Dodaj do ulubionych

pracujecie - gotujecie?

01.10.06, 16:55
Przede wszystkim do pracujących mam roczniaków i starszych dzieciaczków,
które zostają z opiekunką i którym zostawiacie jedzonko. Zwłaszcza obiad. No
właśnie, co zostawiacie, co gotujecie? U nas długo Mati jadał tylko jedno
danie. Tak się najadał, że na drugie danie nie miał ochoty i za 3, 4 godziny.
Teraz zmienił nam się trochę "karmieniowy rozkład jazdy" no i powoli powinnam
zostawiać 2 dania. Kurczę, ale co dla 14 miesięczniaka żebym po pracy nie
musiała do nocy siedzieć w kuchni? Mały uwielbia - chyba wszystkie - zupy z
mięsem, bo to zazwyczaj jadał. Ewentualnie gotowana ryba z warzywami. No i co
do tego? Co i jak zmodyfikować, co przygotować z "dziś na jutro" żeby nie
struć dzieciaka?

Dziękuję i pozdrawiam - Paulina
Obserwuj wątek
    • fasolka99 Re: pracujecie - gotujecie? 02.10.06, 10:48
      Czesc, u mnie jest tak - starsze dzieci jedza w szkole i przedszkolu, a
      roczniak (a wlasciwe 14-sto miesieczniak juz smile) jest w domu z opiekunka. Jada
      dwa dania - zupe kolo 12 a po spaniu kolo 15-16 drugie danie. Zupe gotuje
      opiekunka, wielki gar, ktorym sie wszyscy zywimy, a polowe mroze w porcjach dla
      malego na 1 raz. Wiec zupa nie musi byc gotowana na codzien, tylko ze 2 razy w
      tygodniu. Drugie danie robimy tak - ja gotuje mieso 2 razy w tygodniu (gulasz z
      warzywami, mielone, bitki indycze itd - cos miekkiego) - mamy wszyscy do
      jedzenia i ma maly na obiad. Opiekunka dogotowuje do tego kasze, makaron,
      ziemniaki i warzywa (teraz jest przeciez zatrzesienie warzyw, maly uwielbia
      wszelakie warzywa z wody). Maly zajada sam, az sie uszy trzesa smile Miesko takie
      przechowuje w lodowce ze 3 dni - jeszcze spokojnie podaje malemu po tym czasie,
      porzadnie przegrzane, jak zrobie bardzo duzo to tez mroze. Jesli nie ma miesa
      zrobionego przeze mnie, to dostaje mieso z zupy, albo jajka przepiorcze (jest
      uczulony na kurze) albo rybe, albo miesko indycze ze sloika (gerbera chyba).
    • stypkaa Re: pracujecie - gotujecie? 02.10.06, 11:36
      Mój ma 19 m-cy. Je juz te same obiady co my. Gotuje też nie codziennie, tylko
      co 2-3 dzień. Raz jest zupa z wkładką mięsną i koniecznie z dużą ilością
      marchewki, bo Kuba to jest marchewkożerca big_grin, raz drugie danie. Jesli drugie
      danie to mięsko na różne sposoby (gulasz z piersi kurczaka z warzywami, mięsko
      wieprzowe duszone w sosie, pulpety w sosie np. pomidorowym, mięsko wołowe też w
      sosie np. paprykowym, kotlety schabowe, pieczone udka z kurczaka etc.).
      Opiekunka dogotowuje do tego ryż, makaron, ziemniaki czy kasze - w zależności
      co bardziej do czego pasuje, albo na co mam ochotę wink. Czasami danie bezmięsne
      np. naleśniki czy makaron z sosem pomidorowym.
      Raczej się nie popsuje nic po 2 dniach stania w lodówce - mi się nie zdarzyło.
      Mały też nie miał nigdy przejść żołądkowych - więc chyba mu służy smile
      Dzieki temu gotuję co 2-3 dzień, a pozostałe wieczory mam na inne rzeczy. Mimo,
      że lubie gotować to spędzanie w kuchnii każdego wieczora nie jest dla mnie już
      przyjemnością wink
      • edelka stypkaa 02.10.06, 14:09
        napisz proszę jak robisz sosiki, bo mi nie chcą wyjśćsad Np. pomidorowy.
        PROSZĘ smile)))
        • stypkaa Re: stypkaa 02.10.06, 14:53
          > napisz proszę jak robisz sosiki, bo mi nie chcą wyjśćsad Np. pomidorowy.
          > PROSZĘ smile)))
          NO i się pochwaliłam, i teraz muszę coś wymysleć wink A ja robię sosy do mięsa
          trochę na wyczucie - coś tam podpytałam mamy, coś tam gdzieś przeczytałam i
          eksperymentuję big_grin
          Na początek sos, którego jestem absolutnie pewna i który zawsze wychodzi smile
          Pomidorowy, np. do makaronu"
          - świeże pomidory sparzam i obieram ze skóry (teraz sezon to świeże, a po
          sezonie mam zapasy w postaci przecierów z tychże świeżych smile
          - na patelni rozgrzewam troszkę oliwy i wrzucam przeciśnięty przez praskę
          czosnek, na chwilkę, żeby się tylko zeszklił,
          - potem wrzucam pokrojone na kawałki pomidory - no i teraz muszę się tak dusić
          na wolnym ogniu, dosyć długo, aż odparuje woda smile
          - jak już zgęstnieje trochę można dodać do sosu jakąś wkładkę (np. cebulę
          drobno pokorojoną, pieczarki, kiełbaskę, paprykę etc.) i dalej troszkę dusić,
          - i doprawić do smaku - sól, pieprz, papryka ostra i łagodna, zioła (najlepiej
          dodać świeżą bazylię, ale jeśli nie ma to może być suszona, plus oregano)
          I już smile Czasem na koniec wrzucam starty na grubych oczkach ser żółty. I to
          wszystko wrzucam do makaronu. Jest pyyyyycha!!!!
          Natomiast co do sosu do mięska. No to po prostu do mięsa już duszonego, dodaję
          np. przecier pomidorowy - i masz sos pomidorowy, albo dodaję dużą ilość papryki
          i masz sos paprykowy, albo nic nie dodaję i masz sos brązowy (taki zwykły).
          Jesli cebulka będzie się odpowiednio długo dusiła z mięskiem to zrobi się z
          niej taki fajny, aksamitny sosik - gęsty, nie trzeba wtedy nawet mąka zaprawiać
          (choć ja i tak nie zaprawiam, bo nie lubię).
          Nie umiem natomiast zrobić dobrego sosu chrzanowego, a chętnie bym zjadła
          mięsko w takim sosiku. Może ktoś umie? smile
          • fasolka99 Re: stypkaa 02.10.06, 20:49
            Ja robie sos chrzanowy tak: na patelni rozgrzewam make (wysuszam, wtedy sie nie
            robia kluchy), dodaje maslo - robie zasmazke. Potem powoli dolewam to, w czym
            sie gotowalo miesko do sosu chrzanowego (rosolek), a na koniec dokladam chrzan.
            No i sol, pieprz do smaku.
            • stypkaa Re: stypkaa 03.10.06, 08:57
              Dzieki Ci!!
              To muszę w takim razie spróbować smile
              A jakie mięsko najbardziej pasuje do sosu chrzanowego?
              • fasolka99 Re: stypkaa 03.10.06, 09:50
                Wolowinka smile
                • stypkaa Re: stypkaa 03.10.06, 11:33
                  Dzięki!! Będę eksperymentować smile)
          • edelka stypkaa - dziękuję Ci bardzo:) n/t 03.10.06, 09:55

            • stypkaa Re: stypkaa - dziękuję Ci bardzo:) n/t 03.10.06, 11:31
              Nie ma za co smile
              Napisz jak wyszedł eksperyment smile)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka