kalj
12.12.05, 12:15
Nasi pływacy i trenerzy nauczyli się skutecznie trafiać z formą na
najważniejsze imprezy - uważa prezes Polskiego Związku Pływackiego Krzysztof
Usielski po mistrzostwach Europy w Trieście na krótkim basenie, gdzie
reprezentacja zdobyła jedenaście medali w tym pięć złotych.
Na ostatnie sukcesy w tej dyscyplinie sportu, zdaniem sternika polskiego
pływania, mają też wpływ nowoczesne obiekty, system współzawodnictwa krajowego
oraz grupa młodych i ambitnych trenerów.
"Polscy pływacy umiejętnie rozkładali siły, awansowali do finału z dalszych
miejsc, żeby w decydującej rozgrywce popłynąć na maksa - powiedział Krzysztof
Usielski. - Byli pewni swoich sił. W mistrzostwach Polski w Gorzowie bili
rekordy życiowe, żeby w Trieście uzyskać jeszcze lepsze wyniki. Trafiamy więc
z formą skutecznie."
Prezes Usielski podkreślił, że "zawody w Polsce odbywają się w dobrych
warunkach na nowoczesnych obiektach."
"Baseny w Ostrowcu Świętokrzyskim czy .....Gorzowie..... nie są gorsze od tego
w Trieście, no może brakuje nam niecki do rozgrzewki - powiedział prezes
Polskiego Związku Pływackiego. - Nasza młodzież nie ma już kompleksu obiektów
w czasie wyjazdów zagranicznych. Kiedyś miała, gdyż wielokrotnie o tym
słyszałem. W kraju startujemy w dobrych warunkach. Do tego stworzyliśmy cały
system współzawodnictwa, który pozwala wyłapywać najlepszych."
Ważna jest, jak podkreślił Krzysztof Usielski, "cała otoczka pływania, która
przed laty była słabym punktem."
"Mam tu na myśli opiekę medyczną i terapeutyczną. Teraz możemy być z tych
elementów zadowoleni" - dodał prezes Usielski.
Trenerem kadry jest Paweł Słomiński, a jego asystentem Piotr Woźnicki.
"Trzeba też pamiętać o kilku innych szkoleniowcach - powiedział Krzysztof
Usielski. - W Szczecinie pracuje Mirosław Droz, a z jego grupy wyszli
Katarzyna Baranowska i Przemysław Stańczyk. W Gdańsku pracuje Alojzy Ogiński,
a w Raciborzu Piotr Generalczyk. Nazwiska trenerów, którzy przyczynili się do
sukcesów polskiego pływania w ostatnich latach, można mnożyć."