janek-1946 19.06.11, 16:46 jak sie przyjezdza do innego kraju to powinno sie zanac przynajmniej podstawowe zwroty obowiazujace w danym kraju - a jak przyjedzie chinczyk to gorzowianie maja znac jego jezyk ? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: Maria Re: Misja 21: Christian już jest w Gorzowie. "No IP: *.gorzow.hypnet.pl 19.06.11, 17:59 Człowiek wykształcony zna przynajmniej jeden język obcy. O ile wiem, w każdej szkole w naszym kraju jest to przedmiot obowiązkowy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: vendettav Re: Misja 21: Christian już jest w Gorzowie. "No IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.06.11, 18:07 ta wizyta jest po to, żeby uwidocznić słabe punkty: 1. znajomość języków obcych (w stopniu podstawowym!) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bernard Chrystian odslania "slabe punkty" IP: *.namao.albertacom.com 19.06.11, 18:30 Hey vendettav, Masz racje.... Jesli Polska (Gorzow) chce byc powaznym czlonkiem europejskiej wspolnoty a nie jej zadufanym zasciankiem to realizacdja tego planu musi rozpoczac sie od edukacji... Jezdze troche po swiecie i nie zawsze po krajach anglo jezycznych.. Nigdy, powtarzam nigdy nie mam wiekszych problemow uzywajac jezyka angielskiego. czy to w samolocie czy wypozyczalni samochodow, czy hoyelu, czy restauracji czy...rozmowie z na stacji benzynowej oraz z poolicjantem... Ich angielski mogl byc leoszy lub gor4wszy ale niegdy jego poziom nie uniemozliwial porozumiewania... Gorzow musi zmusic spoleczenstwo (zwlaszcza jego mloda czesc) do nauki jesykow. Nie powinno zatrudniac sie w hotelach ludzi bez znajomosci angielskiego lub niemieckiego. Nie mowie tu o kuchni czy obsludze pokojow. Chodzi o tych pracownikow ktorzy maja z klientami bezposredni kontakt... T^o samo tyczy baraow restauracji czy sklepow do ktorych turysci moga przyjsc na zakupy... Bez zrobienia tego Gorzow traci "twarz" a biznesy potencjalne dochody... Poza tym szerzenie nieprawdy juz pierwszego dnia wizyty. Kiedy Christian wyrazil swoja aprobate i pochwalil "wieze z pilka" natychmiast zostal oszukany stwierdzeniem ze mieszkancy miasta wstydza sie tej budowli. Kazdy wie ze to nieprawda... Sa oczywiscie tacy ktorym sie ona nie podoba, ale sa i tacy ktorym podoba sie bardzo... Madry czlowiek (glupi towarzyszy Christianowi) powiedzialby ze wieza ta wzbudza w miescie duze kontropwersje... To bylaby prawda... Czy komus zaloezy na stwarzaniu nieprawdziwego obrazu miasta, czy jak podejzewam ten ktos jest po prostu glupi i nieodpowiedni do roli w jakiej go postawiono.. A to dopiero poczatek... :):):) PS. Gorzow to fajne miasto.. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nicelus Re: Chrystian odslania "slabe punkty" IP: *.dip.t-dialin.net 19.06.11, 19:02 Bernard napisał: > Poza tym szerzenie nieprawdy juz pierwszego dnia wizyty. nie przesadzasz? gość potrafi się zachować. mimo, że brzydkie, to nie krytykuje mebli w domu gospodarza. duńczycy słyną z tego, że nie zawsze mówią prawdę. > zostal oszukany stwierdzeniem ze mieszkancy miasta wstydza sie tej budowli. może nie był to zasłużony komplement dla wszystkich mieszkańców miasta, ale lepsze to niż powiedzieć, że obiekt jest kontrowersyjny, a tym samym postawić w złym świetle część mieszkańców miasta. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bernard Re: Chrystian odslania "slabe punkty" IP: *.namao.albertacom.com 19.06.11, 19:13 Hey nicelus, Oczywiscie... Dla was PiSowcow jesli ktos nie mowi to czego chcecie to po porostu klamie. Christianowi Dominanta" nioe moze sie podobac. Nie ma prawa... Wg. Ciebie Christian jest nieszczerym lecz uprzejmym dunczykiem... Asprawa mkontrowersji? Kontrowersja to w spoleczenstwie demokratycznym bardzo pozytywne zjawisko..Wykazuje, ze wielu ludzi sie tematem interesuje i maja wlasne, czesto przeciowne opinie ktore glosza... Swiadczy o istniejacej wolnosci slowa i wypowiedzi... Tylko w stalinizmie i w pisie wszyscy musza myslec jednakowo... Do diabla z pisem Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: angies Re: Chrystian odslania "slabe punkty" IP: *.gorzow.mm.pl 19.06.11, 19:26 I od razu zaznaczył: - Piękny widok tu macie. Ekstra wieża z żółtą piłką na szczycie po drugiej stronie rzeki - opisywał nasz koszmarek architektoniczny zwany Dominantą. Gdy powiedzieliśmy, że gorzowianie wstydzą się tego miejsca, nie mógł się nadziwić. - Mi się podoba. Fajna rzecz. Nie ma się czego wstydzić - przekonywał Duńczyk. No właśnie. Mi też się dominanta podoba. Znam też wiele innych gorzowian, którym też się ta budowla podoba. Proszę więc nie pisać i nie mówić, że wszyscy gorzowianie się tego wstydzą. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bernard Re: Chrystian odslania "slabe punkty" IP: 199.19.221.* 19.06.11, 19:34 Hey angies, To jest to czego od poczatku sie obawialem..Ze jakis szmak bedzie wlasny obraz Gorzowa wciskal Christianowi... Czakam kiedy przyjdzie moment gdy Christian swojemu "przewodnikowi" przestanie ufac... Spotka w kocu inne osoby ktorych obraz moze nie zgadzac sie z "zaprogramowana wersja" przewodnika.. Moze "opiekunowie" Christiana beda starali sie nie dopuscic do bezposrednich kontaktow z innymi ludzmi.. Slyszalem o takich praktykach w Chinach i Korei Polnocnej... PS. Run Christian, run!!! Urwij sie "opiekunom" i poznaj Gorzow na wlasna reke... Nie wiem czy to co zobaczysz bedzie ci sie podobac czy nie...ale na pewno bedzie to obraz prawdziwy. Odpowiedz Link Zgłoś
blic Re: Chrystian odslania "slabe punkty" 20.06.11, 08:36 Gość portalu: Bernard napisał(a): > Spotka w kocu inne osoby ktorych obraz moze nie zgadzac sie z "zaprogramowana wersja" przewodnika.. Jak spotka w "kocu", to na pewno mu się humor poprawi. Byleby to były jakieś powabne osoby! ;)) Odpowiedz Link Zgłoś
danny_boy Re: Chrystian odslania "slabe punkty" 20.06.11, 01:04 > Proszę więc nie pisać i nie mówić, że wszyscy gorzowianie się tego wstydzą Nikt tak nie pisze, tylko jeden gostek na forum namiętnie twierdzi, że wszystkim się ten obiekt podoba, za wyjątkiem zwolenników PIS. A co do tytułu makabryły, to konkurs był ogólnopolski. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nicelus Re: Misja 21: Christian już jest w Gorzowie. "No IP: *.dip.t-dialin.net 19.06.11, 19:25 vendettav napisał(a): > ta wizyta jest po to, żeby uwidocznić słabe punkty: > > 1. znajomość języków obcych (w stopniu podstawowym!) znajomość angielskiego słabym punktem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nicelus po jednym warka strong ... IP: *.dip.t-dialin.net 19.06.11, 18:51 ... już mu się wszystko podobało. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: biebeer Warka? Żywiec? Skandal! IP: *.icpnet.pl 19.06.11, 20:23 W Gorzowie powinno się pić wyłącznie piwo z Witnicy! ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Emi Re: Warka? Żywiec? Skandal! IP: *.ip.netia.com.pl 20.06.11, 15:51 Tak jest! Żyjąc od lat w Warszawie z niedowierzaniem zauważyłem niedawno na sklepowych półkach kilka odmian Lubuskiego. I jest to jedyne piwo, jakie w ogóle kupuję! :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tfu Re: Misja 21: Christian już jest w Gorzowie. "No IP: *.gorzow.mm.pl 19.06.11, 18:57 Jasne Chińczyk z Danii chciał gadać po angielsku. Janek - czytaj ze zrozumieniem. Przecież chłop nie pytał po duńsku, tylko także w obcym dla siebie języku. Z tego co czytam po niemiecku też próbował. Ale polskie muły bagienne będą mówić powoli, bezokolicznikami, w mianowniku, a nuż ktoś zrozumie... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nicelus Re: Misja 21: Christian już jest w Gorzowie. "No IP: *.dip.t-dialin.net 19.06.11, 19:09 tfu napisał(a): > Ale polskie muły bagienne ... jak w tym dowcipie o turyście bacy i juhasie. turysta w tatrach próbował się dogadać w różnych językach, aż wreszcie machnął ręką i poszedł. juchas mówi: "chyba trzeba zacząć się uczyć obcych języków?", a baca na to: "eee tam, on tyle języków znał i też się nie dogadał." Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bernard Re: Misja 21: Christian już jest w Gorzowie. "No IP: *.namao.albertacom.com 19.06.11, 19:27 Hey tfu, Gorzowski biznes "turystyczny" powinien zaczac myslec po europejsku... Jasne ze kelnerka czy "pani za lada" w hotelu posiadajace znajomosc jezyka (ow) obcego bedzie pracodawce kosztowac wiecjej niz ktos kto takich umiejestnosci nie posiada... Moze wlasnie to powoduje ze gorzowski biznes woli tanich lecz niezbyt madrych pracownikow? Musza sie gorzowscy "biznesmeni" nauczyc ze jesli chca zarabiac pieniadze to musza nauczyc sie je madrze wydawac.. Zatrudnianie odpowiednich pracownikow z odpowiednimi kwalifikacjami to jedna z najlepszych inwestycji... Powinni jednak rozpoczac przynajmniej od "punktow strategicznych w swoich biznesach a posiadanie "na stanie" przez godziny dzialania biznesu przynajmniej jednej osoby ze znajomoscia jezykow obcych to niezbedne minimum... I nie gadac podcas pracy na komorkach.. Zbyt czesto to widze w gorzowskich sklepach... Wchodze do sklepu a chlopak czy dziewczyna gadaja na cell phone obserwujac mnie katem oka.. Oczywiscie ze im przeszkadzammm... Oczywiscie ze chca bym sobie poszedl... No to poszedlem... A chcialem kilka rzeczy kupic... Sklep stracil kilkaset zlotych... Stac ich widocznie... Tak sie turystow traktuje, o miejscowych klientach juz nie wspominajac?? :):):):) Odpowiedz Link Zgłoś
danny_boy Re: Misja 21: Christian już jest w Gorzowie. "No 20.06.11, 01:21 > Gorzowski biznes "turystyczny" powinien zaczac myslec po europejsku.. Bernard, ty widziałeś w ogóle ten „hotel”? To jest raczej schronisko studencko-robotnicze. Kiedyś miałem na swój koszt przenocować znajomych ze stolicy, pojechałem obejrzeć ten Azyl i wolałem dwa razy więcej zapłacić za inny nocleg, ale przynajmniej nie najadłem się wstydu. Tam naprawdę nie ma potrzeby znajomości języków. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bernard Re: Misja 21: Christian już jest w Gorzowie. "No IP: *.namao.albertacom.com 20.06.11, 02:30 Hey danny boy, Myslalem ze zapyzialym butem pisowskimk nie jestes... Co to znaczy ..."widziales ten hotel"??? Turysci z zachodu przyjezdzac moga z roznymi portfelami... Nie kazdego stac na 5 gwiazdkowe hotele.. Christian udowodnil swoja obecnoscia w tym hotelu to co pisze.... Bzdury pleciesz... Jakis turysta ktiory nie ma milionow bedzie jak Chrystuian traktowany??? "To sobie pogadamy???" Polska nigdy ze wschodniego gnoju nie wylezie jesli bedzie dominowac twojego typu rozumowanie... :(:(:( To wstyd !! Odpowiedz Link Zgłoś
blic Re: Misja 21: Christian już jest w Gorzowie. "No 20.06.11, 08:39 Gość portalu: Bernard napisał(a): > Musza sie gorzowscy "biznesmeni" nauczyc ze jesli chca zarabiac pieniadze to musza nauczyc sie je madrze wydawac.. Musisz koniecznie nauczyć gorzowskich biznesmenów jak prowadzić swój biznes. :)) Odpowiedz Link Zgłoś
perasperaadastra85 Re: Misja 21: Christian już jest w Gorzowie. "No 19.06.11, 20:16 Buhahahahaha ale się uśmiałem Sprechen Sie Deutsch ?? NIE !! hehehe czyli rozumie !! Słusznie nasz kolega zauważył że w Polsze nie znają języków te osoby, które powinny z racji swojej profesji. Recepcjonistka, która nie zna języka ba !!!! ta kobieta nawet nie wykazała chęci dogadania się tylko słuchała jaki bełkot w TV leci !! NASZ drogi kolega w pierwszych godzinach pobytu odkrył całą prawdę o tym kraju, że ludzie na stołkach stanowiskach, objętych we wiadomy sposób, nie mają kompetencji, aby takie zajmować !!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Ta kobieta powinna się sama zwolnić z tego hotelu ! Pewnie będzie argumentowała, że za 1000zł to jej sie nie opłaca języków uczyć przykre.... ludzie po studiach mogliby to samo powiedzieć droga Pani !! Gadamy na Francuzów, że ani be ani me a guzik prawda w recepcji na stacji metra kulejącym angielskiem z dużą chęcią współpracy jaką wykazują idzie załatwić dosłownie wszystko, przypadkowo zaczepiona starszej daty francuska nieznająca języka angielskiego ani niemieckiego zaczepiała przy mnie innych Francuzów, którzy znają język obcy, a wszystko to żeby mi pomóc dotrzeć do celu, to zaangażowanie ta chęć pomocy u nas to najchętniej odwrócić łeb i spier............. jak najdalej od obcokrajowca ot to co mam do powiedzenia. Odpowiedz Link Zgłoś
danny_boy Re: Misja 21: Christian już jest w Gorzowie. "No 20.06.11, 01:24 >Słusznie nasz kolega zauważył że w Polsze nie znają języków te osoby, któ > re powinny z racji swojej profesji. Bzdety gościu opowiadasz. Jakość obsługi jest ściśle skorelowana z ceną. W Mieszku czy Kubusiu bardzo dobrze mówią i po niemiecku, i po angielsku. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bernard Re: Misja 21: Christian już jest w Gorzowie. "No IP: *.namao.albertacom.com 20.06.11, 02:39 Hey danny boy, Przedstawiasz jak jako maly niedouczony polaczek tory umrze takim jesli nie zacznie myslec po europejsku..." Turysci zachodni maja to do siebie ze lubia lazic wszedzie i przy tym probowac z "tubylcami" sie komunikowac... Wszedzie!! I wszedzie w Gorzowie musza byc ludzie z ktorymi zachodni turysci kontaktowac by sie mogli... Od p[ieciogwiazdkowego hotelu (ktorego nie ma) do przechodnia na ulicy ktory zapytany uprzejmie odpowie i droge wskaze... I ja mowie o fundamencie..O podstawie..O niezbednym minimum!!! Do durni z ktorymi porozmawiac nie mozna....nikt nie przyjedzie z zachodu... Po cholere??? I ktos pieprzyl o lubuskiem jako osrodku turystycznym dla niemcow i zachodu.. Smiechu warte... :(:(:(:( :(:(:(:( Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Re: Misja 21: Christian już jest w Gorzowie. "No IP: *.gorzow.mm.pl 20.06.11, 07:32 "Właśnie te połączenie wybrał nasz gość." Buraczany reporter też nie zna języka, polskiego, a pisuje w gazetce. I mu drukują. :)) Odpowiedz Link Zgłoś
danny_boy Re: Misja 21: Christian już jest w Gorzowie. "No 20.06.11, 20:01 > I wszedzie w Gorzowie musza byc ludzie z ktorymi zachodni turysci kontaktowac b > y sie mogli... Benek, w twojej 2-języcznej Kanadzie 2/3 społeczeństwa nie zna w ogóle języka ojczystego (francuskiego), a ty wymagasz, żeby w hotelu robotniczo-studenckim recepcjonistka władała aż trzema. Odpowiedz Link Zgłoś
blic języki na językach 20.06.11, 09:27 Nie wiem czym tu się podniecać. Człowiek miał problem z dogadaniem się w Azylu i w Łubu-dubu. Przy barze już go obsłużyli po angielsku. Wszystko na temat kontaktów formalnych w Gorzowie. Inna sprawa, że nie udało mu się po angielsku przygruchać żadnej turkaweczki. Ciężko jednak powiedzieć, czego można się spodziewać, kiedy nieznajomy nagle zagaduje po angielsku. Gorzej, że na dworcu Warszawa Centralna jest blokada na angielski. To już jest trochę niepoważne, bo akurat zarówno koleje nie mają wiele wspólnego z rachunkiem ekonomicznym, jak i główny dworzec w kraju to nie miejsce na bariery językowe. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: login_t Re: języki na językach IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.06.11, 10:03 Stary dowcip: przychodzi koleś na pocztę i pyta: "że wudre... Parle wu franse?" dwie panie wzruszają ramionami. "du ju spik inglisz?" oczy jak spodki "iltaliano? espaniol? pa ruski?" W końcu, wkutwiony, wybieżał. Pierwsza pai wzdycha: Trzeba zacząć się uczyć języków Druga pani: A po co? Ten mówił pięcioma i też się nie dogadał. Odpowiedz Link Zgłoś
blic Re: języki na językach 20.06.11, 10:09 Przecież to baca był, nie pani na poczcie. :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: stilonek Re: Misja 21: Christian już jest w Gorzowie. "No IP: *.tbs-net.rekin.net 20.06.11, 09:34 ale koleś nie spytał się przecież pani w hotelu po duńsku, lecz po angielsku. tak się historia świata ułożyła, że angielski stał się lingua franca i można się na to zżymać, niemniej jednak fakt pozostaje faktem... Odpowiedz Link Zgłoś
drumcode Recepcjonistka to wyje*ania i to natychmiastowo! 20.06.11, 16:59 Skandal k*rwa i tyle! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: klakson Re: Recepcjonistka to wyje*ania i to natychmiasto IP: *.de 20.06.11, 19:53 Przeciez po to tam była! Odpowiedz Link Zgłoś
czarownica_z_lasu Re: Recepcjonistka to wyje*ania i to natychmiasto 20.06.11, 20:40 No jak w starych dowcipach..... :)))))) Sześć nocy? Sześć? Pięćset czterdzieści. Jedna noc? Może trzeba było głośniej mówić, toby zrozumiał :)))))))))) I dudniący telewizor w tle... Masakra :)) Odpowiedz Link Zgłoś
internetowy_ubek Re: Recepcjonistka to wyje*ania i to natychmiasto 20.06.11, 20:58 Kilka razy odbił się od bariery językowej: w pociągu, hotelu, restauracji, a na koniec również w dyskotece. Skandal przyjeżdża cham do naszego pięknego katolickiego kraju i po polsku nie umie . _________________________________________________________________ Cena paliwa przerosła cenę piwa.NIE JEDŹ NAPIJ SIĘ. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Misiek Re: Recepcjonistka to wyje*ania i to natychmiasto IP: *.kwidzyn.mm.pl 30.06.11, 23:30 Recepcjonistka wyje*****ana nie bedzie, w koncu to zona wspolwlasciciela hahahaha. Reszta personelu wysmienicie operuje angielskim i niemieckim. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Arsenalek Re: Recepcjonistka to wyje*ania i to natychmiasto IP: *.yfcministries.com 20.06.11, 21:20 Nie jestem w stanie pojac jak to jest ze taki debil siedzi za biurkiem w HOTELU bez znajomosci Angielskiego? Tylko w ciemnogrodzie takie jaja sie dziaja. Odpowiedz Link Zgłoś
czarownica_z_lasu Re: Recepcjonistka to wyje*ania i to natychmiasto 20.06.11, 21:35 Ej, no bez takich. Mam dziwne wrażenie, że właściciel Hotelu wyraźnie chciał zaoszczędzić na pensji... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nicelus Re: Recepcjonistka to wyje*ania i to natychmiasto IP: *.dip.t-dialin.net 21.06.11, 09:29 czarownica_z_lasu napisała: > Mam dziwne wrażenie, że właściciel Hotelu > wyraźnie chciał zaoszczędzić na pensji... pewnie to pierwszy gość w tym hotelu, który nie zna polskiego? w przyszłym tygodniu przyjeżdża w lubuskie mój znajomy z francji. w okolicy którą chce odwiedzić na ziemi lubuskiej mógłby przenocować za 20 - 35 zł. ale nie potrafiłby się dogadać, więc musi wynająć pokój za ok. 80 - 130 zł., tam gdzie znają niemiecki lub angielski. Odpowiedz Link Zgłoś
calama Re: Recepcjonistka to wyje*ania i to natychmiasto 22.06.11, 11:23 Gość portalu: nicelus napisał(a): > w przyszłym tygodniu przyjeżdża w lubuskie mój znajomy z francji. w okolicy któ > rą chce odwiedzić na ziemi lubuskiej mógłby przenocować za 20 - 35 zł. ale nie > potrafiłby się dogadać, więc musi wynająć pokój za ok. 80 - 130 zł., tam gdzie > znają niemiecki lub angielski. > W wielu krajach tak jest. Szukając noclegu w necie widać, że jeśli strona www pensjonatu/apartamentów jest w kilku językach to ceny są dwukrotnie wyższe niż w pensjonatach/apartamentach opisanych tylko w lokalnym języku. Dlaczego w Gorzowie miałoby być inaczej? Wiadomo, lepiej by wszyscy mówili po angielsku, hiszpańsku i chińsku, ale... nie każdy może być młody, piękny i zdolny. ;)))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jona Re: Recepcjonistka to wyje*ania i to natychmiasto IP: *.access.telenet.be 20.06.11, 21:56 nie lubie tego nadmuchanego tematu, gdzie juz od wielu dni podniecaja sie przyjazdem jakiegos mlodziana (kim on jest czy raczej dlaczego w Gorzowie poprzez ta akcje chca leczyc kompleksy). Dzis na wewnetrznym forum pracowniczym Polakow u mnie od rana ten temat byl"na tapecie". Pewni osobnicy znajacy temat uswiadomili mnie,ze to juz tradycja przed impreza pilkarska rangi miedzynarodowej. A wiec..... czytam ten artykul i.... 1/ za wiele nie zmienilo sie przez 22 lata, choc niby az tyle....Moj owczesny znajomy ,obecny maz przyjechal pociagiem do Poznania. Tam tez nie mogl z nikim dogadac sie i tak wyslali go do Gorzowa przez....Miedzychod. W pociagu nie zamykaly sie drzwi,a wspolpasazerowie rozebrali souveniry typu kawa,herbata,czekolada, ktore wiozl . Nie znal Gorzowa,do ktorego dotarl po wielu godzinach ,wzial taxi i poprosil o hotel 3 ***.Uczynny taksowkarz zawiozl go do...... hotelu robotniczego w Malyszynie (Ursusa???) i skasowal za to 50 tys zl (juz nie pamietam przelicznika,ale wiem,ze to byla spora kwota,bo pokoj kosztowal 700 zl). Tam zaprowodzono go do pokoju,ale z wiadomych powodow uciekl stamtad rankiem(szok -wszedzie spiewy,wodka-no coz hotel byl robotniczy nie turystyczny).Kolo stadionu Stilonu (choc mial do mnie jakies 300m,ale nie wiedzial) wsiadl do taksowki. Pokazal adres i znowu inny oszust taksowkarz obwiozl go po calym miescie za 25 tys zl.Dotad wspominamy ta historie i musze stwierdzic, ze nie odbiega od terazniejszej 2/ niestety to prawda,ze angielski jest pierwszym jezykiem, choc najczesciej Anglicy nie znaja innego jezyka,czesto sami mowia z bledami, co bardzo denerwuje w srodowisku miedzynarodowym Francuzow, ktorzy tez do poliglotow nie naleza i zawsze podkreslaja (nieslusznie) ze ich jezyk np na zebraniach unijnych jest wazniejszy 3/w Belgii angielskiego ucza dopiero od drugiej klasy szkoly sredniej (od 4 w podstawowce jest 2 jezyk-fr lub nl),a w PL juz od pierwszej klasy jest obcy jezyk. Wiellokrotnie probowalam rozmawiac z dziecmi znajomych (ktore od wielu lat pobieraja lekcje prywatne) i po niemiecku i po angielsku i.....chitchat-zero, teoria-perfekt. Za to z tutejszymi dziecmi po roku nauki nie ma problemow z rozmowa 4/ pare lat temu nie mylil sie szef miejskiej komorki europejskiej,ze w Gorzowie nie znajdziesz na ulicy mowiacych po en (sam tez nie mowil) ale myslalam,ze chociaz z niemieckim jest oki 5/ co dziwic sie nocnej recepcjonistce, jesli pani marszalek podczas zebrania CESE w Brukseli gdy podszedl do niej znajomy z zaprzyjaznionego niemieckiego regionu nie potrafila wydusic podstawowej formulki powitalnej ni po de ni po en (oj o tym mowilo sie... ) Juz jest moral-postawmy na ksztalcenie i nauke jezykow A teraz prosze o kontrole bezpieczenstwa na pasach dla pieszych Odpowiedz Link Zgłoś
danny_boy Re: Recepcjonistka to wyje*ania i to natychmiasto 21.06.11, 00:14 Rany, Jona, przecież Azyl, to odpowiednik dawnego Małyszyna. To jest taniutki hotel robotniczo-studencki. Duńczyk wybrał sobie najtańszy możliwy hotel, a wy robicie z tego dramat i jakąś pokazówkę. Gdyby takie coś zaistniało w Qubusie czy w Mieszku, to może wtedy warte byłoby jakiejś wzmianki. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jona Re: Recepcjonistka to wyje*ania i to natychmiasto IP: 91.194.202.* 21.06.11, 10:16 nie wiem gdzie jest Azyl i jaki jest,ale nazwa.... hhhmmm moze mowic za siebie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bernard Nie obwiniac recepcjonistki... IP: *.namao.albertacom.com 21.06.11, 13:46 Hey, Skoro tam pracuje to znaczy ze spelnia wymagane warunki dotyczace kwalifikacji... To zarzadzajacy hotelem w tylku maja Gorzow i oczywiscie interesy swojego hotelu.. Wlasciciele hotelu powinni raczej zmienic menadzera...Chyba ze i im wszystko zwisa i dzialaja w mysl zasady: jakos to bedzie.. Mam dla nich wiadomosc: Nie bedzie. I to nie sa jaja :):) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bart Re: Misja 21: Christian już jest w Gorzowie. "No IP: *.gorzow.mm.pl 20.06.11, 22:44 ale kto mówi o tym abyśmy władali duńskim, wystarczy po angielsku dla mnie to nie problem Odpowiedz Link Zgłoś
dachowiecgorzowski Re: Misja 21: Christian już jest w Gorzowie. "No 21.06.11, 10:07 Wsiedliście na recepcjonistkę z Azylu jak mucha na wiadomo co. Tym czasem, jak ktoś słusznie zauważył, Azyl to hotel dla osób o małych wymaganiach i chudym portfelu. 99,9% gości to osoby powiązane z okolicznymi instytucjami i osoby szukające niskiej ceny, a nie jakości. Równie dobrze "misjonarz" (Boże - co za kretyńskie określenie wymyśliły dziennikarskie melepety) mógł udać się do akademika Desant na Piłsudskiego:) Podróżuję po świecie duuuużo i też nie raz odbiłem się od bariery językowej. Miałem problemy i we Włoszech, i w Niemczech a nawet w ... USA! Robicie jazgot z tak błahej sprawy, że śmiać mi się chce. Oczywiście ideałem by było, gdyby wszyscy Polacy znali angielski czy niemiecki w stopniu komunikatywnym ale z własne doświadczenia wiem, że inni też mają duuuuże zaległości. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bernard Re: Misja 21: Christian już jest w Gorzowie. "No IP: *.namao.albertacom.com 21.06.11, 13:59 Hey dachowiecgorzowski, Jesli znasz angielski i miales problemy w USA...to dobrze o twoim angielskim nie swiadczy.. he he A poza tym... Jest bardzo wielu turystow zachodnich (zwlaszcza mlodych) ktorzy duzo pieniedzy nie maja i podrozujac potrafia kontrolowac swoje "wymagania"....Mozliwosc komunikowania sie jednak z nimi jest tak samo konieczna jak z tymi ktorzy cale pietra hoteli sobie wynajmuja... Wdzisiejszej, otwartej europie nie mozna odniesc sukcesu szczebiocac jedynie po polsku... Ludzie pojada tam gdzie moga sie komunikowac .. :):) Odpowiedz Link Zgłoś
dachowiecgorzowski Re: Misja 21: Christian już jest w Gorzowie. "No 21.06.11, 22:00 Gość portalu: Bernard napisał(a): > Hey dachowiecgorzowski, > Jesli znasz angielski i miales problemy w USA...to dobrze o twoim angielskim ni > e swiadczy.. > he he Bernardzie, Ty nawet posługując się językiem polskim wyrażasz się na tyle niezrozumiale, że można mówić o barierze językowej!:P Ba! pier%$#isz jak potłuczony! Będąc w USA kilkakrotnie miałem wiele sytuacji zabawnych, gdy okazywało się, że mój rozmówca na co dzień włada spanglishem lub inną odmianą hiszpańskiego. Pomijam fakt, że miała obywatelstwo tego anglojęzycznego ponoć kraju. Najweselej wspominam swoją pierwszą wizytę w NYC, gdy jako osoba nauczona w polskich szkołach British English, musiałem w ciągu kilku dni oswoić się z amerykańską manierą gadania nosowego i skracania co popadnie. To było jak odkrywanie nowego języka:) No ale ubaw był i trochę strachu gdy trzeba było samodzielnie przemieszczać się subwayem, a tu co rusz mówili o zamkniętych odcinkach trasy i transferach na inny peron. Bywało, że idąc ulicami jakiejś narodowej dzielnicy, nie było widać na horyzoncie "białego" człowieka, a o dogadaniu się w angielskim można było zapomnieć. Warto doświadczyć trochę podróży po świecie. Wtedy łatwiej o obiektywizm moi drodzy:) Odpowiedz Link Zgłoś
blic Re: Misja 21: Christian już jest w Gorzowie. "No 22.06.11, 11:06 Gość portalu: Bernard napisał(a): > Wdzisiejszej, otwartej europie nie mozna odniesc sukcesu szczebiocac jedynie po > polsku... Wytłumacz właścicielowi hotelu Azyl, który zagranicznych gości będzie miał cztery razy w życiu, że musi zatrudnić recepcjonistów znających języki obce. Następnie upewnij się, że wszystkie hoStele w Edmonton mają obsługę znającą język obcy. Nie francuski. Później możesz zacząć pouczać innych. Odpowiedz Link Zgłoś