Dodaj do ulubionych

kleik na soku z owocow

10.08.09, 12:09
zaczyna rozszerzac diete mojemu 6miesiecznemu dziecku ktore do tej pory
karmione bylo wylacznie piersia, czy moge mu przygotowac kleik kukurydziany na
soku np z jablka, oczywiscie swiezo wycisnietym? czy lepiej zetrzec owoc razem
z miazszem, co jest lepsze
Obserwuj wątek
    • babcia47 Re: kleik na soku z owocow 10.08.09, 20:50
      najlepiej rozszerzanie diety zacząć od warzyw, bo owoce są słodsze,
      mają bardziej wyrazisty słodko-kwasny smak..i potem warzywka tak
      dobrze nie są przyjmowane..zawsze lepiej jest zetrzeć np. jabłoszko
      niż podawac sam sok, bo oprócz witamin dziecko dostaje też wiele
      innych skłądników..mozna też podać np. ugotowaną, przetarta lub
      zmiksowana marchewkę z tartym jabłuszkiem ale najpierw podać papke
      marchewkowa z odrobinka tłuszczu (po 2-3 łyzeczki przez kilka dni),
      gdy sie "przyjmie tzn. nie ma nieprawidłowych reakcji, wysypki,
      rozwolnienia, śluzu w stolcu..dodać starte jabłko, podawać znów
      kilka dni i obserwować..potem podać np. marchewkę z ryżem lub
      kleikiem ryżowym i znów kilka dni..potem ryż z jabłkiem..i wtedy juz
      nie musisz zachowywac okresu wprowadzania, bo i jabłko i ryż
      przeszło ten swój etap
      • agarys Re: kleik na soku z owocow 11.08.09, 08:55
        a to jabluszko surowe czy gotowane
        • babcia47 Re: kleik na soku z owocow 11.08.09, 11:50
          z poczatku dobrze jest je nieco podgrzać, by straciło surowiznę,
          synowa podgrzewała 10-15 sek. w mikrofali, podając z marchewką dodać
          jabłko do gorącej, gdy skonczy się ją gotować, jezeli bedziesz to
          robic sama, choć na początek, przy rozszerzaniu diety praktyczniej
          jest kupować malutkie słoiczki jedno-, dwuskładnikowe bo gdy podaje
          się dziennie dziecku 2-3 łyżeczki tak jest łatwiej. Ze słoczka
          wyjmuje się czystą łyżeczką do miseczki, porcje "na dziś" a słoiczek
          dokładnie się zakręca i przechowuje w lodówce (dwa-trzy dni).
          Widziałam własnie takie słoiczki dla niemowląt powwyzej 4-ego
          miesiąca: z marchewka, jabłko z marchewką, marchewka z ryżem,
          marchewka z ziemniaczkiem, dynia z marchewka, dynia z jabłkiem..za
          miesiąc możesz zacząć podawać słoiczki trzy składnikowe i
          więcej..gdy rozszerzysz dziecku dietę, zachowujac okres
          wprowadzania przy kazdym nowym produkcie 3-5 dni, i dojdziesz do
          tego, ze będzie zjadać 100-150 ml, to mozesz zacząć gotować sama
          zupki-papki. Możesz wtedy gotowac je na dwa dni lub wiekszych
          ilościach a po ostygnieciu poporcjować, opisać i zamrozić..będziesz
          miała na dni, kiedy z jakis powodów nie będziesz mogła gotować
          • babcia47 Re: kleik na soku z owocow 11.08.09, 12:07
            www.osesek.pl/podstawy-zywienia-dziecka/jadlospis-doskonaly/987-jak-przygotowac-zupke-dla-niemowlaka.html
            www.osesek.pl/podstawy-zywienia-dziecka/jadlospis-doskonaly/391-model-zywienia-niemowlat-karmionych-piersia.html
            www.osesek.pl/podstawy-zywienia-dziecka/co-kiedy-w-diecie-dziecka/173-produkty-spozywcze-w-diecie-dziecka-ktore-ukonczylo-5-
            miesiac-zycia.html
            www.osesek.pl/podstawy-zywienia-dziecka/jadlospis-doskonaly/155-podstawowe-zasady-rozszerzania-diety-niemowlecia.html
            i jeszcze..gdy przyjma sie już podstawowe produkty powinno się
            zacząć podawac dawke ekspozycujna glutenu czyli np. łyżeczkę kaszki
            manny do papki warzywnej..poniewaz mój wnuk miał zaparcia (jeszcze
            przed rozszerzaniem diety) pediatra pozwoliła, by kaszkę zastąpił
            biszkopcik dobrej firmy..synowa delikatnie nasączała soczkiem dla
            dzieci biszkopta (zaby zmiękł i by dało się go "rozciapciać"
            widelcem) i podgrzewała w mikrofali 10-15 sek. a potem dodawała do
            ciepłego jabłko starte na szklanej tarce..wnuk bardzo chetnie jadł
            taką papkę poidawaną łyżeczką..z tym, że gluten trzeba wprowadzac
            równiez z cała ostrożnościa i dobrze skonsultowac to z lekarzem
            • agarys a jesli chodzi o mrozenie 11.08.09, 18:39
              to mrozic swiezo przygotowana zupke czy mozna n drugi dzien zamrozic, i jak to
              pozniej odmrozic/odgrzac.
              a teraz troszke prywaty, bardzo dziekuje ze odpisuje mi pani na moje posty,
              zauwazylam ze pize pani o synowej czyli nick babcia jest odpowiedni, jak to jest
              ze babcia mowi tak madrze, bardzo cenie sobie pani rady, szczegolnie dlatego ze
              rady moich babc i babc moich dzieci lepiej na tym forum nie umieszczac. pozdrawiam
              • babcia47 Re: a jesli chodzi o mrozenie 12.08.09, 10:41
                mrozic zaraz po ugotowaniu tzn. jak najszybciej schłodzić i zimne
                włożyć do zamrażalnika, porcja zostawiona do drugiego dnia juz nie
                bedzie tak świeża. Rozmrozic potem można w mikrofali, w kąpieli
                wodnej tzn. włożyć pojemnik z zupką do naczynia z ciepłą wodą..gdyby
                zupka-papka się nieapetycznie rozwarstwiła wystarczy ją po
                rozmrozeniu zagotowac w małym garnuszku, jeżeli jest ok wystarczy
                podgrzać w mikrofali lub małym garnuszku, nie trzeba zagotowywać.
                Mozna też porcje na dzień następny wyjąć wieczorem z zamrazalnika i
                przełozyć do lodówki w "cieplesze" miejsce przeznaczone do trzymania
                warzyw, gdzie powoli sama się przez noc rozmrozi. Porcje musza byc
                nieduże..mrozi sie w takich na 1-2 dni. Świeżo ugotowaną zupke mozna
                podzielić zostawiając "na dziś" do podania po ugotowaniu, "na jutro"
                włozone do szczelnego plastykowego pojemnika i schowane po
                ostygnieciu do lodówki (w miejsce do trzymania mięsa) a pozostałą
                podzielić na porcie na 1-2 dni, zapakowac do plastykowych pojemników
                lub specjalnych woreczków do mrożenia, opisać co zawiera i kiedy
                zamrożona i włożyć do zamrażalnika. Są woreczki (Jana Niezbednego) z
                miejscem na opisanie (długopisem), a na pojemniki (droższe, ale
                warto je kupić, bo można w nich zabrać jedzenie idąc np z wizytą,
                warto wybierac te w których można mrozić i jednocześnie używać w
                mikrofali) mozna kupić specjalną taśmę do opisywania mrozonek
                (podobna do tej z metkownicy), łatwo odchodzi przy myciu pojemnika.
                Gdy mała zacznie jeść bardziej złozone zupki to gdy np. ugotujesz
                podstawowa składająca się z mieska i warzyw..potem po wyjeciu
                zamrozonej porcji wystarczy dodać kawałek rozgniecionego ugotowanego
                brokuła, zagotować i będziesz miała zupkę brokułową. Mozna tez za
                kazdym razem gotować większą ilośc danej zupy: brokułowej,
                barszczyk, warzywną, ogórkową, pomidorową, dyniową itd...a potem
                wystarczy codziennie wyciągnąc przez jakiś czas inną zupke i zamiast
                stać przy kuchni można ten czas wykorzystac na wyjście z dzieckiem
                na dwór, pozałatwiać wazne sprawy..lub się "polenić", gdy bedziesz
                czuła taką potrzebę, niezastapione w razie własnej lub dziecka
                choroby (twu!). Do porcji zamrażanych nie dodawaj masła, zółtka i
                swiezej zieleniny..bądą bardziej wartościowe, gdy dodasz je po
                rozmrożeniu przy zagotowywaniu rozmrożonej zupki, za to mozesz dodać
                juz przy gotowaniu kaszkę. Nie powinno się też zamrażać ziemniaków w
                kawałkach, bo często zmieniają smak i konsystencję..jednak gdy
                zupka, papka bedzie zawierała zmiksowane ziemniaki to nie bedzie
                przeszkadzało, mozna zamrażać.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka