marek_p
27.09.13, 08:42
Niektórzy mówią, że pora na małą depresyjkę. Orężem do walki z jesienną depresją jest światło słoneczne. Im więcej, tym lepiej.
Tym, którzy z racji pracy między murami nie mają okazji zaznać tego dobrodziejstwa zalecam dobrze oświetlone pomieszczenia, wizytę na Słowiance lub siłownię.
Jesienią staramy się zrobić to czego nie chciało nam się zrobić latem, tak więc pracy nie powinno zabraknąć.
Wątek wiosenno-letnio-jesienno-zimowy bez żeńskiego akcentu to wątek pisany niechlujnie, a na bylejakość zgody nie będzie. No więc jesienią kobiety są źródłem ciepła, do którego wędrowca ciągnie. Ulegnijmy słabościom.
Butle powinny być już gotowe do przyjęcia nowych winnych jagód. Zawartość tych butli powinna trafić do butelek i pozapełniać barki. Jesienią należy z wolna je opróżniać pamiętając, że przed nami jest jeszcze sroga pani zima. Potem będzie już tylko lepiej (Loginusie jak zaczniemy następny sezon po "kolejnym"?)