Gość: ula
IP: *.krosno.sdi.tpnet.pl
03.11.02, 13:08
Jestem nietutejsza.Przywiodła mnie na gorzowskie forum ciekawość co po
wyborach Gorzowianie myślą, mówią i co zamierzają czynić w dalszej
przyszłości.Jak to się stało,że jeszcze nie tak dawno jeden z bastionów
prawicy nagle stał się tak czerwony,że widać go na drugim końcu Polski.
Przyznam,że zostałam mile zaskoczona.Przynajmniej w internecie gorzowska
Prawica nie jest taka słaba jak przy urnach.Kilku prawicowych internautów
jest na bardzo wysokim poziomie,chociaż czerwoni też są nieżle wytresowani.
Uważam,że ta zażarta pyskówka z Komuchami jest bardzo mało konstruktywna.
Kojarzy mi się z przerzucaniem gnoju z jednego miejsca na inne.Potrzeba jest
taka,że ten gnój należy wywieżć jaknajdalej,aby nie przypominał nam
beznadziejności socjalistycznego systemu.
My w Bieszczadach zamiast pyskówek z Czerwonymi skupiliśmy się na
wynalezieniu zdolnych i twóczych ludzi.Jednym z nich była wójcina Cisnej.Jej
osiągnięcia zdecydowały, że szybko zyskała uznanie i poparcie zdrowej części
społeczności lokalnej i łatwo zdobyła mandat posłanki jako kandydatka
Platformy Obywatelskiej RP.Jej dalsza praca i podobnie rozsądnych obywateli
spowodowały,że w obecnych wyborach Komuchy i inne Buraczane Towarzystwo
zostało w Bieszczadach wciśnięte w gliniastą glebę.Ten efekt już obecnie
rozprzestrzenił się na całe Pokarpacie.Dużą przeszkodą jest jednak zła
reputacja dawnego AWS-u.
Myślę,że Gorzów szybko wyzwoli się z czerwonych pęt pod warunkiem,że Prawica
zacznie jednoczyć się i skończy bezpłodną walkę z Czerwonymi.Aby tak się
stało należy szybko wyłonić zdolnego i pracowitego przywódcę i zacząć mu
pomagać oraz go promować.
Macie szansę szybko zawstydzić Kraków,bo oni to wielcy uczeni i wnioski
wyciągaja właściwe,ale z dużym opóżnieniem.