dziewczyny powiedzcie czy wy tez jestescie takie "rozgarniete"??? chodzi mi o taka sytuacje....
goraco, lato, pot sie leje strumieniami....moj kochany maz daje mi cos do picia z lodem i dalej nasz dialog rozwija sie mniej wiecej tak:
- skad masz lod?
- no jak to skad? z zamrazarki
- jak to z zamrazarki, przeciez nie robilam lodu
- no ale ja wzialem lod z polki na lod
a ja szczerze zdziwiona i zaszokowana:
- to my mamy polke na lod?????
dodam ze to bylo okolo 3 lat od dnia zakupu lodowki.....ale rozgarnieta jestem co??? czy wam tez zdarzaja sie takie wpadki???
aha przypomnialo mi sie jeszcze cos...
pieklam paczki, a przynajmniej usilowalam

rozrobilam ciasto i spojrzalam z przepis, ze trzeba to ciasto wlozyc do miski z woda i poczekac az wyrosnie.....ja wrzucilam i co sie okazalo??? okazalo sie ze ciasto sie rozpuscilo, bo ja d... wolowa zamiast wstawic miske z ciastem do miski z woda to ja wlozylam samo ciasto bez miski....

wszystko wyladowalo za oknem i w kiblu, ktorego tak nota bene malo nie zapchalam

czy znajdzie sie na tym forum jeszcze jedna sierota kulinarna??? czekam...