Dodaj do ulubionych

feudalizm strikes again

09.01.04, 11:43
Pewna praca do emerytury

Francuska firma Dalkia, która chce kupić akcje Zespołu Elektrociepłowni
Poznańskich, akceptuje układ zbiorowy pracy obowiązujący w spółce. Mimo że
dokument gwarantuje przywileje dla załogi na niespotykaną skalę.


Kwestia tzw. pakietu socjalnego, czyli warunków zatrudnienia załogi po
prywatyzacji elektrociepłowni, od dwóch miesięcy wstrzymuje sprzedaż akcji
tej firmy. W efekcie minister skarbu nie może dokonać transakcji, choć
uzgodnił z francuskim inwestorem warunki sprzedaży, wycenę akcji i wartość
inwestycji. Załoga jest gotowa strajkować, jeśli minister sprzeda spółkę bez
uzgodnionego pakietu, a do NIK i Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego
wystosowała wnioski, by sprawdziły przebieg procesu prywatyzacji ich spółki.

Trudno ustalić, dlaczego związkowcom nie podoba się francuska Dalkia jako
inwestor, skoro zgodziła się przyjąć wszystkie zapisy układu zbiorowego
pracy. Z naszych informacji wynika, że inwestor wycofuje się nawet z
propozycji, by reorganizacja w firmie odbywała się po konsultacjach ze
związkami zawodowymi. Teraz zarząd spółki musi mieć zgodę wszystkich związków
na jakiekolwiek zmiany organizacyjne - nie wystarczą tylko konsultacje.

Układ jak marzenie

O zapisach układu zbiorowego poznańskiej spółki, który obowiązuje od 21 maja
2003 r., wiadomo, że daje załodze gwarancje zatrudnienia niespotykane gdzie
indziej. Wszyscy zatrudnieni są na czas nieokreślony i praktycznie nie mogą
być zwolnieni do czasu osiągnięcia wieku emerytalnego lub uzyskania renty
inwalidzkiej. Dotyczy to również członków zarządu.

W razie wcześniejszego zwolnienia pracownik może liczyć na sowitą odprawę.
Jeśli pracował krócej niż 10 lat w elektrociepłowni, to przysługuje mu
odszkodowanie w wysokości 30-krotności średniej płacy. Pracownik, który jest
zatrudniony od ponad 10 lat, może liczyć na 100-krotność wynagrodzenia, czyli
równowartość pensji, jaką otrzymywałby przez prawie 8 lat.

Gdyby w elektrociepłowni nastąpiła restrukturyzacja i pracownik otrzymał
ofertę przejścia do spółki córki, a nie chciał jej przyjąć, także może liczyć
na odszkodowanie. Wówczas trzeba mu wypłacić 49 proc. wartości kwoty, takiej
jak przy wcześniejszym zwolnieniu.

Odprawa przysługuje też każdemu, kto przejdzie do pracy w spółce córce. Wtedy
otrzyma równowartość siedmiu średnich miesięcznych pensji.

W załączniku do układu określono także zasady zatrudniania członka rodziny
pracownika. Wynika z nich, że spółka musi zatrudnić kogoś z najbliższej
rodziny pracownika, który zmarł w wyniku wypadku lub uległ wypadkowi i nie
może pracować.

Minister jeszcze poczeka

Z naszych informacji wynika, że Ministerstwo Skarbu nie zamierza rezygnować z
prywatyzacji elektrociepłowni poznańskich. Liczy na porozumienie między
załogą i Dalkią i prawdopodobnie kolejny raz wyznaczy termin zakończenia
negocjacji w sprawie pakietu. Formalnie pakiet socjalny nie jest częścią
umowy prywatyzacyjnej, a do tej pory uzgodnienie obu dokumentów przed
dokonaniem transakcji było dobrym obyczajem każdej prywatyzacji. Wyjątek
stanowiła sprzedaż akcji Polskich Hut Stali.

Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że minister skarbu chce zlecić radom
nadzorczym firm energetycznych przeanalizowanie zapisy układów zbiorowych.
Chodzi o to, by w przyszłości uniknąć takich niespodzianek jak w przypadku
poznańskiej spółki, gdyż to francuski inwestor poinformował resort o tym, jak
szczególne gwarancje mają jej pracownicy.

- Gdzieś popełniono błąd, dowiedzieliśmy się o tym, gdy inwestor przystąpił
do analizy spółki - mówi wiceminister Tadeusz Soroka. A.łA.
Obserwuj wątek
    • klin Re: feudalizm strikes again 09.01.04, 12:03
      Feudalizm to szeroki zakres praw władcy i obowiązków poddanego. Przypadek
      odwrotny należałoby raczej nazwać socjalizmem.
      • forgotten_realms Re: feudalizm strikes again 09.01.04, 12:24
        klin napisał:

        > Feudalizm to szeroki zakres praw władcy i obowiązków poddanego. Przypadek
        > odwrotny należałoby raczej nazwać socjalizmem.

        Układ zbiorowy obowiązuje również członków zarządu (przynajmniej nie jest tu
        napisane,iz nie obowiązuje).
        Ale jeżeli masz problemy za skrótami myślowymi, lub wszystko z dupą ci się
        kojarzy, to wyjaśniam:
        - w okresie feudalnym istaniały również specyficzne stosunki ekonomiczne,
        które m.in. utrudniały dostęp do zawodu osobom nie należacym do odpowiedniej
        kategorii.
        - w XXI wieku w Polsce mamy do czynienia z kontynuacją niektórych zwyczajów,
        których genezy nalezy doszukiwać w f. przykładem są cechy, przepraszam,
        samorzady zawodowe, w tym sztandarowy przykład cechu prawniczego
        - częśc układu zbiorowego zawartego przez poznańskich energetyków wprowadza
        element dziedziczenia, z którym w minionych epokach mieliśmy do czynienia w
        epoce f.
        - socjalizm nie zakłada dziedziczenia posad, a przynajmniej nie spotkałem tego
        w żadnym z pism XIX wiecznych ideologów tej utopii,
        - jeżeli jednak koncpecja socjalizmu (jeden z modeli) zakładałby takie
        rozwiązanie, to z chęcią przeczytałbym owo dzieło
        • klin Re: feudalizm strikes again 09.01.04, 12:48
          forgotten_realms napisał:

          > Ale jeżeli masz problemy za skrótami myślowymi, lub wszystko z dupą ci się
          > kojarzy, to wyjaśniam:

          W zasadzie, ten argument kończy dyskusję.

          I tak nie umiałbym odpowiedzieć na tezę, że pakiet socjalny w państwowym
          przedsiębiorstwie to spuścizna feudalizmu.
          • forgotten_realms Re: feudalizm strikes again 09.01.04, 13:07
            Prawa jednostki są zróżnicowane ze względu na stan, do którego należy się z
            urodzenia. To jedno z podstawowych załozeń systemu feudalnego. W tym przypadku
            mamy do czynienia z wyróżnieniem ze względu na pochodzenie. Wyróżnionymi,
            którym będą przysługiwały prawa niedostepnne innym śmiertelnikom są członkowie
            rodzin energetyków. Mamy więc do czynienia z pewnego rodzaju FEUDALIZMEM.
            Dalszą częścią powinna być odpowiedź na pytanie, czy podobne prawa dotyczą
            również członków zarządu. Jeżeli przyjmiemy, że członek zarządu jest
            pracownikiem, to grupa benefiacjantów ulega powiększeniu. Zasatanawiać powinno,
            czy ludzie zatrudnieni na podstawie lex energetica posnanienis otrzymają takie
            same lub podobne stanowisko do osób, od których otrzymały przywilej pracy.
            Ponadto takie rozwiazanie rodzi pytanie dotyczace jego legalności. Albowiem
            mamy (podobno) w Polsce zapewniony swobodny dostęp do wykonywania zawodów
            (chyba, ze ustawa mówi inaczej). Ustawodawca wprowadził zawody specjalne, do
            których dostep jest utrudniony, ale nie ma tam kategorii "energetycy".
            A co do pakietu socjlanego w państwowym przedsiebiorstwie, to wydaje mi się,
            ze będzie obowiązywał dopiero postprywatyzacyjnie. Czyli, jak mi się wydaje,
            pisanie o pakiecie socjlanym w państwowym przedsiębiorstwie jest błednym
            założeniem.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka