Dziewczyny,moj 8-miesieczny synek zajada jak opetany. Do tego stopnia ze zdazylam sie wystarszyc czy aby nie za duzo!o 7 rano piers, potem kaszka ryzowa na wodzie z owocami (220 ml), potem serek danio (caly znika w 3 minuty a Julek mlaska bo chce jeszcze), potem zupka (albo dwie) potem deserek (najlepiej duzy Hipp bo male to znikaja w oka mgnieniu i za pol godziny znowu glod i trzeba na szybko wyciagac serek z lodowki) a o 17 kiedy wracam z pracy rzuca sie na mnie i je.. je... jeNie ukrywam ze jest duzym kawalerem, wazy ponad 11 kg ale nie wyglada jak Michelin

Nie mam serca mu ograniczac jedzenia ale boje sie co bedzie dalej!? Jak bedzie mial 3 latka to na obiad zje pol swiniaka??