ( do tej pory) ten smak. I tak jak twoja córka miałam takie chwile,
      że wręcz chciałam się go trochę napić. O galarecie z octem nie wspominam, nie
      lubię wcale galarety ale za to galaretę z octem...
      Co mogę poradzić to koniecznie zastąpienie octu spirytusowego 10%, octami 6%
      warzywnymi lub winnymi. Można też robić w domu ocet jabłkowy, ale nie znam
      przepisu. Do sałatek sos winegret- z małą ilością octu niskoprocentowego a może
      zaspokoi jej chęc na ten smak, stopniowo możesz zastępowac go sokiem z cytryny.
      Moja ulubiona sałka do mięs:
      zielona sałata, pomidory, oliwki, ser feta, przyprawy - polane sosem z
      oliwy+ocet jabłkowy (ew. sok z cytryny)+łyżeczka musztardy francuskiej.
      Idealnie zaspokaja moją "chcicę" na smaki octowe.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja