blic 26.11.12, 21:33 Skoro ma być za publiczny pieniądz, to zakładam, że szerokopasmowiec będzie za darmo, panie minister? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: mmmmmm000 Re: Cyfrowa Polska według ministra Boniego IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.11.12, 12:25 Autobusy miejskie też są kupowane za unijną kasę i nie są za darmo. Podobnie z resztą jak drogi krajowe (VIATOLL). Więc i ten Interent nie będzie za darmo. To tak na marginesie... Żeby cyfryzacja mogła ruszyć pełną parą, trzeba najpierw przeorganizować administrację. Bo np. jaki jest sens zaprzestania prowadzenia Gminnych Rejestrów Działalności Gospodarczej i zastępowania jej Centralną Ewidencją i Informacją o Działalności Gospodarczej, jeśli dokładnie te same dane zbiera U.Stat. w REGON, a potem jeszcze US? Przecież to może być jeden rejestr z odpowiednimi uprawnieniami (mniej już bardziej ograniczonymi) dla wielu różnych instytucji. Generalnie wystarczył by jeden wielki rejestr ewidencji ludności, w którym znajdowały by się wszystkie informacje o obywatelu. No oczywiście bez sfery prywatnej!! Rejestr, z którego by mogło kompletnie wszystko wynikać, i w którym wszystkie informacje by się ze sobą wiązały. Wszystkie dane byłyby widoczne dla osoby, której by one dotyczyły. Natomiast poszczególne części rejestru tylko dla poszczególnych urzędów. Czyli np. osoba (obywatel) wchodzi do systemu i zaznacza w swoich danych, że jest osobą prowadzącą działalność gospodarczą. W tym momencie jej dane są widoczne dla ZUS, US i U.Stat (REGON). Zaznacza "płatnik VAT" i w tym momencie jego NIP jest przez US widziany w bazie jako płatnik tego podatku. Ale też w drugą stronę. Jeśli osoba zakupi jakąś nieruchomość, to informacja o tym fakcie (od Sądu - z Ksiąg Wieczystych) trafi automatycznie do bazy i stanie się widoczna dla Urzędu Gminy, który też automatycznie naliczy podatek od nieruchomości. Problemem przestaje być miejsce zamieszkania i wysyłanie jakichkolwiek pism. Każdy obywatel w dowolnym miejscu (również w budynkach urzędów z komputerów z bezpłatnym dostępem do Internetu) mógłby sam sprawdzić co się wokół niego dzieje i jakie urzędy akurat nad nim "pracują". Do tego potrzebny by był osobisty podpis elektroniczny. Same PIN-y i hasła dostępu to jednak za mało. Można pójść dalej. Pomiędzy firmami można by było przesyłać za pośrednictwem tej bazy faktury i rozliczenia finansowe w połączeniu z bankami. Oczywiście każdy z "uczestników" tej wymiany informacji miałby do danych ograniczony dostęp. Ale za to pewność, że jakiś "podmiot" jest faktycznie zarejestrowany jako przedsiębiorca i jest lub nie płatnikiem VAT. Dokumenty takie mogłyby być nawet automatycznie księgowane i o jakichkolwiek deklaracjach podatkowych można by zapomnieć, bo mogłyby zostać wygenerowane automatycznie. Nawet z automatu można rozliczać PIT roczny ze wszelkimi ulgami ponieważ np. informacja o małoletnich dzieciach na utrzymaniu też byłaby widoczna w bazie i system automatycznie uwzględnił by te dzieci przy wyliczaniu podatku. Każde zatrudnienie gdyby było w bazie odnotowane, automatycznie ciągnęło by za sobą informacje do ZUS o odprowadzeniu składe, a dalej do NFZ o ubezpieczeniu. Te dane z kolei czytał by szpital czy lekarz rodzinny i skończyło by się utrapienie z wynalazkami typu RMUA. Tak wiem - to wszystko wygląda na totalną inwigilację obywatela. Wszystkie dane w jednym miejscu... Ale to tylko pozory. Jeśli ktokolwiek zechce, poświęci najwyżej tydzień na znalezienie wszystkich tych wyżej wymienionych informacji na temat dowolnego obywatela. One po prostu są jawne, a nawet jeśli poufne, to w urzędach też pracują tylko ludzie. Jeśli się komuś wydaje, że wokół jego osoby się nic nie dzieje, to jest w błędzie. Jego dane osobowe i wszelka wiedza podzielona na "departamenty" jest w ciągłym obiegu. Problemem jest właśnie to, że obywatele - ci, których te dane dotyczą - nie mają nawet do nich dostępu. W przypadku jednej głównej centralnej bazy, każdy miałby prawo zobaczyć kto i w jakiej dotyczącej go sprawie akurat proceduje. I powtarzam. Wszystko jest kwestią uprawnień do bazy. Dostęp powinny mieć wyłącznie osoby uprawnione czyli np. ZUS tylko do kwestii w ramach jego działalności. Każda wizyta, każda zmiana danych, przeglądanie może być z powodzeniem odnotowywane w bazie i każdy właściciel takiego "profilu" miałby też wgląd w listę odwiedzających go instytucji i osób nawet z nazwiska! (po kluczu podpisu elektronicznego). Taka cyfryzacja przyspieszyłaby naszą administrację o lata świetlne. Wszystko działo by się nie za miesiąc, za tydzień, ale po prostu JUŻ, od razu, od ręki. Aż strach pomyśleć ilu urzędników okazałoby się po prostu niepotrzebnych... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hiro cyfryzacja zus-u kosztowała 3 miliardy-już IP: *.gorzow.mm.pl 27.11.12, 13:33 budowa jakiegoś gawrona tez prawie miliard..............a jeszcze nie pływa. :-))) co się telewizją martwisz? > Generalnie wystarczył by jeden wielki rejestr ewidencji ludności, w którym znaj > dowały by się wszystkie informacje o obywatelu. jajcarz:-)))) wycieki z abw wycieki z sądów wycieki z ministerstw wycieki z urzędów wycieki z watykanu wycieki z cia wycieki z fbi wycieki z naszej klasy i wycieki co jest najstraszniejsze z fejsa!!! tak nie może być:-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mmmmmm000 Re: cyfryzacja zus-u kosztowała 3 miliardy-już IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.11.12, 13:43 Wycieki były, są i będą... Ale jeśli dane będą przechowywane w wersji elektronicznej, to dużo łatwiej skontrolować jego źródło. Bazy danych mają to do siebie, że rejestrują "akcję" czyli logowanie każdego użytkownika. Widać czas logowania oraz ścieżkę dostępu. Zawężenie listy osób z dostępem do danych, podejrzanych o przeciek jest dziecinnie łatwe i bardzo szybkie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hiro Re: cyfryzacja zus-u kosztowała 3 miliardy-już IP: *.gorzow.mm.pl 27.11.12, 13:52 a ciebie naprawdę poważnie traktowałem:-)czasami dokuczam ale kto jest coś wart Zawężenie listy osób z do > stępem do danych, podejrzanych o przeciek jest dziecinnie łatwe i bardzo szybki > e. taaa.......... idealista czy pijak? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mmmmmm000 Re: cyfryzacja zus-u kosztowała 3 miliardy-już IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.11.12, 14:37 Hm. Ja po prostu już kilka lat temu tworzyłem bazy SQL-owe, tudzież ORACLE-owe gdzie info o "autorze" wszelkich dokonanych zmian tudzież o logowaniach to absolutny standard. Dzisiaj jak ci urzędnik zostawi na biurku papiery, bo sierota "nie zdąży" ich sprzątnąć, a w praktyce po prostu mu się nie chce, to potem nawet sprzątaczka podczas przerwy śniadaniowej (właściwie "kolacyjnej") wgląd w to i owo bardziej czy mniej świadomie ma! Z resztą pierwsze próby już są. Teoretycznie zmiany w rejestrze działalności gospodarczej może wprowadzić każdy - nawet ty sam. Warunek - musisz mieć certyfikowany dostęp, który po prostu trzeba uzyskać. Po co? By można było zidentyfikować kto dokonał zmian w bazie. Jeśli więc ktoś ci zmieni np. zakres działalności gospodarczej, to wystarczy zerknąć kto się w tym czasie logował i kto zmianę wprowadził, ewentualnie podpisał. Pełna identyfikacja. A jeśli zrobi to ktoś w twoim imieniu, to już twój problem. Nie trzeba było udostępniać nikomu klucza (karty z kluczem) i hasła. :) Co ważne. Z baz SQL-owych nie da się danych usunąć. Rekordy są jedynie ukrywane. Jest więc w nich cała historia dokonywanych zmian. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hiro jechać dalej? IP: *.gorzow.mm.pl 27.11.12, 14:46 ty naprawdę albo jesteś aż tak głupi albo taki jajcarz: www.tvn24.pl/wiadomosci-z-kraju,3/wyciekly-dane-polskiego-msz-m-in-o-wspieraniu-opozycji-na-bialorusi,284603.html wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114883,11243866,Do_sieci_wyciekly_dane_studentow_ze_Szczecina.html nt.interia.pl/internet/news-wyciekly-dane-40-tysiecy-kart-kredytowych,nId,694175 www.wykop.pl/link/1053203/wyciekly-dane-miliona-uzytkownikow-youporn/ www.pcworld.pl/news/384675/Blizzard.zaatakowany.Wyciekly.dane.wlascicieli.kont.Battlenet.html Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mmmmmm000 Re: jechać dalej? IP: *.net.pbthawe.eu 27.11.12, 16:24 ale niby czego to dowodzi??? Facet, który sprzedał dane do weekileaks nie wiem czy wiesz, ale siedzi. Namierzyli go bardzo szybko. Uważasz, że np. dokumenty "zamknięte" w urzędniczej szafie na klucz pasujący do miliona innych zamków w tym samym urzędzie są bardziej bezpieczne??? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hiro Re: jechać dalej? IP: *.gorzow.mm.pl 27.11.12, 17:20 guantanoamo przyjmie wszystkich baranie!na takiej obcej ci stacji z nazwy planete był niezły dokument :DOKTRYNA SZOKU POOGLĄDAJ I PISZ! PISZ JAK NAJWIĘCEJ:-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hiro > ale niby czego to dowodzi??? IP: *.gorzow.mm.pl 27.11.12, 17:30 a tego ,że nie zauważyłeś palancie zniknięcia TRZECH MILIARDÓW! błaźnie! najmocniej jak mogę przepraszam za błazna. ja jestem błaznem.................................:-)))))))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
mmmmmm000 Re: > ale niby czego to dowodzi??? 27.11.12, 17:47 no i??? A czy ja pisałem coś o kosztach? To, że ktoś robi przekręty (lub nie robi - nie wiem, nie wnikam), to nie znaczy, że nie należy wprowadzać informatyzacji. Choćby dlatego, że informatyzacja oznacza między innymi przejrzystość podejmowanych decyzji, może się przyczynić do zmniejszenia korupcji. Ja nie piszę o patologiach, ale o idealnym rozwiązaniu dla e-administracji. A kto i jak to ewentualnie kiedykolwiek zrobi (a co bardziej prawdopodobnie NIE zrobi), to już inna bajka. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hiro Re: > ale niby czego to dowodzi??? IP: *.gorzow.mm.pl 27.11.12, 18:02 > A czy ja pisałem coś o kosztach? ja też nie pisałem o kosztach:-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hiro Re: > ale niby czego to dowodzi??? IP: *.gorzow.mm.pl 27.11.12, 18:11 To, że ktoś robi przekręty (lub nie robi - nie wiem, nie wnikam), no właśnie:-)))))))))))))))))))))))))))))))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hiro Re: jechać dalej? IP: *.gorzow.mm.pl 27.11.12, 17:44 Namier > zyli go bardzo szybko. przepraszam zagapiłem się:-)))))))))))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hiro Re: cyfryzacja zus-u kosztowała 3 miliardy-już IP: *.gorzow.mm.pl 27.11.12, 14:54 poopowiadaj więcej o eskuelowych bazach.......... wikileaks.org/ jakbyś czegoś nie zrozumiał to pytaj:-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hiro Re: Cyfrowa Polska według ministra Boniego IP: *.gorzow.mm.pl 27.11.12, 13:49 a darmo? wiesz co bym napisał.........? ale za pana ministra dzięki! nie prowokuj bo włożę krawat:-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bernard Beda komputery i beda...papiery IP: *.net.albertacom.com 27.11.12, 19:06 Hey, Polska jest "miliony lat" za...wiekiem "cyfrowym' wiec bardzo dobrze sie dzieje ze po gazie w tej dziedzinie uderza... Jednak chcialbym uprzedzic nierozsadnych maniakow, ze cyffrowa technologia nie wyeleminuje papieru... Nie wiem czy to tysiace lat obcowania czlowieka z "papierem" i zakodowana w mozgach potrzeba "twardej kopii"czy po prostu brak zaufania do technologii... Faktem jest, ze tu gdzie mieszkam (tysiac lat do przodu w tej dziedzinie w porownaniu do Polski) cigle sie drukuje i kopiuje... Jesli nawet zalatwiasz cos z uzyciem komputerow i internetu w jakiejs instytucji to dostajesz na koncu zapytanie|: czy zyczysz sobie "wersji drukowanej" ktora z ochota i natychmiast przesla.... :):):):):):) I to sa jaja Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mmmmmm000 Re: Beda komputery i beda...papiery IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.11.12, 10:09 To jest już trochę inny problem. Ja mam takich znajomych, co sobie nawet maile muszą wydrukować, bo nie wiedzieć czemu, jakoś na ekranie nie potrafią ich przeczytać... Jest cała chmara urzędasów, którzy sobie nawet nie wyobrażają braku pism, a co ważniejsze... pieczątek na tych pismach! Pieczątka jest wręcz nieodzownym elementem biurokracji. Kiedy jakiś czas temu rozmawiałem o cyfryzacji z jednym z urzędników, jedyne co go zainteresowało, to "w jaki sposób on tam przystawi pieczątkę". Dla niego jakiś tam podpis elektroniczny na karcie chipowej zupełnie nic nie znaczy. Najlepszym przykładem są druki ZUS (RMUA), których się z Płatnika po prostu nie da wydrukować bez wcześniejszego wysłania do ZUS druków rozliczeniowych. Czyli sam fakt możliwości wydrukowania tego potwierdzenia ubezpieczenia oznacza, że rozliczenie miesięczne zostało przez pracodawcę przesłane. A mimo to zaleca się postawienie na tym druku pieczątki firmowej. Można sobie więc wyobrazić, że każdy wynik procedowania za pośrednictwem e-urzędu i tak na końcu zostanie wydrukowany i z satysfakcją skrupulatnie opieczętowany przez pana urzędnika... :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hiro Re: Beda komputery i beda...papiery IP: *.gorzow.mm.pl 28.11.12, 17:29 > Ja mam takich znajomych, co sobie nawet maile muszą wydrukować, bo nie wiedzieć > czemu, jakoś na ekranie nie potrafią ich przeczytać... może za długie maile do nich wysyłasz:-)))))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bernrd Re: Beda komputery i beda...papiery IP: *.net.albertacom.com 29.11.12, 02:57 Hey mmmm Najslabszym czynnikiem postepu techlologicznego byl, jest i bedzie....czlowiek... A scislej jego niechec (strach przed... ) do zmian... Byla pieczatka kiedys, jest teraz i beda jej istnienia bronic w przyszlosci.. I to sa jaja Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rachmistrz Re: tysiac lat do przodu w tej dziedzinie IP: *.icpnet.pl 18.12.12, 16:11 Ejże, policz jeszcze raz ;-P Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ele demokracja !!! Re: tysiac lat do przodu w tej dziedzinie IP: *.dynamic.chello.pl 18.12.12, 21:20 www.youtube.com/watch?v=n3-kKHUx0aA&feature=player_embedded to jest DEMOKRACJA ! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rachmistrz Re: to jest demokracja IP: *.icpnet.pl 26.12.12, 19:05 Nudny jesteś, gościu, z tym swoim spamem. Odpowiedz Link Zgłoś