Dodaj do ulubionych

Notarialny p.o. prezydent

IP: *.ztpnet.pl 24.10.04, 17:03
To jakaś paranoja. Jak można rządzić zza krat. W przypadku aresztowania,
funkcjonariusz publiczny musi być pozbawiony takiego statusu. Skoro sąd go
aresztował to widocznie były jakieś ku temu przesłanki i dla takiego
człowieka nie ma powrotu to służby publicznej, niezależnie od tego czy będzie
winny, czy nawet zostanie niwinniony w co należy wątpić. To jest ryzyko
pełnienia takiej służby i każdy kto sie do niej pcha musi się z tym liczyć.
To jest chore, rządy w takim przypadku powinien natychmiast przejąć komisarz
wyznaczony przez premiera, który zdymisjonowałby radę, urzędników i
rozpisywał nowe wybory. Nie ma innej alternatywy. Tego żądają wyborcy!!!
Obserwuj wątek
    • Gość: oburzony ...do czasu opuszczenia aresztu...??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.10.04, 21:59
      Skąd u autora artykułu taki optymizm? Czy to pewne, że prezydent opuści areszt?
      A jak dostanie najwyższy wyrok, czyli 8 lat. Toż to 2 pełne kadencje!!!
    • Gość: Janusz Kraj wieeelkich jaj ! Zarzadzanie z wiezienia :-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.10.04, 22:16
    • Gość: Obserwator Re: Notarialny p.o. prezydent IP: *.kam.pl 25.10.04, 11:01
      Na gorzowskim portalu www.gorzów.pl ani słowa o aresztowaniu jego wysokości
      barona Jędrzejczaka.Wiadomo kto rządzi w Gorzowie HE HE
    • Gość: TuO Re: Notarialny p.o. prezydent IP: *.gorzow.mm.pl 25.10.04, 16:57
      Ma rację Wyborca!Jaki sens jest funkcjonowania dotychczasowej Rady Miasta skoro
      jest to tylko i wyłącznie maszynka do głosowania. Gdyby było inaczej,a radni
      choć odrobinę kierowali się własnym zdaniem, rozumem, obowiązującym porządkiem
      prawnym, a przede wsystkim interesem wyborców nie doszłoby do takich patologii
      w Urzędzie Miasta.A "jaki koń jest , każdy widzi"...Nie ma więc żadnego powodu,
      dla którego taka Rada, w dodatku za ciężkie pieniądze podatników miałaby nadal
      kibicować poczynaniom nieuczciwych urzędników.
    • Gość: Adamus Żeby nie było tak, jak z posłem Derech-Krzyckim... IP: 82.160.54.* 25.10.04, 17:07
      O fałszerstwach na listach wyborczych Komitetu SLD-UP szeroko pisała prasa w
      2001r. Po 2 latach jeden facet przypomniał to na łamach bezpłatnego tygodnika i
      sam zaczął mieć z tego tytułu problemy prawne. W Polsce łatwo z oskarżonego
      stać się bezczelnie oskarżycielem. A to właśnie o Jakubie Derech-Krzyckim
      rozpisywała się prasa, jako o tym, który wysyłał podziękowania do osób, które
      twierdziły, że na listy komunistów się nie wpisywały. Nie zdziwię się więc, jak
      prezydent Tadeusz J. po opuszczeniu aresztu wytoczy z oskarżenia prywatnego
      proces szczecińskim prokuratorom, sędziom i funkcjonariuszom ABW... W Polsce
      wszystko jest możliwe...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka