Gość: kalj
IP: *.internetdsl.tpnet.pl
29.07.05, 08:29
witam
jest sezon ogorkowy wiec i ja cos napisze :)
Do smiechu raczej nic nie ma - ale taka moja obserwacja z dnia wczorajszego
jak pracuje nasza poczta, a raczej jej niektorzy pracownicy.
Poszedlem wczoraj z dzieckiem na spacer, zona weszla do budynku poczty cos
tam wyslac a ja stalem pod budynkiem, bylem swiadkiem jak pracownicy poczty
ladowali paczki do samochodow... wygladalo to tak hop siup i do wozu. kilka z
tych paczek nie trafilo w rece wrzucajacego je do samochodu i wyladowaly pod
autem, stalem i uporczywie patrzylem na tych dwoch panow liczac, ze
zreflektuja sie, iz rzucaja paczkami, nie majac pojecia tak naprawde co w
nich jest i ze sa obserwowani. Nie zrobilo to na nich wrazenia. juz teraz
wiem, dlaczego przyslane mi encyklopedie mialy pogiete rogi, jedna mocno
odbita na grzbiecie. zapomnialem nakleic na paczce naklejke "ostroznie", bo
jak sama pracownica mowi "ostroznie" lub "szklo" sprawia, ze paczka ma szanse
dojechac cala :)
pozdrawiam