Nie chciałabym się wymądrzać, ale miałam takie kłopoty z moją. Część
problemów udało się rozwiązać z czasem. I tak np. mięso niejadalne
miksowałam na pulpę i dodawałam do zupy. W pomidorówce np. nie
wyczuwalne

Na widok jajek dostaje torsji ale kogiel mogiel
(zwłaszcza z kakaem) i omlet-gąbka na słodko jest jak najbardziej
przyswajalny. Jeśli nie jada owoców i warzyw spróbujecie odciąć
wszystkie słodycze i porobić czipsy z marchewki, plasterki kalarepki
z miodem, lizaki z jabłek w karmelu i takie tam bajery.
U mnie pomogło. Trudno powiedzieć, czy to efekt zabiegów czy po
prostu wyrosła, ale teraz jada wszystko za wyjątkiem jajek w postaci
nieomletowo-koglomoglowej