cheesindustry
25.02.05, 09:25
www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_050225/kraj/kraj_a_7.html
Ważą się losy prezydenta Gorzowa Tadeusza Jędrzejczaka, na którym ciążą
zarzuty prokuratorskie. W niedzielę mieszkańcy zdecydują w referendum, czy
odwołać go z funkcji.
Na kilka dni przed referendum opozycyjny klub radnych PiS chciał dostarczyć
gorzowianom 45 tys. ulotek namawiających do udziału w głosowaniu. Poczta
Polska zaczęła je kolportować wczoraj przed południem. W tym samym czasie
radni stanęli przed gorzowskim sądem. W trybie referendalnym pozwał ich
miejski SLD.
Szef Rady Miejskiej SLD poseł Jakub Derech-Krzycki domagał się zakazu
publikacji i kolportażu ulotek, bo zawierały nieprawdziwe informacje. -
Chodzi o finansowanie kampanii samorządowej SLD z pieniędzy publicznych -
tłumaczył poseł.
Sąd próbował namówić strony do ugody. Mogłoby do niej dojść, gdyby PiS usunął
sporny zapis. - To jest technicznie niemożliwe - stwierdził w sądzie radny
PiS Marek Surmacz. Zdaniem sądu klub radnych nie zdołał udowodnić, iż
kampania była finansowana z pieniędzy publicznych, i zakazał publikacji oraz
kolportażu materiałów w aktualnej formie i treści.
Decyzja o referendum w Gorzowie zapadła kilka dni po aresztowaniu prezydenta,
do którego doszło 21 października zeszłego roku. Jędrzejczak jest podejrzanym
w gorzowskiej aferze budowlanej. Prokuratura zarzuciła mu działanie na szkodę
miasta i gorzowskich firm budowlanych. Przesiedział w szczecińskim areszcie
85 dni. Wyszedł po wpłaceniu kaucji w wysokości 100 tys. zł.
Żeby referendum było ważne, zagłosować musi 30 proc. wyborców, czyli 29 tys.
775 osób. Do ostatnich wyborów samorządowych poszło mniej gorzowian. Ale
organizatorzy głosowania są optymistami. Pełnomocnik komitetu referendalnego,
radny PO Waldemar Szadny, uważa, że zagłosuje 32 proc. mieszkańców miasta. Na
podobną frekwencję liczy radna PiS Elżbieta Rafalska. - Zarzuty są na tyle
poważne, że dla gorzowian powinny być przekonujące - mówi.
Henryka Bednarska "Gazeta Lubuska"
------------------------------------------------------------------------------
--
O nadużyciach w gorzowskim SLD
"Rz" pisała wielokrotnie. W publikacji z 21 stycznia "Haracz dla SLD"
informowaliśmy o zeznaniach przedsiębiorców budowlanych, którzy twierdzą, że
w zamian za możliwość wygrywania przetargów na miejskie inwestycje opłacali
się politykom lewicy. Jedną z ważnych ról w układzie gorzowskim miał odgrywać
właśnie Tadeusz Jędrzejczak. W trybie przedreferendalnym próbował się
procesować z "Rz", ale sądy obu instancji odrzuciły jego wniosek przeciw
naszej gazecie. A.M.