Dodaj do ulubionych

ROZGARNIETA KUCHARKA ;)

26.07.05, 21:39
dziewczyny powiedzcie czy wy tez jestescie takie "rozgarniete"??? chodzi mi o taka sytuacje....
goraco, lato, pot sie leje strumieniami....moj kochany maz daje mi cos do picia z lodem i dalej nasz dialog rozwija sie mniej wiecej tak:
- skad masz lod?
- no jak to skad? z zamrazarki
- jak to z zamrazarki, przeciez nie robilam lodu
- no ale ja wzialem lod z polki na lod
a ja szczerze zdziwiona i zaszokowana:
- to my mamy polke na lod?????

dodam ze to bylo okolo 3 lat od dnia zakupu lodowki.....ale rozgarnieta jestem co??? czy wam tez zdarzaja sie takie wpadki???
aha przypomnialo mi sie jeszcze cos...
pieklam paczki, a przynajmniej usilowalam wink rozrobilam ciasto i spojrzalam z przepis, ze trzeba to ciasto wlozyc do miski z woda i poczekac az wyrosnie.....ja wrzucilam i co sie okazalo??? okazalo sie ze ciasto sie rozpuscilo, bo ja d... wolowa zamiast wstawic miske z ciastem do miski z woda to ja wlozylam samo ciasto bez miski.... winkwszystko wyladowalo za oknem i w kiblu, ktorego tak nota bene malo nie zapchalam wink
czy znajdzie sie na tym forum jeszcze jedna sierota kulinarna??? czekam... smile
Obserwuj wątek
    • hogatta33 Re: ROZGARNIETA KUCHARKA ;) 27.07.05, 20:23
      hihihi!!!!!!!!!! przed urodzeniem dziecka byłam super kuchareczką - po urodzeniu
      mojej Zuzi stało się coś okropnego - też stałam się sierotą kuchenną. po
      pierwsze mój zapał do gotowania zanikł do zera a jak już coś zrobię to potem
      tylko słychać odgłosy mojego męża - no wiesz... nawet smaczne... 9i nagle wtedy
      mi się przypomina że nie dodałam soli albo rozgotowałam coś okrutnie)mam ponadto
      wrażenie że nie nadążam ze wszystkim, ciągle coś mi się wylewa, rozgniata,
      podśmierduje... katastrofa!!! jestem z Tobą i się nie martw, chociaż trochę
      śmiechu w domu jest smile)))))))
      pa całuski!!!!
      acha... i gapa też jestem niesłychana - po roku mieszkania niedawno zauważyłam
      że mamy trzy punktowe lampki nad kuchenką (hihihi)
    • duramgama Re: ROZGARNIETA KUCHARKA ;) 28.07.05, 12:02
      Bosko mnie rozbawiłaśsmile))))
    • amb25 Re: ROZGARNIETA KUCHARKA ;) 01.08.05, 14:57
      jakiś czas temu żurek mi wylądował na suficie.
      Kiedyś piekłam mięso na tłuszczu, tylko tłuszcz zaczął uciekac więc dolałam
      wody. Szczęścia miałam co niemiara - poszedł płomień - po ścianie, suficie i
      firanach. Całe szczęście, że miałam ciężkie aksamitne zasłony to tylko stopiły
      sie firany i kuchnia była okopcona. No i mnie sie nic nie stało.
      Kiedyś (jakieś 15 lat temu) kupiłam w sklepie kurczaka - nikt mi nie
      powiedział, że nie był wypatroszony - goowałam w całości. Ale jak zaczęło
      śmierdzieć, to się zorientowałam, że coś nie tak.
      Generlanie to ja sie nudzę przy garach i chyba stąd te wszystkie "przygody".
      • shady27 Re: ROZGARNIETA KUCHARKA ;) 02.08.05, 23:51
        hahahahaha dobre jestescie....myslalam ze tylko ja mam "talent" do knocenia kuchni...ten numer z kurczakiem byl przedni...aaa przypomnialo mi sie...jakas dziewczyna napisala na jakims forum, ze zrobila sobie kogel mogel a poniewaz nie lubi surowych jajek to go usmazyla...myslalam ze padne ze smiechu...ale przynajmniej jest wesolo....czekamy na nastepne "udane" kucharki smile
        pozdrowionka smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka