Dodaj do ulubionych

Czasami....

07.04.02, 10:02
Czasami, gdy różnorakie swk..ństwo dobrze da mi w kość, mam ochotę wyjechać
"z kraju tego, gdzie kruszynę chleba podnoszą z ziemi przez szacunek dla darów
nieba...".

Wróg ma różną postać, raz jest to "targowiczanin", innym razem "kolorowy"
(czerwono-czarny) polityk, który dochodząc do władzy wyrzuca na bruk człowieka,
który ciężką pracą zbudował pozycję "swojej" firmy lub instytucji (K-S S S E).
Różni tacy, jak "Jan II doctor", co to czerwony sztandar nad dobro wyborców
mają, sprawiają, że czasem mam ochotę zmienić klimat.

Blic, Borys i inni Drodzy Forumowicze napiszcie czy czasem nie tęskno Wam do
normalnego kraju, gdzie konstutucja ma wciąż zapisy z XIX wieku, przepisy
podatkowe zmieniają się raz na 10-lat, obok dynamicznych firm "jednodniówek",
są i takie, które odziedziczono po pradziadku, bank daje kredyt na 3%, premier
pyta podatników w co zainwestować nadwyżkę budżetową, a rząd opozycję co sądzi
na jeden, czy drugi temat.

Borys, gdybyś wyjechcał do azbestu i zarobił, czy wróciłbyś tu, bawić się
w podatkową ciuciubabkę z Belką czy Balcerkiem ?

Blic, co poza obawą przed nieznanym zatrzymuje Cię przed bliższym spotkaniem z
gospodarką totalnego liberalizmu ?

Jurek Ch., czy gdybyś jeszcze raz miał podjąć decyzję wyjechać, czy zostać,
postąpiłbyś tak samo, jak postąpiłeś ?

Czasem mam taką ochotę zostawić tu tych wszystkich co tak dbają by zrobić nam
dobrze, by sami sobie zrobili.
W pewnym sensie to sfera marzeń, bo trzeba było to zrobić zaraz po studiach,
ale skoro już trochę tam sobie marzymy, to gdzie ?
Gdzie byście wyjechali (zakładając, że gospodarze przyjęliby Was tam
z sympatią)?
Obserwuj wątek
    • Gość: Blic Re: Czasami.... IP: *.gorzow.sdi.tpnet.pl 08.04.02, 15:35
      marek_p napisał(a):

      > napiszcie czy czasem nie tęskno Wam do normalnego
      > kraju, gdzie konstutucja ma wciąż zapisy z XIX wieku, przepisy
      > podatkowe zmieniają się raz na 10-lat, obok dynamicznych firm "jednodniówek",
      > są i takie, które odziedziczono po pradziadku, bank daje kredyt na 3%, premier
      > pyta podatników w co zainwestować nadwyżkę budżetową, a rząd opozycję co sądzi
      > na jeden, czy drugi temat.

      Do tej listy dorzuciłbym jeszcze dom z basenem dla każdego obywatela po 18 roku
      życia. :)

      > Blic, co poza obawą przed nieznanym zatrzymuje Cię przed bliższym spotkaniem z
      > gospodarką totalnego liberalizmu ?

      Wolę być nauczycielem akademickim niż pomocnikiem murarza.
      Czekam na likwidację szlabanów na Odrze i od razu jadę sprawdzić czy nie
      potrzebują akademików.

      > Gdzie byście wyjechali (zakładając, że gospodarze przyjęliby Was tam
      > z sympatią)?

      Australia. Ciepło, bezstresowo.
      Zajęcie mieszane. Znaczy, praca na część etatu w mieście, do tego jakaś praca
      twórcza (np. naukowa, nie ma nic piękniejszego :)) i do tego stado 500 krów. :)

      pzdr
      Bx
      • marek_p Re: Czasami.... 08.04.02, 16:54
        Gość portalu: Blic napisał(a):

        > Australia. Ciepło, bezstresowo.
        > Zajęcie mieszane. Znaczy, praca na część etatu w mieście, do tego jakaś praca
        > twórcza (np. naukowa, nie ma nic piękniejszego :)) i do tego stado 500 krów. :)

        ... ale tam chyba owce w modzie :)
        Ciekawe jak Borys ?
        • Gość: koko Re Wyjechac IP: 217.97.234.* 08.04.02, 18:29
          do USA.Orlando,FL.
        • borys-krakow Re: Czasami.... 13.04.02, 17:26
          marek_p napisał(a):

          >> i do tego stado 500 krów. :)
          > ... ale tam chyba owce w modzie :)
          > Ciekawe jak Borys ?
          Ja tam za owieczkami nie przepadam.
          Bundz - owszem. Ale świeży. I bez przesady. No, jagnię z pieca z czosnkiem.
          Ale żeby zaraz przenieść się tam, gdzie trzeba do góry nogami chodzić...?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka