Dodaj do ulubionych

Kiedyś uroczy zakątek, dziś...

16.03.02, 15:10
Nie zakładam tego wątku, po to by na władze miasta wylewać "gnojowicę".
Uważam, że to nie tylko władze miasta powinny dbać o urok i schludny wygląd
Naszego Miasta.

Mój 5 letni syn ostatnio odstawił całkiem niezłe widowisko: wracając z
przedszkola tramwajem zobaczył pasażera, który po opuszczeniu pojazdu ciepnął
bilet na ziemię. Przemek donośnym głosem zawołał: "o mamo, mamo, zobacz jakiś
chuligan wyrzucił papier na ziemię !".
Ludzie surowym wzrokiem wejrzeli na sprawcę tego karygodnego czynu, tak, że
gościu schylił się i podniósł.
Dzisiaj się o tym fakcie dowiedziałem, duma mnie rozpiera, szczególnie z tego,
że malec był skuteczny :)
Wybaczcie, ten osobisty wątek.

Fakt, że w społeczności miasta występują jednostki, którym nie przeszkadzają
butelki (w ilościach hurtowych) po "nasi tu byli" na ich posesji przylegającej
przypadkiem do jednej z najruchliwszych ulic miasta, nie usprawiedliwia jednak
władz miasta w dbaniu o jego wizerunek.
Prezentując na gorzowskich stronach internetowych, których liczba i jakość
świadczy o tym, jak bliskie dla ich autorów, a zarazem zwykłych mieszkańców
jest to miasto, nie zapominajmy o tych miejscach, których żadnemu przyjezdnemu
nie chcielibyśmy pokazać.

Jeszcze wiele różnych wyzwań nas czeka, zarówno tych związanych z
kształtowaniem się województwa, jak również z wejściem Polski do Unii
Europejskiej...
Namawiam do aktywności, dbajmy o wizerunek własnej ulicy, EKOLOGU ! zamiast
przywiązywać się łańcuchem do drzewa, które i tak trzeba wyciąć, żeby miasto
było drożne, sprawne i nowoczesne, posadź drzewko na swoim osiedlu, nie daj
kilkuletniemu huliganowi z łopatką złamać tego już posadzonego...

Z drugiej zaś strony chciałbym namówić władze miasta, aby wysłały strażników
miejskich gdzieś jeszcze poza strefę odpłatnego parkowania...
Wiosna idzie spacerek nikomu jeszcze nie zaszkodził.

Tak sobie pomyślałem, że co jakiś czas będę tu wrzucał takie różne obrazki,
których nie chciałbym więcej oglądać.
Drodzy Forumowicze - przyłączycie się ?
Obserwuj wątek
    • Gość: Jurek Ch Re: Kiedyś uroczy zakątek, dziś... IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 17.03.02, 22:13
      POPIERAM... cala klawiatura!!

      SWIETE SLOWA Kochani, takie piekne sa nasze miasta, a
      takie nieraz, czesto, brudne. Szkoda. To bardzo boli,
      jak sie zawita do Gorzowa, Szczecina, Gdanska, Poznania
      i widzi takie nieporzadki.

      A poniewaz ja na niemal wszystko mam rymowanke, to
      osmielam sie dolaczyc. Stare to rymy, chcialoby sie, by
      juz byly nieaktualne.
      Milej lektury (bo przydlugie, ale czyta sie dobrze), pozdr

      Jerzy Chudziński

      Z cyklu: Polak potrafi

      Jak zwykle nie mam racji...

      Co dwa lata bywam w Polsce, proszę pana
      i doświadczam niegrzecznego traktowania.
      Na granicy, w sklepach, w przejściach, na ulicy,
      nie ustąpią, nie przepuszczą, dadzą wycisk.

      A w Canadzie nie wypada być niegrzecznym.
      Trzeba taktem się wykazać, być uprzejmym.
      Do każdego z dala śmiać się przyjacielsko,
      na pogody temat gwarzyć kawalersko.
      Nie nadymać, nie burmuszyć,
      porozmawiać, lody skruszyć,
      drzwi przytrzymać, fochy schować
      i, broń Boże, pani w rękę nie całować.

      Co dwa lata trafiam w środek lata w Polsce,
      chodzę mokry i podziwiam tych kierowców.
      Nie dość bowiem, że nade mną chmura z deszczem,
      dodatkowo mnie ochlapie każdy jeszcze.

      A w Canadzie nie wypada być niegrzecznym.
      Trzeba taktem się wykazać być uprzejmym.
      Przechodniowi się zatrzymać przepisowo,
      potraktować go, jak księcia, przymusowo.
      Nie rozmawiać z nim, broń Boóe
      i nie wrzeszczeć, co on może.
      Palców swych nie pokazywać
      i klaksonu nawet cicho nie używać.

      Bardzo przykre i niemiłe mam wspomnienia
      z kupowania w Polsce czegoś do jedzenia.
      Do wyboru mam kontuar lub sam-super,
      nie obsłużą albo śledzą, by pohuczeć.

      A w Canadzie nie wypada być niegrzecznym.
      Trzeba taktem się wykazać, być uprzejmym.
      Do klienta się uśmiechnąć zawodowo,
      potraktować go królewsko, daję s
      • j24 Co Ci powiem, to Ci powiem... 18.03.02, 08:48
        ... ale dzięki Twojej bytności, Jurku, to nasze forum jakoś trochę zyskało.
        Pozdrawiam.
        • Gość: pretty_ Re: Co Ci powiem, to Ci powiem... IP: *.gorzow.cvx.ppp.tpnet.pl 18.03.02, 19:33
          Słuchajcie, w lesie, niedaleko mojego domu w zastraszającym tempie rośnie
          dzikie wysypisko śmieci. Gdzie to zgłosić, aby ktoś się tym zajął? W gminie?
          Nadleśnictwie? Jak podstawią kontener, to częśc sama mogę posprzątać, no ale
          starego tapczanu to już raczej nie dam rady.. Może coś poradzicie?
          Ha! A może poczekać na "Dzień Ziemi" i skierować w to miejsce młodzież
          szkolną? :)) Żartuję, oczywiście, ale już nie mogę na to patrzeć, a jakiś
          skurczybyk zasypuje przebiśniegi.
          • Gość: Marko Re: Co Ci powiem, to Ci powiem... IP: *.gorzow.sdi.tpnet.pl 18.03.02, 19:50
            Może zgłoś to do straży miejskiej ,ale nie licz na interwencję ,kilkakrotnie
            zgłaszałem im e-mailem o podobnych sprawach ,ale oni mają to w dupie wolą
            wystawiać mandaty za żle zaparkowane samochody przed urzędem miejskim.
            Prostym rozwiązaniem jest zlikwidowanie odpłatności za wywóz śmieci na lokalne
            śmietniki ,bo chyba drożej wyjdzie likwidacja dzikich wysypisk aniżeli zysk z
            wysypisk.Powiedz w jakiej Gminie masz te śmietnik a może zmobilizujemy siły.
            • j24 Re: Co Ci powiem, to Ci powiem... 18.03.02, 20:24
              Gość portalu: Marko napisał(a):

              > Może zgłoś to do straży miejskiej ,ale nie licz na interwencję ,kilkakrotnie
              > zgłaszałem im e-mailem o podobnych sprawach ,ale oni mają to w dupie wolą
              > wystawiać mandaty za żle zaparkowane samochody przed urzędem miejskim.
              > Prostym rozwiązaniem jest zlikwidowanie odpłatności za wywóz śmieci na lokalne
              > śmietniki ,bo chyba drożej wyjdzie likwidacja dzikich wysypisk aniżeli zysk z
              > wysypisk.Powiedz w jakiej Gminie masz te śmietnik a może zmobilizujemy siły.

              Dobra ! - Pretty_, Marco, gdzie można się wpisać do tego klubu ?
              Przyjadę ze swoją dzieciarnią, pomożemy.
              Potem sobie kiełbaskę na ognisku przypieczemy i będzie git ! (może jakiegoś
              brudasa przy okazji złapiemy, i na stos z nim, albo chociaż zbijemy mu lampę
              w samochodzie !)

              Słowo agenta. Rzuć Pretty hasłem, przyjadę, pomogę !
              • borys-krakow Re: Co Ci powiem, to Ci powiem... 18.03.02, 20:34
                j24 napisał(a):

                > Potem sobie kiełbaskę na ognisku przypieczemy i będzie git !
                Wielki post mamy.
                Ognisko z tapczana? A straż pożarna?

                > (może jakiegoś
                > brudasa przy okazji złapiemy, i umyjemy mu samochód !)
                >
                > Słowo agenta.
                • Gość: pretty_ Re: Co Ci powiem, to Ci powiem... IP: *.gorzow.cvx.ppp.tpnet.pl 19.03.02, 11:41
                  borys-krakow napisał(a):

                  > j24 napisał(a):
                  >
                  > > Potem sobie kiełbaskę na ognisku przypieczemy i będzie git !
                  > Wielki post mamy.
                  > Ognisko z tapczana? A straż pożarna?
                  Ha! Na naszym forum i strażaka mamy! :))
                  >

                • j24 Re: Co Ci powiem, to Ci powiem... 19.03.02, 11:48
                  borys-krakow napisał(a):

                  >> Potem sobie kiełbaskę na ognisku przypieczemy i będzie git !
                  > Wielki post mamy.

                  ... ale nie piątek !

                  > Ognisko z tapczana?

                  Chrustu w lesie na ognisko ful. Tapczan na wysypisko !

                  > A straż pożarna?

                  Znam komendanta :)
          • borys-krakow Re: Co Ci powiem, to Ci powiem... 18.03.02, 20:22
            Gość portalu: pretty_ napisał(a):

            > rośnie dzikie wysypisko śmieci. Gdzie to zgłosić, aby ktoś się tym zajął?
            Zająć się samemu. Ja bym strzelał bez namysłu.

            Zdecydowanie Straż Miejska. Nachalnie, molestować gości telefonami. Nie dawać
            spokoju. Grozić prasą i szefem.
            Dla świętego spokoju się tym zajmą.
            • j24 Re: Co Ci powiem, to Ci powiem... 18.03.02, 20:25
              borys-krakow napisał(a):

              > Gość portalu: pretty_ napisał(a):
              >
              > > rośnie dzikie wysypisko śmieci. Gdzie to zgłosić, aby ktoś się tym zajął?
              > Zająć się samemu. Ja bym strzelał bez namysłu.
              >
              > Zdecydowanie Straż Miejska. Nachalnie, molestować gości telefonami. Nie dawać
              > spokoju. Grozić prasą i szefem.
              > Dla świętego spokoju się tym zajmą.

              • borys-krakow Re: Co Ci powiem, to Ci powiem... 18.03.02, 20:28
                Ciekawe, co chciałeś przez to powiedzieć? Że mam czkawkę?
                • j24 Re: Co Ci powiem, to Ci powiem... 18.03.02, 20:35
                  borys-krakow napisał(a):

                  > Ciekawe, co chciałeś przez to powiedzieć? Że mam czkawkę?

                  Myszka niewygodna, co czepiasz człeka ?

                  • borys-krakow Re: Co Ci powiem, to Ci powiem... 18.03.02, 20:38
                    j24 napisał(a):

                    > Myszka niewygodna, co czepiasz człeka ?
                    Pismo mówi: trzymaj [się] swojej myszki, problemów mieć nie będziesz.

                    • j24 Teraz znowu Ty mi spsułeś taki ładny wątek :( 18.03.02, 20:43
                      borys-krakow napisał(a):

                      > j24 napisał(a):
                      >
                      > > Myszka niewygodna, co czepiasz człeka ?
                      > Pismo mówi: trzymaj [się] swojej myszki, problemów mieć nie będziesz.

                      ... ale na sampierw JEŚĆ !!!
            • j24 Re: Co Ci powiem, to Ci powiem... 18.03.02, 20:28
              borys-krakow napisał(a):

              > Nachalnie, molestować gości telefonami. Nie dawać spokoju.
              > Grozić prasą i szefem.

              Borys, ty ekstremisto ! Już po pracy ? Co na obiad przygotowałeś ?
              Co z wątkiem botfinkowym ?
              • borys-krakow Re: Co Ci powiem, to Ci powiem... 18.03.02, 20:31
                j24 napisał(a):

                > Borys, ty ekstremisto ! Już po pracy ? Co na obiad przygotowałeś ?
                Extremiści tylko strzelają. Jam człek pokoju. Gałązka oliwna...

                > Co z wątkiem botfinkowym ?
                No właśnie, co z nim?
                W pracy cały czas.
                Obiad w biegu. Knedle z czymś nieokreślonym w środku. A jutro schab z czosnkiem.
                • j24 Re: Co Ci powiem, to Ci powiem... 18.03.02, 20:39
                  borys-krakow napisał(a):

                  >> Borys, ty ekstremisto ! Już po pracy ? Co na obiad przygotowałeś ?
                  > Extremiści tylko strzelają. Jam człek pokoju. Gałązka oliwna...

                  Gołąbek pokoju, kuń ze śniechu by zszedł :)

                  >> Co z wątkiem botfinkowym ?
                  > No właśnie, co z nim?
                  > W pracy cały czas.

                  Myślałem, że tylko ja mam przejebane :( Teraz to mi raźniej, ale zaraz do dom
                  idę, obiadek se odgrzeję.

                  > Obiad w biegu. Knedle z czymś nieokreślonym w środku.
                  > A jutro schab z czosnkiem.

                  Jutro chinola ćwiczę, grzybek a'la myszka z pędami trawki (Ty się Gnomek do
                  trawki nie uśmiechaj :)
            • Gość: pretty_ Re: Co Ci powiem, to Ci powiem... IP: *.gorzow.cvx.ppp.tpnet.pl 19.03.02, 11:48
              Straż miejska swoim działaniem obejmuje przyległe do Gorzowa gminy? Mieszkam w
              Chwalęcicach, a gminą jest Kłodawa.
              A tak w ogóle, to serce mi rośnie, kiedy widzę, że są jeszcze ludzie, skłonni
              zrobić coś dla ogółu (ha! czyli m.in. dla mnie i mojego psa... :))) a nie
              tylko dla siebie.
              Kwestia ogniska, hmmm... , interesująca!
              Pozdrowienia i uściski.
              • j24 Re: Co Ci powiem, to Ci powiem... 19.03.02, 11:56
                Gość portalu: pretty_ napisał(a):

                > Straż miejska swoim działaniem obejmuje przyległe do Gorzowa gminy?
                > Mieszkam w Chwalęcicach, a gminą jest Kłodawa.

                Ja też trochę chwalęcicaninem jestem :)

                > A tak w ogóle, to serce mi rośnie, kiedy widzę, że są jeszcze ludzie, skłonni
                > zrobić coś dla ogółu (ha! czyli m.in. dla mnie i mojego psa... :))) a nie
                > tylko dla siebie.

                Ciekawe co z Robertem i Robertem 1.
                Bardzo ciekaw jestem.

                > Kwestia ogniska, hmmm... , interesująca!

                Hasło i do boju !

                >... i uściski.

                Kiedy te uściski ? (słyszycie Robertowie ?)
    • marek_p Zapraszam na spacer ulicą 30-tego Stycznia. 24.03.02, 20:48
      Spacer będzie to z serii "kiedyś uroczy zaułek, a dziś..."

      No dobra - zdecydowanie nie zapraszam Was na spacer takowy.
      Myślę, że taki spacer powinni odbyć przedstawiciele władz miasta.

      Panie Prezydencie, gumowce jednorazowego użytku potrzebne będą...
      ... idąc od strony Mieszka I usłyszeć możecie uroczy dźwięk kurantów
      z Białego Kościółka.
      Żeby tylko te piękne, rozanielające dźwięki nie uśpiły Waszej czujności.

      Wchodzicie w strefę cienia, gdzie wiatr tradycyjne opakowania papierowe traktuje
      pospołu z barwnymi opakowaniami po reklamowanych TV-hitach.
      Na miny po naszych czworonożnych przyjaciołach UWAGA !!! (po to te gumowce).
      Żeby patrzyć "jak idziesz" (pod nogi), musisz być wyjątkowym trawdzielem, inaczej
      wzbogacisz "atrakcje" chodnika o zawartość żołądka.
      Gumowce do kolan dają Ci ten chwilowy komfort, że nie patrzysz pod nogi.
      Na koniec wycieczki pozostaje tylko drobny problem polegający na wyciągnięciu
      z torby normalnych butów i ... zdjęciu (pozbyciu się jednorazówek - z tym
      większego problemu chyba nie ma, bo lej po bombie z poprzedniej wojny światowej,
      usytuowany 50m od pięknego nowego budynku, na rogu Kosynierów Gdyńskich, zawiera
      tak wiele różnego typu i wieku wynalazków, że nikt nie zauważy wzbogaconych psimi
      odchodami butów).
      Zmieniając buty właśnie widzimy zadbane, wzorcowo utrzymane budynki firmy Biowet,
      dalej pod górkę prowadzi droga do siedziby dwóch gorzowskich uczelni wyższych.

      Nie piszę tego, bo akurat w niedzielę mam chwilkę, by komuś "dokopać"...
      Tak sobie pomyślałem, że ktoś za utrzymanie tej uliczki pieniądze bierze
      (bezrobocie jak widać wciąż zbyt niskie), poza pieskami mieszkają tam również
      ich właściciele (mogli by zaoszczędzić na gumowcach), lej po bombie można by
      zabudować budynkiem (znaleźli się chętni, aby za mieszkania w pobliskim,
      wspomnianym wcześniej budynku zapłacić po 80 tys.)... i miasto zrobi nam się
      odrobinę bardziej przyjazne.

      Pozdrawiam
      Marek Pogorzelec
    • marek_p W poszukiwaniu wiosny 24.03.02, 22:56
      W niedzielny poranek wybrałem się na spacer po mieście.
      Tęskonota za wiosenną zielenią sprawiła, że mój wzrok na dłużej zatrzymał się
      na kwiecistym trawniku koło Słowianki.

      Więcej tam krokusów niż w Tatrzańskim Parku Narodowym :)))
      Cieszyć się czy narzekać ?
      Z jednej strony widok jest piękny, chcemy kolorowego miasta pełnego zieleni,
      z drugiej jednak przypomina się epoka malowania trawy na zielono :)
      Cebulki pewnie kosztowały nielicho... jednak zważywszy na pozostałą część mojej
      dzisiejszej wyprawy, cieszę się, że zostały posadzone.

      Z odpowiedzią "cieszyć się, czy narzekać" pozwolicie, poczekam rok jeszcze.
      Zobaczymy, ile z tych krokusów cieszyć będzie nasz wzrok na wiosnę 2003 roku ?
      Tak swoją drogą: Park Słowiański to coś więcej niż okolice kompleksu basenów.
      Przy ogrodach działkowych graniczących z parkiem od strony północno wschodniej
      jest wiele śladów po biesiadzie z cyklu "nasi tu byli".

      Coś z tym trzeba zrobić.
      Może przy okazji "Dnia Ziemi" ?
      • Gość: pretty_ śmieci w lesie IP: *.gorzow.cvx.ppp.tpnet.pl 25.03.02, 12:47
        Spotkałam na spacerze pana, który powiedział, że wystąpił do wójta gminy z
        propozycją, że sfinansuje wywóz śmieci z lasu na wysypisko i poniesie koszt
        wynajęcia kontenerów na odpady. Oczekiwał tylko, że wójt zajmie się
        zorganizowaniem ludzi do sprzątania, np. kilku bezrobotnych z terenu gminy.
        I co?????? BEZ ODZEWU.
        • Gość: Blic Re: śmieci w lesie IP: *.gorzow.sdi.tpnet.pl 25.03.02, 17:17
          Gość portalu: pretty_ napisał(a):

          > Oczekiwał tylko, że wójt zajmie się
          > zorganizowaniem ludzi do sprzątania, np. kilku bezrobotnych z terenu gminy.
          > I co?????? BEZ ODZEWU.

          Hhhe, he, a z czego miał wyskrobać dla tych bezrobotnych? Poważnie. Ludziom za
          darmo do lasu tylko po grzyby chce się chodzić.
          Co za gmina, a propos? Bo może jednak wystarczająco bogata? Jeśli tak to
          proponuję telefon do pogotowia reporterskiego Gazety.

          pzdr
          Bx
          • j24 Re: śmieci w lesie 25.03.02, 17:44
            Gość portalu: Blic napisał(a):

            > Gość portalu: pretty_ napisał(a):

            >> Oczekiwał tylko, że wójt zajmie się
            >> zorganizowaniem ludzi do sprzątania, np. kilku bezrobotnych z terenu gminy
            >> I co?????? BEZ ODZEWU.

            Jestem skłonny Ci uwierzyć :(((

            > Hhhe, he, a z czego miał wyskrobać dla tych bezrobotnych? Poważnie. Ludziom za
            > darmo do lasu tylko po grzyby chce się chodzić.

            Seriale TV, one powodują, że ludzie nie mają czasu iść dorywczo zarobić.
            Niektórzy pewnie po prostu wolą iść z agregatem na ryby, albo ukraść babulincę
            rentę :((((

            > Co za gmina, a propos? Bo może jednak wystarczająco bogata?
            > Jeśli tak to proponuję telefon do pogotowia reporterskiego Gazety.

            Granda bez dwóch zdań (że mocniej nie napiszę).
            Może po prostu trzeba jeszcze wójtowi dać suwenir ?
            Może dopiero wtedy będzie mu się chciało chcieć ?

            Ps. Moja propozycja aktualna :)
      • Gość: Blic Re: W poszukiwaniu wiosny IP: *.gorzow.sdi.tpnet.pl 25.03.02, 17:19
        marek_p napisał(a):

        > Z odpowiedzią "cieszyć się, czy narzekać" pozwolicie, poczekam rok jeszcze.
        > Zobaczymy, ile z tych krokusów cieszyć będzie nasz wzrok na wiosnę 2003 roku ?

        Na Twoim miejscu zadałbym sobie pytanie: "Ile z tych krokusów cieszyć będzie nasz
        wzrok w kwietniu 2002?"
        Trochę za biedne mamy społeczeństwo żeby im tak krokusy pod nos bezkarnie
        podstawiać. :)

        pzdr
        Bx
        • j24 Re: W poszukiwaniu wiosny 25.03.02, 17:48
          Gość portalu: Blic napisał(a):

          > Na Twoim miejscu zadałbym sobie pytanie: "Ile z tych krokusów cieszyć będzie
          > nasz wzrok w kwietniu 2002?"
          > Trochę za biedne mamy społeczeństwo żeby im tak krokusy pod nos bezkarnie
          > podstawiać. :)

          Na razie, odpukać, przejawów dewastacji brak. Przejedź się w wolnej chwili,
          zobacz. Szczególnie ładnie jest na wysepce przy skrzyżowaniu z Kosynierów
          Gdyńskich, ale dalej między drzewami polanka też jest imponująca.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka