Dodaj do ulubionych

Pytanie o owoce.

22.02.09, 00:00
Sprawa wyglada tak: nasza corcia ma 9 mcy, a my duzo z nia
podrozujemy i sa to zazwyczaj pobyty nie krotsze jak 3 tygodnie.
Dopoki pila tylko mleko nie bylo problemu, ale odkad je pokarmy
stale trzeba wszystko ze soba wozic. W kraju, do ktorego jezdzimy
maja tylko malutkie sloiczki, wybor zaden, np. tylko marchewka albo
ziemniak, a sloiczki owocowe sa slodzone.
Raz jak mala jadla tylko jeden posilek staly zabralam sloiczki ze
soba (prawie 20 sztuk!), ale teraz jak mala je juz 2 posilki stale
to nie wyobrazam sobie zabrania np 40 sloikow!! Zaraz bedzie, ze
czemu nie gotuje sama. Nie gotuje, bo tam na wyjezdzie 80% czasu
jestesmy tez w drodze, jemy zawsze u rodziny, znajomych, w
restauracjach. Pozostaly czas jestesmy w domu wiec moge gotowac, ale
to nic nie zmienia za bardzo.
Postanowilam wiec zabrac tylko obiadki, a deserki chcialam podawac w
formie owocow, ale wlasnie tu nasuwa sie pytanie: czy nie bedzie
tego owocu za duzo, tak codziennie (chodzi mi o czysty owoc, bo
jogurty, serki itp. sa tam albo slodzone, albo mocno solone). W gre
wchodzilyby owoce takie jak banany, jablka, guava. Czy po takich
ilosciach bananow nie bedzie zatwardzen? Czy mala moze owoce
cytrusowe (tu probowalismy troszke, uwielbia pomarancza i
mandarynki).
A moze macie pomysly na inne "deserki" co moglabym podac? Moge
ewentualnie zabrac jeszcze jakas kaszke, ale tez nie za duzo, bo to
wszystko wazy sad

Przepraszam za dlugosc postu
Dzieki za odpowiedzi

Obserwuj wątek
    • anettchen2306 Re: Pytanie o owoce. 24.02.09, 11:39
      Bez przesady z tym cukrem - niemiecki Hipp w sloiczkach od 7 i 10
      mca zycia tez ma w wielu wersjach cukier!!! Przeczytaj sklad np
      Guten-Morgen-Müesli. Sol i inne przyprawy wystepuja w daniach od 8
      mca - oczywiscie w dawce odpowiedniej to tak wczesnego wieku
      dziecka. Z owocow swiezych mozna juz podawac jablka, banany,
      brzoskwinie, winogrona, owoce z mrozonek (jagody, truskawki,
      porzeczki), mango, gruszki... do wyboru i koloru. Jezeli mala nie ma
      alergii to nie ma tez przeciwwskazan, by tych owocow nie
      kosztowala smile Kaszki tez zawsze zabieralam ze soba, bo mala jest do
      ich smaku przyzwyczajona, poza tym nie sa tak slodkie. Na deser mala
      dostawala jakis jogurt (przewaznie naturalny z dodatkiem
      rozciapcianego owocu lub owocowego "gotowca" ze sloiczka). Robilam
      tez ryz lub platki ryzowe na maleku kokosowym (z puszki do dostania
      w praktycznie kazdym supermarkecie) z dodatkiem owocu (przewaznie
      jablko).

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka