Dodaj do ulubionych

co robić???

07.09.03, 18:29
Drogie emamy,
napiszcie prozę jak wy postąpiłybyście w sytuacji, gdy wasze dziecko
przestałoby jeść zupki całkowicie, wcześniej ulubione kaszki, tylko w
połowie, a z drugiego dania zjadałoby tylko pomidora. Między posiłkami, a
czasem zamiast nich jadłoby winogron (zastanawiam się czy może być to
przyczyną zatwardzeń). I nie wiem co robić, czy zmuszac go na siłę do
jedzenia, bo od dwóch dni nie gotuje mu nawet zupki, bo calutką potem
wylewam. Od tych kilku dni stał sie bardziej marudny, jest wrzaskliwy (ale
strasznie wrzeszczy), jesteśmy własnie tydzien po wyrznięciu sie 4 trzonowców
i jednego kła, czemu towarzyszyła goraczka do 40,2 st. Nie wiem co robic, czy
faktycznie go zmuszac do jedzenia, czy podaac mu peritol (lek na poprawienie
apetytu, który dostał na pogotowiu podczas tej gorączki), bo na ulotce
dołączonej napisane jest, zeby nie podawc dzieciom ponizej 2 lat, a on ma
dopiero 14 msc. Co wy byście zrobiły drogie panie?
Poradźcie prosze.
Gorac0o pozdrawiam
Kasia Ż
P.s. Przez pomyłke umieściłam ten post jeszcze w podforum alergii, przepraszam
Obserwuj wątek
    • addria Re: co robić??? 08.09.03, 14:55
      Proponuję przeczekać. Najprawdopodobniej brak apetytu spowodowany jest
      ząbkowaniem, to normalne. Mój 21-miesięczny synek też tak miał i ma (bo właśnie
      wyrzynają mu się kolejne ząbki). Niech maluszek je na co ma ochotę, ale staraj
      się to kontrolować, bo np. za dużo winogron chyba nie powinien jadać taki mały
      brzdąc smile Być może twarde stolce są właśnie od tego. Myślę, że ten okres mu
      przejdzie lada moment, ale może nie rezygnuj z gotowania zupek, a nuż przyjdzie
      mu na nie ochota? Lepiej wylać, niż potem mieć wyrzuty sumienia, że pozbawiamy
      (w pewnym sensie wink dziecka jedzenia.
      Pozdrawiam,
    • anetapc Re: co robić??? 09.09.03, 08:35
      To rzeczywiście problem. Wiem coś o tym. Mam malucha 11 miesięcznego. Od
      jakiegoś czasu też mamy problemy z karmieniem. Jestem przerażona i bezsilna. Z
      jednej strony Karolek nie chce jesć, a z drugiej budzi się w nocy niespokojny,
      wypija całą butlę herbatki. Więc chyba jednak jest głodny. Rano powinien coś
      zjeść, a on zjada tylko kilka kęsów.

      Mimo to sądzę, że nie powinnaś zmuszać maluszka do zupki. Może to przynieść
      odwrotny skutek. Zniechęci się do jedzenia i każde karmienie będzie męką dla
      Was. Przeczekaj, może to się zmieni. Z lekami się wstrzymaj. Poza tym nim je
      podasz porozmawiaj najpierw z pediatrą. Może wystarczy tylko zmienić menu?!
      Może maluszek zmienił gust i teraz woli jadać coś innego. Mój Karolek od
      dłuższego czasu jada tylko zupkę pomidorową. Jakiś czas temu jadał tylko rosół.
      Może czas zmienić coś w jadłospisie Twojego brzdąca.

      Pozdrawiam serdecznie
      i życzę dużo wytrwałości.
      Aneta.
      • kasia977 Re: co robić??? 09.09.03, 11:37
        wielkie dzieki dziewczyny. Wczoraj ugotowałam jednak zupkęi nie pytałam go o to
        czy chce zupkę, bo oczywiście powiedział, a raczej pokazałby, ,ze nie, tylko
        wziełam go i nakarmiłam i sie nie buntował i zjadł cała. Myslicie, ze to
        dobrze, ze nie daje mu prawa wyboru, ze decyduje za niego?
        Pozdrawiam
        Kasia Ż
        • anetapc Re: co robić??? 09.09.03, 14:40
          Myślę, że gdyby tak naprawdę nie miał na nią ochoty, to żadna siła nie
          zmusiłaby go do zjedzenia choćby łyżeczki. Może ma nowe "widzi mi się" i mówi
          nie dla tego, by się z Tobą podroczyć. Dzieci wiele rzeczy robią wbrew temu co
          mówią. Mój maluch jak nie chce zjeść czegoś, to otwiera buzię, wystawia język i
          cała jej zawartość ląduje na ziemi. Następnej łyżeczki już mu do buzi nie
          wcisnę. Chyba, że z wielką siłą, ale teg nie chcę robić za nic w świecie.

          To bardzo dobry znak, że jednak zjadł zupkę. Jeśli chciałabyś dać mu swobodę
          wyboru, to spróbuj zrobić dwie inne (różniące się nawet szczegółem, np.
          warzywem) i poproś, by wybrał na którą na ochotę. Może poskutkuje, choć
          gwarancji nie dam.

          W każdym razie życzę powodzenia i głowa do góry.
          Aneta, mama Karolka.
          • kasia977 Re: co robić??? 09.09.03, 19:54
            Przyszła mi do głowa taka refleksja, ze to swietna sprawa, ze jesteście, ze Was
            mam. Super jest pogadac z kims( z ekspertami, bo któz zna sie lepiej na
            dzieciach niz matki), poradzić, wyzalic.Często poprawia mi humor zagladanie
            tutaj, bo zawsze można liczyc na dobre słowo. Wielkie dzięki dziewczyny, ze
            jesteście.
            Pozdrawiam Was wszystkie gorąco
            Kasia Ż

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka