03.03.04, 12:25
Ostatnio czytalem w magazynie Laif, ze polowa mieszkancow miast Polski popala
sobie trawke. Ciekaw jestem jak to jest u nas?
Obserwuj wątek
    • aborys Re: Marihuana 03.03.04, 13:40
      Jakaś bzdura.
      Zdziwiłbym się, gdyby popalało aż 2 procent.
      • pontifexmaximus Re: Marihuana 03.03.04, 14:05
        Statystyki potwierdzają, że Polacy coraz chętniej sięgają po marihuanę. Badania
        prowadzone w 2000 r. przez Instytut Spraw Publicznych dowodzą, że 13–14-
        latkowie coraz częściej eksperymentują z używkami. Co dziesiąty gimnazjalista
        (a w miastach – co szósty) przyznawał się do kontaktów z narkotykami, głównie
        marihuaną, co trzeci robił to nie tylko okazjonalnie. Bardziej kompleksowe
        badania Krajowego Biura Przeciwdziałania Narkomanii dowodzą, że co dziesiąty
        młody Polak (do 24 lat) używał narkotyków w ciągu ostatniego roku. I znów
        najpopularniejsza jest marihuana: kontakt z nią mieli cztery razy częściej niż
        z – następną na liście narkotykowych hitów – amfetaminą.

        Trawka okazuje się przy tym rozrywką wielkomiejską: aż 48 proc. młodych
        warszawiaków deklarowało w 2000 r. jej okazjonalne palenie, gdy pięć lat
        wcześniej – 38 proc. Przyrost jest więc ogromny i dający do myślenia.
        Statystyki wskazywały też na nowe zjawisko: oto coraz częściej po skręta
        sięgają ludzie w średnim wieku (35–44 lata). W stolicy pali około 18 proc. z
        tej grupy, pięć lat wcześniej palił tylko co dziesiąty.

        za Polityka 46/2003
        pozdro
        • gtk Re: Marihuana 03.03.04, 15:10
          To bardzo ciekawe dane, z których można wyciągnąć m.in. następujący wniosek:
          Nie może byc prawdą, że używanie tzw. "miękkich" narkotyków prostą drogą
          prowadzi do używania "twardych" i narkomanii. Przy takiej powszechności
          zjawiska pół Warszawy to byliby dziś narkomani używający heroiny i kolainy.

          Bardzo mnie rozbawiły natomiast dane o "ludziach w średnim wieku", którzy
          jeszcze pięć lat temu nie popalali tak często, jak dziś. Popalali, popalali,
          tylko byli pięć lat młodsi i podchodzili pod inną kategorię...
          • pontifexmaximus Re: Marihuana 03.03.04, 15:25
            gtk napisał:


            > Bardzo mnie rozbawiły natomiast dane o "ludziach w średnim wieku", którzy
            > jeszcze pięć lat temu nie popalali tak często, jak dziś. Popalali, popalali,
            > tylko byli pięć lat młodsi i podchodzili pod inną kategorię...

            trafna uwaga, tylko, że "młody" wiek zdefiniowano "do 24" lat,
            natomiast "średni" 35 - 44 lat, zgubił się gdzieś agregat 25 - 34,
      • Gość: nicelus Re: Marihuana IP: *.dip0.t-ipconnect.de 25.05.17, 10:41
        aborys napisał:

        > Jakaś bzdura.

        Nie bzdura, lecz ukryta reklama. Chodzi w niej o to, byś po jej przeczytaniu poczuł się zawstydzony jak jakiś zacofany wsiok, że nic nie bierzesz, podczas gdy w wielkich miastach prawie wszyscy już biorą.

        Podobnie robią w Garbiczu na imprezie banalizującej branie przy Fuck Frontex Avenue (tak nazwano gminną drogę). Zawstydza się tych, którzy nic nie biorą, że są całkowicie odosobnieni, podczas gdy prawie wszyscy biorą, umiarkowanie oczywiście. Chodzi o to by ci co nic nie biorą poczuli się nienormalni i osamotnieni.

        Natomiast prawda jest akurat zupełnie odwrotna. Uczestnicy imprezy indywidualnie konsumują i indywidualnie podrygują w rytm muzyki zapewniającej odpowiedni nastrój. Taki aseksualny tłum indywidualnych konsumentów. Spotkanie na imprezie zakochanej pary należy do rzadkości. Autor artykułu o tej imprezie w poczytnej szwajcarskiej gazecie NZZ pod tytułem "Urlop na ketaminie" napisał, że przez trzy dni na imprezie zobaczył tam tylko jedną całującą się parę.

        "Indywidualne narkotykowe menue jest głównym aktem festiwalu, DJ są jedynie statystami."



Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka